Dziękuję za odpowiedź.
choć nadal mgliście wyobrażam sobie te wszystkie papierkowe sprawy - umowy, rodowody, metryczki, zaświadczenia, paszporty, podatki - gorzej jak w skarbówce ;-)
Na kanapę będzie miał zakaz wstępu - szkoda kanapy ;-) A tak na poważnie, to myślałam o psich sportach, podoba mi się np. dogfrisbee, no ale zależy czy psu przypadnie do gustu. Na pewno będziemy od małego uprawiać laso-szwędanie, a później rowero-bieganie :-) Mam też nadzieję, że piesek polubi konie i będzie mi towarzyszył w stajni i na konnych przejażdżkach.