Jadą do hotelu do Wieliczki, boksio jest przekochany i grzeczny!
Niestety jest tam jeszcze jeden fafel, podobny do odebranego.
Szukamy domu dla malucha i zabieramy na jego miejsce tamtego!
podnosze!!!!!!!
Bardzo Was proszę, pomyślcie co zrobic, jakoś może etapami!
...ja naprawde mam kłopoty i musze przynajmniej do czwartku zając się innymi sprawami, proszę pomóżcie mi!
Mamy miejsce w Lublinie w klinice :multi:
Tylko teraz kombinujemy jak chłopaka tam dowieźć.
Personel już na niego czeka i weźmie go w swoje ręce!
Szukamy transportu:
Kędzierzyn Koźle - Katowice - Kilece - Lublin
lub
Kędzierzyn Koźle - Katowice - Czestochowa - Radom - Lublin
karusiap Ksery nie ma teraz, ale jedź pieniążki w razie czego sa przecież w skarpecie boksi. Dla tak młodego chłopaka znajdziemy domek szybko, albo tymczas!
To nie tak Iza, trzeba go najpierw wyciągnąć, potem bedziemy myśleć.
Poza tym mamy drugi jeszcze chyba gorszy przypadek, bo Rokicie już w sumie nic nie grozi, a temu niestety tak: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=48452[/URL]
może zadzwonić do olkusza że niby szuka się swojego psa, że jutro zajedzie się czy coś a jutro może jak ktoś podjedzie to powie że to nie on
ale jak jeszcze jest to nie uśpią.
Wtedy ten ktoś (o ile znajdziemy) weźmie tego.
co myślicie?
piszcie błagam gdzie się da!
Pies trafił do schronu w piątek, potem weekend, jutro poniedziałek, może wet w weekend nie pracuje a jutro przyjedzie!
Może on żyje jeszcze - błagam!!!!!!!!!!!!!