-
Posts
5249 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by joaaa
-
Dziadulek kaukaz z Korabiewic - za TM :(
joaaa replied to joaaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Z siusianiem już ok, zapomniałam napisać, przepraszam. No i już wiem, że nie uda mi się dziś dojechać, bo samochód będzie najwcześniej w poniedziałek. Jutro inna koleżanka będzie mogła, to pojedziemy. Mam nadzieję, że te problemy gastryczne to nic poważnego. Wiadomo, że tam nie ma żadnych przerzutów, bo Dr dokładnie obejrzał, jak go otworzył. Zresztą na usg też nic nie wyszło. Może Dżekuś też psychicznie przeżywa, że jest porzucony teraz przeze mnie. :( -
Dziadulek kaukaz z Korabiewic - za TM :(
joaaa replied to joaaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dżekuś dostał rozwolnienia, nie chce jeść ani pić. Z piciem myslę, że to nie taki problem, bo on w ogóle mało pije. Ale jeść powinien, bo jest przecież tylko na kroplówkach już tydzień... Nie wiadomo co się dzieje. A my mamy problem z samochodem i nie wiem , czy dam radę dojechać dziś do niego, bo miałam go zabrać. Chociaż jak jest problem z przewodem pokarmowym, to pani Dr mówi, że może z jednej strony lepiej, żeby jeszcze był pod obserwacją. Ale z drugiej strony, może przy mnie będzie chciał jeść. Martwię się.... -
Dziadulek kaukaz z Korabiewic - za TM :(
joaaa replied to joaaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kurcze, nie dopytałam przez to wszystko. Jutro dopytam. Bo było niedobrze, dostałam info, że zwymiotował z krwią. Nie mogłam więcej dopytać, bo pani Dr nie mogła rozmawiać i prawdę mówiąc, nastraszyła mnie nieźle. Teraz po południu była inna pani Dr i spokojnie mi wszystko wytłumaczyła. Dżekuś zwymiotował z krwią, ale nie świeżą i tylko trochę tej krwi, raczej ślady. Potem zwymiotował drugi raz, ale już bez krwi. Prawdopodobnie jest to reakcja na leki, może też jeszcze narkozę. Poza tym on od soboty jest tylko na kroplówkach. Miał dostać ranigast, samopoczucie ma dobre, więc nie musimy się tym martwić. Jeszce nie siusiał, ale mocz produkuje, czyli nerki pracują (był cewnikowany). Może to skutek znieczulenia. Rozmawiałam z moim wetem warszawskim, do którego mam zaufanie bezwzględne już od lat, to też powiedział, że tak może być. Jest jeszcze jedna rzecz, która mnie martwi, bo ma w płucach płyn, podobno krew. Nie mogli mu tego spuścić, bo nie mieli dojścia. Ale trzeba będzie obserwować, bo być może dzieje się tam coś niedobrego... -
Skubiś z Glinna już w swoim ukochanym domu!!!
joaaa replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
Macie jeszcze jedno zdjęcie: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-MH-KbxXvsT0/UO_ycVAQYeI/AAAAAAAABVo/XPHQOybRmZA/s512/16586_505752259469202_320099384_n.jpg[/IMG] i jeszcze :) [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-IEYWjvDF2sE/UO__1Gg8sII/AAAAAAAABWE/I0VY_efWmY8/s512/16586_505752262802535_1571490184_n.jpg[/IMG] -
Skubiś z Glinna już w swoim ukochanym domu!!!
joaaa replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
oj tam, oj tam, nic mu nie będzie... :p On jest jeszcze taki miękki, koci w ruchach. Na prawdę śliczny piesek, tylko to łysienie. Mam nadzieję, że to po pchłach, bo zapchlił mi cała kuchnię i stado kuchenne, i kota. I mnie też. ;) -
Skubiś z Glinna już w swoim ukochanym domu!!!
joaaa replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
Chyba mniej, jest pod kolano. :evil_lol: Ale pokrojowo jest bardzo podobny do MT, proporcje ciała, głowa, umaszczenie. Nie umiem tego złapać dokładnie na zdjęciu, ale chyba trochę widać. -
Skubiś z Glinna już w swoim ukochanym domu!!!
joaaa replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
[IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-JepLU0j-Ipk/UO_rXIEWbSI/AAAAAAAABVM/Q4Qd_Xx_4kk/s576/skubi1.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-Or9USe7Nb7Y/UO_rXOxnGcI/AAAAAAAABVM/D-vjHgU5KWA/s576/skubi2.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-7_x29Pi_vck/UO_rXC-UaNI/AAAAAAAABVM/rqySeCo6a6Y/s512/skubi3.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-GkMbXYEAM2c/UO_rYGcARCI/AAAAAAAABVM/pk0fIWGa1p4/s512/skubi4.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-07S_FnbiJ2E/UO_rYWte8YI/AAAAAAAABVM/AtWM6ovHSYo/s576/skubipucek.jpg[/IMG] -
Dziadulek kaukaz z Korabiewic - za TM :(
joaaa replied to joaaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dżekuś czuje się dobrze, poza tym, że nie robił siku już kilkanaście godzin. Pani dr mówiła rano, że pęcherz ma wypełniony, więc mam nadzieję, że to nie nerki. Dopóki nie załatwi się to nie można go zabrać ze szpitala. Mam dzwonić po 12, jeżeli nie będzie sikał, to musza podjąć jakieś działania. -
Skubiś z Glinna już w swoim ukochanym domu!!!
joaaa replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
[IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-4UAW4G7MEUI/UO_WdjSOy6I/AAAAAAAABUQ/bQtAEvrnirE/s512/skubi.jpg[/IMG] -
Dziadulek kaukaz z Korabiewic - za TM :(
joaaa replied to joaaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No więc rozmawiałam przed chwilą. Dżekuś czuje się dobrze, musieli mu otworzyć okno w pokoju, bo mu było za gorąco. Przed operacją robili mu rtg i okazało się, że jest płyn w płucach, nie mogli mu tego spuścić, bo nie ma dostępu. Powinien się wchłonąć. Rokowania są dobre, ale pani dr stwierdziła, że ponieważ Dżekuś jest w takim wieku, w jakim jest, to trzeba się liczyć z rożnymi sytuacjami. -
Po 5 latach w hotelach - Spajkuś znalazł dom!!!
joaaa replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
Jaki terier tybetański, ale wymyśliłaś. :evil_lol: Mówiłam, że ja mam skojarzenia z mastifem tybetańskim, tylko to taka miniaturka mastifa. -
Po 5 latach w hotelach - Spajkuś znalazł dom!!!
joaaa replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
Niedobra Kamila, żałuje Wam zdjęć Spajka! :mad: Ja wstawię kilka, a resztę właścicielka. A tak krzyczała na mnie, że nie daję jej zdjęć!!! [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-G8rJD-8RHnw/UOBM7V8SuCI/AAAAAAAABRU/YMFDJMtdeUg/s640/eniaspajkszejk3.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-ymJP_0M_YF4/UOBM9RrbKbI/AAAAAAAABRw/H9wf_UEpdS8/s640/spajkszejk4.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-mJrN9t-E5zg/UOBM9LH0ZqI/AAAAAAAABRk/7m2XrnMv1-g/s640/spajkszejk1.jpg[/IMG] -
Dziadulek kaukaz z Korabiewic - za TM :(
joaaa replied to joaaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Właśnie zadzwonił do mnie chirurg, już po operacji. Była zrobiona w ostatniej chwili, bo już guz pękł i krwawił do jamy brzusznej. Inne narządy są czyste, ale powiedział, że z reguły takie guzy bywają złośliwe, więc musimy mieć tego świadomość. Dżekuś jeszcze się nie obudził, ale wszystko jest ok. Ma zostać w szpitalu do jutra. Zadzwonię tam za jakąś godzinę, to napiszę jak się czuje. Trzeba mu dawać teraz bardzo dobrą karmę, bo ma dużą anemię. Może ktoś chciałby mu zasponsorować jakąś lepszą karmę, ja się dowiem dokładnie od lekarza jaką zaleca. :) -
Bardzo proszę o pomoc dla dziadulka Dżekusia z Korabiewic, który od roku mieszka u mnie w hotelu i jest pod opieką Fundacji "Dom Tymianka". To maleńka Fundacja, która ma dużo staruszków, a ostatni wzięła też pod opiekę 20 psów z likwidowanego przytuliska w Glinnie. Z kasą jest ciężko. Wczoraj zdiagnozowano u niego wielki guz sledziony, dzisiaj jest już operowany. Leczenie i diagnostyka to ogromne koszty, już wydaliśmy prawie 800zł, a dzisiejsza operacja i pobyt w szpitalu, to ok 1500zł (mam nadzieje, ze nie więcej). Proszę o maksymalną pomoc, jeżeli można. Tu jego wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/223161-Dziadulek-kaukaz-z-Korabiewic-WIELKI-GUZ-ŚLEDZIONY-operacja-prosimy-o-pomoc[/URL]!!!!!! [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-JJKJNQBToq4/UO50LLTj2DI/AAAAAAAABTE/hB-mKCcVKC4/s512/dzek2.jpg[/IMG] Tu więcej zdjęć: [url]http://www.facebook.com/media/set/?set=a.339883932722703.86471.100001032987384&type=3[/url]
-
Dziadulek kaukaz z Korabiewic - za TM :(
joaaa replied to joaaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wszystko było pięknie aż do nocy z soboty na niedzielę. O 4 rano wyszłam, żeby zamknąć psy, które w nocy biegają po ogrodzie i znalazłam Dżekusia leżącego koło budy. Wcale nie wstał na mój widok, potem wstał, ale przelewał się przez ręce i miał bolesny, napięty brzuch. Bałam się, że złapał babeszję, bo kilka dni wcześniej wyjęłam mu kleszcza. Zaczęłam dzwonić od naszego weta, mógł przyjechać dopiero po 7. Podał leki i powiedział, żeby pojechać zbadać krew. A tu niedziela, wszystko zamknięte... Pojechałam do kliniki całodobowej 40km od nas. Zbadali krew, babeszja nie wyszła, ale to było już 5 godzin po podaniu leku. Inne badania były dobre, z wyjątkiem poziomu erytrocytów, który był za niski. Pani dr zasugerowała zrobienie usg, żeby zobaczyć co jest w brzuchu. Usg umówiliśmy na środę, bo wcześniej nie udało się nigdzie. Dżekuś we wtorek poczuł się lepiej, był głodny, ale nie dostał nic poza kroplówkami. Wczoraj było usg, na którym okazało się, że Dżekuś ma guz na śledzionie wielkości głowy dziecka. I w dodatku może w każdej chwili pęknąć... Erytrocyty spadły o 1/3 w porównaniu do niedzieli, czyli jest krwawienie do środka guza. Na szczęście guz wygląda na operacyjny. Prezes fundacji "Dom Tymianka" podjęła natychmiastową decyzję o ratowaniu staruszka, jeżeli tylko jest szansa. Udało się umówić operację od razu i w dodatku robi ją jeden z najlepszych chirurgów w Warszawie, dr Trębacz. Przed operacją miał być przebadany kardiologicznie, ze względu na zaawansowany wiek. Operacja właśnie się zaczęła, siedzę jak na szpilkach, na razie nie dzwonią, więc jest dobrze! Wczoraj w lecznicy w Grójcu: Diagnozowanie i leczenie Dżekusia, to ogromne koszty, więc bardzo prosimy o pomoc w ratowaniu staruszka. Do tej pory poszło już prawie 800zł. A teraz operacja, pobyt w szpitalu, to koszty ok. 1500 zł. Jeżeli ktoś może pomoc, to bardzo prosimy, każdy grosik się liczy! Fundacja "Dom Tymianka" Kołaki - Kwasy 8 06-406 Opinogóra Górna konto: 52 1090 1694 0000 0001 1684 9209 -
Zazdroszczę Ci bardzo, ale z drugiej strony to uczenie wszystkiego, sikanie, gryzienie itd. ;) Ja mam kilkoro staruszków, które też sikają w domu, a trzy inne rozrabiają jak pijane zające. I jeszcze szczeniak znaleziony na polu też daje popalić (mam nadzieję, że chociaż szybko pójdzie do adopcji). Ale zazdroszczę, bardzo tęsknię za dożynką.... :(
-
O ranny, ale Ci zazdroszczę, ja się zakochałam w merlaczce, ale na szczęście była od razu zarezerwowana. Kasia mi zaproponowała, żebym wybrała inną, ale się opamiętałam i poczekam jeszcze, bo na razie nie powinnam brać kolejnego psa. Za dużo mam tymczasowiczów na utrzymaniu, a jakoś nie moga się wyadoptować, a w dodatku Feniks zaczął trochę chorować. Od śmierci mojej Myszki bardzo mi brakuje takiego prawdziwego doga, bo Feniks jest specyficzny, nie przytula się tak, nie przymila i nie ma takiego maślanego spojrzenia. Strasznie za tym tęsknię... :(
-
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
joaaa replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Super, dzięki! :) -
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
joaaa replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Przepraszam, że nie napisałam, ale pochorował mi się mój dog, a wczoraj inny staruszek. Rambuś nadal bez zmian. Szczeka-je-szczeka-siku-szczeka-koopa-szczeka- podszedł pies. ;) Odleżyn nie ma, wszystkie zagojone, tylko na łapce w jednym miejscu zaczerwienione. profilaktycznie zasmarowuję granuflexem. Żarty jest bardzo, pochłonie każdą ilość. Ale bardzo dużo śpi, pisałam już, że przesypia cały dzień i większość nocy. Prawdę mówiąc, co ma robić. Przewracam go z boku na bok, żeby nie było odleżyn. Mysiu, już prawie nie mam pieluch. Myślisz, że można by było poprosić jeszcze raz o pieluchy na wydarzeniu? Wszystko inne mam, podkładów duży zapas. -
A ja poproszę o zdjęcia tutaj. ;) Mnie się marzy taki kalendarz książkowy A4 z psami. Kiedyś proponowałam zrobienie takiego w bokserach, ale jakoś nie udało się. Może pomyślicie?
-
Jaki on jest śliczny dziaduleczek! :) Bardzo, bardzo się cieszę!!!