-
Posts
10148 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Edi100
-
[quote name='yumanji']Sledze watek,napisala tez do mnie Paulinken,ale sie nie odzywam,bo choc mam miejsce,to do mnie macie potwornie daleko.Ja mieszkam ok 65 km na pld od w-wy ,jedzie sie trasa na Lublin.[/QUOTE] Dziękuję Kochana, tak bardzo daleko a nie ukrywam że zbieramy dopiero środki:( Tak się Boję wieści o Dorze:( Ona najbardziej pokaleczona przez te oprawczynie:(
-
[quote name='shirrrapeira']Może ktoś ładniej by napisał do Formicy, to weterynarz może przyjmie Melę i Mili? Jeśli psiaki się źle czują, a pewnie tak jest, ja napisałam, ale nie wiem czy Formica w ogóle się odezwie.[/QUOTE] Na szczęście dobrze się czują. Chyba cośik się wykroiło. xmartix zajrzy to pewnie napisze. Jak pokonać ten mój ból, zacznę wyć jak mi nie przejdzie!
-
Cecylka - poprzez DT u Anuli już w DS :) powodzenia czarnulko!!!
Edi100 replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
[quote name='Anula']No jeszcze do ptasiego mleka jej daleko-no ale robimy co możemy i na ile nas stać.Cecylka dzisiaj zjadła miseczkę sparzonej wątróbki z drobniutkimi kluseczkami z surową startą marchewką-baaardzo smakowało jeszcze było mało no ale dopiero dostanie wieczorem to samo jeżeli po marchewce nie będzie żadnych sensacji.Kaszel rano był bez zmian,teraz smacznie śpi na swoim posłanku i na swoim ulubionym kocyku przywłaszczonym od Mikiego.Oczywiście Miki nie ma nic przeciw temu.Posłanek jest trzy-do wyboru do koloru.Lubię na nią patrzeć jak ona śpi,jest taka beztroska,spokojna,łapki wyciągnięte-jest śliczna-kocham ją.[/QUOTE] Znam to uczucie, kiedy biedactwo jest już bezpieczne, najedzone i... Serce rośnie:) -
[quote name='malawaszka']ojjjj Leon mam nadzieję, że będziesz pakował manatki :loveu: :lol:[/QUOTE] Ja też:):) mam taką nadzieję. Jeden i drugi domek zobligował się zaszczepić już u siebie. Podawali mi nazwy lecznic, ale nie zapamiętałam.
-
[quote name='xmartix']Dzisiaj rozliczenia będą wstępne. Na razie wiemy o kosztach: 80 zł - wizyta u pani dr w Żmigrodzie 50 zł - Beza dowiem sie jak tam w Oławie Edi, na Bezę tak mało kasy jak na razie?[/QUOTE] Pani dr liczy tylko za leki i cenę za jaką kupuje. Kochana jest! Powiedziała ze 50zł choć Beza dostała najlepsze leki i z Nią lepiej. Pojadła dziś, jest weselsza to znak ze zdrowieje:) Maluchy są w Żmigrodzie i tak kombinuję, jak by je dowieźć do wrocławia to zawsze bliżej. Moja mama je przenocuje i do której tam trzeba będą pod opieką.
-
Ula dziś nowy miesiąc, to doślę pieniążka. Weź proszę te 50zł na poczet hoteliku, bo jutro będzie wiadomo co z Poznaniem jak ok, to szykujemy Leo do drogi :) Może tak być?
-
[quote name='paulinken']Jeśli chodzi o hoteliki to yumanji, hotel_lilki, mariamc, mestudio, hotelamok, zuziaM, BeaBono, Arktyka, Ania + Milva & Ulver, borysus (DT), Lionees (dawniej Renata5), LILUtosi... kiedyś też koza proponował DT dla jamnika.[/QUOTE] Czy mogę poprosić o pomoc w zapytaniach? :( Kropka za mnie pisze, bo moje ręce dziś nie działają. Kropka, czyli ja muszę podać kroplówkę
-
[quote name='olivetshka']Na stronie wrocławskiego TOZu również jest opis akcji sobotniej. Kurcze, co z tym tymczasem... :( Edi, a co z Bolsem i Dorą? One tam mogą zostać?[/QUOTE] Bols i Dora, tak mogą na razie zostać nawet muszą bo muszą być pod okiem weta:( I te opatrunki, szwy, leki:( Tam gdzie miały pierwotnie isć nie ma takiej mozliwości.
-
[quote name='xmartix']Fochu ale masz psa, czyli młody nie zostawałby sam... :) nie mam czasu dziś zadzwonic do Burmistrza.. zapieprz w robocie, potem na przerwach hałas wiecznie... a Edi chora ... eh[/QUOTE] Zadzwonisz jutro, niech pomyśli trochę dłużej... Ja jestem tak pokręcona że masakra. Ból mam od głowy , szyja, łopatka i w mostku. Pisze Kropka, Edi100 dyktuje
-
[quote name='go-ja']Nie można zabrać. Trzeba to zrobić zgodnie z prawem. Trzeba działać i starać się dalej...[/QUOTE] Kuchnia! To prawo jest do d.... Zwierzęta cierpią przez jakiś opieszalców!Krew zalewa normalnie:(
- 540 replies
-
[quote name='shirrrapeira']Współczuję i też nie mam jak pomóc, co prawda jestem w domu, ale mam psa, a on obcych nie lubi... Znajomi są już zapsieni, Może do Zuzi M, on gdzieś koło Wrocławia mieszka, ale nie wiem czy da radę.[/QUOTE] Juz pisałam i Zuziam M się pojawiła. Nie ma miejsc:( Poprosiłam moda o przeniesienie na ogólnopolski wątku. Już jest bo ta sprawa jest bardzo ważna a i leczenie pewnie będzie kosztowne:( Czy ktoś umie zrobić banerek?
-
[quote name='go-ja']OK. Czas wrzucić jakieś info. Niestety cały czas walczymy z urzędnikami... i wieści są jakie są. Ale jak to się mówi lepsze złe, niż żadne. Mam nadzieję, że nie namieszam. Będę cytować Dawida i przekleję Wam info z facebooka. W skrócie pisząc: krowy są nadal u właściciela, urzędnicy wszystko utrudniają. Mamy dogadany nowy dom, transport, tylko NIE MA DECYZJI BURMISTRZA DOT. odebrania zwierząt. "EKOSTRAŻ informuje, że krowy w Nowej Rudzie nadal stoją w gnoju, ze sznurkiem werżniętym w skórę na głębokość 2 cm. Urzędników za to humor nie opuszcza. Fragment Pisma Burmistrza Nowej Rudy do EKOSTRAŻY z dnia 20.01.2011r. Wniosek o czasowe odebranie zwierząt trafił do urzędu 28.11.2010 r. Do dziś wniosku nie rozpatrzono. Gdyby nie skarga do SKO, nie byłoby nawet przeprosin. Ciekawi jesteśmy KTO i JAK "przeprosi" cierpiące krowy." Mamy oczywiście zamiar walczyć i je odebrać. Szkoda nam tylko, że trwa to wieki i dostajemy tak absurdalne pisma... To są kpiny... [IMG]http://dru.website.pl/zwierzyle/interwencja_listopad/dok/interw%20krowy%20pismo%201.jpg[/IMG] [IMG]http://dru.website.pl/zwierzyle/interwencja_listopad/dok/interw%20krowy%20pismo%201A.jpg[/IMG] "EKOSTRAŻ informuje, że Burmistrz Nowej Rudy nie wykonał swojej własnej decyzji o czasowym odebraniu krów z Nowej Rudy właścicielowi w czerwcu 2010 r., gdyż "krowa dająca mleko, stanowi dla niego jedyne pewne źródło pożywienia" (odpowiedź na naszą skargę do SKO). I jak dla nas to JEST ŻART ROKU 2011. I znak, że ochrona zwierząt w tym kraju to ciągle kpina ze zwierząt." Czyli decyzja o odebraniu krów została wydana w czerwcu 2010 r., bo generalnie cała sprawa jest stara i ciągnie się jak flaki z olejem... Burmistrz wydał wtedy decyzję na wniosek Powiatowego Lekarza Weterynarii w Kłodzku i on miał ją natychmiast wykonać czyli odebrać zwierzęta decyzja ta podlega BOWIEM NATYCHMIASTOWEMU WYKONANIU. Ale jak widać nadal stoją w gnoju... a teraz nawet z wydaniem decyzji dla Ekostraży jest problem... EKOSTRAŻ przygotowuje odpowiedź na odpowiedź Burmistrza do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Niestety to Polska - tutaj jeden człowiek decyduje o czasowym odebraniu. Zgodnie z art. 7 ust. 1 BURMISTRZ MOŻE (tzn. nie musi) odebrać czasowo zwierzęta. Welcome to Poland! Postaram się tę odpowiedź tutaj jak najszybciej wstawić.[/QUOTE] Nie wiem co napisać. Horror!:( Nie można ich zabrać, a potem powiadomić burmistrza? A wojewódzka insp wet co na to???
- 540 replies
-
[quote name='fiorsteinbock']Prosze cie Edi, nie dodawaj juz nic wiecej. Wyczytalam, ze ona potrafila palic szczeniaki w piecu...[/QUOTE] Dzis już nic nie napiszę. Boli mnie bardzo, Beza właśnie pod kroplówką. Kropka z Nią siedzi. Musze się położyć, bo długo tak nie pociągnę, a wstaje dość wcześnie. Ciągle mam to wszystko w głowie:(
-
[quote name='zabcia_1234']Na początku witam wszystkich;) To jest jakaś totalna masakra, to co się dzieje w tym filmiku i w ogóle co to za człowiek, który przez całe swoje życie katuje zwierzaki ? :( Wątek już rozesłany po znajomych na facebooku będziemy zbierać wszystko co się przyda, może i jakieś dogomaniaczki będą chciały się dorzucić do paczki :)[/QUOTE] Witaj:) Dziękujemy z całego serca.
-
[quote name='AniaGucio']A na filmiku sprzed interwencji wyglądała na zdrową :([/QUOTE] Miała pozalepianą sierść krwią starą zieloną ropą i sierścią. Dopiero jak ją brali na ręce poczuli coś na grzbiecie, potem w samochodzie okazało się że to rana. Kiedy dr zaczeła to oglądac bo chciała oczyścić, wygoliła kawałek sierści i tam ukazał się straszny widok:(
-
[quote name='MyrkurDagur']Mój TZ też dzwonił do Pana Wojtka i jego siostry w sprawie zabiegów Dory i Bolsa... Martwię się o Dorę... :( Jak TZ dzwonił do nich, to mówili, że jeszcze grzeje się biedulka pod lampą... A co do kręgosłupa, to oglądając go wywnioskowali, że musiała dostać jakąś łopatą, bo ma uszkodzone kręgi... Tak bardzo boję się o tę sunię... tak bardzo chciałabym, by mogła jeszcze poznać, co to normalne życie przy kochającym człowieku... :([/QUOTE] Biedna, naprawdę:( Tyle cierpienia:( Wierzę ze dr zrobi co w mocy i że uda nam się jej znaleźć dom, prawdziwy i pewnie pierwszy jedyny.