Jump to content
Dogomania

moon_light

Members
  • Posts

    2505
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by moon_light

  1. Dzien dobry, jestem czesio :cool1: [IMG]http://images32.fotosik.pl/318/14df9443362899ec.jpg[/IMG]
  2. ale sie zmienił :crazyeye::-o. Dorosły taki się zrobił :razz:
  3. moon_light

    Barf

    a proszek jest robiony z paznokci królika:diabloti:
  4. a hodowczyni "Dorplant", pisze tutaj na forum :)
  5. [quote name='Vectra']żeby podpisac z imienia i nazwiska , trzeba je znac ;) ale spoko się dowiem .. Drzalka , ja to lubię boksery jak mają uszy w płomienie :diabloti:[/quote] dobrze mówisz :diabloti:;) Jeszcze nie słyszałam o tym żeby boksery miały nosic uszy w płatek róży. Powinny przecież ładnie leżeć przy głowie, przylegając krawędziami..
  6. [quote name='gops']a jakiej dlugosci na centymetry powinien miec obciety dobrze pazur? zmierzy ktos...bo ja sie boje ciac na oko a juz by sie przydalo..[/quote] i myślisz że np. mój dog, ma taką samą długość paznokcia jak twój pudel ?
  7. no, ulżyło mi :evil_lol:
  8. GRATULACJE !!! Mała jest cudowna, i taka...mała :)))):loveu:
  9. Jestem chamska? Od pewnego czasu na spacerach spotykam babkę z 3 psami. Jeden ledwo łażący onek, suczka pod kolano, i ratlerek w wersji XL. Sama mam doga niemieckiego. Psiaki tej babki są przyjazne, ale bardzo upierdliwe. Kiedy ich spotkamy, nie ma szans przejść dalej. 2 suki (te młodsze) biegną prosto na mojego psa, a pani mówi "tiutututut ojej jaki duuuzii, dziewczynki chcą się przywitać"... Suki w tym czasie obskakują mojego psa (na smyczy). Zwracałam pare razy uwage tej kobiecie, ze wolalabym zeby sie nie witali (bo wtedy nie moge isc dalej)...ale jak grochem o sciane. Wczoraj przez to uciekl mi autobus, i moje wku...rzenie znacznie wzrosło. Dzisiaj już 2 razy widziałam urocze suczki:diabloti:, i 2 razy, zaraz jak tylko podbiegły odpinałam smycz mojego psa. A co! - jak chcą się witac..to niech się witają ;). Figaro porządnie przegonił całe towarzystwo, tak, że mało nóg nie zgubiły, a pani prawie zeszła na zawał. No bo jak to... jej malunie suczki, goni taki koń(na pewno zaraz zrobi im krzywdę:diabloti:)??:crazyeye: Babka krzyczała przy każdym zakręcie "ojej" "ojej ojej":evil_lol:. Finał opowieści jest taki : Właśnie wróciłam ze spaceru, oczywiście spotkałam urocze sunieczki. Jednak zaszła pewna zmiana :evil_lol:. Pani widząc nas daleeeeko, W PODSKOKACH zapinała swoje suki na smycz, a ja mogłam przejść spokojnie dalej. I nawet jezeli byłam chamska...to mam to głęboko. Najwazniejszy jest spokoj moj, i psa :cool1:.
  10. Marysia wykopała norę....:evil_lol::evil_lol::evil_lol: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images33.fotosik.pl/344/2792715306a26944.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/336/4179400f68f95852.jpg[/IMG][/URL]
  11. [quote name='basenjifiona']No Akitki Agnieszki są świetne :loveu: mam nadzieję, że za jakiś czas zobaczymy je na ringach :p ps. Asiu dziękuję za gwarancje ;) No i jeszcze dodam jako ciekawostkę, że w sobotę miałem przyjemność spacerować po Saskiej Kempie z dziewczynką z miotu na " A " po domowemu Yori z hodowli African Elite po Buszi i Gusiu :p nasze dziewczyny nie poszalały zbytnio ale będzie jeszcze okazja bo mamy już kontakt :multi:[/quote] Czy ja dobrze rozumiem, że są jakieś basenji na saskiej kępie ?????? :-o:crazyeye::-o:crazyeye::-o:crazyeye:
  12. Gratulaaacje :) !! Dobrze że nie masz bliźniaków,trojaczków etc...bo by był problem które z miotu zostawić :eviltong:
  13. [quote name='panienkabubu']Nie mam :cool3: Za to wyniki mam :cool3: [B] Dogów nie było [/B]:cool3:[/quote] bo na całą wystawe zgłosiły się tylko.......3 :evil_lol: daj plz wyniki:) dobre i to :)
  14. a foteczkę z BOG 2 masz ? :lol:
  15. czy kształt czaszki keraka, jest taki jak u bullteriera?
  16. Powtórzę kolejny raz... jak miło było kupować 1 doga :cool1:
  17. [quote name='Sylvia_76']Natalia - to ta o której mówiłam już milion razy :) Ojcem suni jest Casper de Garaba (moim zdaniem widać jej garabowość na kilometr :) ), matką Jazz de Martin's Dog's (arlekinka)[/quote] no wlasnie tak czułam tą garabowatość, stąd pytanie ;). Moze jednak sie skusicie :P
  18. ale sliczna sucz :loveu:, po kim ona jest?
  19. a co myślicie o takiej maszynie, do wyciagniecia martwego wlosa z doga? sprawdzilo by sie ? [url]http://www.groomer.com.pl/produkt.php?prod_id=5020[/url]
  20. to taka szczotka gumowa, jak dla konia ?? ja taką mam...ale to nic nie daje :(....albo ja za krótko czesałam. tam gdzie mu wyrwałam stary włos, jest prawie że łysy . ble:p
  21. pomooocy. Moj dog niemiecki zaczal zmieniac mocno siersc. Stara, jest grubsza, gestsza i w odcieniu brązu, a nowa jest rzadsza i błękitna(grafitowa)-letnia. Dzisiaj na spacerze zaczelam mu skubać tą sierść...i efekt jest taki że pół szyji ma w dobrym kolorze, z letnią sierścią...a drugą połowe w tej zimowej. Nie dam rady wyskubać tak całego doga.:diabloti: Czy jest coś co by mi pomogło wyrwać z niego stare włosy ?? Jak skubie ręką to wychodzą dosłownie całymi kępami, a pod spodem zostaje tylko ta rzadka krótsza sierść. tak wygląda sierść doga przed wymianą włosa(tutaj akurat robione zdjecie smyczy, ale dobrze na nim widać jaki to psie kłaki): [IMG]http://images29.fotosik.pl/256/459fa342544a2c96med.jpg[/IMG] zwariuje...taki pies w plamy wyglada jakby miał chorobe skóry :evil_lol:, a za 3 tyg wystawy..:roll:
  22. zrobilam test w wannie :) , i uprzejmie donoszę że piłki GAPPAY'a NIE pływają na wodzie :(. do srodka wplywa woda, i idą na dno. ale i tak sa swietne :P:p
  23. [quote name='basia2202']no my właśnie też jeździmy z małą sporo... nawet w pociągach... nigdy żaden konduktor nic nie powiedział:) na pysku jest coś? jest:) ja mam nad Zuzą kontrolę, bo mogę ją złapać przy samym pysku, więc nie szarpnie...[/quote] w koncu na opakowaniu od halti jest napisane KAGANIEC UZDOWY:evil_lol:
  24. [quote name='an1a']Według przepisów z W-wy: Tak to wygląda... Ale sąsiedzi potrafią być "życzliwi" i nasyłać wszystko po kolei, żeby utrudnić życie. Halti nie jest kagańcem i np. w tramwaju czy autobusie możesz dostać mandat. Pies ma możliwość ugryzienia/złapania. Pomyśl nad kagańcem fizjologicznym (psu jest w nim wygodnie), nawet tylko po to, żeby przejść z nim obok sąsiadów i zdjąć na łące jak suka biega.[/quote] ee a ja zawsze halti zakladam do autobusu, i nigdy kierowca ani kanar sie nie przyczepili. Jezdzimy dosyc regularnie.
  25. [LEFT] Załącznik do uchwały Nr LXXVII/2427/2006 Rady m. st. Warszawy z dnia 22 czerwca 2006 r. [/LEFT] [B]REGULAMIN UTRZYMANIA CZYSTOŚCI I PORZĄDKU NA TERENIE MIASTA STOŁECZNEGO WARSZAWY wstawiam tutaj najwazniejsze punkty, takie , które dotyczą tematu. [/B][B][I]§ 28[/I][/B] 1.Utrzymujący zwierzęta domowe ponoszą pełną odpowiedzialność za zachowanie utrzymywanych zwierząt. 2.Utrzymujący zwierzęta domowe są zobowiązani do [B]zachowania środków ostrożności zapewniających ochronę zdrowia i życia ludzi i innych zwierząt[/B] oraz w szczególności, do dołożenia starań, by zwierzęta te były jak najmniej uciążliwe dla otoczenia i nie zakłócały spokoju domowego i nie zanieczyszczały miejsc przeznaczonych do wspólnego użytku. [B][I]§ 29[/I][/B] 1. Utrzymujący zwierzęta domowe mają obowiązek stałego i skutecznego dozoru nad nimi. 2. [B]Zwierzęta agresywne lub mogące wzbudzać zagrożenie dla otoczenia winny być prowadzone pojedynczo, wyłącznie przez osoby dorosłe.[/B][B] Zwierzęta te muszą być prowadzone w sposób zapewniający sprawowanie nad nimi kontroli.[/B] [B]5. [COLOR=Red]Na tereny przeznaczone do wspólnego użytku psy należy wyprowadzać na smyczy, a agresywne nadto w kagańcach.[/COLOR][/B] 6. Na terenie nieruchomości może przebywać na swobodzie pies, o ile przebywanie takie nie jest uciążliwe dla sąsiadów i innych osób, a nieruchomość posiada ogrodzenie uniemożliwiające wydostanie się psu poza teren nieruchomości. Ponadto w widocznym miejscu umieszcza się tablicę ostrzegawczą. 7. [B]W miejscach mało uczęszczanych przez ludzi dopuszcza się zwolnienie psa ze smyczy i kagańca[/B] pod warunkiem zachowania przez właściciela lub opiekuna pełnej kontroli zachowania psa za wyjątkiem psów rasy uznanej za agresywną lub mieszańce tych ras, które muszą mieć nałożony kaganiec. 8. Psy mogą być zwolnione ze smyczy na obszarach wyznaczonych. [B][I]§ 34[/I][/B] 1. Psy przebywające na terenie przeznaczonym do wspólnego użytku powinny posiadać identyfikator, trwale przymocowany do obroży, umożliwiający ustalenie jego właściciela. Zaleca się elektroniczne znakowanie psów (czipowanie). czyli jednym słowem, mogą nam nagwizdać :). Sama mam psa dużego- doga niemieckiego, i życie w Warszawie wcale nie jest łatwe. Co najmniej raz dziennie slysze pytanie, gdzie mój pies ma kaganiec. Aktualnie ogłuchłam na takie zaczepki, bo z doświadczenia wiem, że rozmowa z ludzmi, uswiadomienie ze moj pies w swietle prawa, wcale w kagancu chodzic nie musi....na nic sie zdaje :) . Sytuacja sprzed kilku dni: godzina ok. 24 , wychodze z psem na spacer. Przechodząc przez jakies podworko slysze glos babki "halo halo, prosze paaaaniii". Odwrocilam, i pytam sie o co chodzi :). Babka wychyla sie przez balkon, i mowi ze moj pies nie ma kaganca, i ze jezeli zaraz go nie zabiore , albo zaloze kaganiec, to ona dzwoni po policje. No to ja "prosze bardzo,niech pani dzwoni, ja zaczekam" babka : "pani jest bezczelna, lepiej niech pani sobie stąd pojdzie, zanim zadzwonie po policje". ja: "prosze dzwonic, czekam. W warszawie pies powinien miec albo smycz, albo kaganiec. W komplecie chodzą tylko psy agresywne, a jak widac moj taki nie jest" babka: "ten pies powinien miec kaganiec blablabla" ja: "dzwoni pani, czy ja mam zadzwonic ze mnie pani na ulicy zaczepia i nęka?" ona znowu mowi ze jestem bezczelna, ze tutaj psy koty zagryzają, i ze jej sąsiadka mówiła że to robi taki duży pies co chadza na spacery z dziewczyną..... i ze to napewno jest moj pies:evil_lol: (moj pies NIGDY nie jest puszczony na osiedlu luzem, chyba, ze cwicze sobie z nim przywołanie, nie miał NIGDY okazji gonic kota). Miałam dobry humor wiec postanowiłam ją uświadomić, i tłumacze jak to wygląda prawnie w warszawie. Ona mowi, ze ona wie ze kazdy pies ma miec kaganiec i smycz, a ja jestem młoda, nic nie wiem o zyciu, i zebym sie nie mądrzyła. Skoro ona szła w zaparte, postanowiłam się z nią założyć. Jako że widać było że jest kociarą, zaproponowałam, ze przyniose jej jutro wyciąg z regulaminu utrzymania porządku na terenie warszawy, i jak bede miała racje, to kupuje duzy worek karmy dla kotów, który pozniej ja rozsypie po budkach w ktorych kociary dokarmiają koty, a jak ona bedzie miała racje, to ja kupie duzy worek kociej karmy, i jej przekaże dla bezdomnych kotów. Babeczka bardzo szybko zmyła się z balkonu ;), widocznie wiedziała, ze nie ma racji, ale oczywiscie chowając sie do mieszkania, burczała ze nie chce wiecej widziec mojego psa bez kaganca :lol::lol::lol:. Dodam tylko ze mieszkała na parterze, wiec bylo latwo nam prowadzic dyskusje :diabloti:. Sorry ze tak chaotycznie, ale już zasypiam nad klawiaturą :cool1:
×
×
  • Create New...