-
Posts
33 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by sairisa
-
Samoyed porzucony koło Białegostoku- pomocy! Kaj ma dom
sairisa replied to Dorothy's topic in Już w nowym domu
[quote name='karina1002'] [B][FONT=Verdana]po pierwsze Bachanch[/FONT][/B] - co oznacza pod opieką TOZ-u? My nie mamy schroniska (zresztą i tak nie byłoby kim robić), [B]pomagamy szukać domki psiakom i tyle.[/B] Kto nas prosi o pomoc, to za własne pieniądze ogłaszamy na necie i tyle. Jeżeli ktoś znalazł psa i może go przetrzymać, to jedyne co możemy zrobić, to[B] pomóc w szukaniu domku czyli ogłoszenia. [/B][/COLOR][/QUOTE] Ogłoszenia w necie moze dać każdy kto ma internet i wcale nie musi za to płacić, bo ogłoszenia w internecie na większości stron sa darmowe, a napewno na takich portalach jak allegro czy gratka! więc nie mów o wydawaniu własnych pieniądzy, bo to bzdura! [quote name='karina1002'] [COLOR=black]TOZ nie jest instytucją od zajmowania się bezdomnymi zwierzętami. [/COLOR][/QUOTE] Na stronie głównej TOZ-u czytamy: >>Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce jest organizacją pozarządową o ogólnopolskim zasięgu działania. Niesiemy pomoc zwierzętom [...] Nasi inspektorzy interweniują w sytuacjach, gdzie dzieje się krzywda zwierzętom << Kai był ewidentnie zwięrzeciem w potrzebie! Bląkał sie przy ulicy, co mogło skończyć sie dla niego smiercia pod kołami! ale skoro dla Ciebie wyrzucony pies z samochodu jest psem bezdomnym, to co Ty robisz w TOZie?? [quote name='karina1002'] [COLOR=black]Miasto nie chce z nami współpracować, więc sam TOZ rozpoczął akcje walki z bezrobociem - to są właśnie skarbony.[/COLOR][/QUOTE] A ja byłam pewna, że do walki z bezrobociem, to są urzedy pracy, a nie TOZ-y! Ale miło, że przyznałaś, że TOZ to dla Was tylko ciepłe stołki i że utrzymujecie się z datków, które ludzie dają aby pomagać zwierzakom! :angryy: [quote name='Iwona&Wiki']Nie, [B]Bachnach[/B], nie przyjechałam z dobrego serca, tylko z troski o psa. Po tym, co zobaczyłam, jeszcze bardziej sie martwię. I jestem baaaardzo delikatnie mówiąc - bardzo zaniepokojona. Do tej chwili nie moge dojść do siebie, po tym, jak pies był sprowadzany do weta. Ci, którzy mnie znają wiedzą, że rzadko rzucam koorwami. A po tym, co zobaczyłam - po prostu jestem wściekła. [/QUOTE] Psu sie źle działo jak twierdzisz i nie reagowałaś?? I Ty jesteś z TOZ-u :crazyeye: To normalnie brak słow co tu wypisujecie!! Jedna pisze, że TOZ nie zajmuje sie zwierzakami w potrzebie i że TOZ walczy z bezrobociem, a druga, że widzac jak krzywdza psa zamiast reagować, to odjeżdża ! Ewidentnie pomyliłyście zajęcia i nie macie pojęcia czym zajmuje się TOZ! A ja nie omieszkam na to zwrócić uwagę TOZ-u głównego i jeszcze kilku osobom. -
[quote name='GoniaP']Dziękujemy Ci Aniu. Wczoraj rozmawiałam z Państwem, którzy chcieli zaadoptować Sułtana. Niestety mimo, iż byli gotowi poświęcić mu wiele uwagi, dać wiele serce i wspaniałą opiekę, pies miałby mieszkać na zewnątrz. W związku z powyższym, nie przeszli Sułtanowego "pierwszego sita", ale szukamy dla nich odpowiedniego psiaka. Temat założyłam w dziale adopcyjnym.[/quote] A dlaczego sułtan nie moze mieszkac na dworze??? rozumiem, że po operacjach odrazu pies nie moze byc na dworze, ale tak po za okresem rekonwalescencji, dlaczego nie moze mieszkac na dworze??? Wera prosi, aby ktos z Was zarejestrował się na Bezdomnych szpicach i napisał krótko i konkretnie o sułtanie, aby mogła o nim umieścic ogłoszenie na BS. Ewentualnie można jej info o nim wysłac na meila : we.ra2wp.pl lub gg 3309866
-
[quote name='basiaap']Wystarczy mi ten tekst za wszystkie tłumaczenia i komentarze... Bo dowodzi, jak bardzo "użytkowo" traktujecie te psy Myślę że Wy i Monika, i Gonia mówicie róznymi językami - i tyle.[/quote] Normalnie nie wiem jak mam to juz wyjaśniac... Czy tak trudno zrozumiec, że to sa [B]psy pierwotne i[/B] [B]pracę mają we krwi!!![/B] [B]Że bez tej pracy żyją, ale nie są szczęśliwe?? [/B]Nie chodzi tu o ciężka prace w zaprzęgu, ale ogólnie o zapewnienie tym psom pracy! Nawet lekkiej! [B]One musza biegac i ciagnąc cokolwiek! Czas ile zajmie im przebiegnięcie nie ma znaczenia! Liczy się to, że moga robic to co kochają i po co zostały stworzone! [/B]Z Twoim podejściem, to połowa maszerów by psy oddała...
-
[quote name='MonikaP']A ja nie będę się kajać :cool1: . Wspomniana tu przez kogoś Wera napisała na forum zaprzęgowców to, co poniżej: "...Jeżeli weterynarze uznają, że jest szansa, ze pies będzie mógł biegać, to moim zdaniem napewno jest warto powalczyc o psa. Ale jeżeli nie ma żadnych szans, że pies będzie mógł biegać, to ja jednak zastanowiłabym się, czy uśpienie nie bedzie lepszym rozwiązaniem..." Jeśli takie poglądy reprezentuje osoba zajmująca się adopcjami szpiców....ech...[/quote] Nie znasz Wery, nie znasz rasy, nie zrozumiałas wogóle co napisała a oceniasz.. brawo :roll: Tylko więcej takich osób jak Ty, które pomagają psom i innych pomagających deptają, tylko dlatego, że nie potrafisz zrozumiec co ona napisała :angryy: Przekazuję wiadomośc od Wery ( ona ma tu bana na własne życzenie i pisac tu nie może) : Jak masz coś do niej lub czegoś nie rozumiesz to napisz do niej na gg, meila lub na forum so, bo tutaj ona pisac nie może... [quote name='MonikaP'] I jednak jest jakaś różnica w podejściu - bo gdy szuka się domów np. dla stareńkich, wymęczonych bassetów czy jamników, to miłośnicy tej rasy stają na głowie, żeby im zapewnić opiekę, a miłośnicy ras "sportowych" najpierw się upewniają, czy pies się będzie jeszcze do czegoś nadawał.[/quote] To ja ci wyjasnie sytuacje szpiców, moze wtedy zrozumiesz co Wera napisała. Baset czy jamnik to psy, które bez ruchu mogą życ, a sh niestety bez ruchu robią sie osowiałe i smutne. Bieganie to sens życia tych psów i gdy nie moga biegac są zwyczajnie nieszczęsliwe! Byc moze cięzko Ci to zrozumiec, ale nie masz sh i nie masz pojęcia o tych psach! To sa całkiem inne psy niż jamniki itp. Proponuję przyjrzec sie psom Twoich znajomych o ile mają sh i porównac jakie są sh te które maja zapewnioną prace w zaprzęgu, do tych co tylko spacerek wokół bloku mają zapewniony, gwarantuje, że odrazu stwierdzisz że pies z drugiej opcji wcale szczęśliwy nie jest... mimo ,ze jedzenia i miłości mu nie brakuje... Wera wcale na myśli nie miała tego, że jak pies nie moze biegac to trzeba go uspic, bo się na zawody nie nadaje :roll: On i tak sie na zawody by za bardzo nie nadawał, bo nie ma papierów, a sh bez papierów ścigają sie w klasie z greysterami, którym moga jedynie kurz spod łap wąchac... Chodziło jej tylko i wyłącznie o to, że jak pies nie będzie mógł wogóle biegac, to bedzie dla niego męką, bo ta rasa już taka jest, że odda życie za bieganie i wtedy lepiej by było go uśpic! Ciężka decyzja, ale dla takiego psa jednak bardziej humanitarna, czy nam to sie podoba czy nie, ale taka jest bolesna prawda. Psa udało sie uratowac, będzie mógł biegac i super! Nigdy biegac nie będzie mógł zawodowo, jednak bez papierów i tak by wyników nie zdobywał, ale bedzie mógł robic to co ma we krwi i to się liczy! Wtedy pies będzie szczęsliwy!
-
[quote name='lupak']Szanowne panie zanim zaczniecie pisać rozne niemile rzeczy moze dokladniej poczytajcie te fora zaprzęgowe. Zapoznajcie sie może z działalnoscią bezdomnych szpiców, iloscią wyadoptowanych zaprzęgowcow, a potem rzucajcie oskarżenia. Ze znanych mi sportowych emerytów WSZYSTKIE dożywają emerytury u mushera, albo są oddane w dobre ręce i pracują jako nauczyciele, albo dożywają w spokoju swoich dni.Sułtan jest pod opieką fundacji, a ile jest ofiar mody , którym nie ma kto pomóc ?. Pojemność domów musherskich jest ograniczona. Zasoby finansowe też.[/quote] Popieram w 100%. Maszerzy mają domy pełne psów, często gęsto własnie psów z adopcji! Sporo z nich pomaga znajdowac domy kolejnym ofiarom pseudohodowców i mody na te psy! Oni znają ten temat jak i rase od podszewki! Dla Was to jest piękny pies, który potrzebuje pomocy i Waszym zdaniem ludzie powinni walic drzwiami i oknami, aby go wziąśc, a nawet przez chwilę nie pomyślałyście, że zaprzegowcy znają doskonale sytuację tych psów i wiedza co mówią :angryy: Dlaczego na Bs wisza młode, w pełni zdrowe, rasowe psy, czemu nie znajdują domu od reki?? Przeciez sa tak samo piękne jak Sułtan??? a czesto nawet młodsze i co ważne sa w pełni sprawne... Moje Panie rynek tymi psami jest przesycony, pseudohodowcy produkują je za grosze :-( Wiec prosze o trochę więcej pokory i zaznajomienia sie z tematem, zanim zaczniecie szkalowac ludzi o których nie macie pojęcia i o tym co dla psów robią! Proponuje Wam porozmawiac z Werą z BS, ona naświetli Wam temat w pełni...
-
[quote name='SH'] a po drugie ze względu na przepisy, które nakazują w lesie psa prowadzić na smyczy (z wyjątkiem psów myśliwskich w rewirze polowania). [/quote] Z tego co wiem, to mysliwi mają prawo odstrzelić wolno biegającego psa 200m od zabudowań :evil: no i kilka takich przypadków już było :( wiec nie polecam puszczania psów luzem 200m od zabudowań, no chyba, że mamy duże pole widzenia (łaki) i z daleka zobaczymy zbliżającego sie mysliwego, a pies nas sie słucha i na zawołanie wróci, bo jak trafimy na mysliwego - "maniaka zabijania zwierzat" - to po prostu odstrzeli nam psa i jeszcze nic nie będziemy mogli mu zrobic, bo prawo bedzie po jego stronie :evil:
-
Tak sie zastanawiam nad tym co pisałyście - NigdyNigdy i SH - o tym, ze Wasze psy polują na małe psy i nijak nie potrafie tego zrozumieć :-? jak pies moze polowac na psa :o owszem moge zrozumieć, że za psem poleci, jak ten drugi jest dalej i do tego biegnie lub zacznie uciekać, że go po udanej pogoni zaatakuje, że psy sa agresywne wobec małych psów i niektórych "typów" psów nie lubią - ok to moge zrozumieć, bo to da sie wytłumaczyć bardzo prosto. Ale mnie zawsze uczono, że pies po samym zapachu innego psa( a jakie ma możliwości wechowe, to pisac nie musze :wink: ) potrafi okreslić wiek, płeć itd. psa. Wiec w jaki sposób Wasze psy nie odróżniają innych - małych - psów od np. kota :o ?? Załóżmy, że zobaczyły z daleka małego "zwierza", ten zaczał uciekać, wiatr uniemożliwił psom wyczucie zapachu "zwierza", no to psy Wasze, gonią go, dopadają i co?? Nadal nie wiedza, że to pies, mimo, że dużo mniejszy, od nich?? No jakos mi sie w to wierzyc nie chce....
-
Szamanka a jaki kaganiec ma Twój pies?? I napisz jak Ty reagujesz ze szczegółami ( ciagnięcie za samycz, odwrót gwałtowny w inną stronę itp ) jak widzisz podczas spaceru małego psa, gdy oczywiście prowadzisz swojego :wink: ?? Czy pies spi na łózku, fotelu?? Czy to on pierwszy przechodzi przez drzwi?? Kiedy i jak go karmisz?? Jakie książki kupiłaś, a jakie juz czytałas??