Jump to content
Dogomania

joaaa

Members
  • Posts

    5249
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by joaaa

  1. Dostałam takie info, z prośbą, żeby wkleić i ewentualnie przekazać pani.
  2. No moje tymczasy siedzą u mnie też od października 2010r. A jak je brałam od dziewczyn z Brwinowa, to wszystkie mówiłyśmy, że powinny szybko znaleźć domy. I doopa blada, bo dwa duże, a dwa stare ....
  3. Zrobiłam zakupy na bazarku, to wstawię jeszcze jedno znalezisko. Rok 2006 - tańczące dogi ;) Feniks pół roku po zabraniu ze schroniska i Mysz:
  4. [quote name='Alla Chrzanowska']Kochana, to wstaw, proszę........ No niestety, szukam już prawie godzinę i nie mogę znaleźć. Ale jak znajdę, to wstawię. Za to znalazłam inne, obydwoje z adopcji. Poduszeczka z kotecka, czyli Myszka i Rudy:
  5. Kocham wszystkie oszronione pysie. :loveu: Mam bardzo podobne zdjęcie Feniksa i kota Misia, tak jak Alisia i kotecek. A kot wielkości głowy psiej.
  6. Zasłużone, zasłużone. ;) Można siedzieć i coś robić, albo tylko klepać. A propos pomieszczeń dla psów, to podpowiadam, że nie muszą być pełnej wysokości (jak dla człowieka), lepiej jak są niższe, bo łatwiej się ogrzewa, a pies też się bezpieczniej czuje w mniejszym pomieszczeniu. Właśnie sobie rozmawiałyśmy z Gosia przed chwilą, bo zimno jak nie powiem co.
  7. No, Alla, ja jestem pod nieustającym wrażeniem Twoich działań. :) Śliczny ten merlak.
  8. No właśnie, próbuję go utuczyć, ale jakoś bez efektu. A przydałaby mu się warstewka tłuszczu na mrozy. Ale on jakiś oporny, dostaje najwięcej karmy(i to wysokoenergetycznej) ze wszystkich psów z kojcow (nawet więcej od Dzeka, kaukaza) i nic nie przybiera. Żebym ja tak miała... :D
  9. No, niestety, chyba nie tak łatwo, ponieważ sprawa jest tak zadawniona. Ponad rok. Dr powiedział, że pewnie jakieś pokasływanie zostanie.
  10. Kasa dla Charliego pewnie dotarła, ale Anicie pies zeżarł ładowarkę do kompa, więc potwierdzi pewnie w poniedziałek, jak kupi nową. :D Byliśmy już u kardiologa i okazało się, że Charlie ma serce ok, a kaszel to niedoleczone przez wiele miesięcy zapalenie oskrzeli, jeszcze z czasów jak był na ulicy.
  11. Rambuś był wczoraj u kardiologa, bo ciotka Anita z Szydłowca powiedziała, że pojedzie z nami (jeszcze pojechał drugi staruszek, który jest u mnie w hotelu - Charlie z Szydłowcca), ale już, więc szybko umówiłam wizytę. Ciotka zafundowała paliwo, wiec baaaaaaaardzo dziekujemy! W porównaniu do poprzedniego badania nieznacznie zwiększył się lewy przedsionek, ale dr powiedział, że pomoże zwiększona dawka furosemidu i przedsionek powinien wrócić do stanu poprzedniego. Zrobiliśmy tez badania krwi i wszystko w zasadzie jest ok, w każdym razie nie ma nic, czym trzeba by było się przejmować. :) Wizyta kosztowała 186zł, więc prawie się zmieściliśmy w tej kasie, którą mam, więc nie trzeba prosić TOZu. Czyli 186 -162,57 = 23,43zł na minusie u mnie. Jutro wkleję opisy i badania. Aha, odleżyny wszystkie prawie zagojone. :lol:
  12. Ja o dziecku nic nie pisałam. ;) Chyba jesteś nieco przewrażliwiona. Zgadzam się, że nie jest to pies, który nadaje się do dzieci. Ale nie można pisać, że nie wiadomo kiedy zaatakuje, bo nie jest to prawda. On ostrzega i jasno daje do zrozumienia. Na początku pobytu u mnie atakował bez ostrzeżenia, bo tak został nauczony, że ostrzeżenie nie są respektowane, więc przechodził od razu do ataku. Teraz tak nie jest, z wyjątkiem tego nocnego ugryzienia.
  13. Po prostu Tasman to jest pies, który [U]potrzebuje wolności, niezależności i poszanowania jego terytorium[/U]. Jak ma ochotę, to przychodzi się przytulać, ale potem jak już nie chce, to pokazuje, ze nie chce. [U]Nie jest nieprzewidywalny, tylko trzeba nauczyć się rozumieć go. [/U] [U]On nie atakuje bez powodu (zresztą jak żaden pies!)[/U] i nauczył się, ostrzegać, i pokazywać, że czegoś nie lubi, czy się boi. To, że mnie ugryzł w nocy, to można było przewidzieć, bo złapałam go niespodziewanie dosyć mocno, a on głęboko spał, więc poczuł się zaatakowany. Ugryzł mnie po miesiącach niegryzienia. Na co dzień jest bardzo fajny, bardzo się wyciszył, pozwala na różne czynności dookoła siebie. Niewątpliwie, nie jest to pies przytulanka i zabawka do noszenia na rękach i nigdy nie będzie. To piesek z charakterem, trochę jak kot.
  14. Porozsyłałam go trochę. Śliczny dziadeczek, bardzo mi go szkoda. Wiem, że schronisko Kundelek ma dobre warunki, ale to schronisko... Ten opis jak leżał w wylanej wodzie.... :( Kurcze, tyle tych staruszków, dlaczego człowiek nie ma domu z gumy i kupy kasy...
  15. I tak wizytę mogę umówić dopiero w przyszłym tygodniu. Na szczęście nie ma takiego stresu, bo nic się nie dzieje, cały czas kontrolujemy serce, czasami pokasłuje, ale nic poza tym. Jak nie da się załatwić kasy, to jakoś skombinuję. MOże bazarek by zrobic, mama uzbierane rzeczy, tylko kurcze, gorzej z czasem. Wczoraj cały dzień przespał, tylko rano zjadł, a tak to cały czas śpi. W nocy też. Zaraz będę go chyba budzić do jedzenia. Na szczęście trochę przytył, więc się nie martwię, że jest za chudy. Ale to spanie mnie martwi. Poprzednich parę dni (nawet tygodni) był bardzo żwawy, szczekał na psy, uczestniczył w życiu domowym, a wczoraj tylko spał. No nic, przedtem tez już tak bywało, zobaczymy dziś. Odleżyny na łapce w zasadzie zagojone. :D Ten granufleks w paście, to cudo! EDIT Obudziłam go, dałam mu leki, zapuściłam krople do oczu i przełozyłam na druga stronę. Na razie jest rochę zaspany, ale głodny. Lekarstwa z animondą wciagnał raezem z moimi palcami, więc jest dobrze. Widocznie musiał sobie pospać. Taki dziadulek szuka pomocy, może ktoś... [URL="http://www.tinypic.pl/fms3gpf66m78"][IMG]http://files.tinypic.pl/i/00215/fms3gpf66m78_t.jpg[/IMG][/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/236393-Zanim-odejdzie-chce-być-kochanym-Pilnie-potrzebny-dom-dla-staruszka[/URL]!
  16. MOże ktoś chciałby pomóc takiemu u dziadziusiowi: :( http://www.dogomania.pl/forum/threads/236393-Zanim-odejdzie-chce-być-kochanym-Pilnie-potrzebny-dom-dla-staruszka!
  17. W sprawie Charliego jeszcze Magda musi się wypowiedzieć, prawda? Pozostałym członkom (za przeproszeniem ;) ) komisji bardzo dziękuję.
  18. Czy mogłabym prosić o pomoc dla staruszka, który nie ma osobnego wątku na dogo? Jest tylko w zbiorczym wątku Bezdomnaków Szydłowieckich : staruszek Charli [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/182189-Szydłowiec-syzyfowa-praca-prosimy-o-DT-ogłoszenia-i-pomoc-w-sterylizacjach?p=14327820#post14327820[/URL] Jest pod opieką Fundacji. Na FB: [URL]http://www.facebook.com/media/set/?set=a.330787793632111.92343.173802145997344&type=3[/URL] [URL]http://www.facebook.com/pages/Charli-staruszek-psi-emeryt-bez-prawa-do-zasiłku/323659031017785[/URL] [URL]http://www.facebook.com/media/set/?set=a.479430008768094.117792.100001032987384&type=3[/URL] Staruszek ma pewnie z 10 lat, albo więcej. Niedawno przeprowadził się do mnie do hotelu i ponieważ bardzo kaszlał, wezwałam weta. Okazało się, że musi pojechać na wizytę do kardiologa, na co fundacja nie ma pieniędzy. Wizyta kosztuje ok.150zł, plus badania krwi, pewnie ok. 80zł, nie mówiąc o kosztach dojazdu do Wwy. Chciałam prosić o maksymalną kwotę, jeżeli się zgodzicie.
  19. O mamo, jeszcze Alla wpadnie w alkoholizm! :evil_lol: Będziecie ją mieć na sumieniu i jej rodzinę!
  20. Dagmara świetnie to opisała, wg. mnie ma całkowitą rację. Gdyby ludzie mieli świadomość psiego języka, to nie dochodziło by do pogryzień i takich sytuacji jak z Samem. Ja zawsze staram się opierać na tym co widzę, dlatego muszę zobaczyć psa w danym domu, w relacjach z ludźmi, otoczenie itp. To co mówi właściciel najczęściej nieco mija się z prawdą. Nie dlatego, że człowiek świadomie konfabuluje, tylko po prostu nie zauważył pewnych rzeczy, albo nie ma świadomości, że pomiędzy nimi zachodzi istotny związek. Sam chyba rzeczywiście musi trafić do bardzo świadomego domu, albo takiego, który dostanie instrukcje obsługi. ;) A badania, to pewnie wysyłane do Idexxu:[URL="http://www.idexx.pl/animalhealth/"] http://www.idexx.pl/animalhealth/[/URL], rzeczywiście niektóre robione tam są bardziej dokładne niż robione w Polsce. My często tam wysyłamy, różnica w cenie nie jest jakoś znacząca. Ja mojego doktora namówiłam na nawiązanie współpracy z laboratorium, :p
  21. Szejkuś w bardzo dobrej formie, chyba nawet w za dobrej. ;) Taki pełny się zrobił. Ale to może zimowa sierść. Przewiduje się kolejną sesję zdjęciową, ale może słońce trochę wyjdzie.
  22. Kurcze, co się stało? no już wiem... :shake:
  23. Pewnie wizyta + badania krwi będą kosztowały ok. 200zł. Na transport jest, a może koszty będa mniejsze, bo chyba zabiorę drugiego dziadka do dra Niziołka.
×
×
  • Create New...