Widziałem, ten topic. Jest też już wrzucony na naszym Sharpejowym forum, może uda się coś załatwić.
Smutna sprawa z tymi wszystkimi psami ze schroniska. Ja niestety już nie mam warunków na drugiego psa w mieszkaniu - jak na razie, żona się nie zgodzi. A tak w sumie to mam drugiego psa tylko w firmie u żony, którego w czerwcu przygarneliśmy, bo przybłąkał się kundelek - zręsztą przepiękny. Przyszedł do firmy wychudzony i ze złamana łapką. Zabraliśmy go do weterynarza, zaszczepiliśmy, odrobaczylismy. Nawet buda przyjechala aż spod Częstochowy. Jakiś debil musiał go wyrzucić i chyba samochód go portącil, bo strasznie do dzisiaj ujada na auta. Łapka w sumie się mu sama zrosła do momentu aż się przybłąkał bo wet stwierdził że nie ma sensu już usztywniać gdyż łapka na RTG już jest praktycznie zrośnięta. Więc swoje wycierpiał. Jest naprawde prześliczny i oddany. Niestety mieszka w budzie ale lepsze to niż miałby się wałęsać. Ale co tydzień zabieramy go w weekndy razem z Yoko na spacery do lasu, a latem na jeziorko. Było nawet kilka ścięć ale w sumie jakoś się dogadują.
Dziewczyny, może być Tomek- tam mam też na imie :-)