Kochani potrzebna pomoc Pani M. Mosii w czwartek weźmie Mery, ale w domku jest naprawdę niewesoło, potrzebny ktoś, by Pani M. czuła, że ma w nas pomoc. Zanim Ambra wróci, może ktoś by spróbował do niej podjechać, czy zadzwonić. Może sunię na spacer trzeba wziąć, albo wnusiem chwilkę się zająć. Wiem, że mi tak łatwo klikać, ale szkoda mi kobieciny, wczoraj rozmawiałam z nią.... :-(