-
Posts
10148 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Edi100
-
Co u Ciapulka?:loveu: Pewnie jest nie do poznania:)
-
Nikt z Dogo nie zna nikogo???:placz: Gdzie ja mam szukać? :( To naprawdę bardzo bardzo ważne. Foczka niestety zmieniła bardzo moje życie, miała być tydzień jest pół roku. Nie dlatego że ciężko z adopcją ale dlatego że wymaga stałej opieki weterynaryjnej, leków, diety no i bardzo mnie Kocha. Co ja mam robić?
-
Halo, halo, halo?:(
-
To może chocia znacie jakis dobry hotelik we wrocku lub okolicy??? Chyba nie bzie innego wyjścia, choc serce mi pęknie:placz:
-
Dzwoniłam dzis po ogłoszeniach ale jak powiedziałam o Foczce prawdę to nie brzmiało to zachęcająco:( Opiekunem Foki na czas moich nieobecności musi byc osoba doświadczona i wiadomo - kochająca Psy. Ja oczywiście zapłacę za jej pobyt i dostarczę wszystkiego co niezbędne. CZas ucieka a ja nie wiem co robić???:placz:
-
KASIA ma już nowy, WSPANIAŁY DOM !!!!
Edi100 replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
Trzymamy kciuki! -
Szwy zdjęte. Niestety Foczka ma bardzo wrazliwy przewód pokarmowy i bardzo często jest tak że jak nawet skubnie trawke to zaraz robi sie stan zapalny:( teraz jest znów na antybiotyku ( od Piątku ) i na lekach antydepresyjnych o nazwie Fluoksetyna 10mg. Dostaje 1 tabl na dobę. Doktor powiedziała że po 14 dniach będą pierwsze efekty. Mam nadzieję że dobre. Foczka całuje cioteczki:loveu:
-
Hallo, Ciociu MagdoSt?:)
-
Foczka zdrowieje i przesyła całuski:loveu:
-
Tak, Ciapciuś to bardzo mądry i przytulaśny niewielki wzrostem piesio:) Bardzo długo juz czeka i boje się jak przezyje rozstanie z Ciotką MAgdąST:placz: Ciociu MagdaST a może Ciapulek zagościł u Ciebie juz na dobre?:)
-
Byłyśmy na zastrzyku i kontroli. Wszystko dobrze, jeśli chodzi o zabieg. Foczka pod tym względem ma się ok. Szwy się goją. Pani doktor powiedziała że jeszcze trochę pożyje... Cóż, guzy na jelitach:placz: Nie wiem jak będzie wyglądało dalsze lecznie:shake: Ale zrobię wszystko co w mojej mocy. Wpiątek ściągamy szwy i zaczynamy leczenie depresji. Może wtedy spacerki będą przyjemniejsze i nie będzie chciała gryźć. Gryzie jak jest przestraszona albo jak się zerwie ze snu. Objawem depresji jest to że Foczka kiedy śpi warczy lub piszczy. Doktor powiedziała że to przeszłość...
-
Chyba jest dobrze. Było siu i jedzonko. Trzymajcie kciuki nadal! Jutro jedziemy do weta
-
Chłodzę się na podłodze [IMG]http://img162.imageshack.us/img162/6110/hpim57351ec.jpg[/IMG] [IMG]http://img154.imageshack.us/img154/9818/hpim57367vo.jpg[/IMG] [IMG]http://img239.imageshack.us/img239/8898/hpim57486zi.jpg[/IMG] Tu mi zdecydowanie wygodniej [IMG]http://img154.imageshack.us/img154/2182/hpim57557jm.jpg[/IMG]
-
Zaraz będą foty
-
Foczka przede wszystkim ma zdezelowana psychikę i potrafi dziabnąć jak sie boi. Do dzis dnia kiedy są wszyscy w domu chodzi w uzdzie. Ta uzda działa jak hamulec bo potrafi nawet w niej jeść i szczekać. Jest ostrzyzona i nie linieje. Jest ciut większa od sznaucera miniaturki. Dostaje codziennie leki ale w posiłku, więc problemu nie ma. Najwiekszy problem jest ze spacerem bo sie wszyskiego boi i ciagnie jak szalona. Zaraz po rekonwalescencji, po operacji bedzie brała leki antydepresyjne i mam nadzieje że bedzie ok. Foczka wymaga doświadczonej reki. Reaguje na nie wolno, poszła, zostań, na miejsce:) No i oczywiście przytula sie do mnie jak szczeniaczek:)
-
Och dziekuję że popytasz:) Ja oczywiście zapłacę za Jej pobyt. MGOSIA oferuje mi pomoc, jak zwykle zresztą tylko nie chcę jej obarczać zbytnio, ponieważ jej mama mocno choruje i wymaga opieki Co do Foczki, to naprawdę doktor nie widziała tak wyniszczonego w środku piesia:placz: Nie wiemy ile Ona pożyje ale ja bardzo Kocham i Ona to czuje i odwzajemnia. Relacja z domownikami tez sie ociepliła. To znaczy że Foczka jest najszczęśliwsza jak wszyscy jestesmy w domu:)
-
Noc mineła spokojnie. Jeszcze jedna doba zagrożenia:placz: Czuwam i sprawdzam co chwilkę. Nie poddamy się. Zrobię wszysko by było dobrze! Jak wydobrzeje, bierzemy się za guzy na jelitach i za depresję bo ma na bank! Depresja jest przyczyną jej koszmarów, napadów ze strachu i wariacji ucieczek na spacerkach. A miała byc u mnie tylko tydzień a tu pół roku zaraz minie:lol: wierze że się uda ze zdrowiem i dlatego Nadal szukam opieki na soboty gdzieś w okolicy- wrocław, oborniki, trzebnica, rawicz, oleśnica, oława, wołów. Szykuje mi się tez wyjazd jeden tygodniowy a drugi dwu tygodniowy:( Trzymajcie mocno kciuki za zdrówko Foczusi:loveu:
-
Ropomacicze otwarte. O 13.00 był zabieg ale nie jest dobrze:placz: Foka ma kiepską krzepliwość i kolejne 48 godzin zadecuduje... W dodatku w środku jest wrakiem:(. Ma guzy na jelitach, wielką wątrobe powiększny pęcherzyk:placz: Trzymajcie kciuki za zdrowie Foczki. Oby obyło sie bez transfuzji krwi. Mam jej plinować aby nie dopuścic do krwotoku. Tylko jak go rozpoznać??? Co prawda, mam sprawdzać w oku aby nie było porcelanowo białe ale przy sztucznym swietle kiepsko widać:placz:
-
MAmy kłopot, Foczka chora:( Oby to nie było ropomacicze. Jutro sie dowiemy:placz: