Jump to content
Dogomania

kacha_wawa

Members
  • Posts

    1651
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kacha_wawa

  1. [quote name='Magdarynka'][IMG]http://magdarynka.sitm.pl/dina/10.jpg[/IMG][/quote] Magdarynko, jak moja Tigra ona wygląda :) To jest też diabeł i teraz dopiero ją szkolimy, tak to każdemu było szkoda pieska, a teraz gnojówa z moim stanikiem chodzi w pysku ;)
  2. I możecie na mnie pluć, ale Tigra nigdy nie była aniołkiem, nigdy nie była grzeczna, a nigdy w życiu nawet sobie nie pomyślałam, żeby się Jej pozbyć. Sporo szczeniorów jest nadpobudliwych...
  3. [quote name='Fela']Oj, oj, trochę ten obraz za różowy na moje oko. Lara, widać, że dawno w schronie nie byłaś. Ja właśnie wróciłam z kolejnej wizyty. I znowu długo nie zapomnę - oczu wygłodniałej Skarpety i nibyOnki (obydwie matki z dziećmi), kiedy im odmówiłam kolejnej puszki z jedzeniem (pochłonęły po dwi duże puszki, nie wiem kiedy ostatni raz jadły coś, co przypomina psie jedzenie) - małych suczek z ostatniego kojca, jest ich teraz chyba z 10, po deszczu prychających i kichających, z nużeńcem, pchłami i robalami, a wśród nich jednej najmniejszej, najchudszej, najbiedniejszej - też matki z dzieckiem, która nawet bała się wyjść z dziury pod budą do swojego piszczącego dziecka - smrodu i "zapaszku" karmy, która gdzieniegdzie została, bo jest tak obrzydliwa, że nawet głodny pies jej nie chce ruszyć - przeraźliwego smutku i beznadziei w oczach wszystkich (WSZYSTKICH BEZ WYJĄTKU) psów w schronisku - i przede wszystkim - radości na mój widok (czyli na widok człowieka, który podejdzie i pogłaszcze) i rozpaczy, kiedy odchodziłam. Owszem, moim zdaniem najgorsze, co możemy Werci zrobić to oddać ją do schroniska. A zabronienie wydawania jej komukolwiek? Ech.... Laro, które to psy takie szczęsliwe w schronie były? Pamiętam wszystkie adoptowane przez nas, od pierwszego do ostatniego. I nie przypominam sobie żadnego takiego. Przecież to oczywiste, że po zmianie miejsca przeżywają stres - ale czy można to pomylić z tęsknotą za schronem? Moim zdaniem stanie się jej krzywda i to krzywda do końca życia. Powtórzę - nie tak chcemy psom pomagać, nie tak je ratować. Oddać do schroniska można zawsze, tak jak uśpić można zawsze. Ale ja wierzę, że nam pomożecie! Że istnieją takie siły na Ziemi, które nie pozwolą Werci wrócić do schronu. Wyrzucić jej jak śmieć, niepotrzebny przedmiot, zepsutą zabawkę. Czy to jej wina, że nikt jej nie wychował? [B][SIZE=3]LUDZIE POMOCY, TRZEBA TAK NIEWIELE[/SIZE][/B] (choćby trochę pieniezy na hotel, no litości, czy to dużo? [SIZE=1]ja przy jednej wizycie w schronisku zostawiam 100-150 zł, z których nikogo nie wyliczam, a jestem tam co tydzień i długów mam po kokardki[/SIZE]). Czy pozwolicie się nam poddać? Na pewno nie, ja jednak wierzę w Dogomaniaków. PS W tym kontekście relacja z dzisiejszego dnia w schro trochę później, może jak ochłonę będzie bardziej optymistyczna. I wierzcie mi, na pewno nie jest to psie eldorado.[/quote] To nie Werci wina :( Sama nie dam rady :( Mamuśka już jest na dogo, ale ona zanim tu trafi to trochę czasu minie :(
  4. [quote name='ronja']jest jakaś hurtownia niedaleko Was (koło pracy mojego Bartka) przy Puławskiej czterystaileś. jayo, jutro wyslę Ci na pw jak tam dojechać.[/quote] jeśli chodzi o hurtownię to naprzeciwko mojej pracy jest hurtownia zoologiczna, własciciele mnie znają i myślę, że mogłabym super rabat załatwic ;) Ale od jutra jestem na urlopie.... Mój numer jest w podpisie...
  5. [quote name='Patikujek_Zabrze']Tak się zdjęć wszyscy domagają a jak zdjecia są to cioteczek brak:([/quote] Jestem, jestem , w tej chwili nie mogę inaczej pomóc jak podnosić wątek...
  6. [quote name='ronja']Leos jak to szczeniak lubi się bawić, ale u Agaty jest z jej bokserem, też Leonem. Mały Leoś w dużym jest zakochany po uszy i zapatrzony jak w obraz.Jedyne, co, czy Twoja babcia poradzi sobie z nim na spacerze?Lepiej go nie spuszczać, bo lubi sobie odbiec, a do tego czasem skoczy do psa z warkiem:mad:[/quote] kurcze, to ciekawe jakby na Dżekusia zareagował?? z drugiej strony dostałam sms-a od Magdy z pytaniem co tam u małego, więc cały czas jestem dobrej myśli :) i jeszcze jedna sprawa, moi rodzice w końcu sobie net założyli i juz tutaj mamuśkę skierowałam, niedługo się pewnie zaloguje i jak zobaczy zaangażowanie dogomaniaków w sprawy psów to pewnie ojcu nie odpuści :evil_lol: ojciec chciał wziąć kolejnego szczeniaka owczarka podahalańskiego (bo nasza Elzunia jest podhalankiem), bo twierdzi, że to najmądrzejsza rasa. Problemem jest właśnie Elzunia, jest rozpieszczona do granic możliwości i nawet szczeniorki atakuje :( Myślę jednak, ze podwójna interwencja z mojej i mamy strony spowoduje, że jakiś psiak znajdzie sobie u nich domek, Elza słucha się tylko taty, my jesteśmy od głasków i od dawania jedzenia :evil_lol: , więc musiałby troszkę staruszek popracować nad tym naszym grubasem ;)
  7. [quote name='Lara'][B][COLOR=red]Moi Drodzy, goracy APEL!!!![/COLOR][/B] [B][COLOR=red]Wercia zatruwa zycie Magdarynce i jej otoczeniu.... nie mamy co z suka zrobic, nie mamy domku, nie mamy tymczasu z ogrodem gdzie sunia moglaby sie wyzyc, nie mamy tez pomyslu jak rozwiazac klopot... Prosze o pomoc nim stanie sie nieszczescie :-([/COLOR][/B][/quote] Laro jakbym mogła to bym pomogła, niestety moja Tigra też do aniołków nie należy (esperanza się przekonała na swoim bucie i na sobie :oops: ) jedyne co teraz mogę to podnosić wątek :oops:
  8. [quote name='Maćka']Ludzie trzymajcie mocno kciukasy !!!! Odzwala sie osoba bardzo zainteresowana Misiem, mi serce zamarlo w oczekiwaniu na dalsza odpowiedz. Pan pyta sie w jakim stanie jest pies itd. gdzie dokladnie jest schronisko i czy bedzie mogl zobaczyc Misia :))))) Rany, zeby sie udalo, to dla niego ogromna szansa, nawet jesli juz dlugo nie pozyje to ma szanse na odrobine milosci, oby sie udalo., ja sie o to modle.[/quote] trzymam kciukasy :happy1: za Miśka :) i chyba zaraz z radości się upiję, młode małżeństwo przyjechało dzisiaj do mnie i oddało mi moją torebkę, fakt, ze wszystko mokre, bo wyłowili ją z zalewu Zegrzyńskiego, ale mam swoje dokumenty, karty do bankomatu, nawet troszkę gotówki w portfelu zostało :) A co do Leonka to jak domek u Madzi nie wypali (ale w to wątpię ;) ) to być może moja babcia byłaby zainteresowana tymczasem ;) Czego się nie robi dla ukochanej wnusi ;) Tylko pytanie, czy maluch nie zadręczyłby jej 7-letniego Dżekusia????
  9. Marzenko, przepraszam, że tak motam, ale dzisiaj stało się coś co sprawiło, że uwierzyłam w ludzi :) Przyszło do mnie młode małżeństwo z moją torebką :) Fakt, że torebka była przemoczona (wyłowili ją z Zalewu Zegrzyńskiego), ale wszystko w niej było :loveu: Zniknęło tylko troszkę kasy, ale dokumenty i karty do bankomatu nie ruszone :) Teraz wszystko się suszy :) Z telefonu raczej nie będzie pożytku, ale karta sim jest nieuszkodzona i znowu mam swój stary numer: 603-647-237. Marzenko, proszę Cię, zmień znowu aukcję :oops: I poproś o kontakt Pani ze Szczytna i Pani Olgi z warszawskiego Bemowa, ich numery miałam wpisane w pamięć telefonu i już ich raczej nie odzyskam :( Sprawa bardzo pilna, mamy coraz mniej czasu :(
  10. Mogłabym zgłosić interwencję do SDZ, ale wiadomo jak SDZ dogaduje się z psim losem :( Być może dla dobra zwierzaka zapomną na chwilę o konflikcie???? (chociaż w to wątpię :( ) Jak uważacie, czy to byłby dobry pomysł??
  11. [quote name='Magdarynka']Chojrak na Allegro: [URL="http://www.allegro.pl/show_item.php?item=119585479"]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=119585479[/URL][/quote] Magdarynko, dzięki :):):) :loveu:
  12. [quote name='ronja']no to trzymam kciuki za dobre wieści:happy1:[/quote] A jak nie Madzia to znam jeszcze jedną osóbkę :)
  13. [quote name='KropkaKropka']Chojraczku allegro by Ci się przydało... Która miła ciocia wystawi :roll: ?[/quote] A poczekacie chwilkę???? :cool3: Ja jestem nieudaczna,ale jest jedna fajna Cioteczka :)
  14. [quote name='ronja']o rany :klacz: :ices_bla:[/quote] Nio, o rany :) Jutro z Magdą się kontaktuję i myślę, że będzie ok :)
  15. Cioteczki, jeszcze nie skaczcie z radości, żeby nie zapeszać, ale Leoś się spodobał :)
  16. [quote name='Masza4']Angielka cichutko gaśnie....[/quote] Za przeproszeniem k..., nie pozwólmy na to :( Czy w Lublinie nie ma jakiegoś domku tymczasowego???? Ręce mi opadają :(
  17. [quote name='malagos']Ulaa, jesteś niesamowita! Czy Ty rzeczywiscie istniejesz, czy to tylko jakaś piekna:loveu: bajka?! Ronja, zuch z Ciebie dziewczyna! "Twoja" Sombra wygrała los na loterii, ale gdyby nie Ty....kochana jesteś....:oops:[/quote] Malagos, a co Ty na to, żeby Ronja swój pomnik w Wawce miała i oczywiście wszystkie cioteczki, które pomagają ostrowskim psiakom?? ;) Ja bym chętnie coś takiego zrobiła :):):)
  18. właściciel przedłużył mi łaskawie czas na szukanie domu... naprawdę nie mogę wziąć (albo wziąść) Jej do siebie, bo grozi mi piwnica :( Proszę o pomoc, numer tymczasowy milczy jak zaklęty :(
  19. jak narazie cisza :( Kurcze, boję się... Ale pocieszam się tym, że być może przyszli Państwo mają dostęp do netu tylko w pracy :)
  20. [quote name='la_pegaza']zmieniłam, oby tam zajrzały :roll:[/quote] Wielkie dzięki :loveu: Jak naprawdę im zależy na Bertusi to się odezwą :) A ja na to liczę :)
  21. La_pegaza, mój nowy tymczasowy numer to: 669-320-493. Błagam zmień numer na aukcji i poproś o kontakt Pani ze Szczytna i Pani Olgi z Bemowa... Ich numery miałam w utraconym telefonie :(
  22. [quote name='ronja']oby poskutkowało:roll: , bo inaczej to ja sama nie wiem co z Leonkiem. chyba, że złożymy się na hotelik - około 150zł potrzebne:placz:[/quote] Ronju, jeśli nie będzie innej opcji to innego wyjścia nie widzę. Tylko, że teraz u mnie tragedia z kasą... Sk... ukradli mi całą gotówkę, a na karty do bankomatu muszę poczekać około tygodnia :( Ale liczę na Madzię, napisałam jej, ze jak nie moze na stałe to może chociaż dałaby Leonkowi dom tymczasowy (potem się w Nim zakocha i będą żyli razem długo i szczęśliwie :cool3: ).
  23. Ronja, ja czekam cały czas na kontakt od Magdy, napisałam jej maila, wyciskacza łez ;) Jak coś będę wiedziała to dam Wam znać. A i jeszcze jedno, mój tymczasowy numer telefonu: 669-320-493. Mam nadzieję, że w ciągu kilku dni dostanę nową kartę ze starym numerem.
  24. [quote name='la_pegaza']kurde, po pierwsze bardzo mi przykro. niestety ja nie wiem kto ją obserwuj, wyświetla tylko ile osób. a jakiś inny numer? stacjonarny? albo rodziców, wiem, że to kłopotliwe, ale trzeba coś wymyśleć[/quote] Kurcze, telefon stacjonarny mam popsuty:( Wysłałam własnie kolegę z pracy po starter simplusa, na jakis czas musi mi to wystarczyć. Jak tylko będę miała numer to się odezwę.
×
×
  • Create New...