hmm zależy kto ma obchodzić ;) bo ja ją z reguły wystawiam na smakołyka i stoi jak widzi smaczek, wtedy można z nią zrobić wszystko, byle miała kawałek szynki przed nosem :)
(ps. nauczyłabym ją stać inaczej, ale nie wiem jak się do tego zabrać, bo ona zaraz zaczyna się wiercić, a pod łepek nie daje się złapać....)