Jump to content
Dogomania

wiewiora1

Members
  • Posts

    2877
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wiewiora1

  1. dziekuje dziewczyny za opieke wirtualna nad Bratankiem. Trzeba malego do gory windowac,oj trzeba,tym bardziej,ze tyle lat przesiedzial w schronie.
  2. Caly czas czekamy na wiesci.W lipcu maja ponoc przyjechac i wtedy zapadnie decyzja-biora czy nie.Poty co,trzeba Jozka traktowac jak psa,ktory szuka domu. Wielka niewiadoma.
  3. Nic jeszcze nie jest do końca pewne , ale jak wczoraj zostałam poinformowana Józek prawdopodobnie zostanie przygarnięty przez holendrów... Oby to była prawda i wszystko dobrze sie skączyło a ja spokojnie mogła pojechać na wakacje... z usmiechniętą mina... Trzymam kciuki ...Bardzo bardzo bardzo mocno... O wszystkim poinformuje... na razie myslimy o jego kastracji na jego problemy hormonalne....będzie dobrze , mam taka nadzieję.....
  4. Józek właśnie jest na plakacie ... jak i wiele innych psów... Moze cos to da choc nie wiem...
  5. Może allegro coś da.. Sądziłam , że będzie łaywiej z jego adopcją ... Jednak to nie takie łatwe z powodu jego wieku... Trzymam dalej kciuki
  6. On nie musi być psem pilnujacym. to na prawdę maskotka, wspaniały towarzysz Zapewne pojawi sie na zdjęciach robionych przez fotografa na niedzielnej imprezie. może tam poruszy czyjeś serca. Fakt na razie ma male problemy z sierścia, kąpie go i pryskam srodkami ale wydaje mi się ze to nie jest nic poważnego ... Szukamy szukamy dalej... moze ktoś go w końcu wezmie i da mu prawdziwy dom
  7. Przyznam się . że bardzo się boję z wydawaniem Józka... ostatnio był bardzo miły pan , który zachwycał się zarówno nim jak i kaukazem dośc agresywnym.... Co się okazało po wnikliwych wypytywaniach hodowców i konkretnych ludzi , mężczyzna prawdopodobnie ma w planach rozkręcenie psich walk.... Może to i plotka ale wiem ze teraz muszę wszystko dokładnie sprawdzać... Kurcze Józek to kochany pies , łagodny, posłuszny ..Dziś znowu go kąpalam bo ma lekkie przezadzenia na sierści... Oczywiście stał potulnie jak baranek ,bez kagańca, bez warknięcia... Już dawno nie spotkalam tak poslusznego , i wspaniałego psa... Może i ma swoje lata ale jest uroczy,uroczy , uroczy ... Coś mało osób go odwiedza. . ale mam nadzieję , ze sie któregoś bliskiego dnia uda... Trzymam najmocniej w świecie kciuki... Ktoś chce milusińskiego pieszczocha za kompana... on jest najwsanialszym kandydatem do tego
  8. Oj mOj Józek nie ma szczęścia... a muszę dla niego znależć dobry dobry dom... Ostatnio mam dużo psów , ktorymi muszę się zajmować , dlatego żadko zaglądam na strone Józia... Dlatego wielkie dzieki za pomoc wszystkim zaangażowanym w adopcje Jozka.... Jutro jak znajdę czas zrobie jemu nowe zdjęcia i za kilka dni powinny być nowe zdjęcia na dogo... Musze znależć jemu dom ,,, niedługo dluzszy czas nie będzie mnie w schronisku i nie będzie osoby która zajmie sie moim malym.... więc oby się udało...
  9. Jozio jest kochany a jaki wierny ,to wspaniały pies , gdybym mogła sama bym go wzieła... Na prawdę mozna przy nim robic wszystko.. ja zajmuję się psami cięzkimi , agresywnymi, dzikimi bo to lubię ... Jednak Józek nic z tego nie ma ... Na prawdę to łagodny pies i chyba wiem co mówie bo nie raz poskramiałam agresory i wiem jak one się zachowują .... Józio to miś kochany stary miś ,,,pełen jednak energi , lubi biegać , tulić się być wśród ludzi ..
  10. Fakt może być wszędzie i co najgorsze jak mówią dziewczyny, nie podejdzie do obcej osoby.. w zyciu wycierpiał dużo . to pies bardzo zmęczony życiem . małe swiatelko nadziei zobaczył dzieki dziewczynom , ktore go uratowały .. Jego wybawicielki robią teraz wszystko, żeby go odnależć.. Przeszukują duże obszary i chwytaja sie wszelkich środków , które pomoga wpaść na jaki kolwiek slad Mam nadzieje , że się znajdzie mimo mojego zyciowego pesymizmu.. Trzymam najbardziej w świecie i najmocniej kciuki .. bo on musi się znależc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  11. Nie znam dobrze tej rasy.. ale on jest specyficzny. Można go czesać ,ciągać, kąpać wszystko bez kagańca....bez obawy robie mu wszelkie zabiegi pielegnacyjne.. Nawet znajoma , która niezbyt pewnie czuje się przy psach i często i m nie ufa ,, a na dodatek jest drobnej budowy przekonała się do niego... wierzę jemu , że nie zrobi mi krzywdy.. Może ktoś kto zna sie na tej rasie bardziej mnie uświadomi w poczynaniach tych kudłaczy... Józio jednym zdaniem to puchaty dziadek... łagodny , miły i lubi się wtulać i być głaskanym oraz czesanym. Wiem może nie jest najmłodszy , ale komuś na pewno osldzi zycie
  12. biega sobie po schronisku i jest bardzo zmęczony . do towarzystwaq ma starą białą Azjatkę
  13. Jozio biega luzem po schronisku, troche z niego babiarz ale panujemy nad jego zapedami :lol: Baaaaaaaaardzo, bardzo grzeczny i lagodny jest nasz puchatek. Komu pieknego Jozia? Pomimo 10 lat jest bardzo energiczny, zywiolowy, po prostu sama slodycz :lol:
  14. musimy ja podnosic,moze akurat sie uda?
  15. niestety ae ja nie przyjade... Więc bawcie się dobrze...Jakby ktoś znał jakiegoś fajnego miłosnika Jużaków... mamy teraz swietnego starego kochanego i nim sie zajmuję....Własnie dziś go wrzuciłam na dogo...ale niestety jeszcze bez zdjęć..
  16. Józio- tak nazywa się pies rasy Jużak zamieszkujący Gdyńskie schronisko dla bezdomnych zwierząt.Jest bardzo łagodny i skory do pieszczot, silnie zbudowany o sympatycznej mordce. Od samego początku pozwalał pracownikom na wszelkie zabiegi pielęgnacyjne. Jest to pies bardzo posłuszny i nie przejawiający żadnych oznak agresji... Kiedyś,był ślicznym, małym szczeniaczkiem. Takiemu łatwo o dom. I tak też się stało. Na pewno miał kiedyś kochającą rodzinę i pełną michę. Jednak los chciał innaczej. Z niewiadomych przyczyn Józio trafił do schroniska. Może się znudził, może stał się jakiś wypadek, a może się zgubił...Ale nie...Gdyby się zgubił właściciel by go szukał, a tu cisza...Każdego dnia czeka..."Może to dziś dostanę drugą szansę??"Niestety...Kolejny dzień minął i nic... Pewnego dnia uśmiech zagościł na twarzy wszystkich pracowników. Okazało się, że pewna rodzina z Holandii jest w stanie go adoptować. Wszyscy odetchneli z ulgą. Jednak coś się nie powiodło...Może państwo zapomnieli? Tak więc Józio nadal czekał na dom...Mijały miesiące, aż nagle...DOM.Znalazł się dom.Niedaleko. Pan wydawał się sympatyczny, wszyscy pełni radości pożegnali się z Józkiem...Ale pech nie opuścił Józka...Wrócił do schroniska w opłakanym stanie...Po długim błąkaniu się po osiedlu...To było okropne...W schronisku szybko się nim zajeli. Dokarmili, uczesali, przemyli...W tym samym czasie pokazała się druga opcja domu.Pewna Pani z Warszawy już miała po niego jechać.Józio został wykastrowany i przygotowany do drogi...Ale Pani się nie zjawiła... Józio ma 10 lat, nadal jest bardzo urodziwym psem. Chciałby przeżyć starość u boku swojego pana/pani. Jeszcze raz poczuć to niesamowite uczucie miłości. Być dla kogoś przyjacielem. Niestety ma trudności z dogadywaniem się z samcami, więc mile widziany dom bez psów, albo z suczką, gdyż takie towarzystwo bardzo mu odpowiada. Ten cudowny pies tak wiele przeszedł...Tyle złego go spotkało...Przed nim jeszcze kawałek życia.Czy jest ktoś w stanie umilić mu ten czas? A oto i sam Józek http://img406.imageshack.us/img406/6056/jozek29is3ad.jpg
  17. no i jak ze zjazdem... własnie przezemnie odwołali parapetówkę bo powiedziałam ,zże nie mogę przyjść bo jadę do mojej Darmy...teraz muszę wiedzieć co i jak ....jest cos czy nie...Fajnie jak będzie duzo ludzi bardzo tez chciałam zeby brazowa tez była ale nici z tego... pisze strasznie bo tu wszyscy gadają mi nad głową w schronisku... Dajcie mi dzisiaj znać czy robimy 13 14 zjazd ,,, bo nie wiem czy wstrzymać sie z przekładaniem parapetówki...Jutro wejde na str to może juz będzie jakaś odpowedz... pozdrawiam ja niestety nigdy nie jestem w temacie bo nie mam jak wejść na internet
  18. Nie było mnie tu barzo dlugo...ale owszystkim byłam informowana Teraz gdy sama czytalam i oglądalam zdjęcia, łezka w oku mi się zakręciła ze szczęścia Zawsze marzyłam żeby zabrać ją choć na kilka dni w plener do naszej małej przyczepki,, żeby pokazać jej wolność,,, ale wiem że tylko bym ją tym skrzywdziła ,, nie sztuką jest pokazać a potem odebrać sztuką jest zapewnić poczucie wolności na długi czas...Teraz to ma... Cieszę się , że kilka lat temu uparłam się na nią pomimo jej warczenia i niezbyt dużej przychylności... Jednak ja na szczęscie okazałam się bardziej uparta,,,mimo że wszyscy uważali , że nie warto,,,Sama jednak Swan przyznasz , że było warto!!!!!!!!! Żałuje tylko , że wcześniej nie zajęłam się jej adopcją...jednak Brazowa pociesza mnieslowami ale wtedy nie trafila by na Swan Teraz na dniach jadę z odwiedzinami do Trola , ma wspanialych wlaścicieli ale jeszcze z większą niecierpliwością czekam na cieplusi dzień , żeby razem z Brazową odwiedzić Darmę,,,jestem ciekawa jej reakcji
  19. Darma imię wspaniałe jak jej to nie przeszkadza to mi też a nawet się bardzo podoba. Czarna Darma latem była zawsze kąpana i nie robiła żadnych problemów. Zeszłego lata dałam się nawet namowić na ogolenie jej . Zostawiliśmy tylko jej lwią grzywę . Ale roapaczałam i obiecałam sobie , że już nigdy nigdy nigdy . Widzę to na zdjęciach , widzę ona sie po prostu uśmiech jak za dawnych czasow. Wobec tego jest jej bardzo bardzo dobrze, czuje się swobodnie a co najważniejsze pokochała cie i zaufała. Ja to widzę i jestem z tego bardzo bardzo zadowolona. Właśnie tego dla niej chciałam. Co do Trola to już znalazł wspaniałych wspaniałych włascicieli. Na dniach pewnie razem z Brazową go odwiedzimy. Trol będzie chadzał ze swymi nowymi właścicielami do teatru. Będzie tam stałym bywalcem. Co do zdjęc to na prawdę przepraszam . nie mam jak ich wrzucić na stronkę. Ale gdy tylko będzie to możliwe to je umieszczę. A w schronisku było bardzo duże poruszenie. nawet sobie nie wyobrazacie jakie. Ale to tylko wiem Ja i Brazowa no i Bokser.... Najdziwniejsza była ta niedziela, kiedy miałam dyżur a Czarnej już nie było.. Czułam się dziwnie ale zadowolona. Pozdrawiam
  20. Jestem, jestem . W końcu znalazłam choć odrobinę czasu . Od kilku dni wiem jednak o wszelkich poczynaniach tej czarnej- czekoladowej psiny. Swan przepraszam Cie, za zaniedbaną sierść Czarnej oraz za jej ucieczkę - wiem wiem zapewniałam ,że ona się na krok od nogi nie rusza ..... a jednak pokazała na co ją stać. A co do sierści to przyznaję sie moja moja wina , nie mam nic na swoje wytłumaczenie. Co do jedzenia to Ona nie jadła dużo 2 razy mała micha i to wszystko. Kiedy chodziła ze mną na spacery nawet nie chciała rarytasków,,, szyneczek itp. Bardzo się cieszę że w końcu i Ciebi nie opuszcza już na krok. Dobrze też ,że nie dyszy itp. Najwyrażniej w domu zachowuje się całkiem inaczej. To bardzo dobrze . Bardziej się bałam , że nie zaakceptuje nowej suki w domu . bo niestety w schronie miała czasami takie zagrywki nad słabszymi a głownie upatrzyła sobie biedna Alaskę. Teraz wiesz dlaczego tak bardzo ją uwielbiam , jej po prostu nie można nie kochać. Załuję tylko , że tak pózno postarałam się o jej adopcję. Mogłam to zrobić o wiele wcześniej. Jest gotowa do relacji z innymi ludzmi , teraz już wiem. Nigdy o niej nie zapomne.!!!! eraz inne psy czekają muszę się zająć ich adopcją , oby tak samo się im udało jak i mojej tzn Twojej CZARNEJ Zdjęcia mam ale musze je troche zmienić bo na wszystkich jestes ty z nią . Pozdrawiam i na pewno wpadniemy ja odwiedzić razem z Brazową
  21. No nie .... rozpisałam się a tu nagle coś mi się skasowało no i jazda od początku. Bardzo dziękuję wszystkim za pomoc a zwłaszcza tobie SUPERGOOGA i BRAZOWA , a SWAN za dobre serce. Wiem , Ze moja mała znalazła wspaniały dom i bedzie miala jak w Raju . Swan jest Swiatna i z Czarna się będzi wspaniale dogadywać. Czrna była moim drugim psem , którego choć trochę ułożyłam... nie nie to złe slowo- po prostu dogadałyśmy sie. Swir do świra ciągnie. To najwspanialsza psina i każdy ją pokocha. Teraz kiedy ochłonę biorę się za kolejnego psa. Dogadywać się będę z Babą Jagą a wystawiać będę TROLA- dzikiego psa z lasu. Oby mi się tylko nie rozchorował i trafił do tak wspaniałego człowieka jak SWAN. Jej zapw=ewne by się spodobał . Jest duży no na pewno większy od Czarnej , długowłosy no i wygląda jak Trol
  22. Czarna wogóle nie reaguje na koty. Nawet nie chce ich powąchać. A co tam będzie się zadawać z takimi dachowcami[IMG]http://static.dogomania.pl/forum/images/icons/icon7.gif[/IMG] Czarna jest bardzo karna , pomimo że jest czasami zadziorna do innych psów to wystarczy jej jedno słowo i kończy swoja dominację do jakiegoś niezaakceptowanego psa. jednak z regóły na psy też nie zwraca uwagi, woli bowiem zadawać się z ludzmi. Jestem bardzo bardzo wdzięczna wszystkim za wszelką pomoc przy adopcji moich psów. Brazowej , Supergoga itp. Jest mi ogromnie wstyd za mój mały udział w wirtualną adopcję , ale będe szczera mało się na tym znam i mam ograniczony czas. W razie jakich kolwiek prpblemow , proszę o kierowanie pyt do brazowej. Jeszcze raz dzięki za pomoc , myślę , że razem znajdziemy im dom. Ja muszę to zrobić . bo w pewnym momencie może mnie zabraknąć w schroniskacz, a niestety nikt inny nie jest w stanie się nimi( Carna, Mona , Kleks, Trol) zając
  23. Coś Czarna nie ma szczęścia. Wiem , że znacznie latwiej byloby mi znależć kogoś dla niej gdyby była młoda . Jednak niestety czasu cofnąć nie mogę . Nadal czekamy...[IMG]http://static.dogomania.pl/forum/images/icons/icon11.gif[/IMG]
  24. Czarna gdy tylko mnie zobaczy bryka , cieszy sie , skacze. Uwielbia biegać , towarzyszyć mi w pieszych wędrowkach. Jest tak grzeczna i posłuszna ,że nawet nie musze jej przywoływac . To ona mnie pilnuje a nie ja ją. Ponad to domaga się częstego głaskania i kontaktu z człowiekiem. Ona myśli że jej jedynym domem jest tylko schronisko , ale ja wierze ,że wkrótce doswiadczy prawdziwego ciepla w prawdziwym domu. Wiem nie jednych zapewne odstrasza jej wiek. Ale ona na prawde nie jest starym , ledwo chodzacym psem . Czarna tryska energią i czeka ,czeka,czeka.....na razie potulnie wraca sama do swojego 'domu' (wybiegu)
×
×
  • Create New...