Jump to content
Dogomania

AgaG

Members
  • Posts

    11789
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    23

Everything posted by AgaG

  1. Dziś byłam z Fenomenkiem u dr Słowińskiego. Doktor zdecydował, by zrobić Fenusiowi badania krwi. Niestety obraz krwi nie jest za dobry. Nadal utrzymuje się anemia, a poza tym w badaniach wyszedł stan zapalny, doktor uważa, że przyczyną są zęby. :( Fenuś nie jest więc przeziębiony, lecz dają o sobie znać bakterie z jamy ustnej. Doktor mówił, że gdyby dało sie usunąć kamień, to Fenuś jeszcze bardziej by odżył. ale oczywiście ryzyko narkozy u tak starego i schorowanego psa jest zbyt duże. Przez tydzień Grzybcio będzie na antybiotyku, a ja proszę wszystkie ciocie o rady. Co robić z kamieniem u tak starego psa? Doktor mówił, że czyszczenie na żywo nie tylko nie jest za bardzo mozliwe, ale nie da odpowiedniego efektu, bo trzeba by między zęby wejść, wszystko dokładnie zrobić. Zmartwiło mnie najbardziej to, że obecnie te zaniedbane zęby moga powodowac dyskomfort u Fenia. Za tydzień znów idziemy na badania krwi. Dziś spróbuję wyszczotkować zęby Fenia maczając szczoteczkę w roztworze wody utlenionej. Pewnie nie będzie zadowolony. Poza tym na szczęście Fenusiak dobrze się miewa, nie ma biegunek, jak na niego to chętnie je, tyle że bardzo małymi poracjami kilka razy dziennie i tylko z ręki. :) Jak nie śpi, to zawsze go zachęcam, no i jakoś tę wagę trzyma dzięki temu, choć wolałabym, by więcej jadł. Wygląda jednak naprawdę ślicznie. Na razie parę zdjęc mu zrobiłam, żeby go nie męczyć. Może jutro zrobię więcej i powysyłam :) Fenuś merda delikatnie do wszystkich cioć, buziaki :)
  2. już wyczyściłam skrzynkę, przynajmniej taką mam nadzieję. w razie czego dzwoń też proszę.ala123 ma mój numer już :)
  3. Tamarko, trzeba go bedzie na pewno jeszcze podiagnozować, gdyby te problemy bólowe czy ucisk wrócily. U staruszków tak jak mar. gajko pisała sterydy przynoszą często świetne efekty, może faktycznie Yoda bedzie musiał zacząć je dostawać, zależy co wet ustali. Mojemu Fenusiowi parę miesięcu temu nie wyszły co prawda na rtg takie uciski na kręgopsłup, natomiast ogromne problemy z łapą, która sobie cmokał i wygryzał, aż miał czerwoną, Po sterydach (które akurat zresztą nie ze względu na samą łapę) ma przepisane, te problemy zupełnie ustały. Czasem właśnie ze starszym psem tak się dzieje, że są duże kryzysy. Mądry wet wie, co wtedy zaaplikować i zbadać. :) a Ty pewnie już bardzo pokochałać Yodunię, skoro tak spanikowałaś :) Pozdrawiam Cię serdecznie i wygłskaj gromadkę futrzanych szczęściarzy ocalonych przez Ciebie. :)
  4. Grażynko, Naupali bardzo dziekuję :calus:i serdecznie pozdrawiam. odezwę się jutro po wizycie z Fenusiem u weta. Doktror mówi, że Fenuś mógł się przeziębić,skoro ma wyciek z noska i oczu,
  5. Ciocie,Fenomenek rzeczywiście w dobrej formie, tak jak napisała Felka z bagien :) Jednak ostatnio ma trochę "mokre" lewe oczko, nie wiem, czy to nie efekt uboczny leków. Będę pytać weta podczas wizyty z Majunią, czy mam przywieźć również Fenomenka. Niestety szybki komputer mi padł, więc jeszcze odrobinkę trzeba będzie poczekać na zdjęcia jego i całej gromadki. w każdym razie sesja już rozpoczęta, chcę pokazać,jak mój Grzybcio wypiękniał i zmężniał:) Dziękuję za wszystkie głaski dla Fenusia i pozdrowienia,
  6. W Nowej Wsi w piątek znaleziono czarnego zadbanego labladora z obrożą. Osoby które go znalazły wzięły go ze sobą do Krakowa, Ktoś miejscowy twierdził, że to podobno pies jakiegoś prokuratora z okolic, podaję numer kontaktowy do osoby, która zna obecny adres przebywania psa 605-720-376 Dogo07 nie wiem, czy Zaza ma wolontriuszkę, W kazdym razie pies w pilnej potrzebie i siedzący całe wieki w schronie
  7. też nic nie wiem, jejku czemu każda zmiana musi być na gorsze?
  8. ja ją pamiętam jako sunię wilkości jamnika :)
  9. Ojej... nowy hotel dla Karolka potrzebny. :( Biedny psiak :( kudlataja, myślę, że dobrze będzie z następnym hotelem jakąś sensowną umowę podpisać. Nie może być tak, że to co dzieje się nie z winy Karola, idzie na jego rachunek w taki sposób, że ma się z hotelu go wziąć. Do obowiązków hotelu należy nie konfrontowanie zwierząt w sposób, który może się zakończyć bójką. Nowy przybysz powionien być izolowany a nie wpuszczony od razu do stada. Martwię się Karolkiem. :(
  10. no właśnie Felka z Bagien. On ma w ogóle wątek? bo szukałam i nie znalazłam nigdzie
  11. Majunia jest też bardzo dzielna w codziennych kąpielach odkażających skórę. Grzecznie stoi i daje i buziaki. :loveu: Wykładam jej wannę karimatką, by jej się łapki nie ślizgały, bo musi taka namydlona stać około 10 minut, nim można ją spłukać. Niestety bardzo się nadal wylizuje. :shake:Mam nadzieję, że z czasem leczenie przyniesie lepszy efekt. W przyszłym tygodniu jadę z nią na wizytę kontrolną.
  12. Kamila Proc, Sarunia-Niunia dziękuję :) Fenomenek jest bardzo zadowolony, że ciocie o nim pamiętają. Pozdrawiamy nocną porą :) AMIGA odwiedziny bardzo wskazane równiez ze względu na Zuzię, która przy gościach udaje spokojną i dzięki temu mogę choć na chwilę usiąść w ciągu dnia :). Wczoraj gdy wybawialiśmy Zuzię w krakowskim zoo, Majunia dokonała sporej demolki garderoby, a to z powodu burzy, która musiała ją tym bardziej zdenerować, że dotarliśmy do domu dopiero po kilkunastu minutach od jej rozpoczęcia. :). Chyba nawet niepotrzebnie biegłam po schodach do akampaniamentu piorunów, bo dzieło zniszczenia w wykonaniu Maji było już ukończone :).Niewiele miałam do sprzątania, raczej już do wyrzucenia. :) Fenomenek, Pomidorcia i Zahir jak zwykle niczego nie słyszały. Więc tylko Maja odstresowywała się na kanapie w naszych ramionach, gdy padliśmy po przyjściu :) reszta psiaków chrapała do kolacji. W sumie to na odpoczynek w pozycji horyzontalnej mieliśmy może z pół godziny, bo trzeba było rozpocząć wyprowadzanie psów. Mąż zartował: "człowiek tak z tymi psiakami chodzi chodzi i tak mu życie schodzi :)".
  13. [quote name='kudlataja']Tymczasem zupełnie niespodziewanie dostałam wieści od pani Kai i Miszki, tak dla odmiany coś pozytywnego: [FONT=arial][B]Misza juz mnie normalnie po rece wacha i daje sie po plecach dotykać[/B],tyle ze ja go delej ignoruje a jego to bardzo dziwi i zlosci ze on robi raban szczeka a ja go nie zauwazam.To chyba jednak najlepsza metoda na wariata zeby sam sie musiał interesować swiatem a nie swiat nim.Apetyt mu dopisuje,chociaz tak patrze ze na to ile je powinien być grubszy,może trudno mu nadrobić braki,spi z leonami,lezakuje na sloncu tez jak najblizej domu,i uczy sie od leonow tego co glupie czyli bezsensownego szczekania i podskakiwania jak jest podekscytowany.Pozdrawiam.K[/FONT][/QUOTE] to naprawdę dobre wieści!! hurra ! Może w takim razie pani Kaja pokocha Miszkę i zostanie on u niej już na zawsze? Szkoda, że Karolek bardziej dziki biduś..ale czas i cierpliwość potrafią zdziałać cuda.
  14. [quote name='Gosiapk']Aga, ja mając psa alergika zrobiłam jej testy, ale nie skórne, tylko takim urządzeniem, od którego jedną część trzyma się przy brzuchu, a druga to pałeczka, stawia się poszczególne produkty żywnościowe na szalce tego urządzenia i przepuszczając prąd sprawdza na co jest pies uczulony. Moja sunia miała alergię pokarmową objawiającą się krwawymi koopkami. Po tym badaniu dowiedziałam się, że to wina kurczaka (i kilku innych składników, ale kurczak był najgorszy). Wyeliminowałam go całkowicie (zamieniłam na indyka i wołowinę) i przez wiele lat nie powtarzały się problemy z układem trawiennym. To badanie było nie tylko nie tak kosztowne jak badanie próbek na skórze, ale i nieobciążające dla psa.[/QUOTE] ja pytałam o testy dr Gawor. Powiedziała, że u starszego psa nie wyjdą wiarygodnie. Nie pytałam jej oczywiście o metodę,ale sądzę, że gdyby jakakolwiek metoda była wiarygodna u starszego psa, to chyba by mi ją doradziła? Bo powiedziałam, że bardzo mi zależy na znalezieniu przyczyny tego drapania się i wylizywnia. Dziś udało mi się znaleźć w necie ofertę puszek dla psów alergików właśnie bez kurczaka i bez drobiu. Zamówiłam sześć dla Maji, bo moja Słodzina nie znosi suchego jedzenia dla alergików. :) Aha muszę jeszcze dodać, że Majunia zachowuje się idealnie mądrze na naszych późnowieczornych spacerach, gdy biega luzem w parku. Przychodzi na zawołanie, ale gdy ktoś usiłuje np. do mnie zagadać, czy woła Maję po imieniu, to ona groźnie go obszczekuje i jestem pewna, że w razie czego stanęłaby w mojej obronie:)
  15. po niemieckim sterydzie (podawanym co drugi dzień) jest lepiej. Ciągle tylko mam wątpliwości, czy trzymać Maję na diecie RC hipoaler. skoro jej tak nie znosi? tym bardziej, że gwarancji, ze jej alergia jest pokarmowa żadnej nie mam :( Adoptowałam ją w październiku (i to pod koniec), a więc chyba po okresie pylenia traw, w ziemie też było nieźle ze skórą.. W każdym razie, jeśli ktoś ma psa alergika, to chętnie posłucham jakiś rad. Może są np. smakowite puszki dla alergików?
  16. [quote name='ania75']tak biedaczek lgnie do ludzi aż się serce kroi :-([/QUOTE] też to samo pomyślałam oglądając zdjęcia :(. A wówczas gdy weci przyjmują pacjentów, to on jest gdzieś izolowany? ma mały kontakt z personelem czy też udaje się, by stale ktoś z nim był (w godzinach pracy gabinetu oczywiście)?
  17. [quote name='kudlataja']Witaj, Karol niestety nie interesuje się człowiekiem, skoro ma psie towarzystwo to człowiek wydaje mu się być do niczego nie potrzebny. Pati pisała, że Karol z ciekawocią patrzy jak psiaki wchodzą do domu i nawet tak już nie ucieka na jej widok, ale na tym koniec, martwię się trochę czy to idzie w dobrym kierunku..[B]zastanawiam się czy nie warto zrobić juz Karolkowi ogłoszeń z wyraźnym zaznaczeniem jaki to jest psiak i jakie ma problemy, może trafi się jakiś "szaleniec", pasjonat, zwierzolub, który zechce pomóc Karolowi, spędzać z nim czas, przysposobić do siebie. Nie wiem, tak tylko myślę, bo widze ze Pati też jest trochę zaniepokojona..[/B] Co do Miszki, to żyje bardziej w stadzie z leonami, chociaż moim zdaniem to że opuścił kojec i przeniósł sie z własnej woli do ganku przy domu to duży postęp, do pani Kai nadal podchodzi od tyłu i trzyma się na dystans, ale ona chyba nie oczekuje od niego jakichś większych postępów. Po prostu sobie zyje i ma się dobrze. To naprawdę biedne, skrzywdzone psiaki i chociaż wszystko wydaje się być na dobrej drodze, to nadal bardzo się o nie martwię, szczególnie o Karola:([/QUOTE] kudlataja myślę, że warto spróbować z tym ogłoszeniem. Jednak może być ciężko z odzewem. W krakowskim schronisku jest dziki pies Indra - siedzi chyba z 9 lat czeka na dom, jest śliczny, ale niestety nikt go nie chce :( Wiadomo, że opieka nad takim psem jest bardzo utrudniona, nawet ta weterynaryjna. Ale może zdarzy się cud, i ktoś chętny się znajdzie? Oby. ja też się martwię o Karola.
  18. Feniutek -kosmitek wydrapany :) Zuzia jest wielkim wesołkiem ale też wulkanem energii i czasami padamy z nóg :) odwiedzaj nas częściej, bardzo Cię polubiła. Grzybcia bardzo miło całować, taki kochany słodki psiak, nie można się do niego nie uśmiechać. Wczoraj gdy spał wygladał jak mały lisek :) dziękujemy za życzenia:)
  19. i ja jestem u psiaków. Ciekawe, czy Karolek wykazuje jakieś choćby najmniejsze zainteresowanie człowiekiem? A Miszka nadal taki niedostępny?
  20. Witaj Naupali po tej ogromnie długiej przerwie.:) Bardzo mnie zmartwiłaś pisząc o swoich problemach. :( To prawda, że czasem w życiu bywają spiętrzenia wyjątkowo fatalnych zdarzeń i okoliczności. Życzę Ci, by Ci się ten fatalny czas minął. Trzymaj się dzielnie. wysyłam pw. :)
  21. [quote name='ala123'][B]Koko mieszka w mieszkaniu w bloku[/B]; na mapie google wygląda na apartamentowiec ,co mnie akurat nie cieszy,bo wydaje mi się,że im wyższy standard mieszkania,tym bardziej ludziom zależy na utrzymaniu porządku,a pies wiadomo - zdarzy mu się czasem nabrudzić . Ale miejmy nadzieję,że nie wszyscy ludzie przedkładają czystość w mieszkaniu nad dobro zwierząt:lol:[/QUOTE] ja zawsze jestem spokoniejsza, jak wydaję psa do mieszkania, a nie do domu z ogrodem.:) Przynajmniej nie mam tego niepokoju, że kiedyś wyladuje w budzie czy w jakimś garażu. Trzymam mocno za Koko :) trochę mnie jeszcze niepokoi to spuszczanie ze smyczy. tak szybko po adopcji. Ja w swoich umowach zastrzegam, że właściciel może spuścić psa dopiero po pół roku i to po raz perwszy na terenie ogrodzonym, bo różne ucieczki już widziałam. Dobrze, że Kokuś nie wygląda na uciekiniera, no ale wiadomo różnie bywa.
  22. zachary dziękuję za bardzo miłe słowa:loveu:. Myślę jednak, że punktem zwrotnym w życiu Fenia była właściwa diagnoza jego schorzeń :) Natomiast to prawda, że zadbany pies rzeczywiście młodnieje. Fenuś wygląda i zachowuje się obecnie zupełnie inaczej niż kiedyś. Ostatnio sąsiadka mnie zaczepiła, gdy go niosłam, pytając, czy ciężki, a ja na to: "no wreszcie trochę ciężki":). Figuniu dziękujemy bardzo i pozdrawiamy:loveu:. Nasza ludzko-psia rodzina;)
  23. Cud sam się nie zdarzy. To na pewno. :) Psa można przewieźć każdym środkiem lokomocji np. pociągiem czy autobusem, jeśli się tylko chce :). Wystarczy, iż sprawi mu się dobre szelki, obrożę, smycz, kaganiec, no i bilet oczywiście:) Jeśli Jouluatto zależy Wam na psie, a wyjeżdżacie na kilka miesięcy nie więcej, to może opłacicie mu hotel dla psów na ten czas, gdy Was nie będzie.
  24. a piesio ma dom z ogrodem czy mieszka w mieszkaniu? bo wszystkie zdjęcia są robione na spacerku. :)
  25. Dr Gawor na wszelki wypadek pobrała jeszcze raz zeskrobinę, ale problemy skórne Majuni to na pewno alergia i z całą pewnością nie alergia na tle psychicznym. Doktor mi te różnice tłlumaczyła, bo pytałam, czy duża wrażliwość Maji może być przyczyną tego drapania i wylizywania się. Pani doktror dała jej leki, kazała mi kąpać Maję codziennie w szamponie odkażającym, działającym antybakteryjni. Mam Majunię trzymać taką namydłoną 10 minut w wannie i dopiero spłukiwać. Pytałam o możliwość testów alergicznych, ale dowiedziałam się, że u psów starszych ponad 9 letnich wychodzą przekłamane i w ogóle nie mają sensu. Majunię mam karmić tą karmą, którą jej ostatnio kupiłam hypoalergiczną, choć niestety, nie ma pewności, czy to alergia pokarmowa czy nie. W każdym razie pocieszające jest to, że istnieją leki działające na objawy na tyle skutecznie, że pies nie cierpi świądu. Na razie Majunia jest naprawdę biedna. nawet w nocy mnie budzi jej wylizywanie się i wygryzanie. :shake: A karmą muszę ją karmić z ręki, bo inaczej nie zje. Oby kąpiele i leki przyniosły efekt.
×
×
  • Create New...