Jump to content
Dogomania

Edi100

Members
  • Posts

    10148
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Edi100

  1. Znalazł się człowiek?
  2. Ja też zapytuję o Migdałka. Jak u Niego?
  3. Oj, chyba ciotki zapomniały o ślepusiu:(
  4. Serce się raduje kiedy jest nadzieja!
  5. [quote name='bumerang']trzymam kciuki za powodzenie dla kuleczki - oby ktos sensowny sie odezwał! malutka ma jednego oberwatora - oby to ten kochajacy i odpowiedni domek sie odezwał:loveu:[/quote] Ona zasługuje na bardzo kochający domek!
  6. Miałam podobne zachowanie Psiaka:( Na spacer na rękach. Na smyczy za chiny, trauma. Suczka kładnła się i ani drgneła. Psy które były wiązane i krzywdzone niestety tak reagują. Ja hm, chodziłam na kucaka z Sunią, tak by cały czas czuła moją rękę obok i nie zatrzymywałam się bo to jej się kojarzyło z uwiązaniem. Załatwiała się dosłownie w locie. Mnie się udało.
  7. Rano się tam wybieram sama z aparatem. Rozejrzę się:angryy:
  8. Ten chłopak poszedł tam tylko raz i więcej tego nie zrobi ( przeprosił ale to nie dla niego:( ) Jutro bedę wiedziała ile jest tam Psinek i jakie są. Na wieczornym spacerze spotkałam tę sąsiadkę i ma dokładnie i sprytnie wypytać starą.:angryy:
  9. [quote name='grazyna9915']Edi upię się razem z Tobą chociaż i ja nie przekładam soczki nad wyskokowe trunki. Martwi mnie tylko jedno, że Tychy to takie zapyziałe miasto, nieczułe na niedole staruszków, ale ogłoszenia idą w eter więc może znajdzie się jakaś przyjazna duszyczka dla tego psiaka.[/quote] Domek może być i w przysłowiowej "Koziej Wólce" byle dobry i kochający! Domku, gdzie kolwiek jesteś, czekamy na odzew!
  10. Oczywiście życzę temu pięknisiowi szybkiego najlepszego domku!
  11. Żuczek miałby teraz ponad sześć lat i mial bardzo zniszczone ząbki. Szkoda że to nie On:(
  12. Boże, 11 lat na łańcuchu i w zamknięciu:placz: Niewiele czasu i brak pomysłu:(:placz:
  13. Dinko, z zabraniem psów nie było by problemu jesli chodzi o gminę. Tyle że ja nie mam ich gdzie zabrać:placz: Schron to tez nie rozwiązanie:shake: Nawet jeśli zabiorę te 15 biedusiów to za tydzień będą nowe i tak w kółko. Tu trzeba innych działań....
  14. Dinko, historia baby jest długa....... Tak w wielkim skrócie ( wątek żmigrodzki gdzieś zniknął): Pomagałam starej długo, święcie przekonana że kocha te psy i ratuje im zycie. Woziłam karmę, zabierałam do weta. Psy były szczepione. Zawsze kiedy jechałam na działkę rano musiałam się zapowiedzieć a kiedy przyjeżdzałam stara je głaskała, dawała jedzenie które przywiozłam.Udało mi się kilka wyadoptować.Potem napisałam wątek na dogo z prośbą o pomoc w zorganizowaniu ludzi by tym psiakom jakoś pomóc funkcjonować.Chodziło o pomoc w transporcie bud, słomy, zmiany obroży, szczepień itd. Udało mi się kupić materiały i tutejszy stolarz zrobił pięć podwójnych bud, czyli razem dziesięć. Budy były solidne, ciepłe i ciężkie.Kupiłam nowe łańcuchy, obroże.Przyjechali dogomaniacy z wrocka ( i kilka cioteczek z z miau) i zaczeliśmy robotę... W zasadzie nie było xle choć stara miała Nas już dosyć.( Wspomnę tylko że dziewczyny poszczepiły psiaki, przywiozły styropian, by ocieplić te budy które się nadawały.Przywiozły starej garnki, ciuchy, miski itp) No nic, jakoś to wyglądało. Psy miały zrobione fotki ( kilka zdjęć mam) i zabrały jednego przemarzniętego szczeniaka. Plan był taki żeby pomału wyadoptować psiaki. To była chyba sobota. Była tam jedna suczka w bardzo lichej budzie, która miała być szczenna ( a było -20) i ta najbardziej nie dawała mi spokoju:( W poniedziałek pojechałam po Nią, a przy okazji chciałam zobaczyć jak się psom żyje w nowych budach. I o zgrozo, ujrzałam.... psy uwiązane do płotu, beczek i pod chmurką a w nowych budach zamieszkałay kury!:angryy:Szlag mnie trafił no i się zaczeło:angryy: Tą suczkę ( Foka,która jest u mnie do dziś ) zabrałam w asyście policji i jak się okazało nie była wciąży tylko zagazowana z głodu:placz: Na drugi dzień wystąpiłam do gminy o pozwolenie zabrania psów ( na podstawie zebranego materiału i zdjęć) i poprosiłam o pomoc na dogo w szukaniu domków i DT.Kiedy były już czekające domki ( po ok dwóch tygodniach) wkroczyliśmy z asystą policji i była wielka wojna ze starą:angryy: Potem jeszcze raz byliśmy po psiaki. Zostały jej dwa dorosłe i suńka której za chiny nie dało się złapać. Po całej akcji stara chodziła po okolicy i prosiła o psy, które rzekomo ja jej zabrałam na kiełbase i żeby robić doświadczenia:angryy: Ludzie uwierzyli i tak zebrała znów gromadkę:angryy: A ja jestem ta zła co jej zabiera a ona tak kocha:mad: Stara jest agresywna, wulgarna ale jest tutejsza.... Ja tu przyjechałam i wg niektórych się panoszę....... Nic dodać nic ująć......
  15. Oczywiście, mam na oku. Jesli stara zapomni ( a mam nadzieję że szybko) i przyprowadzi Małą ( Misia ją nazwała) do piwnicy to sąsiadka starej szybko ma do mnie przyjść ( dzielą nas dwie klatki) i zaraz pędzę. Sama tam nie pójdę bo skończy się to raczej tragicznie ( stara wbrew pozorom silna jest:angryy: ulv, z nią się szarpała bo stara nie przebiera w środkach:mad:) Coś wymyslę jeszcze:roll:
  16. Jak dobrze że Pancio się znalazł, a raczej że szukał psiny i znalazł!:multi:
  17. Oby sie udało! Chyba bym się upiła ze szcęścia ( choć nie piję:p) Pedro już dość się nasiedział w schronie:placz:
  18. Własnie dostałam telefon od kolegi:( Pół godziny namawiał starą ze chce kupić psa. Nie wpuściła Go!:placz:Darła się że ma w d.... że on chce psa, a ona nie ma do sprzedania:shake: Było jeszcze kilka epitetów:angryy: Kiedyś psiaki latały luzem przed płotem, a teraz ponoć nie ma żadnego.Owszem szczekały ale nic się nie dało zobaczyć:( Jak przypuszczałam, uwiązane z tyłu:() Obawiam się że stara świetnie wie że to moja robota.
  19. Póki tli się życie jest nadzieja na lepszy los...:(
×
×
  • Create New...