-
Posts
1667 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by SuperGosia
-
Ulv, niestety nie mam zdjęcia, ale bardzo podobną sunię (biala strzalka na glowie) ma mama mojej koleżanki (koleżanka wyemigowala, więc na foty raczej nie mam co liczyć). Sunia jest ze schronu na Paluchu :p i ma obecnie ok. 9 lat. Natomiast od wielu lat widuję kundelki w typie jack russel terriera i pierwsze egzemplarze widzialam dlugo, dlugo przed "modą" na tą rasę. Przykladowe zdjęcia psów tej rasy (nr1 jaki mi google pokazal): [URL]http://www.drapichrust.pl/[/URL]
-
[quote name='Cezus80']9 miesięcy i nalezy do małych ras obecnie waży 6,6 kg[/quote] Cezus "rasa mala" to np. cardigan corgi ;) Albo chihuahua. Różnica wagowa dość znaczna :evil_lol: Prosimy o więcej danych :cool3:
-
[quote name='Ki-wi']Czy aby napewno,bo ujmujac twoje wymagania: do glaskania,przytulania,na kolanka,bez dlugich spacerow i bez pielegnacji...[/quote] Oczywiście każdy pies wymaga pielęgnacji, ale krótkowlose mniej pracochlonnej. I naprawdę sporo ozdóbek nie nadaje się na dlugie spacery. Z jamnikiem chodzę po 7 km - każda pogoda prócz mrozów powyżej -10 st. mu odpowiada - i to jest mój druh na spacery. Na kanapie króluje rasa ozdobna "do glaskania przytulania, na kolanka" chodząca na spacery nie dluższe niż 3 km (i to i tak moja fantazja, bo tak dlugich nie potrzebuje, aczkolwiek trenowal od szczeniaka i daje radę, choć nie w każdą pogodę), wymagająca starannej i czasochlonnej pielęgnacji z racji dlugiego wlosa. Ale są przecież ozdóbki krótkowlose i radzilabym z tych wybierać, zwracając uwagę na temperament. Poczytaj i pogadaj z ludźmi, którzy mają mopsy, chihuahuy, itd. Nie sądzę, żeby ktoś, kto ma dwa "swetery" (patrz avatar), chcial uniknąć obowiązków, może szuka towarzysza o innym charakterze, żeby po intensywnych zajęciach z psami myśliwskimi, zrelaksować się przy spokojnej zabawie z ozdóbką. Z innymi psami dogada się bez problmu buldog francuski, mops, Shih Tzu, Cotton także. Martwilabym się raczej, żeby wielkoludy nie rozdeptaly malucha... P.S. Shih Tzu (które mam) jednak na kolanka nie polecam ze względu na niezależny charakter. Owszem, na kolana to-to przekochane stworzonko wskoczy, ale tylko jeśli ma na to ochotę.
-
[quote name='Mrzewinska']Mnie sie wydaje, ze wiele nieprawidlowych zachowan ma swoje zrodlo po prostu w braku zajecia sie. Zbyt wiele psow nie ma nic do roboty. [/quote] Względem ruchów kopulacyjnych - w okresie cieczek - moje obydwa samce - jakbym ich nie wymęczyla i tak na sobie jeżdżą naprzemiennie :p Pocieszam się, że obydwa są mlode i z czasem te zachowania oslabną, bądź zostaną skutecznie oprotestowane, bo od niedawna przy próbie amorów "atakowana" strona zaczyna (choć nie zawsze) powarkiwać.
-
Dlaczego ja zamykacie? Niszczy? Czy ma zabawki, gryzaki?
-
Reproduktor się znajdzie... najwyżej trzeba będzie daleko jechać i odpowiednio zaplacić :lol: Ale z nabywcami to już nie takie proste. Dlatego nie chcialam suki, bo chyba bym osiwiala przedwcześnie zastanawiając się, czy maluchy się dobrze mają. A mam zdecydowanie rasy "mniejszego ryzyka", bo jedna ozdobna, a druga raczej dla wieloletnich fanów ;)
-
Mnie też przysłali :) :multi: Asiu, widzimy SIę :D
-
Błyskotoko, po ringu to nas jeszcze nikt tak nie przegonił jak p. Siejkowski :evil_lol: Może teraz się trochę uspokoił, ale wcześniej wszystkie rasy ganiał równo :lol:
-
[quote name='Behemot']Edit: właśnie wypróbowałam iskanie na Soni, a ona..... zaczęła jednocześnie lekko iskać ząbkami moją rękę :-o Co to może znaczyć? :lol: Wiem, że takie podszczypywanie to zaproszenie do zabawy, ale mam wrażenie, że tym razem po prostu odpowiedziała tym gestem na moje iskanie :lol:[/quote] A mój się nawet nie obudzil :D
-
[quote name='puli']Funia z pekina wzieła wygląd a z yorka częściowo futerko (jak na pekinkę to bardzo ubogie) i w 100% charakterek. Jest krwiożerczym terierem do szpiku kości. Morduje wszystko co zywe czyli: cmy, dzdżownice, wszelakie robactwo To tak jak Tynio :loveu: Dziś upolowal robaka i go zerżarl. Byl bardzo z siebie dumny, bo robak uciekal, ale on mu "pokazal" :D Dokladnie - poza drobnymi przywarami, patrz wyżej :evil_lol: A w ogóle wpadlam tu, by się pochwalić, że dziś nam goląb wlecial do mieszkania i narobil bardachy :diabloti: Psy byly zachwycone i przejawialy wyraźne chęci do nawiązania z nim bliższej znajomości ala Funia, niestety nie podzielal ich chęci :evil_lol: Zanim pomoglam mu znaleźć drogę powrotną na wolność (używając do zaganiania części świeżo wypranej garderoby) popsul wazonik z kwiatami i zostawil ślad swojej bytności na podlodze :diabloti:
-
[quote name='milusia32'] Gdy wrzuce jej uszko swinskie to równiez przejawia agresje - gdy chce jej zabrac uszko... Są rózne zdania na ten temat ale ja jednak uważam, że mimo wszystko, pies nie powinien przejawiac agresji nawet w wypadku zabierania jedzenia. Pozdrawiam[/quote] Ja też mam takie zdanie. Dodajmy - jeśli robi to wlaściciel lub domownicy. Jak potem coś zrobić przy takim psie - od wyczyszczenia uszu po zabranie świństwa znalezionego na trawniku? Trzymamy kciuki za postępy w szkoleniu suczki, niech się zdrowo chowa :lol:
-
[quote name='Błyskotka']Widzę że ostatnio jakoś dużo sędziuje Pan Leszek Siejkowski.[/quote] W ubieglym roku też dużo sedziowal, "rozszerzyl się" ;) Jeśli się wybierasz, trenuj wyczynowo biegi po okręgu. Ruch, ruch i jeszcze raz RUCH.
-
Notorycznie zapominam w jakim wieku są moje psy, gdy sędzia pyta o to przy ocenie :evil_lol: Albo odpowiadam w nie tym języku, co trzeba - Niemcowi po angielsku, sędziemu z bloku wschodniego po niemiecku, itp. :evil_lol: :evil_lol:
-
[quote name='cockermanka']To nie takie proste,bo wystawiałyśmy równocześnie na dwóch ringach...ale na pewno lubi cockery z temperamentem...spojrzę jeszcze w opis młodego wieczorem...[/quote] A ja u niego nie cockera... Więc może króciutko, na co prócz temperamentu zwraca uwagę, plisssssssssss...
-
Hihi, Kruś ma [B]na pewno jakieś zamiary[/B], bo goniąc ją się OBLIZUJE :diabloti:
-
Za tydzień - jak najbardziej :multi: :multi: :multi: Bo potem 3 tygodnie w rozjazdach :evil_lol: Asiu, cale szczęście, że Tysiek nie mial ochoty się tą wodą częstować i moczyć futrzastej lepetyny :evil_lol:
-
Pyszna woda ze studzienki kanalizacyjnej :mad: [IMG]http://images.nokia51.multiply.com/image/3/photos/3/600x600/25/HPIM5785.JPG?et=xXEDd8O6t3O%2CsqEwntElVg[/IMG] A po spacerku bym coś przkąsil :mad: :mad: :mad: [IMG]http://images.nokia51.multiply.com/image/4/photos/3/600x600/37/HPIM5797.JPG?et=otNKFRxdggnnwOaGVRRyXw[/IMG]
-
Parę zdjątek od Amber :multi: Kruś i Finka [IMG]http://img163.imageshack.us/img163/3231/94664043jd5.jpg[/IMG] Finka, Kruś i Tyń, który ma gdzieś glupie jamniki :eviltong: [IMG]http://images.nokia51.multiply.com/image/4/photos/3/600x600/2/HPIM5760.JPG?et=CGmIP9UlIoU1eD0O%2BBZsqA[/IMG] [IMG]http://images.nokia51.multiply.com/image/4/photos/3/600x600/7/HPIM5765.JPG?et=9AxDPmycX4CFpjJMjUSMxw[/IMG] [IMG]http://images.nokia51.multiply.com/image/4/photos/3/600x600/19/HPIM5779.JPG?et=PWU6EPz%2B6fkKrwHgUhEKmA[/IMG]
-
Budowa też ewoluuje ;) W jednych rasach na korzyść, w innych niestety nie :roll: Osobiście nie znoszę nadmiernej miniaturyzacji... a potem mamy miniatury miniatur, niedlugo bedą pewnie mikro-miniatury, grrrrrrr...
-
[quote name='devegacja']A fora internetowe moim zdaniem są dobrym miejscem do przekazywania takich informacji[/quote] Wiesz,tylko w necie można napisać wszystko :p Nie mówię o tym przypadku /bo nie wiem nawet o kogo chodzi/, ale już spotkalam sie z anonimowym oskarżaniem niewinnych ludzi przez... konkurencję jak się po przeprowadzeniu internetowego śledztwa okazalo. Sprawa niby zostala wyjaśniona, byly przeprosiny, ale smród pozostal :p
-
[quote name='strumyk']Ekhm, no wiesz, ale ktos to wyhodowal. Ja osobiscie nie chicialabym miec takich problemow. [/quote] Mnisi tybetańscy :evil_lol: Pewnie, że to niefajne, ale takie przypadki bardzo rzadko się zdarzają. W 10-letniej praktyce mojego weta zdarzyl sięjeden taki przypadek, a psiaków jest przecież sporo. Nikt zresztą nie hoduje rasy, bo jej mogą wypaść oczy, ale np. ze względu na fajny, przyjazny charakter - a Shih są wlaśnie takie - pelne milości do ludzi i psów. [quote]I szkoda, bo wg mnie pies powinien byc psem zgodnym z wzorcem z naleznymi danej rasie cechami charakteru i instynktami. To co sie gdzieniegdzie porobilo, to totalna porazka.[/quote] Czasy się zmienily. Nie ma już zapotrzebowania /bądź jest minimalne/ np. na norujące jamniki /a wręcz jest to postrzegane jako barbarzyńska rozrywka/, albo na walczące ASTy/jw./. A te rasy zostaly do tego stworzone. Gdyby obecnie nie ewoluowaly, zaczęly by ginąć, a przecież na ww. przykladach mogą się sprawdzić doskonale w roli psów-towarzyszy. Ja nie potrzebowalam norowca, tylko wytrzymalego i inteligentnego towarzysza spacerów/bardzo lubię chodzić/, który dodatkowo poprzez swe korzenie da się solidnie wyszkolić. Drugi pies byl kupiony z myślą na kanapę i zgodnie z przeznaczeniem tą kanapę uwielbia :)
-
[quote name='Kacha3D']a męczenie psa dla swojej przyjemności:shake:[/quote] Z pewnością 1,5 godzinne suszenie psa dlugowlosego /nie pastucha/ suszarką 3xdziennie w okresie deszczowo-śniegowym byloby dla niego o wiele lepsze i wcale go nie męczylo :evil_lol: A nie jak wysuszysz - pomijając przeziębienie - to będzie koltun na koltunie. Oczywiście można też psa ogolić, ale jak się świadomie wybralo rasę dlugowlosą, to raczej nie w celu przetworzenia jej [B]dla wlasnej wygody[/B] na egzemplarz krótkowlosy. Psy dugowlose mają taką okrywę z jakiegoś powodu, nieprawdaż? ;)
-
Muszę sprostować - wypadające oczy u pekinów, chinów i Shih Tzu to wina plytko osadzonych galek ocznych. Mam Shih z domowej super hodowli, maly byl świetnie zsocjalizowany i aż za bardzo wyniuniany, a jednak jego oczy są równie podatne na wypadnięcie (np. jeśli obcy pies chwycil by go za glowę i bardzo mocno szarpnąl w odpowiednim kierunku) jak i psa do tej rasy podobnego. Taki to już ich "urok". Inna sprawa - oczka ma zdrowe, czego o ślepkach mieszańców Shih - przynajmniej tych, które znam, powiedzieć nie można. Z resztą wypowiedzi Strumyka się prawie zgadzam. Ja mam hopla na punkcie tego, by pies byl zdrowy, mial stabilny charakter i byl poprawny anatomicznie. Do użytkowości nie przywiązuje większej wagi, bo potrzebny mi raczej pies towarzyszący, jednak uważam, że pies jako przedstawiciel danej rasy powinien - przy chęciach wlaściciela - być gotowy do podjęcia pracy. Są zresztą linie wystawowe i użytkowe prowadzone konsenwentnie od lat.
-
[quote name='devegacja']Zastanawia mnie jedynie to że kupując psa z metryczką sama mogę zdecydować kiedy będzie kundelkiem a kiedy ''rasowcem'' :evil_lol: moim zdaniem to trochę śmieszne bo przecież to ten sam pies[/quote] Nie możesz - wtedy masz psa rasowego. Choćbyś nie wiem jak się wypierala, nie odbierzesz mu rasowości :evil_lol: Twoja sprawa natomiast, czy go rozmnożysz bez uprawnień - i wtedy jego dzieci będą tylko rasopodobne /lub nie- zależy od partnera/ lub z uprawnieniami, po których szczenięta uzyskają dokumenty potwierdzające ich pochodzenie. Przejdą też przegląd hodowlany, a jeśli trafią w ręce milośnika rasy po kilku wystawach i uzyskaniu odpowiednich lub dyskwalifikujących ocen będą rozmnażani lub nie. Rozśmieszylo mnie porównanie o "murzynkach". Kochana koleżanko, jesteś wprawdzie biala, ale jak Twoim tatą jest np. pan Nowak, to raczej dziwne byloby, iż odziedziczylabyś rzadką chorobę genetyczną od p. Kowalskiego, która w rodznie Nowaków (z obu stron) nigdy nie występowala. Obaj są biali, a jednak czymś się różnią, nie są to klony :roll: I nie licytujmy się, że raz na 100.000 przypadków po czterech zdrowych, udokumentowanych pokoleniach psów pojawi się nagle potomek z zielonym pioropuszem na glowie. Moze tak byc - jasne w wyniku zlego polączenia genów, ale wtedy taki bląd zostanie szybko zauważony i wyeliminowany z hodowli /taki pies nie będzie rozmnażany, ani jego rodzice kojarzeni ze sobą i bliskimi liniami/. No... chyba, że przygarnie go ktoś tak "mily", co obieca, że wysterylizuje, a zaloży hodowlę pso-dinusiów, bo zielony pióropusz jest ladny :diabloti: (wywalony jęzor - slodki, wystające zęby - urocze, rozszczepione podniebienie - cud, miód i orzeszki, itp.:mad: )I za parę latek nie wiadomo, co da jego prawnuk wyglądający z pozoru jak gorzej skontowany np. SH - potomka podobnego do rasy pierwotnej, czy "dinusia".
-
To ja Ci Gaga zacytuję mistrzowski tekścik pt. "suka wlaśnie kończy karierę i to jej ostatnia wystawa" :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: