Jump to content
Dogomania

anouk92

Members
  • Posts

    3892
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by anouk92

  1. Nikt nawet nie zajrzał do maleństwa:shake:
  2. Moge spytac w hoteliku w wołominie - może go przetrzymają za 20 zł. Ale nie wiem czy będa mieli miejsca. Dajcie znać.
  3. Ja mogę zrobić taką aukcję - tylko wydaje mi się że musi być na to zgoda allegro inaczej mogą ją zablokować
  4. Ona jest cudna:loveu: Mam nadzieje że szybko znajdzie nowy domek.
  5. [SIZE=4][COLOR=red][/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=red][B]Rozmawiałam z Pania Asią - musi zabrać Klifforda z lecznicy - a nie ma gdzie!!!!:shake: [/B][/COLOR][/SIZE]
  6. anouk92

    Metamorfozy

    [quote name='ulvhedinn']Łyska, czyli Piesia- raz jeszcze, w świątecznej oprawie: [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images1.fotosik.pl/166/6937cf9ffb75fbcb.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/"][IMG]http://img529.imageshack.us/img529/2061/15ob7.jpg[/IMG][/URL][/quote] Piękna Mikołajowa:loveu: :loveu:
  7. [quote name='zurdo']Widać pani Magdzie średnio zależało, albo kłopoty z TZ :shake: Jeszcze go wieczorem gdzieś powrzucam, ciągle wierzę, że święta spędzi już, jak "siostra", z własną rodziną.:roll:[/quote] Też mam taką nadzieję.
  8. No to sobie podniosę!
  9. Pomóżmy temu psiakowi tak aby nowy rok był najlepszym okresem w jego życiu!!!
  10. Bardzo prosimy o pomoc dla Faraona: Numer konta Dorota Ingram Bank BZ WBK 85 1090 1740 0000 0000 7300 9038 z dopiskim "Faraon" Lub jak to woli na AFN z takim samym dopiskiem
  11. Dziękujemy wszystkim za pomoc dla Filipa!!! To dla niego wielka szansa na normale życie!!!! Dorota wysyłam przelew.
  12. :shake: Niestety nikt nie dzwonił
  13. Faraon bardzo prosi dobre cioteczki o pomoc!
  14. Zapraszam do licytacji fajnej golarki elektrycznej Braun - super prezent dla każdego faceta. Kaska oczywiście na Filipa vel. Faraona http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=2564453#post2564453
  15. [quote name='zurdo']Anouk, dostałam maila z pytaniem o przystojniaka. Pani jest zainteresowana, ale zanim przystąpi do walki z rodziną, musi wiedzieć, czy pies jest łagodny (ma trzymiesięczne dziecko). Podałam pani twój numer telefonu i czekam na wieści, trzymając kciuki.[/quote] Psiak to anioł - taki mały niezdara - nie ma w nim cienia agresji. A gdzie jest ten dom?
  16. Dorota Ty się nam tu nie rozkładaj bo zaraz będzie trzeba na Ciebie robić zbiórkę.;) Super wieści!!!! Oby tak dalej - niech sobie kuśtyka chłopak!
  17. Ten pies ma szansę na życie u boku kochanej osoby - ale niestety bez leków odbierzemy mu tę szansę - PROSIMY O POMOC FINANSOWĄ!!!
  18. Jeśli jest szansa to musimy ją wykorzystać! Bardzo prosimy o wsparcie finansowe - ten pies może jeszcze pożyć i jak napisała Dorothy nie ważne jak długo ważne że to może być jego najwspanialszy okres w życiu - jeśli Dorothy chce się podjąć leczenia to musimy jej pomóc. Bardzo prosimy o wsparcie finanoswe. Wpłaty na AFN z dopiskiem "Faraon"
  19. Najważniejsze że sam poszedł siku i sam wrócił - może to dobry znak. Oby tak było! Nie znamy jego przeszłości i raczej nigdy jej nie poznamy. Całkiem możliwe że kiedyś miał kochanego Pana, który pozbył się starego, chorego psa.:shake:
  20. Kurcze ja cały czas mam nadzieje że może jednal będzie dobrze:shake:
  21. Ja go wtedy jeszcze nie widziałam. Asia mówi że nic nie było widać, że to się dopiero pojawiło po pobycie w stajni.
  22. Dorothy tak jak ustaliłyśmy pokryje wszystkie koszty związane z Faraonem. Jesli ktoś chce pomóc to prosimy.
  23. Post pisałam jakiś czas temu - dostałam jego zdjęcie i krótki opis. Wtedy jeszcze nie widziałam psa. Kiedy Dorothy napisała że może go do siebie wziąść myślałam że umrę ze szczęścia - pojechałam do stajni i wtedy okazało się że ma coś nie tak z łapami. Zadzwoniłam do Dorothy i jej o tym powiedziałam - powiedziałam że teraz jak ma szansę na ciepłe miejsce to musimy go zbadać z każdej strony. Powiedziałam Dorothy również że jest to starszy pan i niestety będzie problem ze znalezieniem mu domu. Został zbadany przez 4 lekarzy - w tym Garncarza. Pozostała trójka powiedziała że ma problem z kręgosłupem. Zapytałam wprost - czy należy mu ulżyć i pozwolić odejść. Wszyscy powiedzieli że jeżeli byłby to pies pozostawiony w stajni lub na ulicy to jak najbardziej tak, ale jeśli pies ma szansę na dom to nie kwalifikuje sie do uśpienia - z tym można żyć trzeba podawać leki - lepiej nie będzie ale trzeba robić wszystko żeby nie było gorzej. Przez tydzień był w hoteliku i naprawdę widziałam że tam dochodzi do siebie. Był radośniejszy i nawet biegał. Nadeszła niedziela więc wsadziliśmy go do samochodu i ruszyliśmy do Bielska do Dorothy. Robiliśmy postoje i nic nie wskazywało na to że mu się pogarsza. Na miejscu na początku nie było jeszcze tak źle. Byliśmy nawet na krótkim spacerku z Dorothy i jej Bertem żeby panowie się lepiej poznali. Później pszyszedł kryzys. Tuxman: Miałam 3 wyjścia - zostawić go w stajni, uśpić albo zawieźć do Dorothy. Co Ty byś zrobił? Wiem że tak naprawdę Dorothy została z tym sama, nie ma mnie na miesjcu i nie mogę jej pomóc - ustaliłyśmy że jeśli stwierdzi że to ten moment to pozwoli mu odejść. Strasznie mi z tym źle i mam olbrzymie wyrzuty sumienia że nie zainteresowałam się tym psem wtedy kiedy dostałam o nim informację - ta stajnia na pewno miała olbrzymi wpływ na jego obecny stan. Ale zawsze był inny psiak w potrzebie któremy trzeba było pomóc i się nim zająć.
×
×
  • Create New...