Jump to content
Dogomania

AgaG

Members
  • Posts

    11789
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    23

Everything posted by AgaG

  1. a może i pielgrzymki się zaczną? :cool3::cool3::cool3::cool3:
  2. Black-sheep ale się napracowałaś z tym wstawianiem !! dziekuję:calus::calus::calus::calus::calus:
  3. Do czwartku do 20 trzeba zgłaszać psy do Wyborczej. Napisz proszę pw. do camary, która to kordynuje i do Pati. Chodzi o to, by camara dostała na maila zdjecie i informację 3-4 zdania o suni. zastanów się na kogo miałyby byc telefony, skoro jesteś zagranicą. Ja nie dysponuje samochodem, więc może Patia albo camara się zgodzą? gdyby sunia była w Krakowie kontakt mógłby byc na mnie, ale w tej sytuacji nie bardzo mogę pomóc.
  4. szkoda tylko że nie ma szans, by pomóc tyle, ile by się chciało...:oops: względy obiektywne - czyli własna kosztowna trzódka psów
  5. O te cegiełki trzeba pytać mar. gajko. jest już ta akcja zbierania tak?
  6. Oby udało się dozbierać całą resztę... ja niestety na razie nie moge pomoc finansowo ..:oops:w wakacje nie mam dochodów. Dopiero od września będzie mi latwiej..cały czas myślę ciepło o Azuni.
  7. No właśnie całe szczęście, że został u Was:loveu::loveu::loveu:
  8. takie rozstanie odejmuje temu, co zostaje - Człowiekowi, ale dla psa to takie ważne, że nie odchodził sam, to wielki dar dla psa ze schroniska...
  9. [quote name='Dabrowka'] "Ja nie pozwalam moim psom lizać się po twarzy, mają kategoryczny zakaz wstępu do pomieszczenia, w którym akurat jedzą ludzie, tylko jeden (z pięciu) ma wstęp do sypialni... ale nie mam zamiaru atakować nikogo, kto całuje się z psami, karmi je z własnego talerza i śpi z całą zgrają w jednym łóżku. Zwłaszcza, kiedy czytam coś, co bardziej jest LITERATURA (jakkolwiek by ją oceniać) niż dokumentem". Zgadzam sięz Tobą Dabrawko, choć: ja pozwalam się psom lizać po twarzy, jeden z nich właśnie spi w jednym lózku z moim mężem (to jedna z rekompensat dla niego za pojawienie się nowego psiego braciszka, od którego musi być izolowany) a pozostała trojka psów właśnie zastała przeze mnie wycałowana na dobranoc. :lol::loveu::loveu::loveu:
  10. tak sobie teraz pomysłałam, że od tygodni zawsze dzień zaczynałam od sprawdzenia, co u Darsa:placz::placz::placz:jeslimi jest cięzko, co dopiero Wy musicie przeżywać...Trzymajcie się ...
  11. Madry pieseczek, spokój jest rzeczywiście ważny:cool3:
  12. ja Raf nigdy przenigdy nie zapomnę tego, co Ty i Twoja mama zrobiliście dla Darsa, bo ja najlepiej wiem, w jakim stanie był ten pies i jak rozpaczliwie pragnął dla siebie rodziny...dziękuję jeszcze raz
  13. jak tez uważam tak jak Ty Raf. Psy dają więcej niż ludzie... niestety... są lepsze niz nasz gatunek. pies nigdy nie odpłaci złem za dobro, kocha całym sercem, jest szczery i uczciwy... i między innymi dlatego mam cztery psy.
  14. na pewno Raf nie przestaniemy ratowac takich pies jak Dars mimo przeszkód które wciąż napotykamy Tu na dogo jest wielu ludzi, ktorzy ratują te psy najbiedniejsze; stare, niepełnosprawne, gryzione w schroniskach. Każde takie uratowane życie (nawet jesli pies zyje potem bardzo krótko) to zwycięstwo w tym oceanie zła i bolu, jakim jest świat. A co Darsa: pewna osoba gdy go zobaczyla powiedziała mi tak: nigdy nie znajdziesz mu domu, nikt go nie zechce ... a jednak tak szybko był telefon od Ciebie! i Dars jeszcze zdazył zaznać domu i szcześcia... [U]to takie wazne by śpieszyc się z pomocą dla tych najbiednijszych psów,aby przyszła jeszcze przed ich śmiercią [/U]
  15. Oj black-sheep ty dla tych piesków to nawet szpiegiem zostaniesz!!!!:eviltong:
  16. [IMG]http://images4.fotosik.pl/43/c2af1b6da1597d41.jpg[/IMG] Dars po tych sciązkach sobie spaceruje i już go nic nie boli...
  17. Raf co ja moge powiedzieć, łzy mi lecą... dzwonilam już do małgosi wetki ona tez płacze... Boże czemu jest tyle ciepienia, bólu ... dars wciąż jest z nami, ja wiem na pewno że spotkam kiedyś jego i jeszcze moje psy które odeszły: Ciapka z czasów dzieciństwa, Brunona, Teodora oraz kotki: pusię i gawronka. proszę Cię raf nie załamuj się...
  18. dars trafił do najlepszego domu pod słońcem... gdy zwykle mam tysiące wątpliwości i czesto po prostu nie wydaję psa, bo ludzie nie są tacy jakby się chciało, tu od pierwszego telefonu rafa wiedziałam, że do Darsa zbliza się szczęście... Raf zrobiliście dla niego Wszystko, o czym marzy pies : miał miłośc, spokoj, opiekę, czułość... co byloby gdyby został w schronisku? aż nie chcę mysleć...
  19. [quote name='rafbaleno']To byl pies ktory nie skarzyl sie na swoj los:( czlowiek nie potrafi byc taki dzielny.[/quote] On był cudowny, nawet podczas tego ataku wielkiego psa na niego ani nie pisnął, tylko patrzył patrzyl...na zawsze zapamietam darsa, ale nie w tym strasznym schronisku ale uśmiechniętego u Was...Trzymaj się, wiem,ze to trudne, że prawie niemożliwe. ten holerny swiat jest fatalnie urządzony... :-( :-( :-( :-(
  20. Raf tylko dzięki Tobie miał ludzi cały czas koło siebie.... i zawsze juz z wami bedzie. dziekuję Ci i twojej mamie, że pomimo faktu, iż był stary i słaby chcieliście go, pokochaliście....
  21. Raf jestem z Wami wszystkimi myślami. Wiem, jak cięzko Tobie i Twojej Mamie, ale tylko dzięki Wam był szczesliwy!!! Zaznał miłości, radości, odchodził w waszych ramionach. Byliście dla niego cudowną Rodziną. jego dusza na pewno jest teraz blisko Was, w tym pieknym ogródku spaceruje i na kanapie siedzi. tez płaczę teraz, kochałam Darsa,,, :-( :-( :-(
  22. Może ten rekonwalescent troszę w strzykawkę i delikatnie do buzi?
×
×
  • Create New...