-
Posts
2875 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ania-Sonia
-
[quote name='Moriaaa'] Nie rozumiem po jaką cholerkę ten wątek ma tyle stron...czy Ola próbowała odebrac psa? Czy jest na wątku ktokolwiek kto coś wie?[/quote] No właśnie, p. Ola mogła od razu jechać z policją do p. M., skoro uważała, że kroi się jakiś przekręt, a nie rzucać publicznie oskarżenia. Mam nadzieję, że cała ta sytuacja (podejrzenia, zranione ambicje itd.) nie odbije się na sytuacji psa i nie będzie on musiał np. wrócić na działkę...
-
[quote name='bigos']@Ania-Sonia-fotka pierwsza pokazuje tył, przód i rękawek z łapką:p:p:p [/quote] Aaaaaa...zajarzyłam :evil_lol: Myślę, że warto by zrobić 2- wersje: jedną "wypasioną" ze wszystkim, drugą, dla tych co nie chcą się rzucać za bardzo w oczy - z gładkimi pleckami :lol:
-
Tylko pośpieszcie się, bo lato za pasem ;) Jeszcze wytłumacz [B]bigos[/B], co to jest na pierwszym zdjęciu - bo na 2 - jest przód, a 2 - tył koszulki, tak? Czy to na zdjęciu 1 jest na rękawie, czy to alternatywna wersja przodu?
-
[quote name='Edzina']No wlasnie nie bardzo. Miala go adoptowac kuzynka nane, chyba o nicku terierowicz. Adopcja nie doszla do skutku, wiec wnioskuje, ze jest u quadrupedium. Wiec wytlumacz mi czemu nie zostal oddany Oli? Po co ta cala afera? Jesli Ola sie nie zgadzala na adopcje bez kastracji to miala do tego prawo. I jesli nie bylo innych chetnych, ktorzy nie wzbranialiby sie przed kastracja, to trzeba bylo go oddac Oli i tyle. Wykastrowalaby go i znalazla mu dom. Tyle czasu juz minelo, ze pies juz dawno powinien byc wykastrowany i znalazlby dom. Nie wiem po co cala dyskusja i rzucanie paragrafami.[/quote] Kuzynka [B]nane [/B]nie ma nic wspólnego z [B]terierowicz [/B](to były konkurencyjne, że się tak wyrażę, potencjalne domki dla szkota ;) ) Najlepiej byłoby gdyby p. Ola zrobiła tą kastrację sama po wyadoptowaniu psa ze schroniska i nie byłoby teraz tej awantury (chociaz nie wiem, ile dokładnie czasu minęło odkąd go wyadoptowała, poza tym, chyba warunki na działce były średnie do trzymania tam psa po zabiegu). Cięzko wymagac, żeby kastracją zajmowały się domy tymczasowe, czyli Q.
-
[quote name='annag']Jak bym chciała zrobić Bazarek to jak to się działa ?[/quote] [B]annag[/B], jakbyś miała problem ze zrobieniem tego bazarku to prześlij mi na maila: zdjęcia przeznaczonych na aukcję przedmiotów z sugerowaną ceną początkową, przeznaczeniem aukcji i terminem jej zakończenia. Napisz też, jak będzie wyglądać przesyłka - np. opłaty pocztowe po stronie licytującego. Zrobię taki bazarek z zaznaczeniem, że to Twoja aukcja, a Ty dalej na tym bazarkowym wątku będziesz sobie rządzić ;)
-
Super koszulki i super pomysł, ja na pewno bym chciała kilka - granatowych. Czy możliwa jest także wersja bez nicka? Byłoby super, gdyby część dochodu mogła być przeznaczona na psy w potrzebie...
-
[quote name='lamia2'] Za swoje skandaliczne zachowanie (bo tak traktuję publiczne nazwanie kogoś złodziejem i domniemane działania na rzecz osiagnięcia zysku ze sprzedaży psa) Olka powinna publicznie przeprosić a [B]państwo M. zwrócić jej psa[/B].[/quote] Czyli pies wróciłby na działkę do beki, tak? Oczywiście ostateczna decyzja powinna być po stronie p. Oli ale priorytetem powinno być dobro psa, a myślę, że szkot ma w tej chwili warunki nieporównanie lepsze (tylko nie rozumiem info, że jest teraz u znajomych państwa M.???) Przeczytajcie post [B]terierowicz[/B] - Państwo M. wspomnieli o warunku kastracji, a terierowicz prosiła o przesunięcie tego terminu. Zrozumcie, ludzie spoza dogo nie myślą o kastracji tak jak my, trzeba ich często przekonywać, tłumaczyć. Nie można przekreślać kogoś dlatego, że ma wątpliwości i posądzać go od razu o chęć zysku.
-
[quote name='nane'][FONT=Courier New][COLOR=magenta]ja rozmawiałam z Olą :cool3: [/COLOR][/FONT] [FONT=Courier New][COLOR=magenta]więc sprawa wygląda następująco dziewczyny (czyt. Ola i Beka) skorzystały z propozycji quadrupedium (czyt. fryzjer) aby ci go ostrzygli i doprowadzili do "stanu użyteczności" szkocik miał od nich powrócić ale niestety tak się nie stało Ola dzwoniła i w rozmowie dowiedziała się, że quadrupedium (czyt. fryzjer) zaopiekuje się psem i pomoże poszukać mu domek [/COLOR][/FONT] [FONT=Courier New][COLOR=magenta]Ola jednak stanowczo powiedziała, że pies ma do niej wrócić w celu kastracji niestety do dziś pies nie powrócił do Oli a sama Ola nawet nie wie w jakim miejscu się on znajduje aby go odebrać :angryy: [/COLOR][/FONT] [/quote] Ale przecież quadrupedium to nie jest ta pani, która strzygła szkota (jej dane zostały upublicznione w poście quadrupedium)
-
[quote name='beka']Cudny jest...a charakter naprawdę midzio :) Kasiu dziękuje że go wzięłaś, bo na tej mojej dziłace zaraz wyglądał by jak przed metamorfozą.... [B]Wiem że oddasz go osobie sprawdzonej na 200%[/B][/quote] Sytuacja nie jest jednoznaczna, wygląda na to, że [B]Beka[/B] przekazała uprawnienia do wyadoptowania psa quadrupedium ([B]nane[/B] - przecież Ty też pisałaś, że będziesz kontaktować się i ustalać sprawy adopcji psa z quadrupedium), a okazało się, że faktyczny opiekun prawny psa - P. Ola nie wyraziła na to zgody (do czego, uważam miała prawo, aczkolwiek zrobiła to w sposób dla mnie zbyt "konfrontacyjny" i zaogniła sytuację). Uważam, że to gigantyczne i niepotrzebne nieporozumienie i nie przypisuję nikomu złych intencji. Wszyscy chcieli dobrze, a wyszła kaszana...
-
[quote name='quadrupedium']Rozmawialismy z wlascicielem hodowli, z ktorej pochodzi. Nawet nie padlo pytanie w jakim jest stanie i gdzie sie obecnie znajduje. [B]Nie bylo umowy kupna sprzedazy psa, wiec nie wiadomo kto jest (byl) jego wlascicielem[/B][/quote] Cytuję post quadrupedium, chyba ustalenie właściciela psa będzie ciężkie w tej sytuacji.
-
A ja myślę, że to jest klasyczne nieporozumienie. Z tego co rozumiem, pies miał być u Quadrupedium na tymczasie, tak jak wcześniej był na tymczasie u Beki na działce. Opiekunem psa jest p. Ola, gdyż ona wyadoptowała psa ze schroniska i zapewne ma na to dowód w postaci umowy adopcyjnej. Z tego co obserwuję na dogo i w praktyce tymczasy nie roszczą sobie uprawnień do wyadoptowywania psów, to pozostaje w gestii opiekuna psa. Mam nadzieję, że to uda się wyprostować bo wszyscy, z Quadrupedium na czele na pewno mieli dobre chęci.
-
Kochana Rudka - odeszła szczęśliwa za TM ['] :(
Ania-Sonia replied to _bubu_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jaka to jest piękna psina! I ten uśmiech na pysiu :loveu: Trzeba zrobić wszystko, żeby już nie schodził z tej cudnej mordki!....... -
Zobaczcie jaki piękny Kosmuś, wygląda jak mały aniołek :angel: I ta ręka, co go głaszcze pełna miłości...Ale miał szczęście Kosmuś!!! [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img404.imageshack.us/img404/1996/dsc02945uj1.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img217.imageshack.us/img217/4808/dsc02943gp8.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img217.imageshack.us/img217/3531/dsc02905pc3.jpg[/IMG][/URL] :loveu:
-
Świetne te filmiki, Oskar najlepszy :evil_lol: Bodziulka, ile postów Ci zabrali z licznika, mi ok. 1 000 :-o , czuję się jakaś ogołocona :roll: :diabloti:
-
Bodziulka, jeśli wstałaś przed 12 :crazyeye: , to się spóźniłaś. Muszka dziś o 10 rano pojechała do swojego domu w Mińsku Mazowieckim :multi: :multi: :multi: Sympatyczna rodzinka z dwójką chłopaczków :lol: Muszce od pierwszej chwili najbardziej do gustu przypadł pan domu, z wzajemnością! :lol: :loveu: Wrażenia Asia miała bardzo dobre (tak jak wcześniej kochana Evita :lol: ) i liczymy, że wszystko będzie dobrze, ale wiecie jak jest...- kciuki na początku bardzo wskazane. :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: