-
Posts
69 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Andźka
-
och wiesz ja w niej zakochana jestem ale mój mąż to juz wogóle stracił dla niej głowe. Jest taka cudowna :haha: i ma takie beżowe uszka. Cudo, tylko to cudo ma też temperament! :jumpie:
-
śliczna jest !!!! cała piękna taka :-D
-
Behemot a co ja mam powiedzieć skoro kwarantanna trwa ;(moja suńka nakręca sie w błyskawicznym tempie a wówczas moge sobie wołać i krzyczeć dowoli, nawet jakbym odśpiewała arie operową to by nie zwróciła na mnie uwagi. Ma wtedy nas w głębokim poważaniu bo męża wcale lepiej nie traktuje. Zbytnio przytulańska też nie jest jak narazie... ale nie trace nadzieji że kiedys pozwoli sie pogłaskać bez kąsania ręki. Więc kiedy sie rozszaleje to izolujemy sie od niej na 15 minut aż sie uspokoji. Współczuje Ci tych nocnych "imprez", moze to jakiś zwyczaj wyniesiony z przytuliska który z czasem jej minie?
-
coztego i an3czka nie chce zapeszać ale widze postępy w nauce siadania :thinkerg: siada juz za piątym powtórzeniem,hihi, mój pies jest taki mądry ;) w nagrode dostaje ode mnie z ręki kilka kulek karmy a potem miche, trzymajcie kciuki za dalsze postępy. Nie zauważyłam zeby miała jakieś szczególnie ulubione danie - na wszystko ma ogromny apetyt:icecream: Behemot jeśli twoja sunia jest spokrewniona z diabłem tasmańskim to napewno są siostrzyczkami :laugh2_2: bo moja to napewno z tasmianii pochodzi.
-
Behemot trzymam kciuki za Sońke, nic sie nie martw musi być dobrze :infinity: przyszla mi jedna jeszcze myśl, jesli Sońka śpi osobno to może wieczorną porą zaczyna szaleć bo boji sie że zaraz zostanie sama? może to taki nocny lęk izolacyjny?
-
nie wiem czy moja ręka by to przeżyła ;) uczymy sie siadania na komende, jak narazie bez większych sukcesów ale dopiero zaczynamy więc trzymajcie kciuki :ylsuper: Briana ma dopiero 9 tygodni, u mnie jest od 2 a dom postawiła do góry nogami...ale wkońcu o to chodziło :Dog_run: i pewnie sie jeszcze nie raz zgłosze po rade. Tymczasem spróbujemyz tym siadaniem :)
-
Przez pierwsze dni u mnie dawalam jej jeść 4 razy dziennie ale później (wlasnie przez taka łapczywość) zmniejszyłam nieco porcje i dołożyłam jeden posiłek. Jak ją obserwuje w czasie jedzenia to mam wrażenie że Briana zapomina wtedy o oddychaniu;-) Martwi mnie równiez jej niecierpliwość, jak pisałam wcześniej przy przygotowaniu posiłku dla niej młoda skacze i szczeka na mnie :( dzis też probowala mi zwędzic moje sniadanie :bigok:
-
mam podobną sytuacje kiedy moja sunia zaczyna świrować to poprostu nie ma z nią kontaktu (chyba ze zobaczy jedzonko :haha:) Jak sie nakręci to szczeka, skacze i gryzie po rekach, łapie za kable i nogawki. Przywoływanie do porządku nie robi na niej wogóle wrażenia. Tylko ze u niej taki napad amoku występuje o różnych porach i ciężko doszukać sie w nich jakiejś prawidlowości. Kiedy sie tak rozszaleje to poprostu izolujemy sie od niej. Zamykamy na jakieś 15 do 20 minut, w tym czasie drapie swoje posłanie lub roszarpuje gazety jakie jej wykladamy na siusiu (kwarantanna) troche sobie poszczeka az wkońcu sie uspokaja i wtedy w nagrode wpuszczana jest spowrotem na salony. Czasami musimy takie kwadransiki powtarzać kilka razy dziennie, nie wiem na ile są skuteczne i czy wogole sa jakimś rozwiązaniem ale dopóki nie będziemy mogli zabrac jej do psiego przedszkola nie widze innego rozwiazania.
-
Moja suczka bardzo łapczywie je, jest zachłanna na jedzenie i niecierpliwa - kiedy przygotowuje jej jedzonko szczeka na mnie i podskakuje żeby sie dostać do jedzenia. Cała porcja znika w ciągu kilku sekund. Ta sama sytuacja nastepuje kiedy ją nagradzam za dobrze wykonane zadanie (czyli aportowanie piłki bo nic więcej jeszcze nie umie :dog: ). Wtedy jest juz koniec zabawy a cała jej uwaga skupia sie na wyciagnięciu jedzenia :sabber: Dodam ze ma tez częste czkawki i wydaje mi sie że ta jej łapczywośc jest przyczyną. Ale jak nauczyć szczeniaka że nikt jej jedzonka nie zabierze?
-
No cóż, dziś rano Briana kąsneła troche kupki zanim do niej dobiegłam, modle sie by z tego wyrosła. Próbowalam z nia ćwiczyć oddawanie na komende (choć nie wiem czy bym chciała zeby mi wypluła bobka na ręke :o ) ale jakoś nie szło nam zbyt dobrze. Kiedy wzamian za odebrana zabawke dawalam jej chrupka to konczylo sie szkolenie a ona robiła wszystko żeby wyciągnąć ode mnie smakolyki - cała reszta poszła w niepamięć :roll:
-
heloł :) to my sie tez przedstawimy Ania z Brianą 8 tygodniowa goldenką znad morza. Braina to nasz uroczy pupil rodem z tasmanii hihi pozdrawiam wszystkich dogomaniaków :D
-
to pocieszające że nie tylko moja sunia ma takie zapędy, boje sie co to będzie na spacerkach jak zamiast biegać za patyczkiem znajdzie pod krzaczkiem "resztki czyjegoś obiadu" bleeeh :wink:
-
Briana ma 8 tygodni, nie chciałam jej zaszkodzić tym ludwikiem ale nic innego nie przyszło mi do głowy, wiem wiem głupi pomysł :P kapiel sie odbyła ku zadowoleniu małej bo "rozpluskała" sie na całego :fadein:
-
Mam od kilku dni w domu 8 tygodniową sunie goldenke Briane, którą juz kilka razy przyłapałam na zjadaniu własnej kupki i kompletnie nie wiem jak ją tego oduczyć. Briana nie moze jeszcze wychodzić na spacerki i załatwia sie w domu pliss help :oops: chwale ją za kazde załatwienie sprawy na gazetke, nie krzycze jesli "nie trafi" ale kompletnie nie rozumie tego jej zwyczaju :(
-
Moja sunia upaćkała sie niebieska plakatówką, miejsce dość trudne do wyczyszczenia bo okolice ucha i pyszczka. Jest za mała na kapiel a waciki z szamponem, mleczkiem do demakijarzu czy nawet namoczone woda z wszechmocnym Ludwikiem nie skutkują - jeszcze bardziej rozmazały niebieską farbke. Czym to zmyć?? :o
-
z niszczeniem scenariusz zazwyczaj jest podobny: młody dobrze odkarmiony i pełen energii pies zostając sam nudzi sie. Troche to tez wynika z lęku ze został sam :( moja sunia tez rozrabia i wtedy staram sie ja wymęczyć tak by przespała całą noc (a ma dopiero 8 tygodni i spi w osobnym pomieszczeniu) dzięki temu nie stawia mnie na nogi w nocy jej skowyt :) mam nadzieje ze podobnie będzie z zostawaniem samemu w domu. Trzymam za Ciebie kciuki i życze powodzenia w resocjalizacji twojego boksika :fadein:
-
No to sie zbliża Sylwek a ja z mężem mamy rebus, chcemy wyjechać gdzieś na Kaszuby by tam witac nowy rok. Mamy małego goldka i aż żal sie z nim rozstawać. Ale gdzie mozna pojechac na Sylwestra z psem?! Może byliście, znacie takie miejsca i lokale, gospody czy zajazdy z noclegiem dla nas i psiaka?
-
Czy ktoś z Was szkolił swojego psa w HauuWardzie w Gdańsku?
Andźka replied to Andźka's topic in Szkoły, kursy, seminaria
kolczatki i obroże zaciskowe ... :x bleeeh, mam malutkiego Goldka i napewno nie zamierzam fundować mu kolczatki. Chce zacząć od przedszkola i przejść z czasem (i wiekiem) na wyższe poziomy właśnie po to by mój pies nie musiał nosić obroży uciskowej bo sie wyrywa podczas spaceru. Dzięki za Wasze opinie :)