agnes_czy
Members-
Posts
265 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by agnes_czy
-
Bambi - Orzechowskie maleństwo JUŻ W NOWYM DOMKU !!
agnes_czy replied to Neczka's topic in Już w nowym domu
Wczoraj Bambisia była u weta. Niestety, nie wygląda to najlepiej :roll: Nie udało się wycisnąć z małej tyle krwi, żeby starczyło na pełne badania, zrobiono tylko morfologię- silna leukocytoza, bardzo prawdopodobna parwowiroza, ale być może.... oby !!! tylko silne zapalenie jelit. Malutka dostała kroplówkę, parwoglobulinę, antybiotyk i witaminy, musi być nawadniana 3x dziennie. Zaraz jedziemy z ciocia Becią do lecznicy, z następnymi kroplówkami mam nadzieję, że poradzę sobie sama. Maleńka waży tylko 1,25 kg. -
Bonnie - przepiękny szczeniaczek ma domek w Rzeszowie !! :)
agnes_czy replied to Neczka's topic in Już w nowym domu
Boniaczek nadal okupuje łazienkę, ale czyni postępy o tyle, że bierze już śmiało kąski z mojej ręki, a głaskana nie kuli się, tylko wyciąga i wystawia brzuszek. Póki co prowadzi życie nocne i ciekawie zwiedza wszystkie kąty. Nie nalegam- niech sama powoli pokona lęk. -
Maleńka sunia, wzięta przeze mnie jest bardzo chora i słabiutka :roll: Prawdopodobnie parwowiroza :roll: Nie udało się dzisiaj wycisnąć krwi wystarczającej na pełną biochemię, zrobiono jej tylko morfologię, wyszła bardzo silna leukocytoza. Resztę zrobimy, jak sie sunia trochę nawodniWeci mówią, ze zapach wymiotów jest typowy. Na razie dostaje parwoglobulinę, antybiotyk, witaminy i kroplówki 3x dziennie. Boję się o drugą suczkę- na razie objawów nie ma, jest większa i silniejsza, ale ta choroba jest bardzo zaraźliwa :roll:
-
Zdjęcia i opis zostały przekazane dziennikarce GW, która sie zajmuje tym tematem i Woj Insp. Wet., a zostaną przesłane do prokuratury.
-
[quote name='makrejsza']Na miau (do tematu o wysyłaniu listów do mediów) wkleiłam link do tego wątku (konkretnie do zdjęć szczątków szczeniaków), dostałam taką odpowiedź: Napisał [B]ewar[/B] [I]Obejrzałam,ale Agnes_czy /chyba zorientowana/ każe siedzieć cicho,nie nakręcać się,bo tam już jest nowy kierownik i trzeba mu dać szansę i żeby nie uciekł jak media i miłośnicy zwierząt będą się wtrącać.I że sprawy urzędowe muszą trwać.Tyle wiem.[/I] Mi też włosy stają dęba jak widzę, co się tam dzieje, jestem za tym, żeby ukarano byłą (?) kierowniczkę, ale może konkretnie w tej sprawie dziewczyny mają rację? Nie wiem, nie mi to osądzać...[/quote] To ja jestem agnes_czy i nieprawdą jest, że cokolwiek komukolwiek kazałam. Zresztą nawet nie mam takiej mocy, by coś [B]kazać. [/B]Prosiłam tylko, by wesprzeć Nowego, jak już będzie, bo presja mediów działa odstraszająco, a on i tak jest pełen obaw. To jest bardzo trudne, podejmować pracę w tak ciężkich warunkach i jeszcze z pełną świadomością, że jest się pod obstrzałem opinii publicznej. Póki co jeszcze go nie ma, bo nie można wręczyć wypowiedzenia osobie przebywającej na zwolnieniu lekarskim. Natomiast tak samo, jak Was bulwersuje mnie opieszałość, asekuranctwo i bezduszność władz miasta, jakby nieświadomych tego, że tam są żywe zwierzęta, które nie mogą czekać na uprawomocnienie się czegoś-tam, jeśli mają pozostać żywe. I kumoterstwo- bo nie wiem, kto i dlaczego wyznaczył na pełniącego obowiązki kierownika na czas przejściowy najgorszego lenia, nie potrafiącego się nawet schylić, żeby pogłaskać zwierzaka i nie wiedzącego, ile jest szczeniąt. Ja też widziałam te wychudzone psy i główki szczeniaków i wierzcie mi, mam je ciągle przed oczami. Niestety, nie jestem zorientowana :roll: Tam nikt nie jest zorientowany, bo tam jest krok w przód- dwa kroki w tył :roll: I nie jestem za tym, żeby cicho siedzieć, ale za tym, żeby stale kontrolować sytuację, wspierać pozytywne działania, ale bezwzględnie egzekwować realizację obietnic, bo widzę, ze z tym jest najgorzej. Policja i prokuratura cały czas prowadzą dochodzenie, powiatowy lekarz wet. kontrolował akurat nie to, co najistotniejsze, pozostaje wojewódzki, ale obawiam się, ze on zleci kontrolę powiatowemu, bo taka jest procedura.
-
"Nowy" był wczoraj w Kundelku, razem z Szostkiem, niemal do 21.00 Niestety ja sie z nim nie widziałam, bo o tej porze dopiero wracałyśmy z Orzechowiec brudne, umęczone i obładowane 6 psami :roll:. Wiem tylko, ze sprawił dobre wrażenie, wszystkim sie interesowali, zadawali mnóstwo pytań. Obawiam się, ze to trochę potrwa, zanim obejmie schronisko, bo najpierw musi przejść szkolenie. Moje Orzeszki bardzo zestresowane, siedzą wbite pod sedes. Szczególnie ta większa- jest przecudna, ruda podpalana, z dłuższym włosem, ale straszna dzikuska- to ta, co jedyna siedziała wciśnięta w kąt budy. Malutka jest bardziej śmiała i ciekawska, ale trzyma się blisko przyjaciółki. Na kolankach wywala brzuszek do miziania :loveu: Dziś ją ważyłam- 1,60 kg. Na szczęście apetyt dopisuje, szczególnie jak serwują kurczaczka, tak że mamy nadzieję szybko nadrobić brakujące kilo :p. Życia wewnętrznego nie stwierdzono, przynajmniej gołym okiem. Nie mam pomysłu na imiona- czy moga być Bonnie i Bambi? Na lepsze zdjęcia nie ma na razie co liczyć: [IMG]http://img228.imageshack.us/img228/5236/orzechmaj071kg9.jpg[/IMG] [IMG]http://img231.imageshack.us/img231/4467/orzechmaj074ru9.jpg[/IMG] [IMG]http://img231.imageshack.us/img231/7902/orzechmaj077lp5.jpg[/IMG]
-
Dziewczyny- zwracam uwagę na link do artykułu w jutrzejszej Wyborczej, który Gunia wkleiła- bardzo ważne wiadomości!!!!!!
-
[quote name='gagata']O ile wiem kierowniczka schronu zastosowała klasyczny unik i próbuje zwalić winę na pracowników, ale przecież - jeśli znacie tych pracowników - zawsze możecie napisać list do prokuratury w ich obronie. Osoby postronne nic nie wiedzą o tych ludziach poza tym, co się wypisuje w gazetach. A jak kradna i biją zwierzęta, to wszycy, nie? I macie rację, dziewczyny, szkoda, że nie w schronie pomagają. Ale też spójrzcie na to z innej strony: walczą miedzy sobą dwie?trzy organizacje, każda niby dziala dla dobra zwierząt, a skutek jest taki, że wolontariat jednej organizacji jest do schronu nie wpuszczany, tak jak to ma teraz miejsce w Częstochowie. Może ludzie zdecydowali sie przeczekać? Fakt,że ze szkodą dla zwierząt. Zawsze uważałam, że wolontariat nie powinien być przypisany do organizacji tylko do schronu[/quote] To nie ma znaczenia, bo za wszystko, co się dzieje w schronisku, odpowiada w pierwszej linii kierownik, a dopiero potem pracownicy. Więc jeśli kierowniczka obrała taką linię obrony, to tylko odowadnia, że nie zna swoich kompetencji. Nasi wolontariusze nie są przypisani do żadnej organizacji i nie z tego powodu utrudnia im się wejście- po prostu za dużo widzą :roll:
-
Dzień dobry. Dobrze, zaglądnę na forum i postaram się co nieco dopisać. „Przechrzciliśmy” Bambo na Diego. Powoli zaczyna reagować na nowe imię. Podróż w samochodzie zniósł bardzo dzielnie, obawiałam się, że może być gorzej, ale był bardzo spokojny. Dostał poduszeczkę do spania i kilka zabawek, najbardziej przypadł mu do gustu wielki pluszak, który jest od niego, co najmniej dwa razy większy. W nocy nie chciał iść na łóżko może, dlatego że nowe mieszkanie i się jeszcze bał. Spał na poduszeczce z kocykiem. Wczoraj był jeszcze nieśmiały jednak dziś już się rozbrykał i bawi się na całego. Bardzo lubi bawić się z dziećmi. (Co jest kolejną rzeczą kontrastową do naszego byłego, białego pieska). Jest tak uroczy, że mój tato, który gdy zobaczył zdjęcia stwierdził, że nie chce „czarnucha” w domu, teraz twierdzi, że jest wspaniały. Lubi siedzieć na balkonie i patrzeć na koty(ostatnio bardzo często chodzą po lesie) na wpół śpiąc. Dziś był jego pierwszy spacer na szelkach, nie podobało mu się dlatego w połowie spaceru zdjęłam to z niego. Ale niestety trzeba będzie go powoli przyzwyczajać. Pierwsze kompanie u nas również ma już za sobą. Wszelkimi sposobami próbował wyjść z wanny, ale ogólnie był grzeczny. Pewnie gdzieś w tygodniu wybierzemy się z nim do weterynarza. Mam jeszcze takie pytanie. Czy zakładając mu książeczkę zdrowia możemy podać moje imię, czy musi być mamy(bo ona go adoptowała)? ps. Dołączam kilka zdjęć. Wszyscy pozdrawiamy Panią i kociaki. Magda
-
Buuuuuuuuu....... :placz::loveu: Bambo pojechał do nowego domkuuuuu...:placz: Będzie teraz mieszkał w Dębicy u wspaniałej rodziny, która przyjechała po niego prawie w komplecie. Wygląda na to, ze pokochali sie nawzajem od pierwszego wejrzenia. Będzie miał WSZYSTKO: łóżeczko, szeleczki, kochających Dużych, zabaweczki... A mi smutno :placz: Nowa Opiekunka obiecała się stawić w wątku i przysyłać wieści.
-
Dywan i tak nie przeżył, biegunka opanowana :p Gdzieś na dogo przypadkiem podczytywałam koopkowy wątek- aż mi się śmiać chciało, że normalna kupka może tak zachwycać, ale to prawda :eviltong: Mały nadrabia zaległości w jedzeniu- normalnie cały czas stoi przy "stołówce" i z ręki kąski wyrywa. Teraz pytanie do ekspertów: Co, poza gotowanym kurczaczkiem można mu dawać? Bardzo lubi wołowinkę i serki, jogurty, ale nie wiem, czy to dla niego zdrowe. Lubi też surowego fileta z kurczaka (u mnie jest zawsze taki przez kilka dni przemrożony, dla kotów). Wszelka sucha karma jest niestety niejadalna, nawet rozmoczona i wymieszana- zgrabnie omija kawałki. Zjadł kilka ziarenek royala dla szczeniąt- może to przypadek, ale właśnie po tym zaczęła sie biegunka :roll: Jutro rzeczywiście Bambo przyjmuje gości.
-
Naturalnie, że podjęte zostały kroki... Nie piszę, bo wydaje mi się to oczywiste, zresztą pisałam, ze jesteśmy po wizycie u Zielonych. Poza tym jestem w stałym kontakcie telefonicznym z Zielonymi. Oktawia- ja bardzo dbam o moje zwierzęta i wiem, że biegunka jest tak samo niebezpieczna u psów, jak u kotów. Zresztą z tym moim brakiem wiedzy o psach i doświadczenia to ja trochę przesadziłam, tak dla ubarwienia historii ;) W innym przypadku nie odważyłabym się wziąć takiego maleństwa, w dodatku chorego. Maluch dostaje nifuroxazyd, węgiel, a do jedzenia kurczaczka z ryzem i marchewką. Z biegunką już znacznie lepiej, dzisiaj były 2 qoopki, jeszcze nie całkiem w porządku, ale dużo ładniejsze.
-
Ja tam pod ogonki nie zaglądałam :oops: Dzwoniła fajna Pani 2, a może 3 razy, umówiła się na sobotę na wieczorek zapoznawczy :p Fajna, bo jak zapytałam, czy oferuje dom z łóżkiem, to odpowiedziała, że OCZYWIŚCIE!!! Odpisałam też na przekierowanego od Beci majla z zapytaniem, ale chętna nie napisała nic o sobie i warunkach, więc czekam na odpowiedź. Póki co nadal walczymy z biegunką :roll: Mój dywan tego nie wytrzymał :shake:
-
Maluszek był dzisiaj u Zielonych, dostał kolejną porcję tego paskudnego na robale. Przy okazji wsadzono małego na wagę- przybyło 450 gram :multi: Mamy trochę kłopotu, bo nie możemy sobie poradzić z biegunkami- co trochę przejdzie, to znów się nasila :roll: Jeśli tak dalej pójdzie, to jutro znów wylądujemy u Zielonych i tzreba będzie włączyć antybiotyk.
-
[quote name='akucha']Bardzo biedny maluch. Prawe oko wygląda jak owrzodzone, jesli tak, to ono go boli. Trudno ostatnio o domy z dogo, trzeba malucha ogłaszać.[/quote] Orzeszek ma zaćmę, niestety nieuleczalną. Na drugie oczko trochę widzi, ale słabo. Kiełek, który wystawał i urażał nerwy, został spiłowany, ząbki oczyszczone. Stan ogólny, jak na staruszka, niezły, apetyt ma doskonały, umie pięknie prosić o smaczny kąsek. Jest wesoły i przyjazny w stosunku do innych psiaków, ale najlepiej się czuje na rękach.
-
[IMG]http://img232.imageshack.us/img232/5654/kuma093xd7.jpg[/IMG]P [IMG]http://img211.imageshack.us/img211/2823/kuma094ed2.jpg[/IMG]
-
Jestem pod wrażeniem :crazyeye::evil_lol: Może się Bambo jeszcze niewiele nauczył, ale bezbłędnie nauczył się odnajdywać drogę do domu :p Bambo sam decyduje, kiedy ma dość spacerku i .... daje nogę :evil_lol: Dobrze, że się czasem obejrzy, czy za nim nadążam :loveu: Poza tym Bambo znalazł sobie yyyy...., jak by tu ładnie powiedzieć... no.... WC :p Wprawdzie w nie najszczęśliwszym miejscu, po wprost pod oknami sąsiadów, ale jak idzie w tamto miejsce, to już wiem, że będzie qoopal :multi: I że nie będzie go na dywanie :multi:
-
[quote name='SZPiLKA23']Zaba prosił zebym przekazała ze dogo mu nie działa i narazie pewnie nie bedzie... [CENTER][B][SIZE=3][COLOR=Blue] :thumbs:[/COLOR][/SIZE][/B][B][SIZE=3][COLOR=Blue] Prosze wszystkich o trzymanie kciuków za Zabola bo ma mature!!!!:thumbs:[/COLOR][/SIZE][/B][/CENTER] [/quote] Też mam maturę, chociaż z drugiej strony stołu :evil_lol: Właśnie wróciłam umordowana polskim Ale za Żabola potrzymam :thumbs::thumbs::thumbs: