-
Posts
10148 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Edi100
-
[quote name='zmierzchnica']Cholera jasna :shake: Koniecznie idź do gminy, może powołaj się na to, że suki nieszczepione, że choroby roznoszą, no nie mam pomysłu już :roll: Ciekawa jestem, ile suk się oszczeniło, ile w ogóle jest szczeniąt. A jeśli znów będzie ich z 13? Czy gminy naprawdę nie obchodzą dzikie, błąkające się zwierzęta? Przecież nawet jeśli przeżyją, to będzie dla nich gehenna, nie mówiąc już o polowaniu na zwierzynę, roznoszeniu chorób i innych, szkodliwych dla człowieka (bo że psy cierpią widocznie nikogo nie obchodzi) rzeczach. Masakra, trzymam kciuki, żeby coś ruszyło, żeby znowu nie było tragedii :-( Edit: a może zgłosić to do jakiejś fundacji, albo straży dla zwierząt? :shake: Może mogliby nacisnąć na gminę, by przyspieszyli odebranie psów kobiecie, która przecież ma zakaz ich trzymania... :-([/quote] Miałam cynk, że wszystko załatwione. Dostałam od ludzi info o tym że psów nie ma. Matko, że też nie miałam czasu by to dokładnie sprawdzić. Ja pracuję do 17.00, urząd do 15.00 i przez ostatnie tygodnie się nie udało. Dużo czasu zajmował mi Kamieniec i tamte psy, ale tamto idzie już ku końcowi. Pobiegnę jutro do Burmistrza i o raju, niech to się skończy. Gmina nie jest przeciwko mnie. Mam nadzieję że to tylko jakieś niedopatrzenie ze strony biurokracji. Trzymajcie kciuki.
-
Ja zejdę na zawał:( U starej sa znów maleńkie pieski:placz::placz::placz::placz::placz: Kurde, miały być zabrane suczki i kicha. Jutro idę do Gminy wymusić zabranie!!!!!! Pozamarzają maleństwa:( Kiedy się to skończy? Mam juz dość:( Dzis się dowiedziałam przypadkiem, jak stara się chwaliła w sklepie że już oczy otworzyły:placz::placz::placz::placz:
-
[quote name='Korenia']Pixel została na noc w klinice, jest zdrutowana, wzmocniona jakąś żyłką. Jutro ok. 15 będzie więcej informacji.[/quote] Biedna:( Oby było wszystko dobrze!
-
[quote name='Mateo93']Dzisiaj byłem na zamku:p zimno, liście z drzew opadły, widać pięknie cały zamek, i duużo śniegu;) autem nie dało się wiechać to musiałem lecieć na nogach.... no to ide i ide i ide i słysze że jakieś dziadostwo się w liściach rusza:cool3: myslałem że to człowiek to mi serducho zaczęło walić:evil_lol: nie obracałem się, ide dalej i słysze że kroczki się zbliżają, odwracam się a tu idzie jakiś pies, owczrek taki biszkoptowy:) sypnąłem mu troche karmy, ale jak to zrobiłem to zleciały się 2 innie piesiaste:evil_lol: czarnuszki takie:) jeden to był prześliczny:) no to dałem im sporo karmy, najadły się, bardzo łapczywie zajadały:-( i polazłem do bramy.. za bramą były tylko 2 psiaki, ten biały na łańcuchu i jakiś taki inny.... też dałem im karmę i też łapczywie jadły:-( Więc najadło się tylko 5 piesiastych. W drodze na zamek było słychać bardzo dużo psów które są zamknięte na dziedzińcu... ich tam jest cała masa:-( teraz podczas zimy postaram się częśćiej jeżdzić, żeby im przynajmniej głód nie dokuczał:-( bo zimno napewno im daje się we znaki:-( zwłaszcza jak nie mają bud.... Ale nic się ludzie nie martwcie. Wszystko idzie w b.dobrym kierunku:multi: Zaraz wrzuce zdjęcia:razz:[/quote] Mateo, dzielny jesteś! Jak wcześniej pisałam jest o 4 psiaki mniej na Zamku:diabloti: , taki info otrzymałam od zainteresowanych. Jutro powinnam znać baaaaaaaaardzo drobiazgowe ustalenia i działania:diabloti:
-
Pomocy !Schronisko albo eutanazja:( Max za TM:(:(:(
Edi100 replied to Edi100's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jest mi bardzo przykro i bardzo źle:placz::placz::placz::placz: -
[quote name='ulvhedinn']Piku zjadła kolację. Z ręki, fakt. i nie wstaje dalej.... ale chyba mniej ją boli, bo inaczej by nie jadła. Chociaż tyle.....:-([/quote] Ulv, trzymam kciuki za jej zdrówko. Obie jesteście bardzo dzielne!
-
[quote name='Ulaa']Edi, Krówek ma gorzej :-( Jemu z każdej małej ranki robi się olbrzymia, z otarc powstają wrzody i pęcherze... Nie wiadomo nawet, jakie leki można u niego stosowac. Krówek miał już zabiegi: kastrację i amputowany 1 paluszek. Przechodził rehabilitację po wypadku. Przez te 6 miesięcy wciąż towarzyszyły mu rany. Nawet kołnierza nie można załozyc, ani bucika, bo to powoduje otarcie. Z otarcia powstaje pęcherz, z pęcherza okropna rana... Każda drobna ranka i skaleczenie staje się u Krówka giga-problemem! :placz:[/quote] U mojej Fosi jest podobnie:( Foka ma dziurę w oku, sporą i sączącą się. Leci z tego krew przy każdym otarciu np łapką, mimo że dwa razy była zaszywana rana to nic nie pomogło. Zadzwoń może do Uli, powiedz że ode mnie masz numer. Może poprosi o emaila z opisem, to napisz a ona zapewne odpisze. 693342005. Albo napisz do mnie email: [EMAIL="wizerunek@gmail.com"]wizerunek@gmail.com[/EMAIL], a ja poproszę o rady. Tak mi żal, tego Biedusia :(
-
Przepraszam, ale nie czytałam całego wątku:( Widzę że Pies śliczny, operacja planowana i brak krzepliwości:( Moja Foka, kiedy była operowana, to się okazało, że nie ma krzepliwości, ale moja wetka dała jakieś podwójne dawki leku na krzepliwość" i miała krew przygotowaną do transfuzji. Moja Dr Ula, jest "znawczynią" w temacie braku krzepliwości i może choć przez telefon coś podpowie? Jak coś to oczywiście podam telefon czy email na pw. Trzymam kciuki za Ciebie Śliczny!
-
Pomocy !Schronisko albo eutanazja:( Max za TM:(:(:(
Edi100 replied to Edi100's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bardzo smutne wiesci:(:shake: -
[quote name='magda222']Nie robię z Ciebie złodzieja. Gdybym Ci nie ufała nie wysłałabym pieniędzy. Mam wrażenie,że ktoś tu nie rozumie o co mi chodzi. Sama widzisz,że to że nie było na wątku rozmów o pieniądzach doprowadziło do niepotrzebnej dyskusji. Więc może lepiej sprawy finansów omawiać na forum.[/quote] To nie było do Ciebie:) A propos finansów napisałam wcześniej. Teraz niestety muszę znikać. 40 kotów czeka na jedzenie.
-
[quote name='magda222']Edi mi nie chodzi o zwrot pieniędzy.Chcę pomóc.Tylko proszę o rozliczenia na forum tak jak to jest na innych wątkach.To też mobilizuje ludzi do wpłacania pieniędzy. Z tego co wiem były też zbierane pieniądze na psy chyba na konto TOZ-u.[/quote] I pomogłaś. Miałam pieniądze na paliwo by pojechać na rozmowę, bardzo ważną z Powiatowym. I mamy Go po swojej stronie. Bardzo nie miło się czyta, kiedy ktos robi ze mnie złodziejkę. Dlaczego milczałyśmy na wątku? Jak wiecie z wielu powodów:( Jeśli demi pozwoli, to napisze jaki jest plan i kiedy. Data jest. Wiem co mam z kim ustalić. Niestety jest nas tylko 3 osoby jak na razie.
-
[quote name='magda222']Edi mi nie chodzi o zwrot pieniędzy.Chcę pomóc.Tylko proszę o rozliczenia na forum tak jak to jest na innych wątkach.To też mobilizuje ludzi do wpłacania pieniędzy. Z tego co wiem były też zbierane pieniądze na psy chyba na konto TOZ-u.[/quote] Jeśli chodzi o konto tozu, to ja nie mam o tym pojęcia.
-
[quote name='irysek']ja wnioskuje, ze kasa przelana przez magde miala byc dla mnie. tak wynika z wypowiedzi edyty. powiedziala, ze juz ktos wplacil reszte kasy na paliwo dla mnie. umiesz czytac!? czemu ty jej tak bronisz i nadala wplacasz jej pieniadze na paliwo. teraz edyta zrezygnowala juz calkiem z pomocy psom z kamienca. wiec czemu nadal idzie do niej ta kasa!!! jakim prawem? caly czas czekam na pojawienie sie edyty i wyjasnienia. podobno dzis byla na dogo, ale jakos na watku kamienieckim sie nie raczyla pojawic!!![/quote] Kto powiedział że zrezygnowałam???? Poprosiłam demi o podzielenie się załatwianiem spraw przez telefon, bo mój jest wyłączony. Ostatnie dni są traumatyczne dla mnie i mojej rodziny. Czy to jest dziwne, że ktoś to ma w rodzinie żałobę nie ma jak się skupić?
-
[quote name='irysek']i zycie tych psow nie toczy sie wolok 100zl tylko tego ze nie mozna ich odebrac. te 100zl to z zupelnie innej beczki sprawa. moze problemy ma teraz, kazdy je ma, ale o oddaniu pieneidzy pisala mi i mowila juz z miesiac temu. bronie sie przed napisaniem tego co mysle. bo by mnie chyba zbanowali. z toba pisze na gg i smsuje. czemu nie moze odpisac na mojego smsa!!! bo tego nie rozumiem!!![/quote] Irysku, czy ja Ci obiecywałam że Ci oddam z własnej kieszeni? Z tego co pamietam to dowiedziałam się już po podrózy i swita mi że miało być uzbierane. Nieważne, jak napisałam przeleje te które mi wysłano. Co do problemów, owszem mam w tej chwili i niestety żaden człowiek nie jest w stanie nic zaradzić.