Jump to content
Dogomania

Edi100

Members
  • Posts

    10148
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Edi100

  1. [quote name='stonka1125']Udało się? Mam nadzieję że tak.[/QUOTE] Tak,tak!!! Mamy ją!
  2. Supełku, mam nadzieję że to tylko chwilowa niedyspozycja i zaraz zdrówko znów wróci!!!!
  3. [quote name='Ajula']wczoraj mnie po prostu zatkało - na ul. Szkolnej pod ścianą siedział jakiś pijany menel, obok niego stali podejrzanie wyglądający chłopak i dziewczyna i mieli dwa szczeniaki prawie identyczne jak Zulu :roll: pijak coś żarł, wypluwał sobie na rękę i rzucał szczeniakom na ziemię, bidulki jadły to wyglądały jak Zulusek, tylko były szczuplejsze - może to jego rodzeństwo :([/QUOTE] O rany! Kolejne biedy skazane na cierpienie:(:(
  4. [quote name='sylwija']okropnie to wygląda :([/QUOTE] Strasznie źle. Dostałam dla Niej leki Unidox i Diadog in cat, ale bezwzglednie musi do weta. Dzis ją łapiemy z Kropką! Kciuki!!!!
  5. [quote name='agusiazet']Edi, a jakiego kota masz do wydania?[/QUOTE] Kochana Citę mam na DT [url]http://www.dogomania.pl/threads/181131-Ma%C5%82a-Cita-po-przej%C5%9Bciach-szuka-nowego-domku!-Prosimy-o-pomoc-w-og%C5%82oszeniach[/url].. Szprotka ma zapewniony DT. Jest chora i wymaga pilnej pomocy:(
  6. Idziemy po leki bo jest żle:( Napisała email do mojej doktor i wysłałam foty oto co otrzymałam: Witam Kot prawdopodobnie od dłuższego czasu ma lub miał biegunkę,stąd zabarwienie sierści wokół odbytu,a to co wystaje z samego dobytu może być błoną śluzową prostnicy (po długotrwającej biegunce)ale nie widzę tego na zdjęciu Prawdopodobnie ma powikłany katar koci ,ogólne osłabienie organizmu,kacheksja do tego wszystkiego mogła się dołączyć ROBACZYCA stąd brzuch- chyba że jest w ciąży.. Niestety nie mam możliwości na stacjonarne leczenie kota z powodu podtopionego gabinetu. Mogę dać pani leki do samodzielnego podawania pozdrawiam Jesli ją złapię dziś, to ją przenocuje w łazience:( Jutro zatargam do weta ale nie wiem co dalej:(:( Nie mogę zostawić jej samej sobie bo umrze:(
  7. [quote name='agada']Jakie dobre wieści, niech się Soni wiedzie w nowym domku![/QUOTE] Długo i szczęsliwie:):) A jak!:)
  8. Och jak wspaniale się czyta taaaaaaakie wiadomości!!!! Miód na serce! Jesteście wspaniali:):)
  9. [quote name='stonka1125']Przydałby sie domek dla małej, mam nadzieje że coś się znajdzie[/QUOTE] Ja tez mam taka nadzieję. Pojadła dzisiaj. Kopiuje foty z miau, bo Kropka pada a ja nie umiem fot wkleić:( [url]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=112105&start=15[/url] Ma cos pod ogonkiem:(:( Nawet nie wiem, może to chłopiec, tylko ten brzusio:(:(
  10. Udało się coś ustalić w sprawie Suni?
  11. [quote name='BasiaD']Ale biedactwo..Jak to dobrze ,że ją wypatrzyłaś..Trzymam kciuki za oswojenie.. Tak mi jej strasznie żal..[/QUOTE] Tak jak pisałam, oswoję. Mam nadzieję że uda mi się ją do weta zanieść. Boję się jej podać antybiotyk, bo może jest ciężarna:( Dziś kupiłam nerki, ugotuję i z ryżem stadu zaniosę. Jej osobno. Oswoję i będę szukała DT. Bez pomocy zginie:(
  12. Dziękuję że zajrzałaś:):) Potrzebne będą dane kontaktowe do ogłoszenia, prawda?:)
  13. [quote name='stonka1125']oj Edi ty to też masz co robić, ale jak sie zabrałaś za kociczke to już bedzie lepiej, mam nadzieję....[/QUOTE] Nie odpuszczę. Sporo kiciów przez moje łapki przeszło i raczej się udawało:) " Moje" dokarmiane bezdomniaki nie wyglądają jak bezdomniaki. Kicie są 2 ciachniete, reszta to chłopaki. Ona przy nich wygląda jak ostatnia bieda. Boję się tylko że ją przegonią inne koty:(
  14. [quote name='stonka1125']tacy są niuświadamialni nietety, przecież ona je "kocha"[/QUOTE] Taaaaa. To pojęcie miłości... Widzimy na fotach:( Kuchnia!:(
  15. To rozpacz tych biednych psów i zimny Harłacz. Może uda nam się kogoś zainteresować sprawą. Musimy coś zrobić:(
  16. [quote name='stonka1125']haska ma cieczkę.........nie mam dokąd ich zabrać, kobieta nie chce wydać ich osobno... a jezeli chodzi Ci o RESZTĘ, to przecież to nie jest nielegalne.............:angryy::angryy::angryy:[/QUOTE] Chyba "Panią" trzeba uświadomić....
  17. Nie wiem gdzie mieszka Szprotka:( Wogle nic o niej nie wiem. Brzuch taki wiszący, nie jak ciężarny raczej jak worek:( Głowa drobna a reszta większa:( Ogon strasznie cieniutki:( Oswoję, złapię do weta zaniosę. Muszę choć wiem że to potrwa. Na razie codziennie dostanie jeść.
  18. [quote name='PANI']Witam Wszystkich,zalogowałam sie tutaj specjalnie dla p.Harłacza,jednak z myślą o psach,które mialam okazję nie raz widzieć w schronisku naszego bohatera.Ilośc miejsc to podobno 140,psów około 400,a kazde zwierzę to określony dochód dla prowadzącego.W boksie,gdzie powinny znajdować się 2 psy,są dwie budy i np.7 psów,dokoła panuje jedna wielka psychoza,co chwilę slychać skowyt-to te silniejsze gryza te słabsze.Wiem,ze w ubiegłym roku doszło do 150 zagryzien,czyli co drugi,trzeci dzien zagryzienie.Widzialam czym sa karmione;duze,gole kosci,skóry i łoj,bo karma przecież kosztuje,odpady są za grosze.Szybko przeliczylam;np.30dag.karmy razy 400 psów daje 120 kg.karmy dziennie,a miesięcznie 3,5 tony.Jeśli kontroli zależy,wystarczy przecież zarządać comiesięczne faktury.Monitowałam do wielu instytucji.....bez odzewu.Jak to sie dzieje,że kontrole wypadają pozytywnie,czy to kontrolujący są ślepi,czy też działa czar właściciela. Uważam,że mając ograniczone powierzchniowo i obiektowo możliwości działania należydo niego dostosować swoje ambicje i chęci zarobku.Czy prowadzącym kieruje miłość do zwierząt, czy też bardziej przyziemna-miłosc do pieniędzy........[/QUOTE] Zapewne miłość do pieniędzy i oby była zgubna dla Harłacza!!!! Jak zawiadomić media? Napiszmy do jakiegoś ministra od ochrony środowiska. Tak nie może być!!!
  19. Kotka ma brzydkie oczy i ten brzusio:( Nie wiem czy rodziła, czy będzie...:( Będę i ją karmiła codziennie. Muszę ją oswoić, inaczej nijak do weta:( Gdyby Cita znalazła DS, to bym ją na Dt wzięła. Jest najbiedniejsza ze wszystkich które tu karmię:(
  20. Przyszła wczoraj, chyba za kotami. Nie podeszła ale nie dało się jej nie zobaczyć:( Zostawiłyśmy jej jedzenie nieco dalej by zjadła. Dziś się też pojawiła i znów nie podeszła. Koty jadły a Ona chciała, ale strach był silniejszy. Koty zjadły a Ona wciąż tkwiła taka przycupnięta, zrezygnowana:( Nie dałyśmy za wygraną. Podeszłam, delikatnie wyciągnęłam pudełko z jedzeniem ( to tylko ryż, ciut wątroby wieprzowej i chlebek w wywarze z wątroby:(). Podeszła, chwyciła kęs i uciekła zjeść. Znów ją pokusiłam, wzięła ale nie odeszła. Zjadła. Znów pokusiłam podeszła i jadła tak strasznie szybko:(:( Kotka źle wygląda, znacznie gorzej niż te co karmimy od dawna. Poruszyła mnie na amen:( Oto Szprotka... [IMG]http://img191.imageshack.us/img191/7110/26769252.jpg[/IMG] [IMG]http://img208.imageshack.us/img208/4074/91330706.jpg[/IMG] [IMG]http://img683.imageshack.us/img683/2670/30496741.jpg[/IMG] [IMG]http://img576.imageshack.us/img576/2682/43349403.jpg[/IMG]
  21. Idę teraz z futrami i jak mi sił starczy ( bo dziś w mojej rodzinie smutek) po poproszę jedną cioteczkę o ogłoszenia. Zaryzykowałabym by ją ogłosić do adopcji. Czasem ludzkie serca się budzą...
  22. No tak, ale gdyby było wiadomo czym ją leczyc mozna by zacząc od razu. Dt to cud, hotelik, tez się od razu nie uda:(
×
×
  • Create New...