Jump to content
Dogomania

Delya

Members
  • Posts

    102
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Delya

  1. Bardzo dziękuję za zdjęcia Fiony:loveu:.
  2. Delya

    Fiona U Gagi

    [quote name='Malcharek Maria']Ma piękne umaszczenie (bardzo "czyste" czyli wyraziste jak jej tatuś). Pozdrawiam i do zobaczenia na ringach:lol:[/quote] Mała jest bardziej kupiona pod sporty, tzn. najbardziej agility, a zresztą na wystawach to ja za bardzo się nieznam, ale zawody często są na wystawach to się pewnie skuszę:lol: . Nie wiem jak wkleić zdjęcia na forum russelkowym:placz: .
  3. Delya

    Fiona U Gagi

    [quote name='PARSONRK']Znaczy rodzice to: BONY Tanenbruck i GUINESS Obornicki Nornik :) Co do charakterku - to dopiero początek :diabloti: :cool3: Wpadnij na russellkowe forum :)[/quote] Tak to są jej rodzice. Na forum to ja już się dawno zarejestowałam, jak szukałam informacji o rasie:evil_lol:. Postaram się tam też parę zdjęć wkleić:) .
  4. Delya

    Fiona U Gagi

    Ano Rudzielec się doczekał;) i faktycznie ma przechlapane:p . Mała to Fiona U Gagi, ma teraz 9 tygodni. Chociaż obydwie to teriery, ale kompletnie inne charaktery, jak Rudi była mała to jak słyszała Fe, to przestawała broić, a mała jeszcze gorzej, a w odwecie to jeszcze gryzie:evil_lol:
  5. Delya

    Fiona U Gagi

    Witam Przedstawię Wam nowego parsonka [IMG]http://img469.imageshack.us/img469/3793/dsc00986bw1.jpg[/IMG] [IMG]http://img466.imageshack.us/img466/530/dsc00989or7.jpg[/IMG] [IMG]http://img159.imageshack.us/img159/6884/dsc01001ka2.jpg[/IMG] [IMG]http://img146.imageshack.us/img146/3659/dsc00973ox0.jpg[/IMG]
  6. Bardzo mi przykro z powodu Lilith
  7. A to mój Rudzielec z zawodów we Wrocławiu [IMG]http://img337.imageshack.us/img337/4445/wrocaw14150420071cl3.png[/IMG] [IMG]http://img442.imageshack.us/img442/3580/wrocaw14150420072in3.png[/IMG] [IMG]http://img443.imageshack.us/img443/4138/wrocaw14150420073sf7.png[/IMG]
  8. Bardzo dziękuję za zdjęcia Rudej:loveu: .
  9. Mam nadzieję, że jutro się czegoś więcej dowiemy:multi: .
  10. Ślicznie jest zbudowany:loveu: , lubię takie psy.
  11. No dobra to może, tak: zacznij się bawić, rozbaw ją do granic możliwości, w jak najkrótszym czasie, a nastepnie zabierz zabawkę (najlepiej na jedzenie, nie na komende) i schowaj, ale pamiętaj że musisz to zrobić w takim momencie kiedy ona jeszcze chce się tą zabawką bawić, kiedy się szarpie. Potem zostaw psa w spokoju, w tym momencie nie masz psa. Po jakimś czasie znowu tak samo, tą samą zabawką, może to pomoże. Mój Rudzielec tak samo się bawi ze mną, jak Chruma. Kiedyś w parku ludzie myśleli, że chce mnie zjeść, a ja im na to, że to zabawa:evil_lol: . Za długo pisałam, masienka mnie wyręczyła:loveu: .
  12. [quote name='Dag']W domu bawi się ze mną idealnie- przynosi piłeczkę, oddaje coraz grzeczniej (wceśniej się ze mną chciała szarpać). W klubie na większej powierzchni też aportuje i zazwyczaj wraca jak ją wołam (nie wraca, jak wywróciła śmietnik i ma wyżerkę).[/quote] Ale własnie powinnaś się z nią szarpać, ewentualnie jak woli jedzenie to nagradzać ją jedzeniem. No i znowu posłużę się przykładem z treningu agility: jak mówiłam, że się z moją szarpię i wtedy niechce mi oddawać na komendę piłki, to słyszałam: no to super, właśnie o to chodzi, wymieniaj się na drugą piłkę, albo zabieraj piłkę za jedzenie. Ty masz ją zmotywować do pokochania tej piłki, czy czegoś innego, potem jak będzie wiedziała, że masz ją w kieszeni, to łatwiej Ci przyjdzie jej odwołanie, kontrola nad jej zachowaniem. Potem bedzie Ci też łatwiej ją kontrolować bez piłki. Moja się słucha, nie odlatuje nigdzie, ale zawsze noszę w kieszeni jakieś smakołyki, do zacieśnienia naszych "więzów".
  13. [quote name='Dag']No właśnie z Pigą w tym jest problem, ze ona na dworzu nie chce się niczym bawić- nawet mądrzejsza ode mnie dziewczyna, która nas szkoliła poddała sie po kilkunastu probach ze sznurkiem, piłeczkami, patyczkiem i futerkiem na smyczy ciąganym przed psem. Piga potrafiła się na tym skupić góra 2 minuty, jeżeli w ogóle raczyła na to spojrzeć.[/quote] Żeby pies chciał się czymś bawić, to musi to być dla niego coś super, musisz spróbować wyrobić w niej nawyk gonienia zdobyczy, chęci dostania tego. Ciąganie czegoś przed psem, który nie chce tego nic nieda. Mi na treningach agility każą się wydzierać, uciekać co sił w nogach z piłką na sznurku, robić skręty, żeby pies wykazał większą chęć gonienia, złapania. Może na początku niech ktoś trzyma Pigę, a Ty lataj, zachęcaj ją głosem, z zabawką, np. miekką piłką na sznurku, żeby się nie zniechęciła, bo może nie chcieć łapać na początku nic twardego. A jak złapie to wyszap się z nią pożądnie, to jest jej nagroda.
  14. Dwa parki są pomiędzy ulicami:Wolską, a Górczewską, w tym jeden jest ogrodzony, a drugi ma wielką polanę na środku, gdzie spokojnie psy można wybiegać, ale teraz jest tam pełno śniegu więc my chodzimy alejkami, jest tam też małe jeziorko. Trzeci jest od ulicy Górczewskiej, są tam 4 jeziorka, duża górka, ale też jest dużo alejek spacerowych, z tego parku jest niedaleko Lasek na Kole. Jak było cieplej to pojedyńcze patrole policji, chodziły sobie po parku Szymanowskiego, tego z dużą polaną i nie zwracały na nas uwagi, teraz gdy spadł śnieg, nie widzieliśmy żadnego pod wieczór (od 18).
  15. Ja do Lasku na Kole nie chodzę, ale znajomi mówili mi, że dużo jest tam patroli policji konnej, oraz dużo psów, ale jak mieszkasz na Woli to masz jeszcze trzy parki w pobliżu, tam mniej patrolują:cool3: .
  16. [quote name='KAŚKA']Miłośnicy psów nie dopuszczają do tego, aby się zwierzęta sprzęgły. Miłośnik psów nie puszcza swego agresywnego psa, aby pogryzł innego, bo wtedy nie jest miłośnikiem psów, tylko miłośnikiem swojego psa. Miłośnik psów zanim sobie psa kupi, zastanowi się, czy nie istnieje duże prawdopodobieństwo, że jego nowy nabytek będzie stwarzał zagrożenie dla innych psów. Miłośnik psów bierze sobie psa dla przyjemności jaką dają spacery, ich wzajemna współpraca, spotkania z innymi psiarzami w sympatycznej i pogodnej atmosferze, a nie po to, aby się go ludzie bali i odczuwali strach, łapali swoje psy i uciekali przed nim w krzaki. Bo to już nie jest miłość do psów, tylko miłość do zastraszania otoczenia. Miłośnik psów idzie na spcer ze swoim czworonogiem, zabiera piłeczkę czy inną zabawkę, a nie otwieracz do szczęk. Miłośnik psów zastanawia się, czy pies wybawił się wystarczjąco na spacerze z innymi psami i będzie spał grzecznie w chałupie, a nie czy przejawia agresję czy też gameness. Miłośnik psów nie ma pretensji do innych ludzi za to, że ktoś ich psa nie lubi, bo nie ma ustawowego obowiązku kochania wszystkich psów. Jeśli ma pretensje to jest to miłość ślepa. Miłośnik psów, kiedy jego pies jest agresywny, na zarzuty nie odpowiada, że inne psy też są agresywne. Pilnuje i odpowiednio zabezpiecza swego psa, a nie roztrząsa zachowania innych psów. Szczególnie tyczy to sytuacji, kiedy właściel dużego agresywnego psa zasłania się gadką, że jamnik sąsiada też jest agresywny. Albo przytacza statystyki pogryzień, w których rzeczony jamnik znajduje się wyżej niż ast na przykład. Albo kiedy taki właściel opowiada, że kiedy jakiś mały jazgotek napada mu na psa, to on ściąga kaganiec, żeby jego duży silny pies mógł się bronić (sic!). Miłośnik psów robi wszystko, aby w społeczeństwie postrzeganie psa jako gatunku było jak najbardziej pozytywne. Swoim zachowaniem i zachowaniem swojego psa przysparza nowych miłośników psów, a nie ich wrogów.[/quote] Czytam to i coraz gorzej się czuję:shake: . Nie wiem co mam na to odpowiedzieć, ja na prawę nie jeste uprzedzona do innych ras, ale dlaczego ja mam się bać o swojego psa, gdy inne psy odpowiedzialnych właścicieli latają luzem i rzucają się na nią, a ona gdy się zjeży, warknie to jest uznawana za mordercę. Dlaczego mały jazgotek może podlecieć do dużego psa i na niego napaść? Dlaczego to ja mam się kryć, uciekać przed ludźmi w parku? Dlaczego ludzie boją się bulowatych? Teraz spotykamy się z suką Onko podobną, właścicielka jest z mojego osiedla, była ona zdziwiona, że Rudi nie jest tak jak opisują psem mordercą. Natomiast jej lata, podszczypuje biegaczy, warczy na rowerzystów, ale ładnie bawi się z psami, no i to starczy. Mówię, odwracaj jej uwagę na smakołyki, a ona nato że szkoleniowiec jej zabronił, cały czas ją nagradzać jedzeniem, bo będzie gruba i przestanie się wogóle słuchać:crazyeye: . No i ręce mi opadły do samej ziemi. Mój nastepny pies też będzie bulowaty, marzy mi się stafik, do agility, jak Rudi już nie będzie mogła skakać. Mam też nadzieję, że uda mi się go jeszcze lepiej wychować, bo przy Rudi popełniłam masę błędów:roll: . Przez te pogryzienia nie ufa ona kazdemu psu od razu i woli się najeżyć z daleka, czy jak pies podejdzie warknąć [B]ostrzegawczo.[/B] [B]KAŚKA[/B] ja nie czuję przesladowana, tylko napisz mi dlaczego na moją mógł się rzucić golden, dlaczego na Ozzyego tamten pies mógł nawarczeć, a szkoleniowiec powiedział, że wszystko jest w porządku. Dlaczego?
  17. Ja też dzisiaj dostałam:multi: . Bardzo dziękujemy:loveu: . Rudzielcowi smakują wszystkie:cool3: .
  18. [quote name='Alicjarydzewska'][B][I]:cool3::cool3::cool3:Deyla .....mój przypadek może nie był taki sam ale można napisać ze jednak podobny ....no cóż życzę szczęścia [bo ja nie otrzymałam na post konkretnej odpowiedzi aczkolwiek oczrekiwałam tego ...wszakże dotyczy on tematu:razz:]może ty otrzymasz konkretną odpowiedź ....zresztą coż nam głupim właścicielom ASTów do takim mądrosci:p[/I][/B][/quote] Wiesz mi nie chodzi nawet o konkretną odpowiedź, ale od ponad 4 lat (tyle co ma Rudzielec), spotykam się z czymś dziwnym, a mianowicie: jak się gryzą dwa Onki, boksery, kundelki itp., to odpowiedź jest jedna: ustawiają się. A jak było coś z moją, to było: że to czysta agresja, bo one mają agresję w genach.
  19. Tak sobie czytam:shake: i w końcu ja też postanowiłam coś napisać. Dlaczego ostatnio musiałam z mojej suki, mieszanki AST, ściągać dorosłego samca goldena. Moja aportowała piłkę, a on podleciał z nienacka, najeżony, rzucił się jej na kark, warczał i gryzł. Moja też go złapała za futro. Ręki nie wkładałam między nie, bo golden strasznie kłapał zębami i bałam się, ze mnie dziabnie. Krzyknełam moja puściła, ale golden nie był skłonny do zaprzestania ataku. Być może chciał jej zabrać piłkę, ale jak moja nie ma piłki, a jakiś pies w okolicy sobie aportuje, to moja nie zwraca na to uwagi, a naprawdę kocha piłki:loveu: . To nie był pierwszy raz gdy, pies rasy uznawanej za łagodną rzucił się na moją, bez sprowokowania.
  20. Do nas jeszcze nic nie doszło:placz: .
  21. [quote name='BeataSabra']Do mnie przez ten strajk tez nic nie doszło[/quote] Do mnie też:placz: .
  22. Delya

    GALERIA SZCZENIAKÓW

    Prześliczne maleństwo:loveu: . Oby więcej kolorowych stafików:multi: .
  23. Czy ja też mogłabym poprosić o próbki tej karmy, bo po opisach jak psiaki na nią reagują to zapowiada się naprawdę fajna karma:multi: . Moja jest alergikiem więc sprawdziłabym jak reaguje na nią. Z góry dziekuję:lol: .
  24. Dzięki za filmik z Rudą:loveu: .
  25. Wczoraj oglądałam i dzisiaj też parę filmików obejrzałam. Więc mi działa:lol: .
×
×
  • Create New...