Jump to content
Dogomania

zirrael

Members
  • Posts

    38
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zirrael

  1. Po pierwsze na ogół powinno się trzymać stadko jednopłciowe ( same samce albo same samiczki) wtedy nie ma problemu. Jeśli ktoś koniecznie chce mieć stadko mieszane, to wtedy samcolki trzeba wykastrować. Ewentualnie można trzymać w domu 2 stadka (w oddzielnych klatkach!!!) i oddzielnie wypuszczać na spacerki nie dopuszczając do wzajemnych kontaktów... A wracając do tematu głównego... Czarcikowi mój mąż " pożyczył swój najlepszy sweter, coby psinie nie było smutno jak jest sama w domku :lol:
  2. poszukamy ci ogonka, nie ma sprawy... a musi być z poznania, czy może być z innego miasta, gdyby był transport?? Bo ciurów w potrzebie jest aktuanie sporo...
  3. [b]Marka[/b] Oczywiście, że Twój świrek jest nieszkodliwy... A nawet jak najbardziej pożądany ;) Jeśli chodzi o wybuchy sylwestrowe, to przeżyliśmy je zamknięci w łazience wcinając smakołyki... A nowy członek stada został zaplanowany jak jeszcze o istnieniu Czarcika nie miałam pojęcia... Obiecuję, że zadzwonię i opowiem Ci wszystko, jak tylko mi się troszkę w robocie uspokoi...
  4. [LEFT]Specjalnie dla [b]Marki[/b] (coby się nie denerwowała) potwierdzam: Czarcik ma adresówkę. Na blaszce jest wygrawerowane jego imię i mój telefon i adres. Poza tym modra ma się doskonale, zdaje się, że ufa nam coraz bardziej - wczoraj przyjął pozycję: cztery łapy do góry, a ty pańciu miziaj mnie po brzuszku...:lol: [/LEFT]
  5. więcej zdjęć Czarcika i nie tylko jest tutaj [URL="http://photobucket.com/albums/c102/zirrael/"]http://photobucket.com/albums/c102/zirrael/[/URL]
  6. No więc przeżyliśmy dzielnie pierwszego kuja i oględziny u pani doktor, jazdę autobusem i dotarliśmy w gości. Najpierw Czarcik zapoznał się z ogródkiem: [IMG]http://i26.photobucket.com/albums/c102/zirrael/podobamisi.jpg[/IMG] i z upodobaniem rozgrzebywał śnieg: [IMG]http://i26.photobucket.com/albums/c102/zirrael/fajnietu.jpg[/IMG] a potem zapoznał się z nowym wujkiem (to jest moim bratem) i siedli sobie jak dwaj mężczyźni na kanapie: [IMG]http://i26.photobucket.com/albums/c102/zirrael/nowywujektejestfajny.jpg[/IMG] pogadali sobie chwilkę i: [IMG]http://i26.photobucket.com/albums/c102/zirrael/odpoczywam.jpg[/IMG] i niech ktoś spróbuje zaprzeczyć, że Czarciula jest psem kanapowym :cool3: [IMG]http://i26.photobucket.com/albums/c102/zirrael/pieskanapowy.jpg[/IMG] p.s. to fotka zrobiona jakieś 3 minutki temu...
  7. [quote name='Bodziulka']Jeśli chodzi o adresówkę, to może zrobić taką grawerowaną, jak są numerki wydawane przy rejestracji psa przez gminę, na kawałku blaszki Wasz numer, adres, imię psa itp... To chyba najtrudniej zgubić (ktoś na allegro takie robił). [/quote] Takie też robią w Arkadii i taka jest zaplanowała, tylko chwilowo Arkadia mi nie po drodze (wróciłabym do mojej kudłatej mordy jakieś 40 min. później)... Jescze tylko kombinuję, czy taką blaszkę da się przynitować do obroży... bo w wiszące kółka to ja nie bardzo wierzę (sama z takowych zgubiłam mnóstwo rzeczy)...
  8. Porządną adresówkę postaram się załatwić jutro (bo takąś tam mam, ale raczej zalicza się do tych, które łatwo zgubić). A moja pani doktor, poza psiakami specjalizuje się w szczurkach i lepiej niech tak zostanie... Za to zastrzyki robi bezboleśnie, i kocha zwierzaki. Poza tym u okulisty i tak musimy bywać przynajmniej raz w roku (przynajmniej tak mi powiedziała dr Buczek przez telefon) i na razie tego się będziemy trzymać.
  9. Czarcik przesyła gorące buziaczki wszystkim, którzy sprawili, że trafił do mnie. Jest grzeczny i przekofany. Wczoraj spokojnie wytrzymał sam w domu 9 godzin! (na całe szczęście taka sytuacja może się zdarzać góra 2-3 razy w tygodniu, bo inaczej sumienie by mnie zeżarło). Mój mąż przeżył wczoraj wypad na drugi koniec miasta po świeże kropelki do oczek i nawet udało mu się wrócić do domu i nie zgubić ich po drodze ;) . Jutro idziemy na szczepienie na wszystkie możliwe choróbska do mojej zaufanej pani doktor (która już od zeszłego tygodnia doucza się w temacie choroby oczek Czarcika). A potem czeka nas wspólny sylwester w domu moich rodziców. Dla Czarcika będzie ogródek, kanapa i góra smakołyków(no i pierwsza podróż autobusem przy okazji). Na osiedlu Czarciula ma już kilku kolegów do zabawy i nie może się doczekać momentu, gdy będzie mógł z nimi swobodnie buszować po lesie. Serducho mi się kroi, ale jeszcze będzie musiał trochę wytrzymać. Mordeczka zyskuje też licznych przyjaciół wśród moich sąsiadów rozdając buziaki w windzie :lol: . A my jesteśmy z dnia na dzień coraz bardziej w nim zakochani...
  10. Nie ma sprawy, w sumie cieszę się, że ktoś to zrobi za mnie... i nadal apeluję o jakąś krótką instrukcję jak to zrobić samemu (to tak na przyszłość...)
  11. No to tak kilka refleksji po naszych pierwszych wspólnych dniach... Czarcik (nie mamy koncepcji na inne imię) najprawdopodobniej mieszkał kiedyś z kimś w domu... pcha się nam do łóżka, żebrze o domowe jedzonko(jeszcze nie robi tego zbyt nachalnie, ale to pewnie kwestia czasu), doskonale wie, że pewne sprawy załatwia się tylko na spacerku no i ogólnie sprawia wrażenie jakby kiedyś znał już takie życie ..., w nocy dużo łazikuje i przysłu****e się moim pannom... na szczęście ma zdrowy odruch i trzyma nochala minimum 2 cm od klatki (a moja największa agresorka już szykowała na niego pazury coby bronić klatki;-) ). Na początku bał się panicznie windy, ale sprawa została opanowana w ciągu 2 pierwszych dni i teraz sam mnie do niej prowadzi. Nie cierpi tylko zostawać sam w domu, dzisiaj koniecznie chciał ze mną wybrać się do pracy... Ach, jeśli chodzi o zdjęcia... to niestety jeszcze trochę musicie poczekać... (ach i bardzo przydałaby mi się na pw jakaś krótka instrukcja ich zamieszczania tutaj). Na pewno 3 pierwsze zdjątka są dostępne [URL="http://szczury.org/viewtopic.htm?t=8364&start=50"]http://szczury.org/viewtopic.htm?t=8364&start=50[/URL] tak w pod koniec stronki, tylko mam wrażenie, że coby je obejrzeć trzeba się zarejestrować i zalogować ... tam też na pewno będzie dużo relacji z życia Czarcika i reszty mojej gromadki... Buziaki dla wszystkich...
  12. szczurkami się interesuje i usiłuje dawać im buziaczki... zwłaszcza Nike, która jest chora... A więcej to może jutro, bo mam chwilowo rodzinny obiadek...
  13. [quote name='Linee']Ale super:) Oby maleństwo zostało u tych Państwa juz na zawsze:):laola::smilecol:[/QUOTE] Oczywiście, że Czarcik zostanie z nami już na zawsze, na dobre i złe... jest przekochanym piesem, grzecznym i przytulaśnym... Oczka już dzisiaj są lepsze... I nie ma żadnych problemów z zakraplaniem - żółty serek wart jest wielu poświęceń.;-)
×
×
  • Create New...