Witam, mam problem z moim dwuletnim psem. W wieku około 3-4 miesięcy został adoptowany ze schroniska. Od tego czasu mam z nim pewien problem z którym nie potrafię sobie poradzić. Pierwszy z nich to szczekanie. Gdy jest na swoim terenie to gdy tylko zauważy psa przechodzącego po ulicy od razu zaczyna biec i szczekać na niego. Nie pomaga odwracanie uwagi pod postacią zabawy (biegnie z piłką w pysku i szczeka jednocześnie), nie pomagają komendy zostań, nie wolno, nie pomagają nagrody - gdy dostaje smaczek to biegnie do płotu i nadal szczeka nawet jak psa już nie widać. Nawet nie pomaga podejście do niego - od razu ucieka, bo wie, że źle robi. Podczas spotaknia z psem na ulicy niesamowicie ciągnie - nie pomaga korekta smyczą, stanięcie w miejscu i słowne uspokajanie psa. Nawet gdy pies już przejdzie to nadal na niego szczeka i ciągnie.
Drugim problemem jest jego reakcja na osoby pijane, lekko nietrzeźwe i idące z piwem w ręce. Jeśli zauważy na spacerze osobę pijaną chce rzucać się do na nią albo bardzo niespokojnie się zachowuje (zależnie od odległości) i tu nic nie pomaga, a przy osobach idących z otwartym piwem następuje kładzeniu uszu po sobie i baczna obserwacja.
Może macie jakieś pomysły jak wyrobić odpowiednie zachowania? Mnie już brakło sposobów.