-
Posts
10148 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Edi100
-
[quote name='Madziek']Kochani, zadzwoniła dzisiaj do mnie pani z Legnicy. wzięła do domu 3miesięcznego szczeniaka, który został wywalony z auta. Nie może go mieć u siebie ze względu na swoje 2 psy. Może go dowieźć gdzie będzie trzeba, powiedziała, że absolutnie nie chce go oddać do schroniska w Legnicy. Macie jakiś pomysł gdzie można malucha umieścić ????[/QUOTE] O raju:( Kolejna bieda:(:( Trzeba popytać wszędzie:(Może ktoś ma miejsce, byle nie schron :(
-
[quote name='ulvhedinn']Po naprawie mam problem ze zrzucaniem fotek. Wieczorem wpadnie kolega i poustawia kompa. Niestety NIE mogłam szybciej naprawić komputera i NIE stać mnie na zawołanie pogotowia komputerowego w trybie natychmiastowym. Nie mówiąc o tym, ze właśnie wróciłam z wyjazdu po beagla do schroniska w Olkuszu.[/QUOTE] Jam cierpliwa:):)
-
Ż-d. Psy duży i małe,chude konie,źrebię,kot bez łapy,kozy.Mają domy.
Edi100 replied to Edi100's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nikaragua']Właśnie wróciłam z ferii, dostałam maila od pani ze Zgorzelca, która jest zainteresowana Togusiem. Napisałam do niej maila i czekam na odp. A może dzwoniła do Edi lub Ulv, których nr tel są w ogłoszeniu?[/QUOTE] Do mnie nie. Może do ulv, ale nie wiem:( -
Uratowany w ostatniej chwili...szuka domku!Gutek-kto da mu szansę??
Edi100 replied to dudson13's topic in Już w nowym domu
Strasznie wychudzony, az krzywiuśki:(;(;( -
[quote name='Basia1244']Zrobiłam im dziś gumtree i kupsprzedaj i wrocławiak.pl -zdjęcia ładne, może coś się ruszy. [url]http://wroclaw.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-szczeniaczki-W0QQAdIdZ263338836[/url] [url]http://www.wroclawiak.pl/108200_szczenieta_szukaja_domu_.html[/url] [url]http://www.kupsprzedaj.pl/zwierzeta/psy/wielorasowe/showAdvert5144918.html[/url][/QUOTE] Oby oby. Panny do domu!!!!!
-
[quote name='markopolo00'][FONT=Calibri][SIZE=3]No wreszcie dobre wieści kot złapany wybiegał się za panienkami ,[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]ale głód go przycisnął i przyszedł i został capnięty.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Teraz czekamy na transport do Krakowa .[/SIZE][/FONT][/QUOTE] Potwierdzam, Kot bezpieczny. Siedzi biedak w kennelu i odpoczywa. Najważniejsze że jest:)
-
[quote name='Poker']Gusia chodzi sama na spacer po ogródku.A najważniejsze ,że sama wraca pod drzwi. Bardzo ładnie zjadła śniadanko w kuchni i oczywiście uciekła pod drzewka w salonie. Ciągle się wzdryga i przywiera do podłogi pod wpływem dotyku. Musiała jednak być bita. Może weźmiemy ją na noc do sypialni. Dzięki ,że jesteście.[/QUOTE] Mielismy problem ze sprzętem ale juz mamy:):)i często będziemy zaglądać i oczyska i serducha nacieszać:):) Kropka z arkadiuszem złapali dziś tego kota bez łapy. Siedzi biedak w kenelu i nie wie co sie dzieje:( Tez tam wywalony przez ludziska...
-
[quote name='Poker']Nas nie ma co żałować , krzywda się nam nie dzieje.Natomiast jej w jej odczuciu na pewno tak. Została wyrwana ze środowiska , w którym czuła się dobrze. Nie jest zabiedzona, więc jeść coś tam dostawała.Miała wolność , biegała dokąd i kiedy chciała,mrozy przeżyła , więc może miała jakieś schronienie. a teraz jest ptaszkiem w złotej klatce. Mam wątpliwości czy akurat w jej przypadku nasze uszczęśliwianie jest słuszne. Może należałoby ją wysterylizować i pozwolić wrócić tam gdzie była. Nie znam dokładnie warunków jakie ONA tam miała, więc być może źle myślę.[/QUOTE] Dajmy jej szanse:( Ona została podrzucona do tego Pana, on nie ma środków na utrzymywanie psów, sam nie dojada:( No i jeszcze ludzie, ona latała a ludzie polowali na nią by ją utłuc...Dlatego Pan poprosił by ją zabrać, bo nie ma sznas przeżyć w tamtym środowisku:( Poprosił by dać jej życie:( Moja Foka taka, zastraszona, nie znała ludzi, wycofana i udoło się:) Jej tez się uda, wierzę w to z całych sił. Tak koopa, mżze być tez wynikiem zmiany jedzenia i wody:( Moze boli ją brzusio? :( Poker, przepraszam za te koopy:(
-
[quote name='Ewanka']Jeszcze jest wystraszona, ale i tak jest już wielki postęp ... dzielna dziewczynka :)[/QUOTE] Mi serce rośnie:):)
-
[quote name='ALMA2']Będzie dobrze, gorąco Tobie życzę.:p[/QUOTE] Dziękuję. Szykują się duże zmiany w moim życiu i obym przetrwała. Domku dla Leo przywaj!
-
[quote name='terierfanka']miód na serce... jeszcze chwilka i nabierze dziewczyna pewności siebie, to widać :lol:[/QUOTE] Ona jeszcze nie dowierza:( Biedna
-
[quote name='Mysza2']i nikt nie dzwoni po takiego przystojniaka?[/QUOTE] No nie:(:( Nie mam ręki, czy co do tego?:( Kuchnia, wszystko mi sie pod górke porobiło...:(
-
[quote name='Poker']Widzę ,że coraz więcej nowych cioteczek się u nas pojawia.Bardzo nam miło.:multi: Nie piszę , bo jak to togaa mawia jestem zakręcona jak słoik .:roll: Zapala się baaardzo powoli i malusieńkie światełko w tunelu przerażenia.:lol: Gusia głównie siedzi na swoim posłanku pod drzewkami w salonie. W nocy chodziła po pokoju , poznałam bo ubyło trochę suchej karmy na drugim końcu salonu. Jak szykowałyśmy z wnusią picę na obiad, to zabrałyśmy ją do kuchni, zamknęłyśmy drzwi ,żeby nie nawiała i musiała z nami być.Leżała na posłanku i patrzyła co robimy. Pod wieczór wyruszyła na zwiedzanie pokoju,ale gdy próbujemy się do niej zbliżyć ucieka z powrotem na posłanie, ząbków prawie nie pokazuje. Natomiast do koty Krychy machała bardzo przyjaźnie ogonkiem.Zachowuje czystość. Wypuściłam ją na ogródek z podwójną smyczą i poszła za dom.Dałam jej parę minut i potem zaczęłam wołać.Powolutku podchodziła do domu, więc zamknęłam drzwi ,żeby jej sobą nie przestraszyć.Znowu otworzyłam , a ona stała pół metra od drzwi , więc je otworzyłam na oścież i malutka sama weszła do domu :multi: Widzę ,że ona ma problem z lewą tylną nóżką.Na dworze często ją podnosi i chodzi jakby miała ją częściowo sztywną.Nie chcę jej teraz męczyć oglądaniem, ale chyba bez ortopedy się nie obędzie. Wczoraj kupiłam jej szelki na spacery po parku.Ale jeszcze się nie spieszę do tego.Musi dziewczynka nabrać większego zaufania do nas. Dobrze ,że mamy ogródek, bo ułatwia to znacznie wychodzenie za dwór.[/QUOTE] Miłe wieści:):) Tak, nóżkę lepiej zbadać. Mój Drops tak robi jak jest mróz, jakby kulał. To z zimna, musze go na ręce wtedy brać.
-
[quote name='togaa']Ciekawe co u strachajła ?[/QUOTE] Mam nadzieje, ze wszystko dobrze.
-
Cecylka - poprzez DT u Anuli już w DS :) powodzenia czarnulko!!!
Edi100 replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
[quote name='Anula']To fakt-daję 100%,że by nie zrobiły żadnemu zwierzakowi krzywdy,dlatego Miki je uwielbia.A Cecylka jak pisałam wcześniej,dostaje codziennie Pedigree Denta stix i taki paluszek ze skóry.Musiałam coś zaradzić,ponieważ bardzo jej śmierdziało z mordki-teraz nie śmierdzi i ma czyste zęby te,które były przyżółcone są bialutkie.Chyba jedyna metoda skuteczna-bo sprawdziłam oprócz szczotkowania.Bardzo polecam.Ja kupuję Pedigree 6+1 gratis do 10kg i dzielę na pół-wychodzi taniej.A Cecylka coraz bardziej ciemnieje tzn.na wyłysieniach pojawiła się ciemna skóra i mały meszek,no ale jeszcze chyba dużo czasu upłynie zanim pojawi się normalna sierść.[/QUOTE] Cecylka ma raj u Ciebie:):) -
Mały Rysio dostał sznasę.Kciuki za DOMEK!:)
Edi100 replied to Edi100's topic in Kotki już w nowych domach
[quote name='agusiazet']Pani oddzwoniła, do Szczecina, bo taki transport znalazłam, po kota nie pojedzie, ale może odebrać go z Poznania za parę tygodni![/QUOTE] Ale Pani chętna nadal, dobrze rozumiem? Czyli gdyby była i wizyta przed adopcyjna i transport to Rysio szybciej byłby w domku? -
[quote name='dorota k.']Cierpliwie czekamy na nowe info :)[/QUOTE] Czekamy, czekamy:)
-
[quote name='luka1']Bieda, bieda i jeszcze raz bieda. Człowiek 89 lat i takie życie. Przecież kiedyś ta kobieta miała 20 lat, może była nawet piękna, może miała rodzinę, może miała znajomych, przyjaciół. Dziś jest stara, brzydka i żyje na śmietniku. Nazywacie ją "starą zbieraczką". Czy ona w swej starczej mentalności krzywdziła te psy? Nie? No własnie, wyobraźcie sobie, że idzie do weta i prosi o pomoc - śmierdząca, stara, brzydka? Już to widzę jak wet jej leczy te psiaki i nie pyta o zapłatę. Mimo, że budy ledwo kupy się trzymają, to wepchnięte są tam szmaty - chyba po to by psy miały cieplej. Zamarznięte coś co ma być jedzenie? - w taki mróz woda zamarza po 30 minutach. Psy mimo ran nie są wychudzone. Boją się? - nie wiadomo co przeszły nim do niej trafiły, boją się obcych. Możecie mnie zlinczować, ale nie nazywajcie jej starą zbieraczką, ona po prostu nie wiedziała, że może zwrócić się do was o pomoc dla swoich psów. Zwierzęta niewątpliwie potrzebują pomocy, ale przy okazji wykonajcie telefon do opieki społecznej.[/QUOTE] To nie tak. Wejdź w banerek z mojego podpisu. Zrozumiesz.Psy miały pilnować, były od roboty... Pani zbieraczka ma emeryturę, mieszkanie a działka to hobby...
-
[quote name='dorota k.']Nawet tydzień nie minie a Gusia będzie w wyrku spała. :)[/QUOTE] To byłby miły widok;)