Jump to content
Dogomania

Linee

Members
  • Posts

    88
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Linee

  1. Menriqe - daj juz spokój. Teraz to już i tak nic nie zmieni. Maluchy odeszły, a mosii dodatkowo jeszcze cierpi przez twoje słowa...
  2. Ojej, też chcę pomiziać takie łapeczki:)
  3. Juz się nie mogę doczekać na zdjęcia - nigdy nie widziałam nowonarodzonych psiaczków:)
  4. To nie jest wątek na tego typu dyskusje - tutaj liczy się Essa i jej szczeniaki oraz ich ukochana opiekunka.
  5. Tak, tak, koniecznie:) Musimy zobaczyć szczęśliwą mamusię z jej malutkimi kluseczkami:)
  6. Będzie dobrze, nie martw się. Najważniejsze, że z nią jesteś i juz nie jest zdana na siebie.
  7. Biedna psiuńka, oby teraz szybko i sprawnie poszło.
  8. Biedna sunia, tyle się musi nacierpieć. Oby już w weekend się urodziły. Wydaje mi się, że byłoby lepiej gdyby ją wet obejrzał. Tak na wszelki wypadek.
  9. Może warto choć przedzwonić i zapytać. Napewno nie zaszkodzi.
  10. Ktoś cos jeszcze napisze? Bo to ciekawy wątek:)
  11. Biedna mała Poziomeczka:(:cry: :cry: :cry: :cry: :bigcry: :bigcry: :bigcry:
  12. Kopiuję swoją wypowiedż, po małych zmianach, z innego wątku : Te mrozy mnie przerażają, więc chciałabym wziąść na ten okres jakiegoś malucha. Niestety nie może to być dorosły psiak, bo czasem i ponad 9 h nie ma mnie w domu, a nie mogę w tym momencie iść na urlop - szkoda byłoby mi dorosłego, żeby go pęcherz bolał. A taki maluch to zrobi co trzeba na gazetkę i spokojnie poczeka na powrót (przekonałyście mnie). Są jeszcze inne, w sumie głoopie powody, no ale nic na to nie poradze - nakaz TZ:-( Jest tylko kolejny problem... Często nie ma mnie w weekend. Czy w takim wypadku któraś z Was zgodziłaby się wziąść do siebie malucha np. od piątek wieczorem/sobota rano do niedzieli wieczór? W ten weekend mnie nie ma, ale zostaje TZ, więc by się małym zajął. No ale w następny weekend oboje wyjeżdżamy... Tak samo prawdopodobnie 11-12 luty. No i teraz pytanie - czy ktoś by przechował małego? Bo mogłabym go wziąść nawet dziś wieczorkiem, gdyby go ktoś przywiózł do warszawy...
  13. O boże kochany, jakie to psie jest szczęśliwe. Aż mi się łezka zakręciła:)
×
×
  • Create New...