Naturalnie-zgadzam się na wizytę przedadopcyjną. Nie wiem,jak ze sterylizacją? Ale jeśli to konieczne-również się podejmę. Tylko u jakiegoś poleconego lekarza.
Niestety,po Venus nie ufam już żadnemu...
Widzę,że potrzeba napisac coś o sobie:
Jesteśmy młodym małżeństwem,mieszkamy w bloku. Ja ukończyłem hodowlę zwierząt na AR w Krakowie,zona jest Księgową (paleobiologiem z wykształcenia :)).
Całe życie spędziliśmy z psami. U mnie była od urodzenia: Czika,Nuka,Nero+Venus. Nero z Milowic (nawet RMF pomógł w poszukiwaniach :)),Venus uratowałem zaś z beczki,jako kilkudniowego oseska.
To tyle,
W razie pytań-z przyjemnością odpowiem,
Maciek