-
Posts
829 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lena_zet
-
Szczeniak niewidzący z oczopląsem- POMOCY!!!! TOFI ma dom !!!
lena_zet replied to amikat's topic in Już w nowym domu
[quote name='amikat']Lenko - te nieskoordynowane ruchy to tylko wzmianka - on w kółko kręcił się jak szalony na akcji - ale tam wiele zapachów, bodźców itd.[/quote] No tak, a psiak ślepy! Więc jakby Pan Doktor pytał, to już nie ma ;) -
Szczeniak niewidzący z oczopląsem- POMOCY!!!! TOFI ma dom !!!
lena_zet replied to amikat's topic in Już w nowym domu
DZIEWCZYNY!! On jest u mnie trzecia dobę i śmiało mogę przysiąc Wam, że Ż A D N Y C H niepokojących objawów nie dostrzegam oprócz tego, że fakt-jest niewidomy!! Nie ma absolutnie nieskoordynowanych ruchów-kto to w ogóle powiedział, ze ma? Goni się ze Ślepotką po domu dzisiaj od samego rana, więc po zapoznaniu się z mieszkaniem radzi sobie super. W ogóle to powtarzam-to absolutnie najgrzeczniejszy i najsympatyczniejszy tymczas jakiego do tej pory miałam, jak się Wam nie podoba to ja se go zostawię :eviltong: -
Szczeniak niewidzący z oczopląsem- POMOCY!!!! TOFI ma dom !!!
lena_zet replied to amikat's topic in Już w nowym domu
[quote name='amikat']Wiem wiem! Ja byłam tam z Taksi - ma padaczke. Doktor jest swietny! I fakt że było tanej tylko droga.... . Róznica w cenie nie jest znaczna ale zawsze to coś. Nawet jakby droga była droższa to rekompensuje to jakość specjalisty.[/quote] to kiedy jedziemy, kochana Anetko? :loveu: -
5-miesięczny psiak z Sosnowca - adopcja lub eutanazja. ma dom
lena_zet replied to psiwet's topic in Już w nowym domu
[quote name='psiwet']Ja też nie tracę nadziei, że coś z tego "gada" jeszcze będzie;). Na razie zaangażowałam trochę młodzieży do zbierania kasy. Mają dużo entuzjazmu i na pewno nie zawiodą, bo zbiórka w "mojej" lecznicy to farsa...:angryy: Może uda się zebrać trochę chociaż na hotel. Nie możemy się poddawać![/quote] pewnie, ze się uda kochana :Rose: Tomek mi odpisał na mojego molestującego maila........BIERZE GO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Pod koniec tygodnia wiozę małego :lol::lol::lol: -
5-miesięczny psiak z Sosnowca - adopcja lub eutanazja. ma dom
lena_zet replied to psiwet's topic in Już w nowym domu
ile ciotek nas odwiedza :crazyeye: -
Szczeniak niewidzący z oczopląsem- POMOCY!!!! TOFI ma dom !!!
lena_zet replied to amikat's topic in Już w nowym domu
aha, zapomniałam dodać jeszcze, że on nie widzi na bank, ale po mieszkaniu rajcuje śmiało, nie obija się o meble, łazi na węch-z nochalem przy ziemi.Z moją Ślepotką są już najlepszymi przyjaciółmi hehe, natomiast z ręką na sercu-->nie zauważam nieskoordynowanych ruchów...... -
Szczeniak niewidzący z oczopląsem- POMOCY!!!! TOFI ma dom !!!
lena_zet replied to amikat's topic in Już w nowym domu
Pewnie, że ratujemy chłopaka, nie ma w ogóle innej opcji!! On jest przekochany i nie ma się nad czym zastanawiać nawet. u mnie może siedzieć póki co, on jest mało absorbujący a na rękach to przeca se go nosić mogę czy na kolankach czymieć :diabloti: -
Szczeniak niewidzący z oczopląsem- POMOCY!!!! TOFI ma dom !!!
lena_zet replied to amikat's topic in Już w nowym domu
TOFI siedzi u mnie.Co mogę powiedzieć o nim?To najgrzeczniejszy tymczas jakiego miałam :loveu: Nie szczeka, nie biega, nie załatwia sie w mieszkaniu, cichutki, grzeczniutki, tylko by na rączkach siedział lub na kolanach ;) Problem tylko jeden jest-nie chce jeść suchego pokarmu :roll: Nie wiem, ale albo mu namoczę albo kurde gotowanie mnie czeka :eviltong: -
[quote name='lena_zet']Anetko! Jeśli wampirek na już szuka dt to przywoź go do mnie! Przecież to najpiękniejszy pies jakiego w ostatnich czasach widziałam, znajdzie dom w krótkim czasie! Oczywiście rozumiem, że należy go zbadać, ale jakby co to wal do mnie jak w dym![/quote] Poza tym na sobotniej akcji spotkałam moją koleżankę z dawnych lat i zapowiedziała mi, że jeśli jakiś mały szczenior szuka tymczasu to ona oferuje!Jest okazja ją wykorzystać!!!!!
-
Anetko! Jeśli wampirek na już szuka dt to przywoź go do mnie! Przecież to najpiękniejszy pies jakiego w ostatnich czasach widziałam, znajdzie dom w krótkim czasie! Oczywiście rozumiem, że należy go zbadać, ale jakby co to wal do mnie jak w dym!
-
5-miesięczny psiak z Sosnowca - adopcja lub eutanazja. ma dom
lena_zet replied to psiwet's topic in Już w nowym domu
dokładnie pixie ;) molestuję Tomka, molestuję....musi się udać! -
[quote name='Glutofia']Jak juz sie dziewczyny ogarniecie proszę o podanie wyników końcowych. Ile zwierzaków zostało wyadoptowane i ile zebraliśmy, bardzo ciekawa jestem[/quote] A wszystko poszło oprócz 2 psów, z którymi przyjechała bounty z anią.Aha, i kocica od jotki została :roll:
-
5-miesięczny psiak z Sosnowca - adopcja lub eutanazja. ma dom
lena_zet replied to psiwet's topic in Już w nowym domu
[quote name='Glutofia']Myślę ze z tym psiakiem wcale takźle nie będzie. Rzeczywiście gryzie chyba ze strachu sama też zauważyłam ze nie wszędzie pozwala się głaskać, potrzebuje doświadczonego właściciela. Sądzę ze jesli kogoś uzna za takowego a ta osoba bedzie widziała jak z nim postępować szybko się oduczy takich zachowań. Psiak jest niewybiegany i tym samym sfrustrowany ale bardzo towarzyski.[/quote] Tyż mam nadzieję;) Chociaż dzisiaj widząc Hagera, powiedziałam do reyes--->z Czakiego to rośnie taki Hager właśnie.....i efekty jakie są?Że Hager zmienia dom za domem.Ten ostatni to naprawdę fantastyczny dom był a jednak miesiąc z nim dali radę i zrezygnowali.Czaki też jest trudnym psem.To nie jest szczeniak, który spędził czas w schronisku i miał mało do czynienia z ludźmi, to szczeniak, który dominował nad ludźmi, robił z nimi co chciał i źle mu się ludzie kojarzą! Tu nie mowy o dobrym wychowaniu psa tylko o zresetowaniu go i dopiero ropoczęciu wszystkiego od nowa.... -
5-miesięczny psiak z Sosnowca - adopcja lub eutanazja. ma dom
lena_zet replied to psiwet's topic in Już w nowym domu
[quote name='Reyes']Yyyy tam, gorzej wychodzę po każdym spotkaniu z Tobą. :evil_lol: Do juterka.[/quote] A chcesz piechotą dzisiaj zaiwaniać na akcję? :eviltong::eviltong::eviltong: :mad: Aha, koniecznie muszę dodać!! Do dzieci zachowuje się inaczej, dzieci go z pewnością nie biły-wypróbowane na mojej córce:evil_lol: (biedne dziecko hihi). -
5-miesięczny psiak z Sosnowca - adopcja lub eutanazja. ma dom
lena_zet replied to psiwet's topic in Już w nowym domu
Wstał nowy dzień, są i nowe pomysły i to dzięki Wam, drogie dogomaniaczki ;) Psiwecie, bardzo dziękuję za pomoc :loveu: Tylko mam obiekcje co do tego, że właścicieli będzie stać na dołożenie kasy i czy ich obarczać, że nie radzili sobie z psem?Wiesz o czym mówię.Ale puszkę jeśli mogłybyśmy przekazać i mogłaby się ona mu przydać to byłoby super, porozmawiałabym z szefową Fundacji, myślę, że pozwoli ;) Ja będę piec pierniczki, powystawiam na aukcji allegro, jestem dobrej myśli, że kasa sie znajdzie...;) Ale jedna myśl spędza mi sen z powiek....Tomek.Kurde, Tomek dałby z nim radę, jestem tego absolutnie pewna!Wiem, że gdyby miał miejsce w hoteliku to zrobiłby z Czakim porządek no, szkoda tego psiaka! W zeszłym tygodniu sama zapchałam mu ostatnie miejsce maleńką, dorosłą sunią, która zostając sama w domu dokonuje totalnych demolek.Tomek twierdzi, że sunia u niego zachowuje się wzorowo, ale jeszcze się do niego całkiem nie przekonała, więc może poprostu nie ma odwagi pokazać na co ją stać?:razz: Gdyby tak znaleźć jakiś tymczas dla tej sunieczki?Albo dom stały dla niej?Gdzie właściciele albo siedzą w domu albo będą zostawiać ją w kenelu?A przede wszystkim nie będą rozpieszczać suni...bo przecież taka biedna i maleńka!Wtedy dokonałabym zamiany-zabieram sunię, zawożę Czakiego.To byłoby najrozsądniejsze rozwiązanie!Pomożecie szukać czegoś dla suni?Zadzwoniłabym do Tomka żeby strzelił kilka fot małej rozrabiace, która u niego jest aniołem :eviltong: Czaki w poniedziałek będzie kastrowany, posiedzi kilka dni jeszcze w hoteliku przyszpitalnym i trzeba będzie zacząć pracować z chłopakiem! Myślę, myślę, myślę :roll: -
5-miesięczny psiak z Sosnowca - adopcja lub eutanazja. ma dom
lena_zet replied to psiwet's topic in Już w nowym domu
[quote name='pixie']ja tez zaciskam mocno a jesli beda potrzebne ogloszenia poprosze tomcug Czaki jutro pierwsze podejscie! bardzo ważny dzień! p.s.[COLOR=silver] [I][COLOR=gray]z ciekawosci czy mozecie opisac, jak wygladaja takie akcje adopcyjne?[/COLOR][/I] [I][COLOR=silver]w jaki sposob sprawdza sie domki? czy sie 'zaklepuje" psiaka a potem wizyta no i umowa adopcyjna[/COLOR][/I] [I][COLOR=silver]gdy widzialam np ogloszenie o planowanej akcji adopcyjnej kotow w jednym z centrow handlowych w warszawie, od razu pojawialo sie pytanie o sprawdzanie domow potencjalnych chetnych[/COLOR][/I][/COLOR][/quote] Witaj pixie.Ja odnośnie strony technicznej dni adopcyjnych ;) W Silesi na "ogrodzonym terenie" przebywają psy przeznaczone do adopcji.Ludzie pojawiają sie różni...jedni wyczytali o akcji i jadą z myślą o adopcji, kupują cały "osprzęt" dla psiaka, potem dokonują wyboru i wychodzą szczęśliwi, drudzy są zupełnie przypadkiem, zatrzymują się przy nas, telefonicznie uzgadniają z domownikami adopcję i zabierają psiaka lub kociaka, jeszcze inni zaklepują sobie, w sensie, że jeśli pies nie znajdzie nowego domu na akcji, to oni dzwonią po weekendzie zdecydowani na adopcje itd itp etc:) Niestety nie mamy fizycznych możliwości sprawdzenia domków przed adopcją, za to ZAWSZE robimy to po wyadoptowaniu zwierzaka.Każdy jeden człowiek zdecydowany na adopcję jest "sprawdzany" słownie, wypytywany, długo się z nim rozmawia.Oczywiście to nie gwarantuje 100% pewności, że zwierzę z adopcji nie wróci, ale z własnego dosć dużego już doświadczenia mogę śmiało powiedzieć, że przedadopcyjna wizyta też tego nie gwarantuje.... pozdrawiam :p PS. z góry przepraszam za powtarzanie wyrazu "adopcja",ale kurde zmęczona już jestem :roll: Do 4 rano ozdabiałyśmy z reyes pierniki na akcję i cięłyśmy ulotki a od 8 jesteśmy na nogach:evil_lol: -
5-miesięczny psiak z Sosnowca - adopcja lub eutanazja. ma dom
lena_zet replied to psiwet's topic in Już w nowym domu
ja nie mam zbyt dobrych wieści.... Dzisiaj rano pojechałysmy razem z glutofią i reyes po Czakiego....pani otworzyła drzwi, Czaki wyskoczył, zapoznał sie, odrazu widać było, że niewybiegany i ze sporą dawką adhd.Przy próbie zapięcia mu smyczy capnął mnie za rękę....niewiele myśląc odwinęłam mu z dłoni w pysk, ale nie przeraził sie zbytnio.Po zapięciu psiaka, wyprowadzeniu na spacer, wmontowałyśmy go w samochód i pojechałyśmy na akcję. I zaczął sie koszmar, koszmar tego psa, nasz koszmar, koszmarny dzień! On jest kompletnie niczego nie nauczony, robi co chce, próbuje dominować.Nie można pokazać mu otwartej dłoni, bo rzuca się zajadle warcząc przy tym w sposób ostrzegawczy.Pięść wącha....nie atakuje.Reyes troche pogryziona po pierwszych kontaktach z Czakim.Próbowałyśmy go przycisnąć go do ziemie podczas atakaów gryzienia, niestety reaguje na takie zachowanie jeszcze większą agresją. To nie jest pies, którego można wyadoptować, ten pies potrzebuje bardzo dużo pracy, należy go zresetować i nauczyć życia z człowiekiem.Na 100% był bity ręką, ponieważ nie daje się nią nawet pogłaskać.... Zadzwoniłam do kochanego Tomka do Cieszyna (szkoleniowiec), ale nie ma nawet ćwierć miejsca w hotelu :placz: Boże, a ja ufam mu tak bardzo, on by Czakiego na pewno uratował :placz: Narazie póki co razem z amikat, jotką i reyes podjęłyśmy decyzję o nieodwożeniu psiaka do dotychczasowego domu, bo każdy kolejny dzień przybliża go do śmierci...jeszcze trochę i pies faktycznie nadawałby sie do eutanazji jedynie! Został odwieziony do szpitalika, w poniedziałek zostanie wykastrowany, potem pomyślimy co dalej.Tomek obiecał, ze jak tylko zwolni mu się miejsce to w pierwszej kolejności bierze gówniarza na przeszkolenie....ale nie wiem niestety kiedy to miejsce sie zwolni.... Psiwecie, prośba ogromna do ciebie.Czy istnieje możliwość pozostawienia np. u Ciebie w lecznicy puszki naszej fundacji?Tak by pozbierać troszke kasy na pobyt gówniarza w hoteliku oraz na szkolenie?Bez szkolenia on jest skazany na "dożywocie" w nieodpowiednich rękach, a można go z pewnością przysposobić do życia!Tylko cierpliwości, pracy, pracy i jeszcze raz pracy.... -
Glutofina przeca ja cie zabiorę, moja droga! mieszkamy bliżej niż myślałyśmy :p wal do mnie jak w dym, mój nr telefonu: 505-497-467.
-
5-miesięczny psiak z Sosnowca - adopcja lub eutanazja. ma dom
lena_zet replied to psiwet's topic in Już w nowym domu
Witam psiwecie!! Cieszę się, że jesteś z nami na dogo:) Rozmawiałam z Janeczką z Fundacji S.O.S. dla Zwierząt i nasza propozycja jest następująca: Jeśli możesz przekonaj ludzi zeby przetrzymali jeszcze troszkę psiaka.Ja razem z moją córką jesteśmy wolontariuszkami na akcji adopcyjnej w Silesia City Center, podjechałabym do ludzi w sobotę rano i zabrała psiaka, a nóż mu się tam dom znajdzie, to bardzo ładny pies jest! Ale....musi być koniecznie zaszczepiony, że o odrobaczeniu już nawet nie wspominam.Bez szczepienia nie mam co nawet zabierać psiaka, ponieważ takie są wymagania silesyjne..... Ludzie dodatkowo muszą mi zagwarantować, że jeśli w sobotę psiak nie znajdzie domu to mogę go do nich odwieźć, zbiorę z powrotem na akcję niedzielną, ale jeśli i w niedzielę (tfu tfu) nie znalazł domu to też muszą mi gwarantować odbiór psiaka.... Tyle mogę pomóc, bądźmy dobrej myśli.Ja myślę, że przerosło ich wychowanie szalonego szczeniaka, ale że na pomysł eutanazji wpadli a nie szukania nowego domu to aż mnie zadziwia :roll: Psiwecie, mój numer telefonu-505 497 467, w razie czego jestem do dyspozycji w sobotę rano ;) -
mAlutka wygrała walkę o życie i o domek. Zabrze
lena_zet replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
kurcze, ona jest przepiękna :loveu: