Oj tak stresu i nerwów było dużo, za to przynajmniej Sara była spokojna i cierpliwie czekała na 'pomoc' :D Też nie wiem skąd ci się wzięła amputacja, ale ok, zwalmy to na stres :D
Nawet nie wiedziałam, że Młody skończył 1,5 roku :P Więc go wygłaszcz ode mnie jak już dojdzie do siebie :)
A więc duzo zdrowia i mniej głupich pomysłów dla Młodego!