Dziękuję Wam,
Saba to wyjątkowy pies. Była przez nas strasznie rozpieszczona. Każde wakacje spędzaliśmy razem z Nią, dzięki temu zwiedziła z nami prawie całą Europę. Wszędzie Ją ze sobą zabieraliśmy.Czy to odwiedziny u znajomych,rodziny czy święta zawsze nam towarzyszyła, bo była dla nas najważniejsza. Nigdy nikogo nie ugryzła, na nikogo nie zawarczała.Była bardzo żywym,energicznym psem. Uwielbiała się bawić, robić fikołki. Aż do momentu gdy dopadła Ją ta straszna choroba. Jeździliśmy do różnych lekarzy, ale żaden nie mógł ustalić co jej jest. Podejrzewali zapalenie gardła, nerek i zwyrodnienie kręgosłupa. Miała robione badanie krwi,moczu,prześwietlenie kręgosupa i chyba wszystkich możliwych narządów. Dopiero po tomografii komputerowej zapadł wyrok: guz mózgu. Wtedy świat się nam zawalił.
Jak trudno pisać o Tobie w czasie przeszłym...:placz: Sabuniu dlaczego nas zostawiłaś?To tak boli.Miałaś jeszcze tyle lat przed sobą. Teraz nie jesteśmy pełną rodziną. Byłaś psem idealnym. I myślę,że takiego psa już nigdy mieć nie będziemy...
Saba na działce z "siostrą cioteczną" Tiną
W domu
Ostatnie wakacje
Saba uwielbiała wyglądać przez okno
Sabuś, Kocham Cię [']