-
Posts
33 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by sairisa
-
Samoyed porzucony koło Białegostoku- pomocy! Kaj ma dom
sairisa replied to Dorothy's topic in Już w nowym domu
[quote name='monia3a']1. Nie mamy możliwości przetrzymywania psów. 2. Każdy człowiek ma przy sobie telefon ( no prawie każdy ) i może zadzwonić do schroniska czy do straży miejskiej z prośbą o pomoc, nie wymagaj ode mnie abym jeździła do kazdego psa czy kota w potrzebie, ja też mam swój dom i rodzinę, której też muszę poświęcić czas a skoro ktoś widzi jakąś krzywdę to powinien reagować a nie pisać na forum że coś gdzieś się dzieje i czekać aż ktoś inny za niego coś zrobi.[/QUOTE] A jak u Was reaguje na takie zgłoszenia SM i schronisko, bo wiem ,ze w wielu miejscach takie zgłoszenia mają gdzieś :-( [quote name='monia3a'] 3. wydaje mi się, że nie napisałam nic złośliwie tylko prawdziwie i szkoda, że tylko moje słowa wyłapujecie i sie do nich czepiacie. [/QUOTE] Jak pisałam wcześniej tamte teksty które nie nazywasz złośliwymi mogłaś sobie darować. Kolejne kłutnie tutaj sa zbędne i jeżeli maja byc tylko złośliwości to naprawde lepiej zamknąć ten topik. tylko wtedy skąd się dowiecie co u Kaja? -
Samoyed porzucony koło Białegostoku- pomocy! Kaj ma dom
sairisa replied to Dorothy's topic in Już w nowym domu
[quote name='Izis']Kaj gdzieś sobie jest, zdjęć z nowego domu nie ma, info nie ma - więc po co psu taki wątek. A jak ktoś pyta o Kaja to zaraz temat zastępczy się znajduje dziwnym trafem. Wątek powinien zostać zamknięty, bo psu on w niczym pomocny nie jest ani o jego dalszych losach nic nie mówi.[/QUOTE] Tyle co na razie o Kaju mozna było napisac, to zostało napisane, czego jeszcze oczekujesz już teraz?? Fotek?? a co Ci one dadzą? A moze tak poczekajmy aż pies się zadomowi, wtedy relacja z nowego domu bedzie pełna. Na razie mozna tylko czekać. -
Samoyed porzucony koło Białegostoku- pomocy! Kaj ma dom
sairisa replied to Dorothy's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kuna']Jeżeli uważasz, że schronisko i staraż miejska to jedyna rada/pomoc jakiej możesz udzielić, to zastanów się czy napewno powinnaś byc członkiem instytucji, która z założenia ma nieść pomoc.[/QUOTE] Z tego co pisały dziewczyny, to ich TOZ nie moze udzielić innej pomocy, ale można to było napisać grzecznie... Niemniej jednak powinny pojechać na miejsce i dopilnować aby odpowiednie władze się suką zajeły, skoro same nie mają mozliwości przetrzymywania psów. -
Samoyed porzucony koło Białegostoku- pomocy! Kaj ma dom
sairisa replied to Dorothy's topic in Już w nowym domu
[quote name='monia3a']Już Ci piszę: TOZ na to tylko tyle, że niestety nie jesteśmy schroniskiem aby wyłapywać psy, które tak usilnie wyszukujesz :p Proponuję zadzwonić do schroniska lub do straży miejskiej [/QUOTE] Nie mogłaś ograniczyc się do tego?? Po co ten jad?? Bawi Cie dogryzanie innym ,czy o co Ci chodzi? Banach uratowała Kaja i chyba co do tego nie ma wątpliwości! [quote name='monia3a'] Od opiekunki Kaja nie otrzymałam ani jednej sensownej odpowiedzi, żenujące. Żegnam wszystkich !!![/QUOTE] Kaj jest w nowym domu, myślisz ,ze ktos codziennie składa raport jak pies sie zachowuje itp?? Daj psu czas na zaakliamtyzowanie się, a wtedy Banach napewno napisze co u niego słychać, bo co mozna pisać o kilku dniach pobytu w nowym domu, tym bardziej ,ze problemy z psem pojawiały sie dopiero jak się zaaklimatyzował w nowych domach. -
Samoyed porzucony koło Białegostoku- pomocy! Kaj ma dom
sairisa replied to Dorothy's topic in Już w nowym domu
[quote name='monia3a']Czy Kaj był na choć jednej lekcji u Aliny ??[/QUOTE] Kaj chodzi na lekcje z nowym panem :p -
Samoyed porzucony koło Białegostoku- pomocy! Kaj ma dom
sairisa replied to Dorothy's topic in Już w nowym domu
A tak przy okazji, to szukamy kogos kompetentnego z Częstochowy, kto mógłby sprawdzic chętną na adopcje malamuta, znacie moze kogoś?? -
Samoyed porzucony koło Białegostoku- pomocy! Kaj ma dom
sairisa replied to Dorothy's topic in Już w nowym domu
[quote name='pędzelopka'] To już lepiej podnosić sobie ciśnienie na świeżym powietrzu, pobiegać z psem, porzucać patyki...co niezwłocznie idę uczynić bo już żal .... ściska jak to czytam. Sairisa chodź i Ty co się będziesz ciskać z nimi:painting:[/QUOTE] A właśnie wróciłam ze spacerków :p Moje psiaki strasznie niezadowolone, bo za ciepło i wogóle im się biegać nie chciało [quote name='monia3a']A ja chciałbym się dowiedzieć co u Kaja?? Jak idzie mu szkolenie o ile już zaczął ?? Co do rasy to już chyba wiemy, że to mieszanka akity napewno, samojeda też trochę, podhalana z uwagi na kolor no i może nieco budowę no i ostanie spostrzeżenia ast i malamut czyli reasumując Kaj w całej okazalości :) i stąd moje ostatnie pytanie jakiego domu szukacie dla niego ??[/QUOTE] W koncu ktos spytał o Kaja alias podhalano, malamuto, asta, a i akitę no i samoyeda :p Z tego co wiem to ma juz dom, ale czy stały?? Musimy poczekać na Banach ;) [quote name='monia3a']Raczej dobermany :p[/QUOTE] ja tam u jednej widze zdecydowanie mieszanke tygrysa..ach te pręgi :roll: [quote name='monia3a'] Sairisa robi tanie allegra więc może zróbcie je suniom, [/QUOTE] Taniego allegro nie robię ,ale ogłoszenie zrobić mogę, podeślijcie tylko informacje na [email]we.ra@wp.pl[/email] ;) -
Samoyed porzucony koło Białegostoku- pomocy! Kaj ma dom
sairisa replied to Dorothy's topic in Już w nowym domu
[quote name='Izis']ast :crazyeye: jasne :evil_lol: I tym optymistyczym akcentem zakończę "rozmowę" z osobami o "ogromnej" wiedzy kynologicznej ;-)[/QUOTE] Asta wymieniłam tylko pod względem charakteru, ale jak widać ciężko sie było domyśleć... -
Samoyed porzucony koło Białegostoku- pomocy! Kaj ma dom
sairisa replied to Dorothy's topic in Już w nowym domu
[quote name='Izis']Oj naprawdę rozśmieszyłaś mnie :lol::lol::lol: Zwłaszcza biorąc pod uwagę "dojrzałość" sairisy [SIZE=1]W którym miejscu Camara ją obraziła? Jakoś tego nie zauważyłam.[/SIZE] Tak się składa, że każda rasa ma wiele cech charakteru a ile z nich dziedziczy mix to się okazuje w praniu... może terenu zacznie pilnować dopiero jak go uzna za swój... o ile odziedziczył tą konkretną cechę rasy. Bo jak widać to, że nie toleruje innych psów ma na 100%.[/QUOTE] Czyli równie dobrze moze być malamutem, astem itd :lol: I tak oto Twoja akitowa teza legła w gruzach. Nie mozna tak było dużo wcześniej? :roll: -
Samoyed porzucony koło Białegostoku- pomocy! Kaj ma dom
sairisa replied to Dorothy's topic in Już w nowym domu
[quote name='Izis'][B]Camara zgadzam się w pełni [/B]poza jednym. [B]Jeśli[/B] jest to mieszaniec z akitą to instynkt stróżowania może mieć o ile odziedziczył typową dla rasy cechę... co prawda mam akity dopiero od 12 lat (podhalanów nie mam ale też się sporo naoglądałam na wystawach i nie tylko) ale też w konkursie na najmilszą studentkę nie startuję bo studia skończyłam jakiś czas temu ;-)[I] A Sairisie trzeba wybaczyć tą [B]jej [/B]"młodość i niedoświadczenie" jak widać po "pod[B]c[/B]halanie" ;-) ... chyba, że nawet młody wiek jej nie usprawiedliwia... wtedy to już niedobrze z nią. :-( [/I][/QUOTE] Jeszcze niedawno twierdziłaś, ze to akita i z wyglądu i z charakteru, a teraz co?? Nagle Ci sie przypomniało, że powinien mieć cechy psa stróżującego?? :lol: Przecież wcześniej wystarczało Ci to ,ze sie rzuca na inne psy jako dowód, ze to mieszaniec akity :lol: : [quote name='Izis']jak sobie poogladasz białe akity dlugowlose i dodasz do tego jego charakter i to, ze nie toleruje innych psów to może zrozumiesz skąd pomysł ;-) [/QUOTE] I kto tu jest młody i niedoswiadczony :lol: ?? -
Samoyed porzucony koło Białegostoku- pomocy! Kaj ma dom
sairisa replied to Dorothy's topic in Już w nowym domu
[quote name='Camara']sairisa, wiesz co? nie rób z siebie większego błazna niz jesteś :shake:[/QUOTE] Z Toba już nie mam o czym rozmawiać, pokazałaś Twój poziom intelektu i kultury wyzywając mnie. No ale jak się nie ma argumentów, to sie pokazuje prawdziwą twarz :lol: -
Samoyed porzucony koło Białegostoku- pomocy! Kaj ma dom
sairisa replied to Dorothy's topic in Już w nowym domu
[quote name='karina1002'][B]sairisa[/B], na Boga, wyluzuj !!!:crazyeye: Jakie ma znaczenie jakiej on jest rasy? To i tak pies rasy zwanej "[B]mieszaniec środkowoeuropejski"[/B] :p Dziewczyny próbują wprowadzić trochę żartu na wątek, a Ty od razu z grubej rury. Nie można normalnie na tym wątku rozmawiać, tylko od razu trzeba "strzelać do siebie"?????? Camara, spadamy na inne wątki, bo straaasznie poważnie. Nic powiedzeć nie można.[/QUOTE] Wiesz Camara jakoś miła nie była, więc dlkaczego ja mam być? :roll: A mnie śmieszy jak ktoś ocenia psa na podstawie zdjęć wyłacznie i uważa, ze wie lepiej od osób które psa na oczy widziały i które akurat o rasach psów maja pojęcie i to duże :roll: Ale widocznie to sa osoby młode i niedoświadczone, bo jeszcze nie widzą, że na podstawie zdjeć sie psów nie ocenia, bo mogą bardzo odbiegac od rzeczywistości. Wystarczy, że pies na zdjęciu zostanie złapany w nieodpowiednim momencie i juz wygląda zdecydowanie inaczej niz na żywo... Niemniej jednak fakt jest taki, że pies jest mieszańcem i generalnie czego to nie ma zbyt dużego znaczenia ;) -
Samoyed porzucony koło Białegostoku- pomocy! Kaj ma dom
sairisa replied to Dorothy's topic in Już w nowym domu
[quote name='Camara']no, fakt - do pod[B]ch[/B]alana to on może podobny bo do pod[B]h[/B]alana wcale :roll: Kajowi życzę dużo szczęścia! i znikam stąd, ponieważ na ten wątek przywołano mnie z powodu takiego, że zajmuję się pomocą owczarkom podhalańskim[/QUOTE] Skoro stać Cie tylko na wytkniecie błędów, a nie na czytanie ze zrozumieniem, to faktycznie lepiej będzie jeżeli znikniesz. -
Samoyed porzucony koło Białegostoku- pomocy! Kaj ma dom
sairisa replied to Dorothy's topic in Już w nowym domu
[quote name='Camara']Poczytałam wątek i dwukrotnie sugerowano w nim podobieństwo Kaja do owczarka podhalańskiego. Kaj ma coś wspólnego z podhalanem. Biały kolor :cool3: Ale psiak śliczny :p[/QUOTE] Naprawde nigdy nie nauczycie sie nie oceniać psów na podstawie zdjęć?? Czy widziałaś psa na żywo, ze oceniasz jego pokrewieństwo z podchalanem?? Komu mamy wierzyć ze pies ma cechy jakiejś rasy?? Tobie i Izis bo obejrzałyście kilka zdjęć ?? Czy Kunie i Banach które psa na żywo widziały?? -
Samoyed porzucony koło Białegostoku- pomocy! Kaj ma dom
sairisa replied to Dorothy's topic in Już w nowym domu
[quote name='Iwona&Wiki'] Dopisuję, bo jakoś to wcześniej mi to umknęło, od samego początku mówiłam Bachnach, że jesli chodzi o kastrację psa, to ze sfinansowaniem tego przez toz nie ma żadnego problemu. Bo na to (czyli sterylizacje/kastracje) pieniądze są. Tę pomoc zgodziła sie przyjąć.[/QUOTE] Oczekujemy że słowa dotrzymasz... -
Samoyed porzucony koło Białegostoku- pomocy! Kaj ma dom
sairisa replied to Dorothy's topic in Już w nowym domu
[quote name='AniaMag'] ale nigdy nikt nie urzył do tego celu nogi - i to właśnie ten fakt chyba jest tak bulwersujący. Pani, która popychała psa mogła poprostu użyć rąk - dla psa to pewnie bez różnicy - ale odbiór takiej sytuacji byłby zupełnie inny bo my ludzie mamy zakodowane, że np. plucie jest niekulturalne, że należy ustępować starszym osobom miejsca i że używanie nogi do popychania czy to człowieka czy zwierzęcia jest uwłaczające godności[/QUOTE] A to ze inspektorka tozu nie interweniowała w tej jak to nazywacie strasznej sytuacji nie jest bulwersujące?? Czy może w Polsce to norma, że interwencja polega na posłaniu spojrzenia ala bazyliszek?? -
Samoyed porzucony koło Białegostoku- pomocy! Kaj ma dom
sairisa replied to Dorothy's topic in Już w nowym domu
[quote name='Izis']Ja widzę jasno jedno, że zamiast się cieszyć, że u Was w przeciwieństwie do większości miast w Polsce TOZ coś robi i stara się pomagać Wy staracie się oczernić dziewczyny w nim działające. A to jest nie w porządku. A wszystko dlatego, że jedna z nich ośmieliła się napisać prawdę i niniejszym nie zgodzić się ze sposobem traktowania psa. Żaden szanujący się właściciel psa nie zgodziłby się z takim sposobem sprowadzania psa do weta a jeśli Wy się z takim sposobem zgadzacie to tym samym wystawiacie sobie samym odpowiednie świadectwo. Czyżby wszystkie szpice zaprzęgowe były w ten sposób sprowadzane do weterynarza? Śmiem wątpić. Pewnie wiele z nich ma szczęście mieć normalne domy i nie bać się odwiedzin w gabinecie weterynarza nawet jeśli prowadzą do niego schody w dół...[/QUOTE] Ostatni raz Ci odpisuje, chociaż nie widze sensu, bo ty kompletnie nie rozumiesz co czytasz! Już pisałam że mieszkam na drugim końcu Polski, ale według ciebie mieszkam w białymstoku :wallbash: Pisałam tylko do Ciebie kilka razy juz, że skoro było tak jak pisze Izka to dlaczego nie zareagowała? Nie potrafisz na to odpowiedzieć, ale dalej męczysz temat! Nie pisz nic wiecej do puki nie nauczysz sie czytać ze zrozumieniem, bo tylko zaśmiecasz temat! -
Samoyed porzucony koło Białegostoku- pomocy! Kaj ma dom
sairisa replied to Dorothy's topic in Już w nowym domu
[quote name='monia3a']Iwona przyniosła Fiprexa ale nie był potrzebny ponoć( około 30 zł byłoby w kieszeni ) lepiej zapłacić, zaproponowała karmę ale też nie potrzeba, zaproponowała pomoc finsową ale też Basia odmówiła więc nie rozumiem o co problem ??? O to, że tego dnia nie mogła zostać ani chwili dłużej bo musiała lecieć do pracy ?? O to, że nie weszła razem do weta?? Powtarzam poczekajmy na bachnach i zobaczymy co ona nam napisze na ten temat.[/QUOTE] Widocznie zaproponowała tą pipetke w taki sposób, że Basia serdecznie dosć miała kontaktów z tą osobą.... Zresztą mnie by krew zalała jakbym się z kimś umówiła, ze mi pomoże finansowo, a przywiózł by tylko pipetke, no i w inne formy pomocy też juz bym nie uwierzyła... Pipetka sie wetowi nie zapłaci. A wystarczyło nie obiecywać pomocy finansowej, skoro nie można było dotrzymać słowa. Trzeba było zaproponować to co było sie w stanie dotrzymać. A juz napewno nie wypadało wypisywac głupot na Banach tylko dlatego, ze ta jej nie przyklasneła na pipetkę. Mogła napisać grzecznie, przeprosić ,ze chciała pomóc finansowo ,ale jej to nie wyszło i pomoze tak czy inaczej. Tak by sie zachował człowiek na poziomie! [quote name='monia3a'] P.S A skoro umiesz robić lepsze i tańsze ogłoszenia to tylko pozazdrościć :p[/QUOTE] Ty sobie zazdrość, ja na Twoim miejscu na pw poprosiłabym o wskazówki jak robić ogłoszenia, aby płacić jak najmniej. ale po co prosić o rady skoro kasa nie idzie na to z własnej kieszeni :roll: -
Samoyed porzucony koło Białegostoku- pomocy! Kaj ma dom
sairisa replied to Dorothy's topic in Już w nowym domu
[quote name='Izis'] A osoba opiekująca się białaskiem poza żywą gotówką widać żadnej pomocy nie oczekuje i pokazała to dobitnie nie tylko Iwonie ale i mi osobiście nie próbując sie nawet skontaktować w sprawie jego zachowania. [/QUOTE] A u weta to czym sie płaci jajkami??? Potrzebowała kasy na weta i o to poprosiła. Iwona obviecała połowę zapłacić i nie dotrzymała słowa, ale ona mogła tak zrobić, bo to Pani inspektor i ty ja znasz! A co do zachowania to znalazła najlepszego behawiorystę sama, wiec po co miała Wam zawracać tym głowę??? [quote name='Izis'] Bo najpierw zakłada wątek rzekomo prosząc o pomoc a potem miesza z błotem każdego (za pomocą podstawionych nagle pojawiających się na dogo zupełnie nowych osób) [/QUOTE] Hehehh te zupełnie nowe osoby były na dogo jak jeszcze tu forum nie było, ale Ty pewnie nawet nie wiesz czym wcześniej dogo była ;) Tyle ,ze my na tym komunistycznym forum juz nie piszemy od dawna, a konta mamy nowe tylko na potrzeby BS. Ale co ja z Toba będe pisać, skoro Ciebie nie stać na obiektywizm :shake: Nie interesują Cie fakty, bedziesz bronić i oczerniać innych tylko dlatego ,ze koleżanka tak chce, chociaż juz doskonale wiesz ,ze nie ma racji. To musi być straszneć nie mieć własnego zdania i byc czyjąś marionetka, szczerze Ci współczuje :-( ale każdy kiedyś dorasta, wiec i dla Ciebie jest nadzieja... -
Samoyed porzucony koło Białegostoku- pomocy! Kaj ma dom
sairisa replied to Dorothy's topic in Już w nowym domu
[quote name='monia3a']Dziwne, bo ja za każdą z moich aukcji płacę po minimu 1 zł i wcale nie sprzedaję psów tylko oddaję. Skoro za 5 aukcji płacisz tylko 0,60gr to może wystawiasz je w innym allegro, :niewiem:[/QUOTE] Pisze Ci jak jest, mam ci skan rachunku wstawić, abys uwierzyła??? Tyle, ze ogłoszenia to trzeba umieć robić, aby za nie nie płacić niewiadomo ile ;) No ale jak sama piszesz płacisz za ogłoszenie 1 zł wiec to równiez niewielkie pieniadze ;) [quote name='monia3a'] I bardzo Cię proszę nie oczerniaj Iwony, nie znasz jej i nie byłaś przy jej propozycjach znasz je tylko od osób trzecich, proponuję poczekać na bachnach i niech ona sama się wypowie co proponowała dla Kaja Iwona a czego nie a ja osobiście jestem bardzo ciekawa dlaczego Basia z żadnej oferty pomocy nie skorzystała.[/QUOTE] Ja mam nie oczerniać Iwony, a ona Banach to moze?? I ja Iwony nie oczerniam, podsumowuje tylko to co ona sama pisze i dodaje to czego ona powiedzieć nie chce, w sumie ja na jej miejscu też bym się do tego nie przyznała ;) Iwona pierwsza zaatakowała Banach bez powodu, wiec musiała liczyć sie z tym, ze inni którzy są w temacie na to nie pozwolą! Sama naważyła sobie tego piwa, wiec niech je teraz wypije.... [quote name='Izis']Z tego co tu na wątku napisano to wet na oko stwierdził, że pies jest zdrowy o jakich więc kosztach leczenia jest mowa?[/QUOTE] Psa trzeba było odpchlić, odrobaczyc i zaszczepić, a to kosztuje. Być moze będą konieczne badania mózgu, aby wykluczyć przyczynę zdrowotną ataków. [quote name='Izis'] A co do Kuny, która jest osobą anonimowa z dorobkiem kilku postów i byłym kierownikiem sekcji hmm... nie wiem kto to jest... nie przedstawiła się a więc nie mam podstaw aby ufać jej słowom kimkolwiek jest.[/QUOTE] No jest byłym kierownikiem sekcji, bo sie wyprowadziła w zwiazku z czym nie mogła dłuzej pełnic tej funkcji. Kuna to osoba która współpracuje z BS i to właśnie ona na prośbe Bs miała psa złapac i dać mu tymczas, ale Banach była szybsza :) Jeżeli rekomendacja ekipy BS jest zbyt mała dla Ciebie, to moge poprosić Andrzeja Wilczopolskiego ( mistrz świata w psich zaprzegach jakbyś nie wiedziała) o rekomendacje jej, bo w końcu sam jej oddał kilka swoich psów, jak go życie do tego zmusiło. -
Samoyed porzucony koło Białegostoku- pomocy! Kaj ma dom
sairisa replied to Dorothy's topic in Już w nowym domu
[quote name='Izis']Każdy z moich psów do weterynarza idzie bardzo chętnie i wita weta machając ogonem i od razu czeka na nagródkę. Ale do tego potrzebne jest odpowiednie podejście nie tylko właściciela psa ale i weterynarza...[/QUOTE] Moje weta też chętnie witają, no teraz tylko jeden, bo drugi od kastracji nie nawidzi weta ;) ale tylko po za weterynarią ;) Do weterynari żaden wejść nie chce, ale tu nie chodzi o weta, a o zapach weterynarii, bo jak juz wejdą to jest ok. Niemniej jednak nie o tym miałaś pisać, a oczekiwałam że sie odniesziesz do tego co pisałam wyżej ;) No chyba że obiektywizmu Ci brak... -
Samoyed porzucony koło Białegostoku- pomocy! Kaj ma dom
sairisa replied to Dorothy's topic in Już w nowym domu
[quote name='Izis']Cóż widocznie mamy inne priorytety. Ja nadal upieram się, że skopywanie psa po schodach nie jest OK i choćby mnie do tego zachęcali wszyscy [I]byli kierownicy sekcji[/I] grupy V zdania nie zmienię....[/QUOTE] Nikt psa nie skopywał, a popychał, a to jest zdecydowana różnica. Przypominam, ze pies był sprowadzany w dól schodami, gdzie popychanie go od tyłu jest najlepszym rozwiazaniem. Skopywanie sobie sama wymyśliłaś. Swoją drogą szybko wyciągasz błędne wnioski z opisów innych... [quote name='Izis'] Znam Iwonę i wierzę w to co pisze i to nie tylko dlatego, że niejeden pies zawdzięcza jej domek ale też dlatego, że ona nigdy w życiu nie wpadła by na pomysł podobnego traktowania psa choćby przez chwilę. Dzięki Iwonie domek znalazł niedawno między innymi akita z AwP, któremu w schronisku groziło uśpienie bo był agresywny do innych psów. Domek znalazł się dzięki jej ogłoszeniom i to w trybie wręcz ekspresowym. Dziś pies jest szczęśliwy i ma swoich państwa, którzy nie żałują mu przysmaczków i nie skopują ze schodów idąc do weta. Oby i temu białaskowi tacy się kiedyś trafili.[/QUOTE] Banach też znalazła domy wielu psom i jako jedyna zajeła sie bialasem naprawdę! A to że znasz Iwonę nie znaczy wcale, że ona nie moze kłamać ;) [quote name='Izis'] Tylko będzie to długotrwałe i trudne skoro wszelką chęć pomocy z jakiejkolwiek strony traktujecie jako osobistą obrazę... [/QUOTE] A jak byś się czuła, jakby Ci Iwona obiecała pomoc finansową, a przywiozła by tylko pipetkę i do tego teraz śmie jeszcze oczerniać Banach?? Kim jest człowiek ktory psu w potrzebie oferuje pomoc i tego nie dotrzymuje?? Dlaczego Twoim zdaniem ta jak twierdzisz wspaniała Iwona , mimo, ze widziała że psu sie źle dzieje, nie zrobila nic, nie zareagowała??? Dlaczego nie zeszła do weta i nie odebrała psa?? Czemu nie pomogła go sprowadzić? Czemu później nie zrobiła nic, aby sprawdzic warunki w jakich trzymany jest pies? Powiem Ci dlaczego - Bo to wszystko wyssała sobie z palca, aby odwrócić uwagę od jej własnych kłamstw! Przecież najłatwiej jest oczernic Banach szczególnie gdy jej nie ma, aby jak ta wroci nikt jej nie uwiezył w to, ze Iwona obiecała pomoc i nie dotrzymała słowa. Do powrotu Banach Iwona chce z niej zrobic potwora :angryy: [quote name='Izis'] a ten pies potrzebuje pomocy a nie "pozytywnego skopywania po schodach" [/QUOTE] Jedyną pomoc udzieliła mu Banach, a Iwona tylko wypisuje bzdury. Poczytaj co ona pisze na spokojnie, ewidentnie widać, ze nie ma żadnego pojęcia o losach psa, ale do powiedzenia ma bardzo dużo! :angryy: Psa w rękach Banach nie spotka żadna krzywda o to mozesz być spokojna, mimo tych głupot wypisywanych przez Iwonę. Popatrz na sprawę obiektywnie, a nie przez pryzmat znajomości z Iwoną. Skróce ci to: Banach: - zabrała psa z ulicy, gdzie groziła mu śmierć pod kołami i pogryzienia przez inne psy - znalazła psu tymczas, który byc moze bedzie dla psa nowym domem. - Zbrała psa do weta i go opłaciła. - Załatwiła psu szkolenie. - Sponsoruje psu wyżywienie Iwona: - obiecała pomoc finansową i nie dotrzymała słowa - zaoferowała pipetkę - pisze, ze Banach znęca sie nad psem, ale sama nie interweniuje - czy to nie jest zastanawiajace? I teraz powiedz mi uczciwie kto psu pomógł i kto tu jest ok?? [quote name='Izis'] byle na nagródce zaoszczędzić (bo chyba to miałaś na myśli pisząc o wyprawce).[/QUOTE] Piszac wyprawka miałam na myśli obrożę, kaganiec itp. Ja wiem jedno, że Banach na pewno nie po to by zabierała psa z ulicy, aby potem sie nad nim znęcać jak to twierdzi Iwona. Nieuważasz, że nie miałoby to poprostu sensu? A co do nagródek, to żaden z moich psów za żadną nagrodę do weta by dobrowolnie nie wszedł, nawet gdybym cały dzień próbowała je do tego namówić ;) Przypuszczam, że i prowadzona przed nimi suka z cieczka by nie pomogła ;) -
Samoyed porzucony koło Białegostoku- pomocy! Kaj ma dom
sairisa replied to Dorothy's topic in Już w nowym domu
[quote name='Izis']A ja obstaję nadal przy swoim, że [B]skopywanie psa po schodach[/B] [I](delikatne popchnięcie nogą zapierającego sie dużego psa nic by tu nie dało, więc proszę nie czarować nikogo, że to delikatne było)[/I] [B]nie jest słuszną metodą. [/B] Miałam 47 kg akitę, którego kupiłam w wieku 7 miesięcy jako wyrośniętego już i kompletnie dzikiego psa nie znającego obroży, smyczy, schodów, drzwi ani innych wynalazków cywilizacji. Ale jakoś nigdy nie przyszło mi na myśl, aby go skopywać ze schodów. I nauczył się schodzić po nich bez takiej "pomocy" a byłam sama jedna i do mocarnych nie należę (z moją wagą ok. 50 kg), więc nie uwierzę, że aż dwie kobiety choćby i drobne nie miały innej metody jak ściąganie i skopywanie zapierającego się psa po schodach. Po prostu wybrały najszybszą opcję bo szkoda im było poświęcić trochę czasu na przekonanie psa, żeby zszedł sam, a przecież jest to możliwe. Wystarczyło psa uspokoić i może sięgnąć do kieszeni po jakiś smakołyk (powinno się mieć taki idąc do weta) a pies sam by poszedł może po jednym schodku i wolniej ale za to nie miałby owego rzekom "pozytywnego" stresu. [I]A skoro pies jest gryzący to się dziwię dlaczego żadnej z "pomocnych w zejściu" Pań nie ugryzł... bo nigdzie nie przeczytałam aby w czasie tego "schodzenia" miał na pysk założony kaganiec. [/I][/QUOTE] Banach sama sponsoruje psa z prywatnych pieniędzy, wydaje na niego ile moze, a Ty jak pani z Tozu żądasz aby psu i wyprawkę kupowała?? Nie uważasz, że to przegięcie?? Co do skopywania psa, to akurat kopanie nic nie da, bo pies się nie ruszy ;) ale pchanie go nogami od tyłu zmusi psa do ruchu. Proponuje Ci spędz jeden dzień u weta to zobaczysz jak psy sa wprowadzane i co jest skuteczne, a jak to w efekcie wygląda, mimo, że psom nic sie nie dzieje ;) [quote name='Izis'] A co do znajomości rzeczy to ja od ponad 10 lat mam akity i jestem kierownikiem sekcji m.in. akit i nie wykluczam, iż pies o którym mowa jest mixem akity [/QUOTE] Skoro tyle czasu masz psy, to powinnas juz sie nauczyć ,ze psów nie ocenia siena podstawie zdjęć, bo te czesto dają mylne wrażenie. Więc ja osobiście wierze w ocenę Kuny, która psa widziała na żywo i zna sie na tym. [quote name='Izis'] Na wątku woła się o pomoc a potem nie przyjmuje takowej (w postaci karmy proponowanej przez TOZ, ani w postaci spota od Iwony, czy też w postaci pomocy szkoleniowca lub choćby rad). Widać wyraźnie, że tutaj po prostu żadna pomoc nie jest oczekiwana i wątek powstał tylko i wyłącznie po to aby pewna osoba mogła pochwalić się swoimi zasługami. Cały ten wątek to jedna wielka prowokacja i sądzę, że tak naprawdę nie chodzi tu o psa niestety :-( W związku z tym żegnam towarzystwo.[/QUOTE] A nawet przez myśl Ci nie przeszło, ze Iwona kłamie i generalnie nie ma żadnej wiedzy o psie?? -
Samoyed porzucony koło Białegostoku- pomocy! Kaj ma dom
sairisa replied to Dorothy's topic in Już w nowym domu
[quote name='monia3a']To ja się odniosę tylko do jednego: Widać, że nigdy nie robiłaś ogłoszeń w necie skoro piszesz, że wszystkie są darmowe !!! Niestety kochana allegro jest płatne i ten kto robi ich min 5 czy 6 czy nawet jeszcze więcej czasem to wie ile to kosztuje!!! [...] Mogę Ci podać jeszcze pare innych przykładów ale po co skoro ich nigdy nie robiłaś więc nie wiesz.[/QUOTE] Ja za 5 ogłoszeń do zapłacenia mam 0,60gr! Faktycznie wielkie pieniądze :lol: No inna sprawa jeżeli za pośrednictwem allegro sprzedaje sie psy,rzeczy za wieksze sumy, wtedy trzeba zapłacić trochę... [quote name='monia3a'] Zwykłe przejęzyczenie lub[B][COLOR="Red"] prowokacja [/COLOR][/B]:evil_lol: [B][SIZE=3][COLOR=red]Uderz w stół a nożyce się odezwą !!! I się odezwały !!![/COLOR][/SIZE][/B] [/QUOTE] Temat jest o psie w potrzebie, a ty sie bawisz w prowokacje??? To chyba mówi wszystko o tym jakim człowiekiem jesteś... A co do doświadczenia zapraszam: [url]www.bezdomneszpice.pl[/url] [quote name='Iwona&Wiki'] [COLOR=black][FONT=Verdana]Po 1.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Bachnach doskonale wiedziała, do której godziny dysponuję czasem.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Prosiłam, by przyjechała wcześniej, bym mogła być razem u weta.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Jednak przyjechały (z koleżanką) z takim spóźnieniem, [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]że w zasadzie to nie powinno już mnie tam w ogóle być.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Było więc oczywiste, że do weta nie pójdę.[/FONT][/COLOR][/QUOTE] Nie wiem o której dziewczyny tam dojechały, ale trzeba brać pod uwagę, że wiozły obcego, agresywnego psa, więc mogły mieć problemy z wsadzeniem psa do auta itd, itp. To nie ma żadnego znaczenia. Zapewne jak każdy w tych czasach dysponujesz tel. komórkowym, mogłaś zadzwonic i sie dowiedzieć czemu jeszcze ich nie ma. [quote name='Iwona&Wiki'] [COLOR=black][FONT=Verdana]2 min rozmowy po prawie półgodzinnym czekaniu. [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Hmmm… szybciutko uciekła? Wyjątkowy cynizm.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]A może od początku chodziło o to, by mnie nie spotkać.[/FONT][/COLOR][/QUOTE] A moze chodziło o to, że obiecałaś pokryć połowę kosztów wizyty u weta, a na miejscu zaoferowałaś jedynie pipetkę na odpchlenie?? I stąd teraz te ataki na Banach, aby ukryć prawde?? [quote name='Iwona&Wiki'] [COLOR=black][FONT=Verdana]Po 2.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Szłam już do samochodu, kiedy pies był sprowadzany do lecznicy.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Do lecznicy prowadzą dość strome schody w dół.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Przed schodami pies najpierw usiadł i zaparł się łapami, [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]a potem rozpłaszczył jak żaba. Totalnie wystraszony.[/FONT][/COLOR] [B][COLOR=black][FONT=Verdana]Tak rozpłaszczonego, spanikowanego, zapierającego się łapami o stopnie[/FONT][/COLOR][/B] [B][COLOR=black][FONT=Verdana]ściągnięto go na kolczatce ze schodów, popychając jeszcze od tyłu nogą.[/FONT][/COLOR][/B] [B][COLOR=black][FONT=Verdana]Nie ma żadnego znaczenia, że trwało to kilkadziesiąt sekund.[/FONT][/COLOR][/B] [B][COLOR=black][FONT=Verdana]Coś takiego w ogóle nie powinno mieć miejsca.[/FONT][/COLOR][/B][/QUOTE] Skoro widziałaś, ze mają problemy z wprowadzeniem psa, to czemu nie zaoferowałaś pomocy w sprowadzeniu go na dół?? Czemu nie zaoferowalaś ,ze weźmiesz wielkiego, agresywnego, wyrywajacego się psa na ręce??? Nie zrobiłaś tego bo po co ryzykowac, nie?? Lepiej później obsmarować tych którzy zrobili to za Ciebie! [quote name='Iwona&Wiki'] [COLOR=black][FONT=Verdana]Od dawna na wątku pojawiają się pytania [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]o nieuzasadnioną agresję psa. [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]A ja od czwartku zadaję sobie pytanie:[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]A co, jeśli pies jest traktowany w taki sposób przez cały czas?[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]I jeszcze ta kolczatka. [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Ludzie w różny sposób pojmują dobrą opiekę nad psem.[/FONT][/COLOR][/QUOTE] Ty czytasz to co piszesz, zanim wyślesz?? :crazyeye: jesteś inspektorem TOZ-u a do dziś mimo podejrzeń jakie masz nie sprawdziłaś w jakich warunkach jest trzymany pies?? :crazyeye: Sama nie zaoferowałaś żadnej pomocy po za pipetką i pisaniem oszczerstw na forum, a oczekujesz że Banach za wszystko sama zapłaci i jeszcze psu całą wyprawkę kupi??? :crazyeye: Jak widać dla Ciebie dobra opieka nad psem znaczy: siedzenie przed kompem i oczernianie tych co faktycznie robią, za ciebie! :angryy: [quote name='Iwona&Wiki'] [COLOR=black][FONT=Verdana]I to nieprawda, że nic nie zrobiłam.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Krzyki i dodatkowy stres w tamtej chwili na pewno by psu nie pomogły.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Choć mój wzrok na pewno powiedział Bachnach wiele.[/FONT][/COLOR][/QUOTE] Buhahha to tak wyglądają interwencje Tozu?? :lol: Jedziecie na miejsce aby "złych" ludzi zmierzyc wzrokiem?? A moze jeszcze pogroziłaś palcem?? :lol: ja Cie prosze przestań pisać publicznie, bo tylko kompromitujesz TOZ, a jest tam naprawde wiele osób, które coś dla psów robią, a nie tylko wypisują głupoty w internecie! [quote name='Iwona&Wiki'] [COLOR=black][FONT=Verdana]Tego samego dnia skontaktowałam się ze szkoleniowcem,[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]któremu opowiedziałam wszystko, co widziałam i co zauważyłam.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Umówiłam się na spotkanie z psem i prosiłam Bachnach, [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]by zgodziła się, bym jeździła z psem do szkoleniowca.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Nie udało się – już o tym pisałam.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Dla Bachnach te dotąd aż 10 dni, [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]stało się już tylko dziesięcioma dniami, które niczego nie zmienią.[/FONT][/COLOR] Dlaczego? [/QUOTE] Jakbyś spytała Banach to byś wiedziała, ze pies ma juz załatwionego szkoleniowca, a dlatego za 10 dni bo Banach musiała wyjechać. Niemniej nie zostawiła psa na ulicy tylko w dobrym domu, gdzie pies będzie czekał w dobrych warunkach na powrót Banach. ale to Pani inspektor wiedzieć powinna... [quote name='Iwona&Wiki'] [COLOR=black][FONT=Verdana]A wracając do psa, czy nadal chodzi w kolczatce?[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]A pytam, bo o psa niepokoję się.[/FONT][/COLOR] [/QUOTE] A zafundowałas psu nową obrożę??? czy moze oczekujesz, ze Banach mu fundnie też i wyprawke, a moze i dom z basenem i lotniskiem?? A co niech ma, bo tak Pani z Tozu chce! Ja mieszkam na drugim końcu Polski, a wiem o psie praktycznie wszystko, gdzie Ty jesteś na miejscu i tylko wypisujesz w internecie głupoty co chyba z psem się dzieje i jaka to Banach jest zła ! Wstydz się i przestań pisać ze jesteś z Tozu bo tylko wstyd i hańbę przynosisz tej organizacji!!! Przez takich jak ty ludzie nie chcą pomagac psom w potrzebie! Banach ekipa bezdomnych szpiców jest z Tobą i nadal w miare mozliwości bedziemy Ci pomagać i Cie wspierać! -
Samoyed porzucony koło Białegostoku- pomocy! Kaj ma dom
sairisa replied to Dorothy's topic in Już w nowym domu
Skąd pomysł, ze pies ma wogóle cos wspólnego z akitą czy samoyedem??? Okolice, wielkość, kolor i długość sierści psa wskazuje na podhalana z ewentualna domieszką szpica o czym mogą świadczyć ogon i uszy... No i jeszcze pytanie do osób które psu szukały, bądz nadal szukają nowego domu. Która z Was wziełaby na siebie odpowiedzialność jeżeli pies zagryzłby nowego właściciela, czy np. jego dziecko??? W przypadku takich psów najpierw trzeba sprawdzić czy psa da się "naprostować" lub wyleczyć, czy też trzeba go uspić bo juz nic nie da sie zrobić, a dopiero szukac mu nowego domu. I tu brawa dla Bachnach, bo zrobiła wszystko to czego nikt inny zrobic nie chciał! :multi: Oby było więcej takich osób jak ona!