Jump to content
Dogomania

Umka

Members
  • Posts

    457
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Umka

  1. Bardzo miło że odpowiadacie na moje zaproszenie i udzielacie mi pomocy:multi: Jest wszystko wporządku - Yoszka nie schudła dalej rozwija się tak jak i przed tym jak ograniczyła sobie jedzenie. Daje jej teraz mniej i tylko kupy są mniejsze:evil_lol:. dieta według zaleceń urozmaicana:lol: Tylko nie wiem kiedy jej zacząć zwiększać znowu ilość jedzenia? Mam juz chyba fobie :flaming: Może ktoś dać link do tabeli w jakim wieku ile powinnien pies taki warzyć. Czy jest cos takiego?? Wtedy byłoby mi łatwiej.
  2. Dziś klapa:placz: Całe popoludnie sucho było w domu. Wyprowadzałam Yoszkę co 2 godziny choć na chwilę, raz siku na trawie = nagroda. Potem biegała po podwórku u mnie, z 3 godziny. Ostatni spacer niestety nie zaowocował niczym, pobiegałyśmy sobie i do domu papu. wyszłam z kuchni jak Yoszka jadła a tu nagle pies pod drzwiami prosi o wyjście. Poszlam sprawdzic czy zjadła wszystko, a tam na prawie pół kuchni (24m2) zasikane. nawet nie wiem jak to sie w niej zmieściło. Wydaje mi się że nastepnym razem jak ją przyłapie to ja zleję. Do tej pory uderzyłam ją 3 razy i pomagalo - ale sumienie mnie gryzło strasznie i przykro było. Choc to było związane z przejawieniem agresji a nie oddawania moczu czy kopy (1.ugryzła mnie w bok ot tak sobie, podleciała i kąsneła, 2.podgryzla mi kostki jak szłam i 3. capnela kiedys jedzenie mi z ręki tak że zęby wbiły sie mi pod paznokieć) . Moje przejawy agresji :eviltong:w stosunku do mojej Suni pryniosły 100% rezultaty. Mam nadzieję że uniknę jednak tego, dzień sie jeszcze nie skonczył...
  3. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/member.php?u=8629"]JinnyAl[/URL] daj spokój jak mogłabym się obrazić. Masz ogromne poczucie humoru i fantastyczny sposób przekazywania tego co myślisz, strasznie się uśmiałam:p Wiem że właśnie tak kojarzy: w domu źle - na śniegu dobrze, a teraz sie cofneła, bo śniegu nie ma. Jak szybko zapomniałam że ona sikała mi w domu tak szybko nie potrafie wymyślić w jaki sposób ją nauczyć jeszcze raz załatwiania na zewnątrz. Uczyłam Yoszke nagradzając ja za siku włąśnie na ... śniegu:placz: Mino wszystko będę starała się przyłapać ją na sikaniu na dworze i bardziej sugestywne nagrody jej dawać jeśli tylko ją na tyle uda mi się przytrzymać na spacerze. Choć to już "duży" psiak i potrafi mi trzymać długo. Myślałam że może mój problem jest bardziej powszechny i pomoże mi lub doradzi ktoś kto przeżywał to samo ze swoim psem.
  4. Moja prawie 5 miesieczna Yoszka od tej pory jak śnieg topnieje robi siku w domu zanim wyjdzie na dwór. Robi siku na korytarzu na kafelkach i wtedy podchodzi do dzwi i szczeka informując że chce wyjść. Nie używam kar w wychowaniu mojej suczki ale aż mnie nosi jak schodzę na dół (mam dom piętrowy)a tam mokro - ale nawet nie mogłabym ja skarcić bo zawsze robi to jak nie widze. Nie mogę użyć systemu nagradzania ponieważ nie sika na podwórku i ile bym z nią nie była to trzyma. Mam ją od końcy grudnia Yoszka nigdy nie widziała podłoża bez śniegu i jak zaczeło topnieć to szalala i zamiast iść suchym chodnikiem to szła po śniegu na jego krawedziach tam gdzie został śnieg. Teraz jest gorzej bo śniegu nie ma i na trawie, a co dziwne kupę robi normalnie na zewnątrz a już to byłoby bardziej prawdopodobne, niż sikanie w domu. Może macie jakieś pomysły???
  5. jesteśmy jak ptaki, pozostawiamy po sobie tylko pióra wyrwane na pamiątkę... aż serce pęka...
  6. Dziękuję za odpowiedzi w moim temacie. Wasze uwagi są bardzo przydatne. Wiem o większości podstawowych sprawach, ale reszta jest strasznie cenna. Moja Yoszi jest zdrowa, nie jest niejadkiem tylko sama ograniczyła sobie jedzenie o 1/3 i to mnie zaniepokoiło. Jestem może trochę za bardzo spanikowana tą sytuacja ale wiąże się to z tym że Yoszi wyglądała tragicznie jak do mnie trafiła i boję się że może przez moje niedoświadczenie doprowadzę do jakiejś choroby lub zbliżonego stanu. Yoszka nie ma problemów teraz z żołądkiem jeden raz tylko wymiotowała jak najadła się włosów, a biegunki lub rozwolnienia też nie miała po tym zapaleniu jelit. Od tej choroby i jej wychudzenia mineły prawie 3 miesiące tak więc żołądek ma już uodporniony. Faktycznie przesadziłam chyba z ta ilościa mięsa które jej daje i monotonią w jedzeniu. Będę musiała zrewolucjonizowac teraz jej dietę. Dziękuje jeszcze raz i przepraszam że zbombardowałam was zaproszeniami, choć było to szansą że pomożecie mi w krótkim czasie i się nie zawiodłam:)
  7. Dziekuję bardzo Szanowne Kobiety:) Jesteście Super Ekstra Fantastyczne! [B]anovi - [/B]szkoda że ten portal nie ma możliwości zatrudniania fachowców specjalizujacych się w pomocy przez GG pewnie jako pierwsza miałabyś tam pracę:) Jeszcze raz wielkie dzięki:loveu:
  8. Mam suczysko moje kochane - doga niemieckiego Yoszkę Czy jest ktoś mógłby mi pomóc jesli się oriętuje w karmieniu gotowanym jedzeniem. a wiec: Dostałam swoją nieszczęśnicę Yoszi jak miała 8tyg.ogromnie zaniedbaną(3,3kg) i schorowaną(zapalenie jelit). Po szybkiej interwencji weta pod względem zdrowotnym jest już wszystko ok. Problem mam taki że nie wiem jak mam karmić swojego psa jakie ilości mięsa i jakie proporcje. Do tej pory z pieciu posiłków juz jesteśmy na 3 Suczka ma 4,5 miesiąca z każdym tyg. zwiększałam jej mielone mięso o 0,10 kg. i stosunkowo do tego 1/3 wypełniacza typu ryz,kasze,makarony w tym i warzywa. Od tego tyg. się zmieniło zostawia część jedzenia z 1.5kg miesa je tylko kilo. Wiem że to może być przyczyną tego że okres szybkiego wzrostu u niej się skończył, ale nie wiem jak mam planować robienie jej jedzenia i jak teraz powinnam jej zwiekszać lub utrzymywać ilość, do kiedy jej mam zwiększać porcje i w jakich odstępach czasowych??? Nie chce marnować jedzenia i pieniędzy na wywalanie nieświerzego papu a może robię coś nie tak jak powinnam, już sama nie wiem. Nigdy nie miałam psa od szczeniaczka, a tym bardziej doga, zawsze trafiały do mnie juz duże sieroty. Weterynarz jak byłam u niego ostatnio mówił zeby tylko pilnować aby kości nie sterczały i trzymać się tej granicy i jak narazie tak jest. Wspomne tez że Yoszka jest szczęśliwa (czasem nawet się śmieje jak człowiek i ma niebanalne poczucie humoru) i nie widać oznak chorób. Może to głupia prośba i może głupi problem ale naprawdę nie mam pojęcia, nie chce tez popadać w paranoje choć ten piesek się już dużo wycierpiał (przez poprzedniego własciciela który ja głodził) i nie chce aby teraz przez moje niedoświadczenie mogło ją cos złego spotkać. Moglibyście mi pomóc?
  9. [CENTER][CENTER][FONT=&quot]Kodeks właścicieli psów (NCDL)[/FONT][/CENTER] [/CENTER] [FONT=&quot]- Nie wolno zostawiać psów bez nadzoru z dziećmi. Nie mogą być one również pozostawione z zupełnie nieznajomymi osobami.[/FONT] [FONT=&quot]- Traktuj wszystkie psy z troską i respektem i zachęcaj innych by postępowali tak samo. [/FONT] [FONT=&quot] - Pamiętaj, kto jest panem! Wszyscy właściciele powinni zawsze panować nad swoim psem a innym psom okazywać szacunek i uwagę.[/FONT] [FONT=&quot]- Pamiętaj, że psy nie powinny być brane na teren zabaw dzieci.[/FONT] [FONT=&quot]- Gdy wyprowadzasz psa, unikaj tłumów ludzi, które mogą wystraszyć albo męczyć psa ( np. wejścia do szkół). Zrozum, że twój pies może być przestraszony przez grupę ludzi, nawet tych, których zna. [/FONT] [FONT=&quot]- Ostrzegaj innych, aby nie wykonywali nagłych ruchów lub hałasów, które mogą wystraszyć twojego psa. [/FONT] [FONT=&quot] - Jeśli Twój pies jest chory lub jest w złym humorze, pamiętaj, aby powiedzieć o tym ludziom.[/FONT] [FONT=&quot]- W czasie popędu pies może być poirytowany![/FONT] [FONT=&quot]- Zostaw śpiącego psa w spokoju i nie pozwól by mu przeszkadzano w czasie jedzenia. [/FONT] [FONT=&quot] - Baw się z psem, ale unikaj takich zabaw, które zachęcają do agresji lub dominacji, np. zmaganie się.[/FONT] [FONT=&quot]- Nie pozwalaj psu na pogoń za ludźmi lub zwierzętami.[/FONT] [CENTER][CENTER][B][FONT=&quot]Zanieczyszczanie jest niedozwolone.[/FONT][/B][B][FONT=&quot] proszę sprzątaj[/FONT][/B][B][FONT=&quot], po swoim psie![/FONT][/B][/CENTER] [/CENTER]
  10. [FONT=&quot][FONT=Tahoma][SIZE=2]Ja jestem nowym i forowiczem i nową właścicielka pieska, z którym wychodzę na długie spacery i często podróżuję. Nie wyobrażam sobie, że nie sprzątnęłabym po swoim psie, w swojej miejsowości jak i na wyjazdach gościnnych:p.[/SIZE][/FONT][FONT=Tahoma][SIZE=2] Często sprzątam obce :angryy:kupy z mojego chodnika pod domem, co doprowadza mnie do szału.[/SIZE][/FONT][/FONT][FONT=Tahoma][SIZE=2] Mój pies mimo że miał problemy zdrowotne co objawiało sie biegunką - było cięzko to sprzątac ale dałam radę. Do sprzątania Yoszkowych kup używam :eek2: torebek z tamponów :evil_lol: są nieprzydatne i można się bez nich najczęsiej obejść więc dobrze mi służą w nowym zastosowaniu:happy1: [/SIZE][/FONT]
  11. Umka

    Warzywa, owoce...

    [FONT=Tahoma][SIZE=2][FONT=Tahoma]Bardzo przydatny wątek![/FONT][/SIZE][/FONT] [FONT=Tahoma][SIZE=2][FONT=&quot]Moja Yoszi zajada się większością warzyw prócz buraków które wypluwa i wyrzuca je z poza miski. Nie daje jej cebuli i do tej pory czosnku, choć zastanawiało mnie, czemu nie wolno, teraz będę jej po troszeczku wrzucała do papu. Ziemniaki dawałam Yoszi parę razy w tyg. jak miała problemy z wagą (wyobraźcie sobie 7 tyg. doga niemieckiego ważącego 3,3 kilo), jeśli chodzi o owoce to jabłka oczywiści, które są obierane ze skórki przez Yoszkę, do tego jagody i jeżyny, banany, mandarynki itp. truskawki są rzeczą, dla której mój pies jest w stanie zrobić wszystko. Większości owoców nie mogę wypróbować w żywieniu z powodu na porę roku i mała dostępność u mnie w sklepach.[/FONT][/SIZE][/FONT]
  12. [FONT=&quot]Nie wyobrażam sobie owczarka tym bardziej doga niemieckiego albo sznaucera olbrzyma. Szkoda, że nie jest przewidziane podróżowanie z większymi psami pewnie większość takich ludzi, którzy ustalają te przepisy myśli ze taki pies to tylko do budy:angryy: a nie na wycieczki. Zastanawiam się jak wygląda takie podróżowanie autobusem z psem za granice. Czeka mnie to może w wakacje i już mnie to przeraża.[/FONT]
  13. W większości autobusów trzeba mieć [B]smycz[/B], [B]kaganiec[/B] i [B]ważną książeczkę[/B] [B]zdrowia[/B] - takie są przepisy jak mi powiedział jeden z kierowców. Jeżeli pies jest duży i zajmuje dużo miejsca to można zapłacić jak za bagaż, ale to chyba nie jest uwzględnione w przepisach, choć w życiu to się zdarza. Często jeżdżę autobusami z Yoszi (dog niemiecki) to kierowcy wymagają tylko książeczki, w która nie zaglądają i jeśli pan, który piesków nie lubi to kaganiec na pysku. Jeśli osoby jadące w autobusie wyrażają zgodę na zdjęcie kagańca to ściągamy. Raz zdarzyło się, że nie wziął nas kierowca (podły du..), powiedział, że pies wygląda na groźnego (wyobrażacie sobie agresywnego doga niemieckiego:-o) i choć pasażerowie prosili kierowcy, że widać, że to szczeniaczek (Yoszi miała wtedy 3,5 miesiąca) i nie groźny, to on był nieugięty(był to 14.02 A więc walentynki:angryy:). Grzecznie podziękowałam i wyszłam życząc wesołych walentynek ludzie w autobusie wyrazili swoje niezadowolenie, że nas nie wziął. Był to nasz jedyny autobus PKS do domu, ale następnego dnia trafiliśmy na miłego kierowcę, takich na szczecie jest więcej:)
  14. podnosze! Powodzenie Digger! w Węgrowskim schronisku równie piękny wyżeł- mam nadzieje że znajdziecie szybko dobre domki!
  15. życzymy zdrówka... ja i moja prawie zagłodzona przez poprzedniego właściciela Yoszi - nam sie udaje to i wam też napewno się uda!
×
×
  • Create New...