-
Posts
3900 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Behemot
-
Na wsi, gdzie mam domek letniskowy, sąsiedzi trzymają dużego psa, onkopodobnego nie dość że na krótkim łańcuchu, to jeszcze w kojcu o wymiarach chyba metr na metr. Ten pies ma problemy z tym, żeby odwrócić się i wejść do budy :shake: Oczywiście nigdy nie jest spuszczany z łańcucha, karmią go, kiedy im się przypomni - najczęściej obierkami po zmieniakach albo spleśniałym chlebem namoczonym w wodzie :angryy: Poprzednią sukę w strasznym stanie przygarnęli nasi sąsiedzi. Wyleczyli z wielu chorób, lęków, fobii i agresji. Ci gospodarze to potwory, Ich kotki kilka razy w roku się kocą i wiadomo, co sę dzieje z kociętami... siekiera, sznur albo worek i do rzeki. Najstraszniejsze jest to, że cała społeczność tej wsi tak samo postępuje ze swoimi zwierzętami :angryy:
-
gawędy o lękach naszych psów- jak sobie z nimi radzić?
Behemot replied to loozerka's topic in Strachliwość
[quote name='puli'] Jeżeli leki to [B]przeciwlękowe[/B] a nie uspokajajace. Różnica jest zasadnicza.[/quote] Tak jak z "ludzkimi lekami" : np. relanium czy hydroksyzyna są lekami uspokajającymi, słabo działają przeciwlękowo, natomiast xanax ma silną komponentę przeciwlękową. U psów podaje się niekiedy sedalin, nie jestem jednak pewna, czy to lek uspokajający czy anksjolityk. W każdym razie jest na receptę, więc to psychotrop, na pewno nie ziółka. -
Malusieńki... bądź zdrowy, bardzo Cię proszę... :kciuki: P.S. Przepraszam bardzo, ale ja tu chyba jakąś pornografię widzę :oops: :evil_lol: Chyba że wszystko mi się kojarzy :evil_lol:
-
Rotek... za duże zdjęcia... Zmniejsz, zanim przyjdzie walec (ups! to znaczy Evelina) i wyrówna :cool3:
-
[quote name='Patkant'] Tylko tu chodzi o takie szaleństwa kiedy to cały pies pokryty jest śniegiem. Przeróżne kopania w śniegu, tarzania się, skakania za śnieżkami - to coś co Ika lubi najbardziej. Dlatego szybko "moczy" się jej sierść i pies marznie. [/quote] A gdybyś spróbowała nie dopuścić do tego, by Twoja sunia tarzała się w śniegu...? Umie aportować? Jeśli tak, to aportowanie na zmianę dwóch piłek (nie śnieżek!)- tak by cały czas była w ruchu, bez przerwy na tarzanie się - powinno ją skutecznie zająć i rozgrzać ;)
-
[quote name='Patkant']Mam chyba dość nietypowy problem...:shake: Moja 5-cio letnia seterka szkocka jest ogromnym zmarźluchem. Kiedy wychodzimy nad rzekę w zimie (mieszkam na podhalu, więc np. teraz jest u nas bardzo dużo śniegu) to Ika już po 20 minutach szaleństw na "białym puchu" marznie. Przychodzi do mnie i cała się trzęsie. [/quote] A jak dokładnie wyglądają te spacery? Te szaleństwa? Wydawałoby się, że pies, który szaleje na spacerze, nawet w umiarkowany mróz raczej nie marznie... Jesteś pewna, że to kwestia wychłodzenia? Może ma problemy ze stawami?
-
[quote name='~milka~'] I mam jeszcze jedno pytanie czy rasy psów pisze sie z wielkiej litery ?[/quote] Rasy piszemy małą literą, chyba, że zawarta jest w nich nazwa własna, np. pies św. Huberta.
-
Wielki konkurs "Zdjęcie roku 2006" ! -NAGRODY JUŻ SĄ - STR. 48 :-)
Behemot replied to Behemot's topic in Foto Blogi
[quote name='wilczurka']głosuje na 19:) [/quote] Trochę się spóźniłaś ;) Głosowanie skończyło się parę dni temu. [quote name='wilczurka']napisalam bym na to coś co ty tam napisałeś TV czy jakoś tak ale nie wiem jak :lol:[/quote] Nie rozumiem, o co Ci chodzi :shake: -
[quote name='Koma']moja paskudka :loveu: [IMG]http://img118.imageshack.us/img118/8750/komek9zz6.jpg[/IMG] [/quote] Ale paskudna... fuuuuj! :loveu:
-
[quote name='bea100']No to ja nie wiem w czym tkwi Twój problem? Masz fajnego i wesołego, lubiącego zabawy psa i do tego zapalonego aportera. Powinnaś się cieszyć a nie ,,podłamywać" :-o [/quote] Podłamało mnie to, że - zgodnie z Twoimi słowami - obsesja na punkcie aportowania może u Soni wynikać z tego, że poświęcam jej za mało czasu, uwagi, zapewniam jej za mało zajęć... Coś w tym musi byc, skoro tak sie przejęłam Twoimi słowami... Ciągle mam poczucie winy, że Sonia się ze mną nudzi :-( Bardzo się staram, ale może za mało? [quote name='bea100']bo z tego co napisałaś to nie jest w żaden sposób ,,chorobliwe" czy ,,namolne" czy ,,wogóle przeginające";) .[/quote] trudno mi powiedzieć, czy jest to chorobliwe, czy nie... Z jednej strony cieszę się, że jest tak aktywna, że tak pięknie aportuje (codziennie spotykam się z podziwem i słowami uznania ze strony przechodniów), a drugiej... żadna obsesja nie jest dobra... Sorry, jestem przewrażliwiona, a dziś dodatkowo mam doła :-(
-
[quote name='bea100']Behemociku: Na ten temat powinna się raczej wypowiedzieć Hania. Przyczyn może być parę-albo Twoja Sonia ma wielką i niezaspokojoną potrzebę pracy-dla przewodnika- albo się nauczyła, że w ten sposób bez pudła zwróci na siebie Twoją uwagę i zaczniesz poświęcać jej swój czas (na to stawiam) albo zwyczajnie się nudzi i jest to jej ulubiony sposób spędzania czasu albo jest to zbytnie pobudzenie układu nerwowego, które pies musi jakoś wyładować. [/quote] O holender... No to niefajnie :cool1: Podłamałam się :cool1: Dodam tylko, że Sonia aportuje oczywiście tylko na spacerach... W domu czasami przynosi mi zabawki, lubi się przeciągać, itd., ale nie jest jakoś wyjątkowo namolna. czy ja się nią za mało zajmuję? :-o Rozumiem, że chodzi tu o zajmowanie się w sensie jakościowym, a nie ilosciowym, bo cały czas spędzam z nią i właściwie wokół niej kręci się całe moje życie... spacery 4 razy dziennie, albo i więcej, staram się je urozmaicać (np. frisbee), w domu często się bawimy, uczę ją "sztuczek". Za mało szkole, wiem :oops: ale wydaje mi się, że na miarę swoich możliwości zapewniam jej trochę zajęć. Chociaż pewnie za mało... :-( Edit: jeszcze tylko parę słów (Małgosiu, przepraszam, że w Twojej galerii :oops:). Sonia zawsze uwielbiała ganiać za piłką - od wczesnego szczenięctwa (oczywiście aportowania musiałam ją nauczyć). Proponowałam jej inne zabawy: szukanie zabawek, były skromne próby z agility, ale to jej specjalnie nie interesowało... Zauważyłam, że największą radość sprawia jej aportowanie, więc wykorzystałam to jako dobry sposób na spożytkowanie jej energii. Ona na spacerach niezbyt chętnie bawi się z psami (chyba że jest na smyczy :-o). Aportowanie to jej pasja, ale zawsze wydawało mi się, że ona po prostu to lubi - a nie, że dzięki temu ma zapewniony jakikolwiek kontakt ze mną :-(
-
[quote name='dogaja']Sońka nie jest jednak ogarem, sorry. Jest labradorem albo goldenem. :grins:[/quote] Zaraz jej to powiem. A to się dziewczynina ucieszy :evil_lol:
-
Bea, a tak a propos aportowania (sorry, że tu prywatę uprawiam :cool3:). O jakich cechach świadczy psia mania na punkcie aportowania? Bo moja Sońka właśnie takową posiada - posuniętą aż do ekstremum :cool3: Które rasy najbardziej lubią aportować?
-
[IMG]http://images12.fotosik.pl/33/5be07d75853fd469.jpg[/IMG] :crazyeye: :mdleje::thumbs:
- 78403 replies
-
[quote name='HankaRupczewska']Z Bajankiem ? :shock: :shock: :shock: Czy z Małgosią i Markiem ? Mów mi tu szybko ! ( [COLOR=silver]omen ?[/COLOR] )[/quote] Z Małgosią i Markiem :lol:
-
[quote name='bea100']Ogary nie aportują :haha:[/quote] Ale przecież Niuniuś właśnie podobno aportuje... :hmmmm:
-
Haniu, śnił mi się Gezesław :lol: Spotkałam go na spacerze z Bajankami :lol:
-
Ja tylko dodam, że psy czasami uporczywie liżą zmienione chorobowe miejsca. (Oczywiście tak wcale nie musi być w tej sytuacji). Np. moja Sonia często liże mojego męża po nodze tam, gdzie kiedyś był kontuzjowany i często w tym miejscu noga go boli.
-
Śpij spokojnie Gizmusiu - mój Tęczowy Aniołku...
Behemot replied to pinczerka_i_Gizmo's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:evil_lol::evil_lol::evil_lol: On tak spał, czy się bawił? :lol: Sonia często tak robi dla zabawy, nazywam tę zabwę "pościelówa" :evil_lol: -
Małgosiu, śniłaś mi się! :lol: Spotkałam Ciebie i Marka na Polach Mokotowskich, ale zamiast Niuniusia był z Wami... Gezesław! :-o :evil_lol:
-
[IMG]http://www.republika.pl/psieranczo/grafiki/IMG_4335.JPG[/IMG] Psiaczek jak psiaczek :loveu:, ale Ty... wooow.... prześliczna dziewczyna! :loveu: Jesteś modelką?
-
Teoś jest cudowny! Gdyby nie to, że mieszkam z mężem i sunią w malutkiej kawalerce, od razu bym go Wam skradła :loveu: Jest ciutkę podobny do mojej Soni, bo ona jest miueszańcem collie, a on wygląda jak szetland. Jak rodzeństwo! Ale niestety, nie da rady... Zresztą mój mąż by się nie zgodził :cool1:
-
Kiedy go ostatnio odrobaczałaś? No i - jak już pisała puli - zapomnij o kiełbasie i pedigree! Rozwalisz pieskowi wątrobę, żołądek i wszystko, co się da :cool1: Przestaw się na karmę z wyżej półki, być może wet zaleci specjalną karmę dla psów z problemami trawiennymi. Możesz też gotować mu ryż (rozgotowany na papkę) z kurczakiem/indykiem/cielęciną i marchewką. Bez soli! Wtedy jednak trzeba podawać suplementy witaminowe (np. salvical do kupienia u weta lub w sklepach zoologicznych). Nie podawaj mu kaszy!
-
[quote name='Cerber']Cerber wystąpił tez w dwóch konkursach, w tym jeden jest ze stycznia... można go zobaczyć, na 3 lub 4 stronie tego konkursu, z moim chomikiem Krecikiem :D[/quote] No oczywiście! Jak mogłam zapomnieć! :splat:
-
[quote name='Koma'] a teraz mała zagadka :cool3: [CENTER][SIZE=5]Znajdź 5 szczegółów![/SIZE] :evil_lol: [/CENTER] [IMG]http://images4.fotosik.pl/304/33a04e4b3fd5fcd2.jpg[/IMG] [IMG]http://www.pupile.com/pup/images/img_koma9.114.jpg[/IMG][/quote] :crazyeye: Koma ma sobowtóra? :crazyeye: Co to za piesek?