Witam,
Mieszkam sobie w dość spokojnej okolicy w bloku. Mieszka nade mną pani z młodym małżeństwem, dzieckiem i psem. W tym tkwi problem, że ta PANI wypuszcza tego psa samopas na klatkę (bez kagańca i smyczy, tylko obroża) który jest bardzo agresywny wobec psów i także [B]LUDZI.[/B] Już nie raz jak wychodziłam z psem na spacer to ten kundel zbiegał po schodach, warczał z wściekłością (pokazywał swoje żeby) na mojego, oczywiście mój pies wkurzony na maxa, próbuję odgonić tego psa a on nic... Pozostaje mi tylko wejść spowrotem do domu i poczekac jak kundel sobie pójdzie. Z poczatku nie podchodził tak blisko, ale teraz jakos bardziej odwagi nabrał... Mama była już raz u tej właścicielki z prośbą, żeby trzymała tego psa, bo dojdzie do tego, że psy sie pogryzą. Tłumaczyła PANI, że pies stał sie agresywny bo maja w domu małe dziecko. (chyba 3 lata). Tak było przez tydzień, kundel łaził w kagańcu, na smyczy... Później znowu to samo. Po prostu szlq mnie trafia jak widze tego psa:angryy: Sąsiedzi także sie na niego skarżą... Niestety boja się zrobic cos w tym kierunku. Prosze Was o rade, co mam zrobić, żeby nikomu nie stała sie krzywda.
ps muszę jeszcze dodać, że pani ta często chodzi w stanie nie trzezwym