-
Posts
7399 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Lulka
-
Brysio - jejku!!!!! :loveu: wielkie wielkie dzieki za pomoc!!!! super!!!! :multi:
-
Piękny szczeniak ON w schronisku w Jozefowie kolo Legionowa - MA DOM!!!
Lulka replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
no kasa to bylaby potrzebna jak bylby DT, a tak to, to chyba ze ktos chce schron sponsorowac bez DT nie bardzo da sie mu pomoc :shake: jesli to dysplazja to tak mlodego psa mozna operowac i moze byc calkiem na chodzie, ale to czas tu bedzie mial ogromne znaczenie bo takie OP wykonuja do 7 miesiaca chyba tylko -
Piękny szczeniak ON w schronisku w Jozefowie kolo Legionowa - MA DOM!!!
Lulka replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
jest jakas fundacja owczarkowa? -
Asiu zmien moze temat ze potrzebne wsparcie na hotel - albo stale deklaracje?
-
Piękny szczeniak ON w schronisku w Jozefowie kolo Legionowa - MA DOM!!!
Lulka replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
cudny cudny ale jaki chory kurcze, taki mlody :shake: ludzie sa potworni, jak tak mozna? -
wlasnie zalozylam mu watek [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/piekny-w-schronie-ma-tylko-5-mcy-chore-stawy-nerki-help-146192/#post12944297[/URL]
-
Piękny szczeniak ON w schronisku w Jozefowie kolo Legionowa - MA DOM!!!
Lulka replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://i9.photobucket.com/albums/a98/viva21/tn_SNV30689.jpg[/IMG] [IMG]http://i9.photobucket.com/albums/a98/viva21/tn_SNV30709.jpg[/IMG] -
śliczny owczarek czeka w schronisku w Jozefowie koło Legionowa zostal porzucony pod bramą kto moze dac oneczkowi DT? On jest jeszcze mega młody, Pomozcie bo inaczej zgnije w schronie :-( zmienilam troche opis bo jak sie okazalo chlopaczek jest raczej zdrowy:) niestety cena psa to 400 zł mimo ze to schronisko :shake: [IMG]http://i9.photobucket.com/albums/a98/viva21/tn_SNV30702.jpg[/IMG] [IMG]http://i9.photobucket.com/albums/a98/viva21/tn_SNV30700.jpg[/IMG]
-
bosko :loveu::loveu::loveu:
-
super!!!! ogromne dzieki! dlaczego nikt nie dzwoni o tego fantastycznego psiaka?
-
szczenior ma jeszcze chore nery :-( powinnien jesc karme na nery i ryz z indykiem jest w tej chwili na antybiotyku pilnie potrzebny mu dom, ale kto zechce tak chorego psa?
-
[COLOR=#1f497d][SIZE=3][FONT=Calibri][/FONT][/SIZE][/COLOR] Najnowsze wiesci: Misia ma sie bardzo dobrze. Jej pani odkryła w niej psa pracującego :p Misia kocha pracować i robić wiele rzeczy, typu siadać, warować, przynosić drobiazgi. Jest bardzo mądrym psem, który rozumie wiele rzeczy. Misi adopcja okazała się bardzo, ale to bardzo udana. Jej pani to anioł a nie człowiek i dla Misi jest gotowa zrobić wszystko. Jak się okazało Misia pojechała do domku bardzo chora. W przeddzień wyjazdu, czyli w niedziele wieczorem koń nadepnął Misie i rano zauwazono w hoteliku ze Misia kuleje, ale ponieważ juz tak kiedys sie zdazylo, opiekunka pomyślała, że Misi dokuczaja stawy. Jak Misia dojechała do swojego domku, noga nadal była w górze i sunia kulała. Pani Kamila pojechała z nią do weta i zrobili RTG, a tam okazało się, że Misia ma zmiażdzone 3 palce, ale to kompletnie! Załozyli specjalne opatrunki i wysłali do domu. W nocy alarm, pies chory, nie je, nie pije i co gorsze nie sika! Do weta w srodku nocy, badania i okazuje sie, ze Misia ma zapalenie pęcherza, bo dlugo nie robila siusiu - pewnie z bólu. Dostała na nóżkę morfinę w specjalnych opatrunkach, na pecherz antybiotyki i szybko doszła do siebie! Zaczęla jesc, pic i sie załątwiac. Bandaze na nodze jeszcze ma, ale juz niedlugo beda je sciagac. Przy badaniach wyszla niestety nastepna choroba, mianowicie Misia ma w odbycie guza - i tu niestety musze przyznac sie do starsznego zaniedbania :oops: - bo wiedzialam o tym guzie tylko zapomnialam - guz zostal wykryty podaczas jej choroby babeszjozy i lekarz zasugerowal zeby to w przyszlosci usunąć. Niestety Misia pojechala do nowego domu taka troche wybrakowana :oops: Jej pani ja bardzo kocha i nie jest ani zla ani zawiedziona. Byla swiadoma, ze przy adopcji starszego psa moga wyjsc rozne kwiatki - pewnie nie spodziewala sie tylu na raz, ale jest ok. Misia ma super opiekę. Zaproponowałam zwrot za leczenie, ale pani Kamila nie chce o tym slyszec, nie ma mowy. buziaki od Miski :loveu:
-
co do onka to kaleka, ma 5 miesiecy, zostawiaony pod schronem ma nogi wygiete w chinskie s, zapewne zaawansowana dysplazja :-(
-
śliczny owczarek czeka w schronisku w Jozefowie koło Legionowa [IMG]http://i9.photobucket.com/albums/a98/viva21/tn_SNV30702.jpg[/IMG] [IMG]http://i9.photobucket.com/albums/a98/viva21/tn_SNV30700.jpg[/IMG]
-
JÓZEFÓW ok WARSZAWY- Bulterier Potrzebujący Pomocy
Lulka replied to invictus hilaritas's topic in Już w nowym domu
zostal podobno adoptowany -
Pies i suka wyrzucone z pociągu. Nuka i Edi już w DS.
Lulka replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
[quote name='żabusia']To dziwię Ci się, że przestałaś tam jeździć. Skoro trzeba TYCH spraw tam pilnować to tym bardziej powinnaś tam jeździć aby trzymać rękę na pulsie i zapobiegać takim przypadkom. Czy długo byłaś tam wolontariuszką? Czy wcześniej takie przypadki też się tam zdarzały? Reasumując: - razem trzyma niewysterylizowane suki z niewykastrowanymi psami, Czy to się zdarza sporadycznie, czy jako reguła wszystkie boksy są mieszane? - szczeniaki sprzedaje po 80-100 pln (ciekawe czy jak ktoś kupi psa to potem więcej go szanuje) - nie usypia ślepych miotów, chyba, że jest do tego zmuszona - sterylki aborcyjne wykonuje. Zatem w jakich okolicznościach? Bo nie jest to dla mnie do końca jasne. Skoro robi sterylki to skąd są szczeniaki? - jeżeli do adopcji idzie suka to wysterylizowana za to odpłatnie w cenie 170 pln. Ciekawe zatem czy dużo jest adopcji dorosłych suk. Kurcze, coś trzeba z tym zrobić bo to przecież tak być nie może. Może komuś o tym donieść, np do inspekcji. Wtedy kontrole byłyby częstsze i niezapowiedziane co byłoby straszakiem dla Rajczakowej. Kurcze a dzięki mnie mój znajomy wpłaca na to schronisko 200 pln/miesiąc od wielu wielu lat. Byłam przekonana, że ona jest w porządku.[/quote] - jezdzialam tam okolo 1,5 roku - psow jest coraz wiecej i wiecej - boksy mieszane, zeby sie nie gryzly - niektore suki rodzily po kilka razy - byly juz donosy i byly inspekcje - jakos w zeszlym roku ostatnio - zamkneli nawet schron rowniez ze wzgledu na szczeniaki - i co? i tak byly przyjecia, bo jak ludzie przy bramie zostawili to coz innego zrobic. Trafily tez tam w tamtym czasie suki od Biedrzyckiej. - czasem ludzie odchodza jak slysza cene za psa, za "rasowe" od 300 zł, byl mopsik - zakladalam na forum mopsim watek - poszedl za 300, byl westik, znalazlam chetna - chciala za niego 500 - babka mnie wysmiala itp itd - nie usypia, bo czasem nawet nie wie ze ma, jak jej palcem pokazesz to kaze ci jechac, bo ona czasu nie ma np. albo nie chce usypiac i tyle. - co do aborcyjnych to tak jak pisalam, jak jej palcem pokazesz i wymusisz albo dasz kase to zrobi - jakby nie wolontariuszki albo dym w necie to mialaby to w gole w dupie (choc i tak pewnie ma), wiec np. zamiast 5 aborcyjnych jest 1 - to mialam na mysli piszac ze robi aborcyjne :shake: - najczestsze wytłumaczenie: ze juz suka trafila ze szczeniakami albo ze szczeniaki przyniesli - przy takiej ilosci psow i bedac tam raz na tydzien/dwa nie ma szans tego kontrolowac jak nalezy. Poza tym to prywatne schronisko i dyrka moze poprostu wywalic wszystkich na zbity ryj i dlatego tez wolontariuszki nie bardzo moga sobie pozwolic na wszystko... sorrrrry za offf :oops: -
dzieki :loveu: moze reklama na innych watkch/forach pomoze
-
jaki chudziaczek :-( dobrze ze juz bezpieczny
-
Pies i suka wyrzucone z pociągu. Nuka i Edi już w DS.
Lulka replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
[quote name='żabusia']Co? Rajczakowa rozmnaża psy???? Czy to desperacja aby utrzymać pozostałe? A może na sterylki aborcyjne i usypianie ślepych miotów nie pozwala jej sumienie? Wiesz dokładnie o co chodzi? Wiem, że jeszcze jakiś czas temu tam rzeczywiście nie wykonywało się sterylek i do adopcji szły suki niewysterylizowane ale to było dobre kilka lat temu. Kurcze Lulka, odpisz mi proszę.[/quote] no rozmnaza, rozmnaza...:mad: desperacja? raczej wyrachowanie...szczeniaczek 80-100 zeta - szkoda tylko ze nie pomysli ze wiekszosc zaraz urosnie i dołaczy do setek bezdomnych, ktore od urodzenia, czesto dluuuuugimy latami siedza za kratami schronu - to jest biznes nie ma co :diabloti: Aborcyjne robi, z usypianiem gorzej, zalezy czy wolontariuszki podniosa larum, jak zbliza sie inspekcja to tez sa czystki. A tak to zazwyczaj ma wytłumaczenie, ze jej pracownicy nie powiedzieli o szczeniakach - ciezko sie zreszta domyslic ze jak sie suke z psami do boksu wlozy to beda z tego mlode:mad: Trzeba jej bardzo pilnowac i palcem pokazywac. Na pewno trzeba jej przyznac plus ze do adopcji ida tylko i wylacznie suki wysterylizowane, ale za 170 zł jest adopcja suki :cool1: -
jakos widze Milusia nie ma tu tłumow... bylam dzis z sunia na spacerku, uwielbia kije, puscilam ja na 8 metrowej linie, w koncu sie Mila wybiegala za patykami, ona to kocha :loveu: jutro tez sobie pobiegamy :eviltong:
-
dzieki Piromanko :loveu: Kapsel biega w dzien juz luzem, tylko na noc idzie do boksu :p
-
JÓZEFÓW ok WARSZAWY- Bulterier Potrzebujący Pomocy
Lulka replied to invictus hilaritas's topic in Już w nowym domu
kurcze a na fotach wyglada na radosnego psa -
wczoraj puscilam Kapsla luzem, ale sie chlopak ucieszyl i wybiegal! gdzie ten domek dla niego? on jest tak piekny i uroczy ze brak słow...
-
zalezy co to znaczy - dom ze schodami? - jesli 2-3 pietro w kamienicy bez windy to sie nie nadaje :shake:
-
pies z wypalonymi oczami! zdj. str. 5. Potrzebne wsparcie! Feluś ma dom.
Lulka replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Mona - coz moge powiedziec...ogromne dziekuje!!!!!!!! :loveu::loveu::loveu: Felus ma raj na ziemi!!!!! :multi: