Jump to content
Dogomania

boksiedwa

Members
  • Posts

    1816
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by boksiedwa

  1. niestety ludzie często kupują boksia bo podoba im sie ich wygląd :angryy: nie zdają sobie sprawy jakie są boksery, ile pracy trzeba włozyć żeby wychowac psiaka i jak zaczynają się kłopoty to najprostrzym wyjściem jest pozbycie się ich. dobrze, że oddają do schrono a nie wyrzucają na ulicę czy przywiązują do drzewa w lesie.
  2. Konisia to nie Wy byłyście naiwne tylko Oskarek pomysłowy :)
  3. I jak mała uciekinierka? wymysliła coś nowego? :)
  4. cudne foty :) Sonia wygląda super
  5. [quote name='tanitka'] Stefcia zakopała się własnie w kocyk na łóżku- wiecie z tymi jamnikami to zawsze trzeba sprawdzić na czym się siada w domu, bo można elegancko rozpłaszczyć takiego przegubowcka zakotłowanego w byle sweterek, kocyk czy kołderkę:biggrina:[/quote] dokładnie :) ja mojemu kupiłam taką specjalną poduchę dla jamoli, z kieszenią do której może się chować i przestał mi znosic kocyki i inne rzeczy na łóżko, nawet przestał spać w łóżku :)
  6. do poniedziałku moge nie mieć jak zajrzec na dogo. jakies namiary wyslijcie mi na priv
  7. plakacik juz prawie gotowy, brakuje mi tylko jakichś namiarów telefonu czy e-mail
  8. poszedł poprawiony wysyłam też do znajomej z Łodzi z prośba o porozklejanie gdzie sie da.
  9. dopiero teraz wysłałam bo net mi słabo chodzi
  10. Ewlee zrobiłam plakacik, wysyłam na podany e-mail. Zobacz czy może tak byc czy cos trzeba zmienić.
  11. Straszna bida. I nikt jej nie szuka? Może jej pan czy pani odeszła a rodzina pozbyła sie kłopotu wyrzucając na ulicę? Może zrobie plakacik do porozwieszania, tylko komu go wysłac? Urzyła bym tekstu z pierwszego posta. A i muszę na plakacie podać jakis kontakt.
  12. Dla mnie nie jest ważne kto, co i za ile tylko los Pelego. Przestańcie sie licytować kto ile zrobił i co powiedział. Każdy mówi to na co ma ochote i robi tyle ile może. W końcu chyba nie stało sie nic złego, że człowiek wpłacajacy pieniądze na Pele wysłał je na konto Rzeni? Spotkała Cie za to jakaś ujma czy przykrość? Nie rozumiem tego.
  13. Zu zrobiłaś dla Bubuni wszystko co było można. Dałaś jej w tym najtrudniejszym okresie dom i miłość. Dla starego psa to bardzo ważne. Miała się do kogo przytulic, miał ją kto pogłaskać, miała swoje ciepłe posłanko i pełną miseczkę. Los niestety bywa okrytny i zabiera nam to co kochamy najbardziej. Mojej Figi nie ma już ponad 3 lata a ja łapie się na tym, że odkładam 4 smakołyczki dla psów, wołam po koleii 4 psy itp. Zu one nie odchodzą, tylko przenosza sie do lepszego zycia i obserwuja nas z góry. One zawsze sa z nami. Trzymaj się i pomiziaj Cezarka.
  14. Zu podjęcie takiej decyzji zawsze jest trudne, ale wiem, że zrobiłas wszystko żeby Bubuni było jak najlepiej :placz: Chociaz ten ostatni okres zycia spędziła w domu z ludźmi, którzy ja kochali. Wiem jak to jest kiedy trzeba podjąc decyzję, wiem co wtedy plącze sie po głowie, ale tak było trzeba. Buba nie odeszła, ona jest z Wami bo ten kogo sie kocha i o kim sie pamięta nigdy nie odchodzi. Dla Bubuni [*]
  15. Nie wiem czemu nikt nie pomyslał dlaczego ta sunia zachowywałała się w taki sposób? jej zachowanie wcale nie musiało wynikać z choroby i złego stanu ale z przerażenia. to zwierzątko w ciągu kilku dni straciło dom, który znało, zawalił się jej świat, trafiła do schronu a następnie do innego domu, w którym były psy nieprzychylnie do niej nastawione. Ta sunia stareńka, ślepa, głucha i z przytępionym węchem była przerażona. Wszystko było nowe, nieznane, obce a psiaki domowe zareagowały na nią wrogością. Wykazały normalny instynkt stadny, chciały wyeliminowac słabego. A sunia nie potrafiąc odczytać ich ostrzegawczych zachowań była tym wszystkim przerażona i zagubiona. Nie chcę ani chwalić ani potępiać tego co się stało, mam nadzieję, że osoby które podjęły decyzję maja jakieś sumienie i ono je rozliczy. Sunia jest juz szczęśliwa za TM a one muszą tu żyć ze świadomością, że nie musiało się tak stać. Ja nie potrafiła bym podjąć decyzji o eutanazji, nawet ewidentnie chorego zwierzaka po rozmowie z jednym tylko wetem. Musiałam uspić moją chorą na raka sukę, ale do dziś powraca do mnie pytanie czy dobrze zrobiłam, czy wykozystałam wszystkie możliwości? Dla Babuni [*] biegaj słoneczko szczęsliwa z naszymi psiakami :(
  16. trzymam kciuki za Bubunię :kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki:
  17. Może wypróbowac podawanie psu żwaczy wołowych albo tabletek rumen tabs? One są same z siebie dośc śmierdziaszcze i chyba zapewniaja psiakom odpowiednią dawkę fetorku i zapobiegaja tażaniu.
  18. Zu trzymam kciuki za Bubunię :kciuki: Miejmy nadzieję, że będzie dobrze. Teraz Bubunia ma Ciebie i Cezarka i ma dla kogo żyć, nie podda się tak łatwo. Moja Figunia miała nowotwór w płucach i nie dawał żadnych objawów, dopiero jak zrobiły sie przezuty. poza tym mój wet mówi, że nowotwory w płucach są wtórne /tzn z przeżutów/ nie pierwotne.
  19. Anielica ma 100% racji. Sunia po przyjeździe do Was przezyła szok jak zostawiliście ja samą. Mam nadzieję, że slady działalności maleństwa udało się juz doczyścić?
  20. Super :) i tak spokojnie leżał, z moimi sie tak nie da
×
×
  • Create New...