Jump to content
Dogomania

Melisa

Members
  • Posts

    147
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Melisa

  1. Tak,tak to była Melisa w Warszawie:multi:
  2. Zgadzam się-nie ma brzydkich psów,ale w porównaniu z Waszymi....Draczyn,może za jakiś czas jakieś,bo nie umiem :oops: :-( Pani Mysza-bardzo chętnie.Moim psom brakuje (a może bardziej mi :oops: )towarzystwa innych grzywaczy.Niech tylko pogoda będzie lepsza,bo to co dzieje się teraz to tragedia :roll: Wychodzą chetnie,ale wracają jeszcze szybciej-nadmiar energii rozładowują biegając wokół stołu lub znęcając się nad bernenką :lol:
  3. Dziękuję Nesjanka :lol: Na zdjęciach jest Kejti. Brzydka jest jej siostra-Kiri :-(
  4. Res niestety,te zdjęcia to wielka sprawa :oops: Ja wstawić nie potrafię i muszę prosić koleżankę :-( A napisać mogę,bo to jeszcze potrafię :multi: Melisa biega w Agility,Kejti-ta ze zdjęć,biega towarzysko,a jej starsza o półgodziny siostra też startuje w zawodach :lol: Kejti jest z nich trzech najsłabsza psychicznie :p Gdyby nie to ,że żaden ze mnie hodowca to pewnie bym ją sprzedała,bo chciałam tylko jedną suczkę zostawić sobie do sportu.To przez jej charakter została,bałam się,że ktoś kto nie zna grzywaczy zrobi jej krzywdę swoją nadopiekuńczością (bo ona tak sie boi,tak trzęsie,nie lubi być głaskana itp.itd) Siostra zabrała jej całą pewność siebie-tak się śmieje ;) Kiri kocha ludzi,dzieci,psy cały świat.Nigdy nie spotkałam takiego grzywacza jak ona-jest jakaś inna :razz: i....bardzo brzydka :-( Zdjęć potwierdzajacych nie wstawie,bo wstyd :no-no-no: :siara: :turn-l: Ale kocham ją bardzo ,jest zajefajna :cool3:
  5. Tak bezstresowo Sylwestra spędziła córka Melisy. [IMG]http://img210.imageshack.us/img210/6010/syl41un4mx.jpg[/IMG] [IMG]http://img210.imageshack.us/img210/8282/syl34oc8fg.jpg[/IMG] [IMG]http://img210.imageshack.us/img210/9518/syl19fw2dc.jpg[/IMG] [IMG]http://img210.imageshack.us/img210/303/syl8yx0nr.jpg[/IMG]
  6. To trzęsienie się to emocje.U mnie tak jest podczas przygotowywania jedzenia-emocje sięgają zenitu :mad: Mam nadzieję,że nie pocieszasz jej wtedy :roll:
  7. Chyba mam mały problem z przekazaniem tego co mam do powiedzenia.... Nie chcę "łamać etyki"-do głowy by mi nie przyszło,żeby pracować z młodym psem jako dogoterapeuta :shake: Nie szkoda mi czasu na szkolenie psa,wg.mnie to podstawa do czegokolwiek ,a zwłaszcza do tak trudnej roli.Chodzi mi właśnie o TO szkolenie,nie na "klientach",tylko żeby mój szkolony pies nie był w szoku kiedy zobaczy osobę na wózku (może uciekać? szczekać? :razz: )Zebym wiedziała, czego uczyć mojego psa,bo posłuszeństwo ma opanowane :multi: Mogę tylko na podstawie hipoterapii(troszeczke miałam do czynienia) domyślić się co może się przydać w nauce mojemu psu ;) Podkreślam raz jeszcze-nie wyrywam się do pracy z "klientami" A nawet, jeśli moj pies będzie miał dawno skończony rok,a coś mi się nie spodoba w jej zachowaniu,to wierz mi,pomimo cieżkiej pracy i ogromnych chęci jestem w stanie zrezygnować,niż popełnić jakiś błąd-cierpią niestety kilenci,który często jest nie do naprawienia :lookarou: Jeśli proponujesz mi pomoc -bardzo chętnie skorzystam,bo potrzebna jest mi bardzo :oops:
  8. Zanim doszłam do 14 strony Vectra napisała "panna Axa się za bardzo rozbrykała i nabrała ochoty na tron" Popieram :kciuki: Po perzeczytaniu horroru pierwsze mi przyszło do głowy,że wszystkiemu winna Axa.To ona powinna być na cenzurowanym.Nie pozwalajcie na histeryczne zachowania i okazywanie niezadowolenia,że np. kolega interesuje się Księżniczką.Jeśli u mnie któraś zachowuje się niepoprawnie (nie musi to być agresja,jakiekolwiek zachowanie,które mi nie odpowiada :p ) jest przeze mnie traktowana surowiej-czyli odwrotnie niż to ma miejsce u Ciebie ;)
  9. Myślę, że podobnie myślących osób jest więcej. Chęci to podstawa działania. Niestety bez profesjonalnej wiedzy i umiejętności mogą przynieść więcej szkód niż pożytku. Pytanie brzmi - gdzie tą wiedzę i umiejętności nabywać? Z koleżanką szukamy we Wrocławiu...W jednym z ośrodków,gdzie odbywa się dogoterapia, powiedziano nam żebyśmy przyszły jak psy będą miały skończony....rok.Może nie potrafiłyśmy wytłumaczyć ,że nie chcemy brać udziału w zajęciach jako "dogoterapeuci" tylko chcemy oswoić psy.Niech patrzą z boku na zachowanie nieco inne niz zdrowych dzieci,z którymi miały do tej pory do czynienia,niech osoba na wózku inwalidzkim czy o kulach nie będzie "czyms" obcym.Kiedy pies ma "nauczyć się",że nagły pisk dziecka to oznaka radości?Wiem ,że nawet kilkuletnie psy zaczynają dogoterapię. Łatwiej jednak szczeniakowi przyzwyczaić się do pewnych sytuacji...ale tego tutaj chyba nie muszę pisać :oops: Do tylu drzwi już pukałyśmy,że powoli zaczynamy tracić nadzieję :roll:
  10. Melisa

    Psy i konie

    "Ale to chyba na wiosne,jak sie jezdzic bedzie dalo..."Zimowe, śnieżne tereny są CUDOWNE :kciuki: Zakla nie wiesz co tracisz ;)
  11. Achalazja czy rozszczepienie....ale czy to jest genetyczne?
  12. Zdecydowanie efektowniejsze :great: Mam dwie "łyse"naguski to wiem :cry:
  13. Operacja na wpuście do żołądka wiem,że tak -jak pisałam koleżanki bulka miała taki problem.Wet stwierdził,że to zabieg kosmetyczny,ale czy tylko pocieszał to nie wiem.Suka żyje i ma się dobrze.O uchyłku moje wiadomości są bardzo skromne.Jest uchyłek genetyczny i niegenetyczny.Ten pierwszy podobno nieoperacyjny tzn.można operować ,ale robi sie uchyłek w nowym miejscu,bo przełyk jest lużny (tzw.naczynówka)Tylko tyle wiem....Pewnie to nie wszystko ,może inni coś wiedzą???
  14. Niestety oba opisane przeze mnie przypadki kończą się operacją :cry: Jeśli chodzi o uchyłek ,to 99% ludzi twierdzi,że jest genetyczny,tylko jeden Kanzawa twierdził,że nie zawsze.U psa stwierdzono rozległy uchyłek,który powtał przez pierścień na wpuście do żołądka.Piszę to jako ciekawostkę:great:
  15. Greven mam pytanie...Czy piszesz o uchyłku-dotyczy to przełyku. Czy o wpuście do żołądka? Jeśli jest otwarta "rura" ,to chodzi o wadę wpustu do żołądka-koleżanki bullka miała operację na to.Rozszczepienie przełyku (nigdy nie słyszałam takiego określenia)-chyba chodzi właśnie o uchyłek? To też nic przyjemnego,bo w uchyłku zbiera się jedzenie,po pewnym czasie zwierze zaczyna...gnić. Moja znajoma tak straciła kota (wet leczył na coś innego,dopiero kiedy poszła do innego,który zrobił zdjęcie kontrastowe,wyszło co jest,ale było już za póżno na ratunek) To chodzi o uchyłek czy wpust do żołądka???
  16. Melisa

    Onka

    Ale słodki :angel: [B][COLOR=black]GRATULACJE[/COLOR] [/B]
  17. Orsini, ale mnie rozbawiłaś tymi dredami :lol: Ja osobiście lubie nagusy th w obu przypadkach ;-)
  18. Melisa

    Onka

    Tylko chwilkę mnie nie było,a tu TAKIE zmiany :-D [COLOR=blue][B]SERDECZNE GRATULACJE[/B][/COLOR] [B]:laola: [/B]
  19. To prawda, tylko Wind potrafi zrobić takie zdjęcia :-D
  20. [IMG]http://www.canis.cyberdusk.pl/forum/album_pic.php?pic_id=1982[/IMG] [IMG]http://www.canis.cyberdusk.pl/forum/album_pic.php?pic_id=1981[/IMG] Hura!Kolezanka pomogla i udalo sie....To jest Melisa na zawodach w Warszawie
  21. [b]Em-ka[/b] bardzo mi przykro,ale jestem komputerowym anafabetą i nie potrafie takich trudnych rzeczy jak wstawianie zdjec :( Kiedys ,gdzies byly na Dogomanii z jakis zawodow robione przez Wind :)
  22. Chwilowo jestem bardzo rozpoznawalna,bo tylko ja biegam w Agility z grzywaczami.Od Poznania-straszny wstyd(same detki) biega też córka pp łysolka :D
  23. Witam :D Do tej pory bylam tylko czytaczem forum...Opis Marty Chmielewskiej zmusil mnie do pisania.Nie moge pogodzic sie z tak krytycznym opisem rasy :evil: Cale stada owczarkow niemieckich gryzacych swoich wlascicieli i chodzacych tylko w kagancu i na krotkiej smyczy,bo sa nadpobudliwe.Nie wspomne o Goldenach w takiej sytuacji,a przeciez mialy byc do dogoterapii...Moja kolezanka hodujaca "maliniaki" uslyszala,ze rasa jest przereklamowana bo pies jest goopi.Kazdy pies pozostawiony sam sobie jet goopi.Tak jest w przytoczonych owczarkach niemieckich:wlasciciel przychodzi po pracy do domu,wychodzi na spacer ze swoim psem 15 minut wokol trawnika,pozniej zasiada przed telewizorem,znowu spacer 15 min.przed pojsciem spac.I co sie okazuje?Ze ten madry pies( tak jak Cywil i Szarik )jest jakis goopi,bo gania za wlasnym ogonem,szczypie dzieci w posladki i atakuje wszystkie napotkane psy.Przyklady specjalnie dotycza innych ras.Grzywacz jest tez PSEM.Pozostawiony sam sobie lub traktowany jak czlowiek(antropomorfizm) robi sie wlasnie taki jak opisala to Marta.Przykro czytac ,ze te madre pieski sa tak postrzegane :( Moje biegaja w Agility,biora udzial w pokazach min.PT( z innymi predysponowanymi rasami do tego typu zadan)Wiekszosc smiala sie "po co szkolisz takiego malego pieska?"Dla wiekszosci ludzi to tylko maskotki(tak jak Yorki-psy na szczury)Nie mozna lekcewazyc nawet takiego pieska-bo jak juz ktos tu wspomnial jest to wielki pies w malym cialku :lol: Mam trzy grzywacze jednej z nich poswiecam niestety(bardzo nad tym ubolewam :oops: )mniej czasu ,to ona jest podoba do suczki Marty.Nie twierdze ,ze Marta nie kocha swojej grzywki,ale po opisie jestem pewna ,ze traktuje ja jako psa gorszej kategorii.Suczka nie ma w nie oparcia i wsparcia....w przypadku ataku na psa z wielkim jazgotem(moja tez tak robila)trzeba ja odwolac ,odwrocic uwage,pokazac,ze ja jestem bardziej atrakcyjna ,bo mam np.smakolyki.Aaaaaaaaa i jeszcze jedno...Jakie psy pracuja za darmo???Ja mimo wieloletniego doswiadczenia nie spotkalam takiego.Moze to byc lakoc,pileczka.pochwala wlasciciela-ale zawsze cos.Gdybysmy mieli pracowac za nic-kto by pracowal??To nie jest "napasc"na Marte,tylko bardzo mi przykro bylo czytac taki opis i zrozumialam takze,ze to Jej zdanie.Popieram opisy i opinie podpisane przez Ania i Psy.Wyszedl mi straszny elaborat,a mialam napisac tylko dwa zdania(w dodatku tylko jednym palcem :lol: )Pozdrawiam wierna na zawsze grzywaczom :D
×
×
  • Create New...