Akitka
Members-
Posts
1410 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Akitka
-
Witam! W najbliższy piątek jestem umówiona z Ambrą na badania krwi w celu stwierdzenia, na co ona w końcu jest uczulona. Pytałam się lekarza weterynarii o koszty, ale nie umiał mi odpowiedzieć. Chciałam zatem spytać czy ktoś z was robił te badania i ile mniej więcej one kosztują?
-
[quote name='Mada&Teodor']Dziękujemy wszystkim za odwiedzinki. Jutro robie sobie 2-tygodniowy urlop od dogomanii :) Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie. :bye::bye::bye: I troche Tedzia na pożegnianie :loveu: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images21.fotosik.pl/248/b7a63ee9bc33d388.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images20.fotosik.pl/303/d363531644f5f269.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images20.fotosik.pl/303/27e4a9e6e275d7c3.jpg[/IMG][/URL][/quote] Oj, 2 tygodnie bez nowych zdjęć Tedziczka... :-( Mada wracaj szybko i życzę udanego odpoczynku! :cool3:
-
[quote name='caty']Mam problem z psem. Otóż należy on do gatunku "nie ma rzeczy niemożliwej" jesli chce czegoś. Wiadomo, czego chce ... Na codzień trzyma się domu - ale jesli mieszkająca w poblizu sunia ma cieczkę - potrafi przejść jak kot przez ogrodzenie - jedno i drugie. Syn właściciela przyszedł dziś z awanturą - nie dziwię się, ale...słuchajcie, czy sa jakies przepisy prawne dotyczące zabezpieczenia suni w trakcie cieczki ? Wogóle nie mam pojęcia, co zrobić. Trzymanie psa na uwięzi nie wchodzi w rachubę - to pies domowy, wersalkowo - łóżkowy...ulubieniec dzieci. Trafił do nas jako dorosły pies - wegetował na ulicy, pod szkołą - tam zaprzyjaznił się z naszym synem i był pierwszą osobą, którą zaprosiliśmy pod dach nowego domu. Pan, który przyszedł z awanturą posunął się nawet do pogróżek... Co moge zrobić ?[/quote] Proponuję wykastrować psa - to najlepsze rozwiązanie dla was, dla niego, dla sąsiada. Cena zabiegu nie jest zabójcza i naprawdę polecam!!! Proszę porozmawiać o tym z lekarzem weterynarii. Ponadto, jeśli sąsiad nie posiada suki hodowlanej z rodowodem jemu również proszę polecić sterylizację suki. Jeden zabieg i koniec problemu.
-
[quote name='lady_m']Ale chyba raczej dlatego, ze albo Dogo muli albo wcina posty... :cool1:[/quote] też prawda... :roll: bo jak się już usiądzie na tą chwileczkę tylko, a dogo tak muli, to się aż odechciewa... :cool1: mimo wszystko nie poddam się i dziś spróbuję wstawić jakieś zdjęcia. :cool3:
-
Przepraszam, że nie wstawiam obiecanych zdjęć, ale jesteśmy u rodziców i tu na tych kompach zdjęć nie mam. Ale wstawię coś na pewno jeszcze do końca tego tygodnia. Może coś tam znajdę. :cool3: Poza tym chciałabym zaznaczyć, że mamy "długi weekend" i mało się przy dogo siedzi. :lol: Pozdrawiamy! :hand:
-
[quote name='BosiaB_86'][CENTER]Co u Maxa taka cisza sie zrobiła??!! :mad::mad::mad:[/CENTER] Jeśli chodzi o powyższe wypowiedzi cioteczek na temat Maxa to powiem tylko tyle: ja wcale nie uważam, że duży pies znaczy groźny :eviltong: bo te mniejsze czasem bywają groźniejsze ;) a z reszty nie zamierzam sie tłumaczyć bo tylko winny sie tłumaczy ;) :evil_lol:[/quote] No właśnie... Co u Maxia? :cool3:
-
Safi -Buldog Francuski i Eldo -Staffordshire Bull Terrier
Akitka replied to Basia&Safi's topic in Foto Blogi
pamiętamy, pamiętamy! :cool3: ale jest długi weekend i chyba mało ludzi siedzi przy dogo teraz. :lol: -
[quote name='Paulina_mickey']Witam po raz pierwszy :buzi: [IMG]http://img110.imageshack.us/img110/1858/mpic020936ks.jpg[/IMG] Sliczne zdjęcie:loveu: [IMG]http://images21.fotosik.pl/218/1797c31fa84fab42.jpg[/IMG] Pasujecie do siebie, ona jest cudna:loveu: :loveu: zapraszam do naszej galerii:cool3:[/quote] Dziękujemy bardzo! Zajrzymy na pewno, ale po południu... :cool3:
-
[quote name='cavallo']Prześliczne zdjęcia!!! Co za cudny piesek z Twojego Amberka....A jako szczeniaczek, to maskoteczka pluszowa...:loveu::loveu::loveu: No tak Akitki swój charakterek mają, ale uroku i miłości jeszcze więcej:eviltong: Pozdrawiam, Agata&Alpa[/quote] Dziękujemy! Jutro znowu coś wstawimy! Oj była z Ambry taka pluszowa maskotka. ;) Charakterek Ambra ma nie najgorszy, a miłości pełno... :loveu:
-
[quote name='Chefrenek']Toż to mały słodki niedźwiadek.[/quote] Dziękujemy za komplementy! Fakt, kiedyś Ambra była słodkim misiem :loveu:, a teraz to duży, niegrzeczny niedźwiedź... :evil_lol:
-
[quote name='Mada&Teodor']Kierunek mi obojętny :) To na kiedy planujemy kidnaping ? :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:[/quote] Heh... jak najszybciej. :cool3:
-
[quote name='Mada&Teodor']Tak, chował sie przed swoją kochaną pańcią :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: [/quote] A tam... On się wcale nie chował! :cool3: On tylko sprawdzał czy mu do twarzy w zielonym... :evil_lol:
-
[B]Draczyn[/B] i [B]Mada & Teodor[/B]: śliczne psiaczki, to i zdjęcia śliczne... :loveu:
-
A jak już wracamy do przeszłości, to tu 3-miesięczny rozciągający się Amberek. :lol: [IMG]http://images21.fotosik.pl/218/48aba70a33b4200c.jpg[/IMG] [IMG]http://images21.fotosik.pl/218/dac8ef2780c7015b.jpg[/IMG]
-
Obiecałam zdjęcia, to proszę... :cool3: Ambra z pańcią, czyli ze mną, żeby nie było wątpliwości. :cool3: To zdjęcie z czasów, gdy Ambra miała 2 miesiące i jeszcze byłam w stanie ją podnieść. :evil_lol: [IMG]http://images21.fotosik.pl/218/775f338a860c696f.jpg[/IMG] [IMG]http://images20.fotosik.pl/273/71b115a1ca0b71c7.jpg[/IMG] [IMG]http://images21.fotosik.pl/218/1797c31fa84fab42.jpg[/IMG]
-
[quote name='cavallo']Super, to czekam na nowe foteczki! Miłego dnia!!!!!:loveu: Pozdrawiam, Agata&Alpa[/quote] U mnie się już zaczął długi weekend właśnie, bo następne zajęcia mam dopiero 7 maja. ;) Także teraz to już naprawdę postaram się wstawić jakieś zdjęcia, ale najpierw trochę ogarnę mieszkanie. :cool3:
-
[quote name='cavallo']Witaj Kasiu, ale miałyście nieprzyjemną przygodę....Człowiek to się tyle musi nadenerwować z tymi pieskami....Dobrze, że nic się nie stało! Pozdarwiam, Agata&Alpa[/quote] Emocje już ze mnie spłynęły po tamtym. ;) Wstawię później jakieś nowe zdjęcia. Pozdrowionka! :hand:
-
[quote name='Mada&Teodor']Dobra Kasia, porywamy, a potem zwiewamy zagranicę :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Jaki kierunek świata obieramy ? :cool3:[/quote] Hm... tam gdzie zimy cieplejsze niż w Polsce, a lata nie aż nazbyt upalne... :cool3: Dopasuj coś do wymagań i ruszamy. :evil_lol:
-
[quote name='Mada&Teodor'][B]Rany, ale one śliczne[/B] :loveu: :loveu: :loveu: Chyba zaraz pojadę do Ciebie stellanova i Ci je porwę ;) ;) ;) Prawdziwe piękności :multi: :multi: :multi:[/quote] Śliczniutkie... :loveu: Mada porwijmy je razem, a potem ucieknijmy zagranicę! :evil_lol:
-
[quote name='Chefrenek']Przypomniałam sobie, że ja też miałam kiedyś taką historię. Wracałam z Chefrenem od weterynarza. Przechodząć przez ulicę wzięłam psa na ręce. Po przejściu puściłam go i patrzę a on bez smyczy leci. Przestraszyłam się na amen bo musimy iść wzdłuż ruchliwej ulicy. Capnęłam go w ostatniej chwili i zapięłam na smycz. Zastanawiałam się jak to się stało i wydaje mi się, że biorąc psa na ręce zaczepiłam karabińczykiem o ubranie - dlatego się odpiął. Wydaje mi się, że karabińczyki w Red Dingo są mocne. Tak mi się przynajmniej wydawało jak oglądałam je na oficjalnej [URL="http://www.reddingo.net/html/dogbiteclips.htm"][COLOR=green][U]stronie producenta[/U][/COLOR][/URL] Jeśli jeszcze raz ci się tak zdarzy spróbuj zareklamować tą smycz. ps. właśnie zobaczyłam że te karabińczyki są w kształcie psów.[/quote] Też mi się wydawało, że są mocne. Ja w tamtej chwili nie bardzo miałam, czym o ten karabińczyk zahaczyc, więc nie wiem czemu się odpiął. Póki co poza tamtym, to on się nie otworzył, więc nie mam za bardzo podstaw do reklamacji. A oto ten nasz karabinek: [IMG]http://www.reddingo.net/assets/jpg/ClipOldFaithful.jpg[/IMG] Źródło: [url]http://www.reddingo.net[/url]
-
[quote name='Matagi']Nareszcie miałam kawałek czasu coby tu wpaść i popodziwać śliczne zdjęcia!!!!:lol: Fotki spacerowe super!Poduszkowe-jeszcze lepsze!!!!!:diabloti: :diabloti: :diabloti: Kasiuuuuuuuuuuu!:lol: Hodowla Roal jest w Koninie,nie Poznaniu:eviltong: Podejrzewam,że mam w swoim archiwum zdjęcia Amberowej mamy,bo tatusia Czestera to mam sporo.Jeżeli chcesz,to Ci je prześlę,ale za pare dni dopiero,na nic ostatnio czasu brak,szczeniaki rosną/dalej trzech panów jest obecnych/,suczki dorosłe cieczkować zaczęły,Martyna w ten weekend szykuje swoja osiemnastke /poza Białymstokiem,w rodzinym domu babci na wsi;) /,we wtorek jade do Dobrego Miasta na wystawę/towarzysko i z aparatem foto;) /,w sobotę pokazujemy Babe w Łodzi:evil_lol: .Oprócz tego zrobiła się wiosna,a ja mam ogród.....nooooo było TO ogrodem...teraz jest ...tym czym jest:diabloti: :evil_lol: ,ale porządki musze tam zrobić:cool1: .Ale w wolnej chwili zdjęcia prześlę,tylko mi przypomnij!!!!! W dalszym ciągu zdrówka życzę i Tobie i Amberkowej!!!!:loveu: :lol:[/quote] Nie rozumiem, dlaczego napisałam, że w Poznaniu. :roll: Za dużo chyba mam na głowie ostatnio. Ale przy okazji bardzo proszę tutaj w wolnej chwili wstawić lub wysłać mi na e-maila zdjęcia mamusi i tatusia Amberki. ;) I gdybyś mogła mi wstawić zdjęcie tych Twoich karabinków, co bym wiedziała czego ja ciemna masa mam szukać w tym sklepie metalowym. :cool3: Dziękuję za odwiedziny! Życzę Ci miłego weekendu - z tego, co piszesz zapowiada się pracowicie! ;)
-
[quote name='cavallo']Hejka, no i jak tam, upiekłaś ciasteczka dla Amberka? :cool3: Pozdrawiam, Agata&Alpa[/quote] Może upiekę w przyszłym tygodniu, bo będę miała cały tydzień wolnego. :cool3: Niestety w tym tygodniu nie ma szans. ;) Wiecie, co Amberek dziś zrobił? Byłyśmy na szkoleniu. Ładnie sobie ćwiczyłyśmy, aż tu nagle Ambra ode mnie uciekła. Ja zdębiałam, bo: "jak to przecież dobrze trzymałam smycz?". :-o I Ambra troszkę pogoniła i wystraszyła małego Kiferka. :oops: I wiecie, co się okazało? Ja mam taką smycz przepinaną (w sumie ona może mieć trzy długości). I miałam w tamtej chwili najdłuższą długość, więc rączka do trzymania smyczy była stworzona przez zapięty karabinek. I ten karabinek się odpiął, dlatego Ambra tak nagle ode mnie zwiała, bo jej smycz po prostu wyślizgnęła mi się z dłoni. Ta smycz jest nowa - szarpaliśmy ten karabinek potem i się nie odpinał. Więc wytłumaczcie mi jakim cudem wtedy się odpiął?! :mad: :angryy: Ale potem ćwiczenia szły nam nieźle. Nawet demonstrowałyśmy szybkie siadanie całej grupie. :cool3: W sumie całe szczęście, że nic się nie stało. Ale dalej mam zagadkę z tym karabinkiem... :roll: