Jump to content
Dogomania

Patkant

Members
  • Posts

    486
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Patkant

  1. Super! :) Marysiu, jak pojedziesz na wizytę poadopcyjną to musisz narobić MNÓSTWO zdjęć!! :)
  2. [quote name='masza44']Była wizyta. Wypadła dobrze, Michał ma odczucie, że Pani poradzi sobie z drugim psem, skoro jednego, przygarniętego z ulicy już ułożyła. Będzi emiała dużó ruchu, Pani może ją zabierać ze sobą do pracy nawet, a jak coś zniszczy to się mówi trudno:) Patrycja napisz mi czy się zgadzasz na adopcję Milki do tej Pani do Chorzowa? Jak Ty jesteś na tak to ja też. I będę organizować transport.[/QUOTE] TAK TAK TAK!! :multi: Pewnie, że się zgadzam, cieszę się bardzo, że tak dobrze wypadło!! :multi:
  3. i co? kiedy wizyta PA?
  4. i co? udało się Wam skontaktować? :)
  5. Dostałam odpowiedz od tej osoby: [url]http://mapapomocy.dogomania.pl/profile.php?id=876[/url] że chętnie przeprowadzi wizytę PA. marysiu, wyslę Ci do niego nr na PW - skontaktujesz sie z nim jutro?
  6. Wysłałam maile do 3 osób z chorzowa ogłaszających się na mapie dogomaniaków (można im jeszcze wysłać PW na dogomanii, nie wszyscy odbierają maile - poza tym mogło trafić do spamu). Można do nich też dzwonić - dzwoniłam na jeden numer, ale nie odbierali. teraz się zbieram na uczelnię, więc jeśli Marysiu chcesz - to dzwoń. Może uda się coś szybko załatwić. Tu ich profile: [url]http://mapapomocy.dogomania.pl/profile.php?id=876[/url] [url]http://mapapomocy.dogomania.pl/profile.php?id=600[/url] [url]http://mapapomocy.dogomania.pl/profile.php?id=419[/url]
  7. Świetna wiadomość!!! Marysiu, no proszę, a ja miałam urodziny wczoraj :D dla nas obu, w takim razie, będzie to świetny prezent!!
  8. Jak dla mnie i dom z ogrodem i dom aktywny z borderem są fajną opcją. W domu z ogrodem pewnie łatwiej by było zapanować nad problemami Milki, ale jeśli pani od bordera jest gotowa pracować nad Milką i poświęcić jej czas, to czemu nie. Najważniejsze by to w końcu był ten OSTATNI dom!! Bo biedna Milka zwariuje...
  9. [B]betsiak[/B], super! dziękujemy za propozycję! :) Musimy jednak poczekać na decyzję aktualnych właścicieli - czy próbują walczyć, czy jednak szukamy Milce nowego domu. To co opisujesz u siebie wydaje się być idealnym środowiskiem dla niej :)
  10. [quote name='pinczerka_i_Gizmo']Ale czy ta Pani od bordera w końcu nie zrezygnowała, kiedy ostatnio szukałyście domu?[/QUOTE] tak, wtedy zrezygnowała ze względu na to, że pozostali członkowie rodziny nie byli do końca przekonani. [quote name='masza44']Dzisiaj porozmawiam z Panią Chili jakie są ustalenia. Jakby co mam bardzo zainteresowaną Milką Panią, która już uprzednio 2 razy interesowała się adopcją Milki, wie o wszystkich jej problemach, sama ma sunię bordera po przejściach i dużo rozmawiałyśmy, więc potencjalnie byłby wspaniały dom z drugą taką samą sunią, aktywnymi właścicielami dla których problem wygryzionych drzwi i wycia jest nieobcy...Ale wszystko wyjaśni się wieczorem. Ja jestem na wyjeździe z ograniczonym dostępem do netu, więc dlatego rzadko zaglądam.[/QUOTE] Marysiu, czekamy w takim razie na wieści.
  11. Lęk przed zamknięciem jest na 100% związany z pierwszymi miesiącami życia. Po pierwsze: została 'sprzedana' mojemu sąsiadowi za 10-20zł na jarmarku, od handlarza, który chciał tylko zarobić - jestem pewna, że została za wcześnie oddzielona od matki (bo zanim została uwiązana do budy to mieszkała w domu sąsiada - była wtedy taką małą kruszynką, która dopiero co nauczyła się samodzielnie jeść, chodzić, ... siedziała całymi dniami w ogrodzie, wtedy jeszcze myślałam że będzie miała dobrze). Po drugie: po kilku tygodniach, gdy się "znudziła" albo zaczęła 'przeszkadzać' w domu, została uwiązana do dużo za dużej budy (wcześniej mieszkał w niej pies w typie ONka ale sporo większy - więc pomyślcie jaka wielka była buda, z ogromnym wejściem- nawet nie miała się gdzie skryć). Była przerażona - dom jest pod samym lasem, biega tam pełno dzikich zwierząt (lisy, jelenie, nawet psy puszczone luzem... dla takiego malucha to przeciwnicy nie do pokonania), nie raz słyszałam jak w nocy/ w dzień skuczała... To na pewno zostało jej w pamięci: był właściciel, biegała luzem - później została ot tak uwiązana, właściciel przestał ją zauważać... BARDZO SIĘ CIESZĘ, ŻE WŁAŚCICIELE CHCĄ PRACOWAĆ Z NIĄ. To bardzo dobrze o nich świadczy!!! Super! :) Trzeba też pamiętać, że to jest młody pies, przechodzi okres dojrzewania - poza tym jest po przejściach. Takie zachowanie z biegiem czasu na pewno uda się ułożyć, tylko trzeba poświęcić czas i pracę... Moja seterka, jako szczenie, tez nie chciala zostawac sama. Niszczyla meble, nawet sciany/drzwi rozdrapywala... ale udało się to opanowac, a teraz jest juz baaaaardzo spokojna:)
  12. [quote name='Lolalola']troche nie rozumiem...decyzja o jej oddaniu juz zapadla..?nie wiem jak rozumiec " to niech ją zamykają w klatce/łazience... to lepsze wyjście niż kolejna zmiana środowiska, nowe otoczenie, nowe przystosowywanie się..." tez tak sadze,ale czy Ci panstwo jeszcze chca o Nia walczyc czy to juz koniec?[/QUOTE] chyba są pewni, że chcą oddać, ale od Marysi dostałam wiadomość smsem, że na razie Milka jeszcze zostanie u nich do znalezienia innego domu ("na razie umówieni jesteśmy tak, że zostanie gdzie jest dopóki nie znajdziemy jej domu"). I moim zdaniem to bardzo dobra decyzja - bo ominie psa cały stres związany z kolejnym nowym TYMCZASOWYM środowiskiem i pogłębianiem lęku przed separacją... dlatego napisałam, że to już lepiej by ją zamykali w klatce/łazience na razie niż oddawali ją do innego DT.
  13. zmienione. na razie nie mówmy o deklaracjach. Niech pies zostanie tam gdzie jest - to są młodzi ludzie, na pewno dadzą sobie radę przez jakiś czas jeszcze - a może im się uda, wśród ich znajomych, znaleźć kogoś, kto zapewni Milce dom. Jesli boją się ją zostawiać w domu samą pod ich nieobecność - to niech ją zamykają w klatce/łazience... to lepsze wyjście niż kolejna zmiana środowiska, nowe otoczenie, nowe przystosowywanie się...
  14. Masza, nie odbieraj na razie Milki od wlascicieli. niech tam zostanie do momentu znalezienia innego domu, nie uzbieramy deklaracji na utrzymanie milki za 300zl/m-c no chyba ze aktualni wlasciciele sie zdeklarują. myślę, że oni rowniez będą szukać innego ds, a przynajmniej powinni... najlepiej gdyby znalezc dom, w ktorym sa juz inne psy (by milka sie od nich uczyla zachowania).... poza tym, probowali pracowac z doswiadczonym behawiorystą/treserem?
  15. Super!:) Po stylu spania mogę śmiało stwierdzić, że już czuje się u Was jak w domu!! :loveu:
  16. [B]PORTA NIGRA! To jest Twoja zasługa! Dzięki Tobie Milka ma DS!! :) :)[/B]
  17. Cudownie!!!!!! Ogromnie sie ciesze!!!!!! Jaka cudowna wiadomosc!!!!! Marysiu - dzieki Twojemu zaangazowaniu udało się znaleźć dla Milki DS! W koncu, miejmy nadzieje, trafila na tych odpowiednich ludzi!! :) :) Dziękuję ci bardzo!
  18. Litooości, dokładnie! Juz prawie godz. 20.00! Mam nadzieje, ze to dobra oznaka! ;)
  19. Już 5,5h! Czekam baaardzo niecierpliwie :):)
  20. Biedactwa... zrobię wieczorem dla nich przelew :( Warto by zadbać o ich budy na początek, skoro ciezko o DT... nawet wstawienie kawałka styropianu... słomy... kocy... osłonięcie wejść kawałkiem materiału... Biedne sunie :(
  21. Czy są jakieś wieści od karmelci?? Trzymam kciuki moooccnnoo!!!
  22. oczekiwanie na jakiekolwiek wieści... :D uff! trzymam kciuki z całych sił!!!
  23. [quote name='karmelcia'] a spotkanie bedzie jednak jutro,maja u mnie byc okolo 12-13,wiec jak tylko cos sie WYKLUJE ZARAZ BEDE DAWAC ZNAKI.TRZYMAJCIE KCIUKI zeby to byli ODPOWIEDNI LUDZIE!!!!![/QUOTE] super!! TRZYMAM KCIUKI!!!! Ja jutro w końcu wrócę do domu i przestane wreszcie korzystac z internetu w komorce... takze postaram sie jutro juz zrobic bazarek!
  24. [quote name='karmelcia']czesc wszystkim no wlasnie dzw do mnie Pani z zielonej gory i umowilysmy sie ze wpadnie w tyg z narzeczonym na kilka godz,pospacerujemy,zobacza jaka z niej wariatka,[B]wypytam dokladnie o wszystko i moze jesli wizyta bedzie ok,to ja damy a wizyte u mnie potraktujemy jak PA??? [/B]JA TAK CZASEM ROBIE ,JAK LUDZIE FAJNIE SIE ZACHOWUJA I KILKA GODZ SPEDZONYCH W MOIM DOMU Z PSAMI nie odstraszy ich???co wy na to??? poza tym Milka szaleje zjadla juz 3 gabki,paczke kredek i zabrala sie za tel....wariatka ale chodze jej za dupka i mowie NIE WOLNO, na spacerze szaleje z moja bokserka i kundelkiem Frankiem,nie nadarzam za nimi patrzec jak chasaja po polu,ale w miare szybko wraca na przywolanie wiec jeszcze dodatkowo nagradzam ja smakolykiem i wszelkiemi poematami na temat JAK TO MILKA JEST SUPER ZE WRACA w domu musi byc w centrum zainteresowania,wlazi na stol,parapet,wszystko ja ciekawi ale nie pozwalam ,karce slownie ,wkoncu zalapie o co kaman,jest u mnie zaledwie kilka dni wiec cudow nie oczekujmy,musi mnie wyprobowac zeby wiedziec na ile moze sobie pozwolic!!!!![/QUOTE] Ja, powiem szczerze, jestem bardzo za! Już sam fakt, że ludzie chcą taki kawał drogi jechać -[B] prawie 300km![/B] - bardzo dobrze o nich świadczy, a przecież można wykonać wizytę poadopcyjną. ;) Karmelciu, dziękujemy za informacje o milce :) widac, że czuje się u Ciebie doskonale :) teraz trzymajmy kciuki za decyzję tych Państwa ;)
  25. ooooo!!! trzymam kciuki z calych sil!!!! coś już wiadomo od karmelci? dzwonili do niej? beta ata - jestes wielka! :)
×
×
  • Create New...