Jump to content
Dogomania

anea

Members
  • Posts

    1021
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by anea

  1. BOOOOOSHHHHH jaka to aktorka :) jej mina jej zbolaly wzrok... powluczenie nogami... bida :D tylko jak sie trzesie to mi sie jej naprawde zal robi ....
  2. [img]http://images20.fotosik.pl/197/51221e700cb9dfb4.jpg[/img] Ale wytrzeszcz :D tak apropos pileczki... toska mi coraz czesciej warczy na punke gdy ta wchodzi to naszego pokoju ;/ zabralam wszystkie kostki zabralam pileczki a ta nadal jak lezy na poslaniu to warczy :(
  3. a zeby nie byc goloslowna... :cool3: [img]http://images20.fotosik.pl/197/97bd0a384bc98f72.jpg[/img] [img]http://images22.fotosik.pl/84/049222f7945588e9.jpg[/img] [img]http://images20.fotosik.pl/197/05552d14a54bd0cb.jpg[/img] [img]http://images21.fotosik.pl/142/112f51a61b3a2054.jpg[/img] [img]http://images20.fotosik.pl/197/a76272f5d3cbf8da.jpg[/img]
  4. I po raz kolejny widac roznice miedzy Tośką a Punią ...niebo a ziemia :) Chorej Puńki nie ma... lezy n aposlaniu albo pod stolem... nie rzuca sie w oczy, to ta jej nieobecnosc jest pierwszym sygnalem ze cos sie dzieje Tośka za to... musi lezec kolo mnie, patrzy ze zbolala mina, kazdy wlosek na jej ciele pokazuje jak pies strasznie cierpi ;)nie moze sobie znalezc miejsca - wszedzi ejest nie wygodnie ciazsno twardo zimno i wogole zle... ruszac sie nie mze ale na FOTEL PROBOWALA WSKOCZYC :D teraz lezy na swojej wielkiej kanapie, przy zamknietych drzwiach balkonowych na sloneczku pod grubym kocem :D
  5. niech si enie spieszy ... :D na razie spi a boje si eze jak si e wkoncu obudzi to od razu zacznie szalec ;/
  6. za co dziekujesz?? Co to niby twoja zasluga ze model ładny ?! ;)
  7. No i wróciliśmy... Tośka przytomna...choc chyba nie do konca [img]http://images21.fotosik.pl/142/a5d5fa15a11b50b0.jpg[/img] [img]http://images22.fotosik.pl/83/c932197a82992147.jpg[/img] [img]http://images22.fotosik.pl/83/40b95206c986d894.jpg[/img] [img]http://images21.fotosik.pl/142/cf3fee03b55cf61b.jpg[/img] zbolała mina :-( [img]http://images21.fotosik.pl/142/f68ab194bb05275b.jpg[/img] [img]http://images20.fotosik.pl/196/281b92f57213690c.jpg[/img] [img]http://images20.fotosik.pl/196/fd91498feed10c19.jpg[/img]
  8. oj ale ja nadal to baaardzo przeżywam JA CI DAM PRZEZYWANIE!!!! To ja prosto od wet z toska na rekach lece zrobic zdjecie szwu zeby Ci pokazac a ty mowisz ze przezywasz i zdjec wstawic nie mozesz?!?!?!?!? Ps dzialaja wam ikonki do wstawiania zdjec albo do cytatow??? bo mi od wczoraj nie i wszystko musze recznie wpisywac :(
  9. Dobra tequila juz zdrowa wiec jakies zdjecia b sie przydaly!!!!
  10. ciemno wszędzie głucho wszędzie... chyba Wam sie zdjęcia ie podobają :placz: Ide zaprowadzic Tośke na zabieg :cool3: (troszeczkę się boję :oops: )
  11. CUDNE te drugie zdjecie :D A model na trzecim i czwartym tez niczego sobie ;)
  12. Nowych zdjęć chwilowo brak wiec wrzucam jescze fotki z przed lat :cool3: [img]http://images20.fotosik.pl/150/f48d390a50e0598d.jpg[/img] Puńka uwielbiała Arysa Arys był zakochany w Puni.. uwielbiał ją. Wariował na jej widok, w jej obronie potrafił się rzucić na inna sukę... Szaleli razem nawet wtedy gdy Puńka juz nie chciła sie bawić z innymi psami.. [img]http://images20.fotosik.pl/150/3cbe400dff06b607.jpg[/img] A tu widac jak nasze psy nie żebrzą :angryy: [img]http://images22.fotosik.pl/60/39cedd04fec834de.jpg[/img] A tak najczesciej wygladam na działce - wszedzie do okola psy :loveu: Od lewej czika - corka ciotkowej suni, Puńka i Saba - dzialkowa przybleda przygarnieta przez sasiada [img]http://images20.fotosik.pl/150/cffe3e8d3ba8a412.jpg[/img] i takie rozne... [img]http://images21.fotosik.pl/101/c6f78d17471d0c00.jpg[/img] [img]http://images22.fotosik.pl/60/4be81b8a3e4b88e3.jpg[/img] [img]http://images20.fotosik.pl/150/711369a6bc3ea10emed.jpg[/img] [img]http://images21.fotosik.pl/101/d12bb594e2ae998f.jpg[/img]
  13. Wszytsko dobrze!!! Na szczescie :D Bardzo sie o nia balam bo choroba byla zaawansowana a Puńka swoje lata ma.... ale jak sie okazalo organizm jest duzo mocniejszy niz myslalam :) A Tośke jutro sterylizujemy :) A tak wogole to strasznie dawno sie nie widzialam/ czytałam ... stesknilam si enormalnie ;) Ale słyszałam ze zapracowana jestes
  14. Bida :( Ale napewno juz zawalczyliscie i wszystko ok ... ;)
  15. No widzisz kobito ja bym moze i cos skomentowała.... ale jak zagladalm tu rano to nic nie bylo nowego a teraz patrze post ze zdjeciami z 31 :angryy: nic nie rozumiem :shake: A maleństwu fajnie futerko rowiewa sie na wietrze :evil_lol:
  16. Zaglada tylko czeka na nowe zdięcia... :) Ale dzis sie chyba nie doczekam bo padnieta strasznie jestem
  17. Tośka... była zaniepokojona... ale czywiscie na swoj sposob wiec ganiala jak szalona po mieszkaniu przez dwa dni ;)
  18. wow G RA T U L A C J E !!! I zdjecia poprosimy :D Ps: u nas juz wszyscy zdrowi :D
  19. nie wiem ;) rano po kroplowce rodzice zabrali ja na dzialke :D Ale tak powaznei to naprawde czuje sie duuuzo lepiej :)
  20. oblac by sie przydalo...a le z tego co widze to ty juz do domku ucieklas ;) psy zabiezpieczone...
  21. A teraz pozywtywny aspekt tej paskudnej sytuacji.... Zapytałam na molosach o lecznice i sie zaczeło...:razz: JEstem niesamowicie pozytywnie zaskoczona i podbudowana tym co mnie spotkało :loveu: Nie mam doga, na molosach rzadko sie udzielam - raczej czytam nie piszę, a zostałam zasypana propozycjami pomocy :multi: Pieniadze transport KREW i wszystko inne czego bym mogła potrzebowac... jak to czytałam ta uwierzyłam że musi sie udac, że Puńka wyzdrowieje:D Najbardziej niesamowite było to ze z tych wszystkich osob ktore oferowaly swoja pomoc znam osobiscie jakies 5% :thumbs: reszte tylko wirtualnie, albo nawet i to nie, do tego prawie nikt nie zna Puńki (wszedzie chodzę tylo z Tośką) Nie jestem w stanie podziękowac Wam wsztytskim tak jak na to zasłuzyliście:klacz: wiec napiszę po prostu DZIĘKUJĘ BARDZO :calus: a komu: Przedewszystkim OLi (Olcha) ktora jako pierwsza si edowiedziala i caly czas byla pod telefonem i sluzyła rada i poświadczeniem :cool3: - ale na Ciebie od poczatku wiedziłm ze moge liczyc ;) za to reszta mnie zaskoczyła podpudowała i pozwoliła uwierzyć w ludzi :loveu: - poprostu nie spodziewałam sie tego.. Natalia MoonLight "Korkosmoki" Pangea Deelf Quel'Thalas mali&wika magda&łukasz saria AZ-IWONA Hipogryf MEGNUM Molka hod Z kuźni Napoleńskiej po raz kolejny dziękuje Wam za tą pomoc z której na szczęście nie musiałam korzytac i przede wszystkim za te "kciuki" - naprawdę pomogły :buzi: Ps: jesli o kims zapomniałam to przepraszam :roll:
  22. Jak dogomania była mi potrzebna to nie działała... dlateog teraz ppiszę wypracowanie - musze sie wygadac Puńka miała babeszioze :placz: A bylo tak: W sobote zapbrałam ja na trening razem z toska (oczywiscie w charakterze widza :cool3: ) potem na Pola wiec jak juz wrocilismy do domu to Punka padła...i do poniedzialku wszytsko bylo ok - przynajmniej wedlug mnie - poprostu zwykly odpoczynek po wysilku ... W poniedziałek Puńka była markotna, ale nie zwrociałam na to uwagi :angryy: - ona zawsze malo ruchliwa jest We wtorek kiedy przyjechali rodzic epies sie nie witał - to mnie zaniepokoiło, ale zbagatelizowalam to :-( W srode wrocilam do domu o 22 i stwierdzilam ze punka kiepsko wyglada... lezy, unika chodzenia, moze ma podwyzszona temp....Wtedy juz wiedziałam ze trzeba isc do weta ale nawet przez moment nie przyszla mi do glowy babeszia:shake: obstawialam ze przeciazyla stawy, moze cos sobie naciagnela...szykowalam sie na rtg i leki przeciwzapalne W czwartek zadzwonila Martyna ktora miala isc z Punka do weta (ja rano uczelnia i pozniej do wieczora w pracy) i to co powiedziala .... :placz: Po pierwsze krew (juz wiedzialam o co chodzi - nagle wszystko si eposkladalo do kupy) no i diagnoza - babeszioza (jeszcze nie potwierdzona ale co tu potwierdzac ) Puńka dostała imizol, plus antybiotyki nawodnienie i moczopedne... Jak wrocilam z pracy wygladala strasznie :placz: 40 stopni, leżała z mało przytomnym wzrokiem, przelewała sie przez ręce, chwiała gdy sie ją posatwiło :shake: Wtedy tez zapytalam na molosach o lecznice gdzie robia tranfuzje...ale o tym pozniej. Do północy obdzwoniłam trzy lecznice: wszyscy powiedzieli to samo: CZEKAC- na co?? mogłam sie tylko domyslac :-( gdyby bylo bardzo zle (a jak niby bylo?!?! ) to moge przyjechac na kroplowke ale to wiekszego sensu nie ma.... Na szczescie kolo północy odetchnełam :cool3: -Puna wypiła miske wody, troche sie ożywiła (tzn podnosila glowe, interesowala si eotoczneiem, nawet jak sie ja postawilo to chodzila w miare pewnie :razz: ) Do rana czuwałam w półśnie ... ale rano wróciła stara Puńka :multi: jeszcze słaba, jak zwykle powolna, ale juz bez krwi w moczu :lol: bez temperatury wysokiej Pani wet ucieszyła si ena nasz widok - noc była decydująca a ryzyko ogromne :roll: - z babeszią wygralismy teraz trzeba sie zajac nerkami Cizko sie do tego przyznac ale caly ten stres, cierpienie Puńki i calej rodziny, strach znajomych to moja wina :-( to ja nie zabezpieczyłam psów w pore i to ja nei zauważyłam podstawowych objawów :angryy: dałam plame i zawsze bede to pamietac:shake:
  23. No bo przyzwoite starsze psy nigdy tak nie sypialy - Punka tez nigdy nie to co ta dzisiejsza mlodziez ;) - Toska zawsze z kolami do gory... do tego jeszcze sapie :D Maluch jest C U D O W N Y nie moge si edoczekac az go zobacze na żywo
  24. wreszcie!!!:) czekam na nastepne zdjecia ps: ktory to w koncu jest bo ja sie juz pogubilam????
  25. to niech ten paparazzi obfoci tez dogi ;) Coś mi sie nie dobrego z Punka dzieje :( ale strasznie zaganiana jestem wiec relacje zdam w piatek
×
×
  • Create New...