No to tak kilka refleksji po naszych pierwszych wspólnych dniach... Czarcik (nie mamy koncepcji na inne imię) najprawdopodobniej mieszkał kiedyś z kimś w domu... pcha się nam do łóżka, żebrze o domowe jedzonko(jeszcze nie robi tego zbyt nachalnie, ale to pewnie kwestia czasu), doskonale wie, że pewne sprawy załatwia się tylko na spacerku no i ogólnie sprawia wrażenie jakby kiedyś znał już takie życie ..., w nocy dużo łazikuje i przysłu****e się moim pannom... na szczęście ma zdrowy odruch i trzyma nochala minimum 2 cm od klatki (a moja największa agresorka już szykowała na niego pazury coby bronić klatki;-) ). Na początku bał się panicznie windy, ale sprawa została opanowana w ciągu 2 pierwszych dni i teraz sam mnie do niej prowadzi. Nie cierpi tylko zostawać sam w domu, dzisiaj koniecznie chciał ze mną wybrać się do pracy... Ach, jeśli chodzi o zdjęcia... to niestety jeszcze trochę musicie poczekać... (ach i bardzo przydałaby mi się na pw jakaś krótka instrukcja ich zamieszczania tutaj). Na pewno 3 pierwsze zdjątka są dostępne [URL="http://szczury.org/viewtopic.htm?t=8364&start=50"]http://szczury.org/viewtopic.htm?t=8364&start=50[/URL] tak w pod koniec stronki, tylko mam wrażenie, że coby je obejrzeć trzeba się zarejestrować i zalogować ... tam też na pewno będzie dużo relacji z życia Czarcika i reszty mojej gromadki... Buziaki dla wszystkich...