-
Posts
24949 -
Joined
Everything posted by Aga76
-
[IMG]http://i374.photobucket.com/albums/oo185/niecha7/Obraz151-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i374.photobucket.com/albums/oo185/niecha7/Obraz153-2.jpg[/IMG] [IMG]http://i374.photobucket.com/albums/oo185/niecha7/Obraz152-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i374.photobucket.com/albums/oo185/niecha7/Obraz154-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i374.photobucket.com/albums/oo185/niecha7/Obraz155-1.jpg[/IMG]
-
Kapryśka też nie wszystkich lubi :cool1: a Fionka po niej papuguje :roll:
-
U nas rano padał śnieg, ale teraz też mamy słoneczko :multi: Dosłownie jak handel mydłem, masakra :shake: Dario, tylko żebyś siły na wieczór miała :razz:
-
[quote name='Pegaza']noo Livi jest taki zadzior a Pipi lagodna jak baranek.. jest bardzo przyjacielska do ludzi i psow..:p[/quote] [COLOR=PaleTurquoise][SIZE=1]Też bym tak chciała buu moje to dwie zadziory, z tym, że Fionka bierze na przeczekanie, a Kapryśka jest jak wulkan.[/SIZE] [COLOR=Black]Tyż kce baranka[/COLOR] :loveu: [/COLOR]
-
[quote name='Pegaza']Nie, znow sie na nim znalazly i cwiczy Liv zawziecie na Pipi:-o:evil_lol: co najlepsze Pipi to odpowiada:evil_lol:[/quote] Pipi ma chyba bardziej ugodowy charakter?
-
[quote name='Pegaza'] 3 ksiezniczki maja sie dobrze jedna spi ta najwieksza a dwie sie krecą po mieszkaniu..:p[/quote] Łóżko już się znudziło? :cool3: :evil_lol:
-
[quote name='Pegaza']Zadnych szczepien..to juz jest swinstwo..moje mialy dwa odrobaczenia dwa szczepienia.. a co ma wet do wystaw:lying::mdrmed:[/quote] Zero, nic tym psom nie daje, [COLOR=PaleTurquoise]a w stadzie lepiej nabiera się odporności [/COLOR] @ biznes... Noo, że się nie zna, a gość karierę na ringu zrobi...
-
[quote name='nane'][CENTER][FONT=Courier New][COLOR=Magenta]niestety Envy już ma swojego właściciela będziesz musiała to jakoś przeżyć :-( pomożemy ci będziemy cię wspierać psychicznie i w ogóle :roll: [/COLOR][/FONT][/CENTER] [/quote] Liczę na wsparcie :cool3: :evil_lol:
-
[quote name='ewa2909']Mi tyż to ciążyło:evil_lol: Ale od czasu do czasu chiba jest to potrzebne.Przynajmniej jakiś skutek odniosło.:eviltong:[/quote] Aaa, to dobrze :cool3:
-
[quote name='ewa2909'] Kosmetyki dzisiaj mi przyszły.Będzie zbiorowa kąpiel:eviltong::eviltong::eviltong:[/quote] :evil_lol: ale będzie akcja :evil_lol:
-
Jeszcze coś opowiem, wczoraj w trakcie przygotowywania do zabiegu przyszło małżeństwo z kupionym dzień wcześniej yorkiem. Przyszli na pierwsze szczepienie. W hodowli zero szczepień, wpisane w książeczce jedno odrobaczenie, york miniaturka oczywiście, bo pani takiego tylko chciała, po rodzicach 1,80 i 2,20... Miał być ten bardziej rozbiegany i wesoły od braciszka, ale jak na razie stwierdzili, że raczej tak się nie zachowuje. Psiak 8 tygodni, kudłaty, z białą skarpetką, klapniętymi uszkami i wagą 1,50 kg, ogólnie śliczny szczeniaczek. Hodowczyni powiedziała lubi jeść warzywa i jej psom mleczaki same wypadają w 9 miesiącu życia... Noo hodowczyni ma duużo yorków. Zapłacili tysiąc złotych. Po delikatnym uświadomieniu sytuacji pan się bardzo, ale to bardzo ... zdenerwował i rzucił tekstem, że jeszcze wet będzie go prosił, żeby z jego psem na wystawy jeździć i medale zdobywać. Oby psiak był zdrowy i kochany...
-
I bardzo dobrze Ewuś, że minęły :multi:
-
[quote name='nane'][CENTER][FONT=Courier New][COLOR=Magenta]Edit: Aga i co teraz poczniesz ? :-( [/COLOR][/FONT][/CENTER] [/quote] Miłością platoniczną będę żyć :roll:
-
[quote name='nane'][CENTER][FONT=Courier New][COLOR=Magenta]bry przyszłam zobaczyć naszego rekonwalescenta :buzi: [/COLOR][/FONT] [/CENTER] [/quote] :hand: Żyjemy, chociaż wszyscy zmęczeni :cool1:
-
[quote name='tigrunia']:roflt: Fionka widać bardziej zdesperowana :roflt:[/quote] :evil_lol: [COLOR=PaleTurquoise]Bo z niej to jest głodomorek niezły...[/COLOR] Kapryśka obolała, to i weny brak do działania.
-
[quote name='nane'][CENTER][FONT=Courier New][COLOR=Magenta]Aga nie zakochuj się :evil_lol: bo to niebezpieczne :shake: [/COLOR][/FONT][/CENTER] [/quote] :megagrin: za późno...
-
Właśnie przesypywałam karmę do puszki i końcówka trafiła obok celu :roll: musiałam walczyć z czasem, bo w korytarzu czaiły się dwie hieny :evil_lol: Fionce udało się uprowadzić dwie kulki, Kapryśce nic.
-
[url]http://images36.fotosik.pl/69/dfa236928e039697.jpg[/url] [IMG]http://medlem.spray.se/liviatn/images/Minka%20love/wub.gif[/IMG]
-
[url]http://i592.photobucket.com/albums/tt6/fidlak1/tn_DSC_2984.jpg[/url] Jakby sobie na świat patrzył na balkonie :loveu:
-
[quote name='Kasia']Aguś czy ona teraz odczuwa jakis ból? Bidactwo malutkie :loveu: a te kubraczki maja ładny turkusowy kolor...[/quote] Troszkę ją boli (tak myślę, gdy patrzę w jaki sposób się porusza i kładzie). O właśnie tak, turkusowe, identycznie jak kolory na salach operacyjnych :evil_lol:
-
[IMG]http://i374.photobucket.com/albums/oo185/niecha7/Obraz146-2.jpg[/IMG] [IMG]http://i374.photobucket.com/albums/oo185/niecha7/Obraz147-2.jpg[/IMG] [IMG]http://i374.photobucket.com/albums/oo185/niecha7/Obraz148-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i374.photobucket.com/albums/oo185/niecha7/Obraz149-2.jpg[/IMG] [IMG]http://i374.photobucket.com/albums/oo185/niecha7/Obraz150-1.jpg[/IMG]
-
[quote name='tigrunia'] Ryba dziś na obiad bo nic innego nie było w zamrażalce :cool1:[/quote] Nie jest źle :cool1: jaka rybka?
-
Bry sobotnie :loveu: Sysko dziś widzę :evil_lol:
-
[url]http://images45.fotosik.pl/72/da1be3389bc7543dmed.jpg[/url] mokre słoneczko :loveu: Buziaki dla Kati [IMG]http://medlem.spray.se/senatn/images/C%20party/2201.gif[/IMG]
-
Dzień dobry [IMG]http://medlem.spray.se/senatn/images/V%20Slider/LSmornincoffee.gif[/IMG] Dziękujemy za kciuki i dobre słowo :Rose: Ewuś to jak - prostować? :megagrin: Wszystko poszło dobrze. Byłam obecna przy zabiegu. Chyba minęłam się z powołaniem :evil_lol: Kapryśka zasypiała mi na rękach, aż zupełnie zwiotczała i wylądowała na stole. Jak Fioneczka ostatnio zasypiała to była cichutka i spokojnie leżała na rękach, a Kapryśka odstawiła widowisko, za wszelką cenę chciała wyjść z gabinetu, po pierwszym zastrzyku głośno się żaliła i kombinowała jak zwiać, na stole też długo walczyła, twarda sztuka :grins: Sam zabieg nie był skomplikowany, ale wiadomo - zawsze jest ryzyko... Każda łapka była przywiązana linką, brzusio posmarowany, przykryty serwetą. Jedno cięcię, wyciągnięcie i odcięcie tłuszczyku, podwiązanie reszty, wepchnięcie na miejsce, założenie szwów wewnętrznych i później zszycie powłok brzusznych. Za 10 dni zdejmujemy szwy, a teraz chodzimy w ulubionym zielonym kaftanie, tym samym co kiedyś. Dostałam receptę na pyralginę w czopkach, gdyby samopoczucie było bardzo kiepskie. Nie było żadnych wymiotów. Tuż po powrocie Kapryśka jeszcze była na tyle skołowana, że się przewracała z boku na bok i siusiała pod siebie, ale po kilku godzinach lepiej się poczuła. Była na spacerku,sama zrobiła siusiu. W nocy często chodziła, nie mogła sobie znaleźć, miejsca - kładła się i dreptała na przemian, to znów siadała i się przytulała. Fionce udzieliła się atmosfera i w nocy zaczęła wymiotować... O wczesnym poranku głód zaglądnął niuńkom w oczy. Fionka ma głodówkę, a Kapryśka mimo chęci na jedzonko sama nie chce jeść, więc zabrałam karmę i teraz słucham jak mi obie miauczą...