annnka
Members-
Posts
172 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by annnka
-
ciaza jest przeszkoda dla mnie przynajmniej warto skupic sie na kastracji sun zanim zajda w ciaze
-
[B]weihaiwej [/B] widzisz ja nie jestem wetem i tez nie polecalam do duzych pazurow ;) cos w tym bylo chyba intuicja swoja droga moja psina miala obcinane gilotynka i bylo ok (jest dosyc spora ok. 25 kg i ma spore pazurki)
-
kto mnie tu krytykuje ze chce rad przez internet??????????!!!!!!!!!!:mad::mad::mad::mad: zartuje wiadomo ze nikt nie poradzi w 100% nie znajac glebiej sytuacji a ta z behawiorysta czy nie byla dobra i konkretna?/???
-
chyba masz racje ale moze warto naglosnic w mediach jako przyklad bez danych etc.
-
teraz pare slow wstepu Bonia 1966 skontaktowala sie ze mna oto co mi napisala (wklejam za jej zgoda) pies ma w tej chwili 2,5roku, trafił do mnie jako szczeniak. Wychodziliśmy z nim na dwór, chodził po całym mieszkaniu, nikogo nie zaczepiał. Przy pierwszej wizycie u weterynarza , nakrzyczał ze z nim nie wolno wychodzić na dwór gdyż nie ma wszystkich szczepien. Trwało to dwa miesiace. Ponieważ ja wtedy wynajmowałam mieszkanie, pies był z córkami w pokoju, na jedzenie eychodził dokuchni, potrzeby załatwial na szmatke. Kiedy skończył się ten czas jego "uwiązania", zaczeły sie spacery, chodzenie po mieszkaniu i spanie u dziewczyn w pokoju. Kiedy miał rok, wyskoczył z pokoju i rzucił się na syna wtedy 3 letniego, który siedział w drzwiach między pokojem a przedpokojem, ugryzł go w twarz, mały miał na ustach 17 szwów. Miesiąc później sytuacja sie powtórzyła, ale wtedy ugryzł córke 21 letnią też w twarz. Od tamtej pory zakładam mu kaganiec, kiedy chłopcy krzątają sie po mieszkaniu. Gdya jestem sama, lub gdy są córki, pies chodzi normalnie. Dwa tygodnie temu rzucił się znowu na starszego syna (7lat), na szczęście miała kaganiec, a wczoraj zanim napisałam ten post, znowuna młodszego (5la). Cay problem jest napwno w tym ze ja go w jakiś sposób odizolowałam od domowników. Kastracja moze jest i wyjsciem z tej sytuacji, ale mina jest ewidentnie moja w złym prowadzeinu psa. Teraz nie wiem jak sobie z tym poradzić. Zaznaczam ze nie chcę go uspać, ani nie chce go nigdzie oddawać! [IMG]file:///C:/PROGRAM%20FILES/GADU-GADU/skins/modern/linia.gif[/IMG] [B]teraz prosze o pomoc nie o komentarze zlosliwe napiszcie gdzie byl blad i jak go naprawic POMOZCIE [/B]
-
trzeba delikatnie tak moze podstawiac ale jesli zrobic nalot i pobrac od wszystkich psow.... (wielkie koszty)
-
moj mix dlamatynczyka(kosztowala 40 zl :) ) ma wiele cech wzorcowych i byla sunia rodowodowa prawie taka sama tylko ciut nizsza z ciemniejszymi latkami i jedna wieksza na grzbiecie i naprawde [B]bierzcie psy "rasowe " ze schronu bo te najmocniej kochaja wielorasowe sa czesto bardzo odporne[/B]
-
[quote name='elżbietarusos'][/quote] ale zobacz oni tak naskoczyli ze sama sobie winna badania genetyczne tych zwlok i obciazyc faceta i by wyszlo ale w praktyce wiem ze duzo ciezej to zrobic i to juz wczesniej bylo
-
[B] Anulka [/B]tego nam bylo trzeba bardzo na temat i konkretnie
-
nie bo ja tak mysle ale dlatego ze jesli jest normalny i skarci sie go jesli warczy na dzieci to powinien zrozumiec i to jest to "bez wiekszego wychowywania" widocznie ma skrzywiona psychike czyli nie jest do konca normalny kto chce w dzisiejszych czasach psa ktory okazuje agresje w stosunku do domownikow nie wyobrazam sobie takiej sytuacji ze moj pies warczy na domownikow bo mam madre psisko
-
facet nie odprowadzil podatku US pewnie go zbada po anonimowym donosie :evil_lol::mad: a ZK niech pokaze ze moze karac
-
kastracja musi byc przeprowadzana bo zaleje nas fala bezddomnych psow i kotow tak jak teraz
-
facet sprzedal chorego psa jest umowa i kase musi oddac DLA PSOW JESTESCIE DOBRZY A LUDZI TAK POCIESZACIE :angryy: nie przesadzajmy pomozcie jej!!!!!!!
-
nawet bez wiekszego wychowania pies nie powinien gryzc dzieci moze ma zaburzenia psychiczne NIE DZIWIE SIE ZE CHCA GO USPIC jesli gryzie dzieci
-
gotowane i surowe sporo mieska zadnych sztucznych i chrupek
-
trzeba wyprobowac jak sie trzyma przy obcinaniu albo kupic w ciemno obie sa dobre:)
-
zauwaz ze w gilotynke musisz pazura wlozyc(przy duzych grubych pazurach bedzie niewygodnie) a w cazki uchwycic (mozesz zranic palca obok ale jesli sie postarasz to nic takiego sie nie stanie) cazki wygladaja bardziej solidnie ale podobno gilotynki tez nie sa zle
-
gilotynka bedzie latwiej obciac ale chyba gorzej zamierzyc sie na pazura cazkami lepiej sie dobrac ale tez trzeba manewrowac najlepiej jesli ktos ze znajomych ma i przetestujesz mysle ze oba sprzety sa ok
-
moje cazki byly tanie z przesylka wyszlo ok. 20zl ale sa swietne juz krolik pies kot mialy obcinane i ok. trzeba tylko uwazac aby przy obcinaniu pazura nie zranic "palca " obok lub nie ciagnac za siersc gilotynka bylaby niewygodna dla mnie te wygladaly na solidne i sa ostre
-
gilotynki sa wygodne ale cazki tez sa ekstra blokada to kawaleczek metalu podobno cazki sie bardziej psuja pozdrawiam
-
Czy owczarek niemiecki byłby dobry do takich wycieczek?
annnka replied to Jarekx's topic in Pies i koń
dalmatynczyk albo jego mix to stworzony pies do biegania przy koniach/powozach biega do 50 km na dzien na poczatku nie wolno ci za dlugo z nim jezdzic i musisz dobrze wyszkolic dla takiego psa to najwieksza radosc -
moj mix dalmatynczyka tez zaczyna byc kraglobrzuchy az za bardzo zawsze byla pieknie zbudowana ale brzuszek zaczyna troszke rosnac latem jezdzimy rowerkiem :lol: juz 7 rok leci moze to sklonnosc do tycia po rasie? ogolnie jest dosc szczupla ma ladne miesnie i nie czuc zeber trzeba mocniej ruszyc mieskiem i sloninka zeby wyczuc brzuch nie jest kwadratowy i nie chce do tego dopuscic ma ktos doswiadczenie z dalmatynczykami (bardzo podobna nawet z charakteru tylko ciut wieksza i grubszej budowy)
-
[quote name='wolfi'] Na BARFie nie powinno być problemów z wypróżnianiem -wręcz przeciwnie , konsystencja kup pozwala na dobre oczyszczanie gruczołów okołoodbytniczych. Jeśli sa bardzo twarde i "sypią się " od razu to znaczy ,że w diecie za duzo kości. [/quote] moge cos wiecej o oczyszczaniu gruczolow psina sie kwalifikuje na oczyszczanie a ona i wet mieliby przy tym duzo stresu ( nieufna wobec obcych tym bardziej jesli chca ja dotykac w dziwne niestandardowe do glaskania miejsca :lol:)
-
ja nadal jestem za kosciami moj pies ani zaden z mi znanych nie mial problemow z jedzeniem kosci zra jak szalone nawet jesli wczesniej jadly mieso to dla nich atrakcja kupuje po 5 kg kosci i mam czasem na dluzej niz 2 tyg (nie zyje na samych kosciach) tylko czasem sie nudza podobno pluca sa swietnym gryzakiem ale kosci to swietna rozrywka sciegienka chrzastki....