Jump to content
Dogomania

Edi100

Members
  • Posts

    10148
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Edi100

  1. Dzis zadzwonił Pan z Ogłoszenia z GW ( ja szukałam i nie znalazłam? ), mówił że maja w domku trzy koty ale serce wraz z rodziną mu sie kraja, więc bedzie szukał po znajomych. Powiedziałam że do Niedzieli musi mieć liokum, bo nie mamy go gdzie umieścić:( Mam nadzieję że sie uda:) Czy mogę prosić dogomaniaków z wrocławia o sprawdzenie domku, gdyby sie taki znalazł? Ja będę we wrocławiu dopiero w sobotę:(
  2. Robimy dalsze postępy:) Piesie jedzą łeb w łeb. Jeden obok drugiego:) RAzem sobie chadzają na spacerki. Kiedy Foczka się zatrzymuje a Drops jest dalej, to On na Nia czeka:multi: Popołudnie tez nam upłyneło z psami na jednym łożku w sypialni przed telewizorkiem, hm...:) No i Foczka sama sie wprosiła na łozko Kamilki, kiedy ta na nim sobie lezała. Czyzby to oznaczało postep w akceptacji?:)
  3. Do góry Psiaczki po domki! Faktycznie we wrocławskim schronisku jest bardzo duzo Biednych piesiów:placz: Szukamy domków!!!!!!!!!!!!!!!
  4. Ciapulku! Do góry. Niech Cię zobaczą malutki pyszczku!
  5. zalewscy, zrób zdjatka mamie i maluchom, zrobimy wątki:) Co do adopcji to nie musicie sie tak śpieszyć. Foczka jest leczona i dopoki nie będzie zdrowa i wysterylizowana, nie zmieni domku. Zmiana otoczenia i ludzi to nie dobry pomysł w trakcie leczenia. Operacja oczka bedzie jak tylko kupki nie beda takie smoliste, bo to świadczy o krwi w przwodzie pokarmowym:( Dietka, leki i czekamy na zmainę kolorku. Po za tym Uczymy sie cudnie. :loveu: Foczka wie juz jak się szczeka na sąsiadów, kiedy hałasują na klatce i wie że można witać człowieka jak wraca do domku:multi: ( na razie Krzysztofa i mnie, ale wierze ze za pare dni i Kamilkę). Ona tak szybko łapie od Dropsia. To On ja tego nauczył:) Foczka cudownie zostaje w domku. Pierwszy dzień nie był wesoły kiedy sama została. Jak wyszłam Wyła:( Trudno. Po poł godzinie wróciłam i znów wyszłam. Nie wyła!!!:) I teraz juz wie, że wrócimy i jest taaaaaaaaaaaaaaaaka grzeczna:) Hm... Robimy postępy i na spacerkach:) Nie wariuje juz ze starchu i nie szarpie tylko szuka nogi by sie schować:) A potem idziemy dalej spacerować.
  6. Domku dla Ciapciusia na reszte życia lepszego, Gdzie jesteś???:(
  7. Nie zostawimy ŻADNEGO!, choc wisimy na razie w próżni. Ale mamy jeszcze ponad tydzien. Musi sie udać!!!!!!!!!!!!!!!!Dość zimna, bicia , głodu i zgnilizny!
  8. A propos Ksiazki, wysłałam ją jeszcze do MGOSIA i do nowego domku Żuczka-SPROKECIKA:)
  9. Foczusia dostała dzis zastrzyk i nowe tablety, antybiotyk. We środe mam się skontaktować z Doktor, bo nie dość że na oczku krwiaczek to jeszcze pozostałości po wrzodzie, który boli bo się odnawia:( Po za tym Pani Doktor Powiedziała że Foczka lepiej wygląda i juz się tak nie boi:) Nie chciała wyjść z lecznicy. Ona nie znosi dworu!!! Nadal się boi że tam zostanie:( Ale wyleczymy ja z tego i spacerki bedą przyjemnością:) Grzecznie siedziała sama na tylnim siedzeniu:)
  10. Dziekuję za Książeczkę, doszła!:multi: Agawawa, dzięki uprzejme za przelewik, stówka na pewno sie przyda bardzo bo dziś kontrolne usg i ustalenie terminu operacji oczka:) Pierwsze oko, później sterylka.Myślałam że da się to połączyć, ale nie. Pani Doktor powiedziała że do operacji oka, stosuje się lekką narkozę i pies leży na brzuchu ( zabieg tzw czysty) a do sterylki Foczka musi mieć wyleczone wrzody i być zupełnie zdrowa ( głęboka narkoza i tzw zabieg brudny). Tak mi Pani dr wyjaśniła, oczywiście dostosujemy się:) Muszę chyba wyjaśnic kwestię domku w Legnicy.Otóż po rozmowach na gg z zalewscy, doszliyśmy do wnosku, że trzeba z tym poczekać ponieważ zalewcy mają swoją Sunię sznaucerkę, Piesia Bokserka i od Dziś chyba suńkę z tygodniowymi maluchami. Wydaje mi się że to nie jest dobry moment by Foczka teraz dołączyła do rodziny? Maluszki, zabiegi Foczki i jej oswajanie,to wymaga dużo czasu i poświęcenia A może źle myślę,?:shake: Niewiem :( Proszę o rady:)
  11. Bardzo prosze o przesłanie na [EMAIL="edyta@wizerunek.wroc.pl"]edyta@wizerunek.wroc.pl[/EMAIL] Dzieki serdeczne:)
  12. Niech sie znajdzie cała i zdrowa!!!:placz: No nie wiem, a może podzwonić po Firmach odpowiedzialnych za drogi zimą? Oni jak odśnieżają czy sypią piasek jadą wolno i może Ją widzieli???a Drogówka? a a na trasie jakieś remonty dróg ?"( zima pewnie nie ) ale może ktoś robił rozeznanie dróg i widział? Jejku sama juz nie wiem:placz: Maleńka znajdź się !!!
  13. Wieczorne spacerki są cudowne.:loveu: Foczka idzie pewnie za Dropsiem ( a tak ją musze z domku wypychać na spacer) Idą sobie cudnie, az milutko chodzić nawet w takie zimno (przyznam się ,że wcześniej to by trzeba by wołami mnie wyciągać:) )
  14. Hm... Po południu poszłysmy we trzy na spacerek... Kamilka Trzymała Foczkę na smyczy. Było nieźle. Wieczorem kiedy Kamila weszła do swojego pokoju ( gdzie ja teraz musowo śpię), Foczka zaczeła warczeć:( Kazałam Kamice krzyknąć nie wolno! i Foczka zamilkła spuszczając oczy:) Czy tak powinno to wygladać w tym przypadku?:shake: Nie wiem czy dobrze zrobiłam?
  15. Ups! Zdublowałam odpowiedź:roll:
  16. Słuchajcie, może to głupie, ale macie kocyk uciekinierki. Może by tak psy tropiące??? Biedna mała, gdzie Ona się podziała???? Znajdź się Kochana!
  17. Ciapciuchu kochany, komu osłodzisz życie, a kto Tobie???:shake:
  18. Na spacerkach chodze zygzakiem bo Foczka wszystkiego sie boi i stara się chowac za nogę. Chyba że idziemy razem z Krzysztofem i Dropsem, wtedy jest odwazniejsza i nie zwraca uwagi na to sie dzieje ( po za jadącymi samochodami, wtedy chce zwiewać) Co do leżenia w przejściu, zauważyłam takie zachowanie. Lezy tak bo nie wie gdzie pójdę. Lezy i czeka na moje kroki:( Nie wiem czy teraz pocwiczymy bo drzwi do pokoi sa pozamykane, poniewaz Kamilke ogarną wileki strach przed Foczką. Może jak bedziemy same w domu. Wskazówki doskonałe, wezme je głęboko do serca:)
  19. Z jedzeniem tak robimy. Kamilka jej podaje zmakołyki. Mówi do niej, kuca, daje rękę do powąchania... Leżałysmy we trzy na Kamili łóżkua Foczka tylko spoglądała co Kamila robi,ale To nic nie daje:( Od poczatku warczała na Kamilkę, tylko sądziłam że to chwilowe a tu masz Ci klops:placz: Krzysztof zachowuje sie identycznie jak Kamilka i jego juz adoruje. Na spacerach idzie przy jego nodze a ja za nimi. Cieszy sie jak Krzysztof wraca do domu, macha ogonkiem i podchodzi. Jak Kamilka wraca np ze szkoły to Foczka zwiewa pod stół w Kuchni. Cos w tym jest że nie lubi i boi się dzieci:placz:
  20. Nie umiem, nie wiem jak to zrobić? Nagradzam ja za dobre sprawowanie i mówie stanowcze Nie wolno! Gdzy cos złego sie dzieje. Po za tym ciągle Ona mnie adoruje a ja mówie, głaszczę, przytulam. Nie umiem inaczej:(
  21. Co do adopcji, to jak tylko bedziecie mogli. Ona na pewno Was pokocha a Wy ją. To takie dziecko, które ciągle łaknie czułości i ciągle podlatuje i sie łasi. Może tak bez końca. I uwielbia wariować na łozku to znaczy obraca sie na plecki i podgląda co ja zrobię, a jak się ją zaczepia a potem udaje że to Nie ja ja zaczepiam:) To Ona tez tak robi:) Zaczepia i udaje że to nie ona. Kochana jest bardzo, taka przytulaśna. Zazdroszczę Wam
  22. Wbitych zębów nie ma na szczęście. Raczej uszczypniecie z siniakiem bo portki rozdarte. Taka przkrwiona kreska pionowa. Teraz sie zastanawiam czy lecieć z Kamilką do lekarza na Cito, czy poczekac do jutra? Sama nie wiem co robić. Foczka nie szczepiona bo w trakcie leczenia:( Nie wiem nie wiem:( Byc może ugryzła bo nie lubi dzieci ( na dworze chce sie schować choćby pod ziemie jak idą dzieci), a może jest zazdrosna bo Kamilka usiadła tam gdzie Foczka spi?
  23. Właśnie sie załamałam:( Foczka nie lubi dzieci ( może kiedys ja biły i Ona to pamieta? ) Nie toleruje mojej Kamilki. Kamila usiadła obok Niej i rozmawiałysmy a Foczka ją cap za pupę. Ugryzła:placz: Niestety Kamila teraz jej sie panicznie boi a ja sie boje że znów ją ugryzie. Serce mi peka:placz: Czy możemy przyspieszyć adopcję Foczki??? i kontynuawać Leczenie w nowym domku? Nie mam innego wyjścia:placz:
  24. Zapraszam, zapraszam!:) Bedziecie mogli zaprzyjaźnić się z Foczką, a raczej nie będziecie juz dla Niej obcy bo to wiekie strachajło. Nie wiem ile jest do Legnicy dokładnie, ale chyba ok 70km. Co do suńki i jej szczeniąt, oczywiście pomożemy!!! Nie ukrywam że sie Cieszę, że zaragowaliście w tym momencie, oznacza to że macie wieeeeeeeeeeeeeeelkie srducha. Tak trzymać:loveu: jogi, naprawdę jestem Ci bardzo wdzięczna za rady i podpowiedzi:) Ja jestem zielona jak tabaka w rogu, jeśli chodzi o wychowywania psiaków. Najchętniej wszystkie bym rozpieściła że ho ho:cool3:
  25. Jogi, dziekuje za rady:) Wprowadzam od dziś:lol:
×
×
  • Create New...