Jump to content
Dogomania

jambi

Members
  • Posts

    4744
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jambi

  1. co to ku*wa jest?! Fabryka czy durny żart?! wyświetla się jako "Przykładowa strona internetowa", i ktoś tak oficjalnie wali że bez rodowodu?! i nie umie nawet nazw ras prawidłowo napisać?!
  2. no kociak zarąbisty - strasznie sie Szymkowi podobał, ledwie kilka tygodni - mikrus taki :) a szeleczki nie nasze - tymczasowe, teraz mała tez chodzi na szeleczkach, ale inszych - właściwie to chodzi na szeleczkach i w obróżce - takie podójne zabezpieczenie w ramach przepisów BHP i w myśl zasady PZU ;)
  3. na tymczasie [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/259/suzi2.jpg/][IMG]http://img259.imageshack.us/img259/8008/suzi2.jpg[/IMG][/URL] tu widac jaka jest chuda [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/849/suzi7.jpg/][IMG]http://img849.imageshack.us/img849/2205/suzi7.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/545/suzi8.jpg/][IMG]http://img545.imageshack.us/img545/4489/suzi8.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/833/suzi5.jpg/][IMG]http://img833.imageshack.us/img833/852/suzi5.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/718/suzi6.jpg/][IMG]http://img718.imageshack.us/img718/7372/suzi6.jpg[/IMG][/URL]
  4. Na początku zobaczyłam to: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/7/suzi1e.jpg/][IMG]http://img7.imageshack.us/img7/2504/suzi1e.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/249/suzi11.jpg/][IMG]http://img249.imageshack.us/img249/3008/suzi11.jpg[/IMG][/URL] potem poznałam historię... "Suzi" w pseudo: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/37/suzi10.jpg/][IMG]http://img37.imageshack.us/img37/1787/suzi10.jpg[/IMG][/URL] w schronisku: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/195/suzi9.jpg/][IMG]http://img195.imageshack.us/img195/6540/suzi9.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/337/suzi12.jpg/][IMG]http://img337.imageshack.us/img337/5429/suzi12.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/408/suzi13.jpg/][IMG]http://img408.imageshack.us/img408/1373/suzi13.jpg[/IMG][/URL]
  5. no mówiąc szczerze, gdybym nie wiedziała, nie uwierzyłabym że to jeszcze dziecko [URL]https://lh3.googleusercontent.com/-RyICwxCjIjk/TraQPuqCC_I/AAAAAAAAIqY/dKjf8npceEA/s640/DSC_0256.JPG[/URL] :) piękne są, zreszta Ty wiesz ;)
  6. oj Sandra wieeem :oops: ... taka jedna weszka mnie zagadała :eviltong: [B]ludwa[/B] - do apteki to sie chyba za czym innym chodzi, a u Was to kociakami leczą? w ramach NFZ??? :evil_lol: Ciesze sie, że Wam się małe czarno-srebrne sznupiątko spodobało :lol: Tak tak moje Panie, to jest sznupiątko :p czarno-srebrne w dodatku, więc od czarnego odbiega tylko troszeczke :evil_lol: Wygląda jak wygląda, bo jak ma niby wyglądać po tym wszystkim? Zresztą, zaraz wstawie Wam zdjęcia, to same ocenicie ;) A broda i łepetyna odrosną! Tym akurat sie zupełnie nie martwie :lol: dla mnie najwazniejsze jest teraz, żeby szybko się pzryzwyczaiła, żeby nie reagowała strachem, żeby zaczęła nam ufać. Już i tak jest lepiej - zaczęła merdać ogonkiem, zaczęła przychodzić, reaguje też na nowe imie :) Co do Waszego... rozczarowania, tudzież - nieogarniania ;) ... dziwi mnie to, a Erhan? wszyscy oczekiwali CTRa, a tymczasem, ze schroniska przyjechała do nich mała, siwa, kudłaczka ;) zdaje sie że już pisałam - duży brodacz jeszcze się kiedyś pojawi ;) ... ale to nie ten czas jeszcze ;) - za szybko (eria, Ty chyba rozumiesz;) ) - nie w tych warunkach - napewno :)
  7. małę aleski są piękne :) zdjęcia obejrzałam i jesienne i pieskowe ;) co do Waszej... dyskusji.... wszystko przeczytałam, kilka wypowiedzi mnie poruszyło, szczególnie jedna ja mam swoje zdanie na każdy temat tu poruszony, jednak szanuję niechęć do kontunuowania dyskusji i nie chcę zaśmiecać weszkowej galerii, zapewne nie omieszkam poruszyć tego tematu, u siebie
  8. hehehehe.... Abi od "Abbie i latająca szkoła wróżek" :cool3: kto ma możliwość może popytać młodszego pokolenia :eviltong: - nie ja wymyśliłam ;) a tak na marginesie, właśnie Abi miała mieć na imię w pierwszej wersji Mia, ale jakoś się nie przyjęło :lol: a w poniedziałek dlatego, że teraz działam z doskoku, a tamte zdjęcia mam na komputerze w pracy wilczy, czemu weszka jest "dzielną niewiastą" ?
  9. bo ją chciał na ręce wziąć metodą bezpośrednią....faceci :roll: a gdzie gra wstępna? jakieś głaskanko, mizianko, kilka słodkich słówek.... dobra kochane, ja zdjęć mam jeszcze troszke, ale to później; teraz lecę po młodego ;) Saththa, opowiem wszystko co wiem, dam też zdjęcia z pseudo i ze schroniska, ale w poniedziałek :) Mam tez nadzieję, że do poniedziałku jakoś się już bardziej "zgramy"
  10. od końca zaczne ok? :megagrin: no właśnie sęk w tym, że kupy jeszcze nie było, za to była plama na dywanie.... u mojej mamy :megagrin: na spacerkach byłyśmy już dzisiaj trzech, z czego jeden to wypad na działke - byłyśmy we cztery: Abi, Balbina, Mia i ja :) z dziewczynami spoko, Fred był uszczęsliwiony, Abi go oburczała, z kotów jeden ją olał, drugi ją śledzi. Myszy jeszcze nie zauważyła. co do kontaktów z ludziami - Abi to typ mega uległy, mega spokojny i mega bierny.... póki co, staram się ją oswajać. Daje sie głaskać, brać na ręce, dała się wykąpać. Nie wiem czy już mnie lubi, ale łazi za mną już hehehe... aaa! Huberta urąbała w ręke :megagrin: co do Szymka - wczoraj wróciliśmy bardzo późno, dziś wyprawiłam go do przedszkola i jeszcze nie wrócił - obaczym wieczorem ;) aaaa.... a z czarnego olbrzyma nie rezygnuje, ale...to jeszcze nie ten czas ;)
  11. a wogóle - jakie przesadzam? co: przesadzam? chciałam wszystko po kolei, chronologicznie, to poważna sprawa jest a nie jakieś sralala :eviltong: no dobra, to szybciutko - zakończenie ;) otóż... po tym wszystkim co powyżej, nagle dostałam maila - Pani od Suzi zrezygnowała z adopcji, tak więc jeśli jest pani zainteresowana.... tak więc.... Przedstawiam Wam Suzi z Celestynowa, od wczoraj: ABI z Klanu Czarnych :) [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/836/abie.jpg/][IMG]http://img836.imageshack.us/img836/9523/abie.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/267/abi1v.jpg/][IMG]http://img267.imageshack.us/img267/5151/abi1v.jpg[/IMG][/URL] i jak rozumiem - czujecie się rozczarowane, bo nie jest ani duża, ani zupełnie czarna, ani nie ma brody... ba, nie jest nawet zdaje się tak do końca sznaucerem :p
  12. [quote name='zerduszko']W kocu tu dotarłam i co?? Poszła sobie :( Jambi - przesadzasz :P[/QUOTE] że jak dotarłaś??? i wygodnie było? :megagrin: Poszłam sobie bo poleciałam na działkę celem wylatania suczy i [B]zrobienia kilku zdjęć[/B] kapewu?
  13. [quote name='Saththa']Hyhyhy :evil_lol: może wyjdz z założenia, ze wszystkie twoje som [/QUOTE] nie mogę odbierać etatu waszce :evil_lol: ... to jej karma ;) [quote name='Saththa']Tyyyyyyyyyyy wracaj!! mnie tutaj nie denerwuj ;) [/QUOTE] tera nie moge, musze wyjść w trybie szybkim .... ćwicz cierpliwość :seeyeah:
  14. [quote name='weszka']Nie :diabloti:[/QUOTE] nieeee?! .... no to ja się zamknę w sobie i sobie idę, o!
  15. [quote name='WATACHA']Piszesz o tych z Celestynowa?[/QUOTE] tak, właśnie o tych :) [quote name='malawaszka']jenyyy pisz no już!!!![/QUOTE] no ale co? pisze przecież :grins:
  16. a ja dziś nie w pracy, wolne sem wzięła :grins: [quote name='weszka'] Swoje przemyślenia mam ale zachowam dla siebie żeby nie zepsuć nastroju oczekiwania ;)[/QUOTE] ciekawam ja jakież to są Twoje przemyślenia? zdradzisz? :) a co do moich opowieści.... otóż.... Pewnego dnia gdy jak codzień przeglądałam fejzbuka, dojrzałam nagle pewne zdjęcie... najbardziej na tym zdjęciu przykuły mnie oczy - ogromne, nieco smutne, zalęknione oczy. Zdjęcie przedstawiało małą suczkę, która wraz z "rodzeństwem" została odebrana w trybie interwencji z pseudohodowli i trafiła do schroniska. Tam spędziła miesiąc, po czym trafiła do domu tymczasowego pewnej wolontariuszki. Zaczęłam myśleć.... te oczy mnie prześladowały... napisałam do wolontariuszki. Dostałam odpowiedź, że wszystko fajnie, jednak sunia ma mieć odwiedziny zainteresowanej nią Panią i być może zostanie przez nią adoptowana. Więc czekałam. Następnego dnia dostałam maila "Suzi bardzo spodobała się tej Pani, w poniedziałek jedzie do domu" ... no dobrze... pomyślałam, ale przecież w schronisku została jej siostra? a czemu by nie? ;) ... Nadszedł weekend, a po weekendzie okazało się, że siostra została adoptowana bezpośrednio ze schroniska... wtedy też uknułyśmy z malawaszką teorię, że psy, którymi ja się interesuje, znajdują dom w ekspresowym tempie... c.d.n
  17. [quote name='Tekla64']ooooo!!!!!?????[/QUOTE] widzę, że jesteś mym wiernym czytelnikiem ;) ... ale, co by za długo nie trzymac Cię w tych emocjach (bo to ponoć szkodliwe jest) otóż i kolejna część mych wynurzeń: ... pod wpływem emocji, gotowabyłam jechać do Łodzi, wykonałam zatem szybki telefon dowiadując się wszystkiego: suczkę znaleziono na ulicy zaledwie kilka dni wczesniej, obecnie chora na parwowiroze, gdy wyzdrowieje, będzie do adopcji. Oczami wyobraźni widziałam już swoją wyprawę do Łodzi, widziałam jak wracam z sunią, obmyślałam dla niej imie.... znowu planowałam... mój błąd... następnego dnia, dostałam maila mniej więcej tej treści "sunia tak się spodobała mojej znajomej, że zostanie u niej, dziękuję za zainteresowanie"... i to był Plan Drugi.... a teraz wybaczcie, ale udaję się na zasłużony wypoczynek do domu :grins: c.d.n. ;)
  18. Pewnego dnia, zupełnie bezwiednie kliknęłam w pewnego linka... to co zobaczyłam, spowodowało szybsze bicie mojego serca.... moim oczom ukazał się malutki kudłaty pyszczek o wielkich smutnych oczach... to była mała suczka, czarna.... prawie czarna.... na piersi miała biały krawacik. W treści ogłoszenia przeczytałam tylko, że suczka jest znajdą, przebywa w Łodzi, ma 5 miesięcy ..... c.d.n
  19. wilczy... nie dobijaj kobieto! zdjęcie biedronki na garniturze w taki sposób, że widac dokładnie fakture materiału możesz zrobić, ale dobrego zdjęcia psu wielkości małego cielaka to nie?! umiesz złapać jaszczurke przebiegająca przez chodnik, a psa, który jest 100 razy większy i 50 razy wolniejszy to nie?!
  20. [quote name='malawaszka']i teraz sie boję odezwać bo nie wiem czy pijesz do mojego czy do swojego licznika :roll:[/QUOTE] prosze mi tu nie zarzucać, że ja cokolwiek piję, bo ja nic nie piję :razz: nic a nic, nawet kropelki :megagrin: ale dalej, bo zgubie wątek i będzie po ptokach ;) a zatem jako rzekłam, zaczęłam się dzielić, przyzwyczajać, myśleć, planować... i tu tkwił mój błąd, bo ja już tak mam - gdy coś za łatwo mogę sobie wyobrazić - to sie nie wydarzy... Jak juz napisałam kilka postów wyżej, pewne okoliczności towarzyszące okazały się jednak nie do przyjęcia. Były to okoliczności różnej natury .... począwszy od kwestii prozaicznej - okoliczności lokalowe - tu sprawa jest prosta, metraż którym chwilowo dysponuje niezbyt sprzyja obecności dwóch dużych psów. Zakładając, że ta kwestia może ulec zmianie (nad czym usilnie pracuję) to jednak pozostałe "okoliczności" okazały się nie do przyjęcia... Okazało się nagle, że żyłam w świecie mrzonek, marzeń, fantazji i wyobrażeń, a niestety - co było do przewidzenia - nastąpiło twarde zderzenie z rzeczywistością... i o ile z jednym mogłam jeszcze "zawalczyć" o tyle z tym drugim nie bardzo... To co dla mnie stanowiło okoliczność "nie-do-przyjęcia" to sprawa niezwykle przyziemna - finanse... mam bowiem pewne swoje poglądy i zasady, które niektórym mogą wydac się dziwne, głupie czy jakie tam jeszcze - ale to są moje poglądy i się ich trzymam. I nie mówcie mi prosze, że tylko krowa poglądów nie zmienia, bo po pierwsze ja nie krowa, a po drugie, kto ja tak naprawde wie ;) fakt jest taki, że pomimo, iż bardzo chciałabym mieć szczenię rasowe, nie zapłacę za psa kwoty stanowiącej średnie krajowe wynagrodzenie brutto... Jest kwota, która dla mnie stanowi max i szlus. Lecz wracając do sprawy - kwota jaką usłyszałam podziałała na mnie jak kubeł zimnej wody, momentalnie mnie otrzeźwiło... pomyślałam sobie "Ty głupia Ty, myślałas że możesz..." a zatem kwestia rasowego szczenięcia powróciła na łono marzeń - tam gdzie jej miejsce. I prosze mi nie mówić, że "marzenia trzeba realizować" - owszem, trzeba, ale nic na siłe ;) Dom z basenem tez bym chciała mieć... :lol:... i nie przemawia do mnie argument: "pies rasowy musi kosztować" - bo to nie argument= takie jest moje zdanie i tego się trzymam. Nie jest to kwestia tego, że mnie na takiego psa nie stać, przeciwnie - stać mnie, ale wcale mi się to nie podoba, nie chce i nie zgadzam się. Et fini. I o ile z kwestią finansową dałoby się pewnie zawalczyć, o tyle jest jeszcze coś ... emocje... c.d.n.
  21. :hmmmm: ... więc na czym to ja skończyłam?... aha! mają przyjśc na świat szczenięta :) tak, tak, czarne olbrzymy po przecudnej urody rodzicach achhhhhh...... i co więcej, okazało się, że ja właśnie mam realne sznase wejśc w posiadanie jednego z tych szczeniąt :) .... zaczęłam się wewnętrznie przekonywac do tej myśli - mimo pewnych oporów, żeby było jasne - zbyt świeże jeszcze są wspomnienia, nie do końca pogodziłam się z odejściem Jego.... jednak, zaczęłam przyzwyczajać się do myśli o kolejnym olbrzymie w moim życiu, i co więcej - byłby to pierwszy pies w moim życiu, na którego czekam jeszcze zanim się urodził :) ba! zanim nawet doszło do małego co-nieco między jego rodzicami ;) zaczęłam nawet się tą myślą dzielić.... i co mnie nieco zaskoczyło, to różne reakcje osób na tę wieść - kompletnie odwrotne od tego co oczekiwałam... od osoby bowiem, po której mogłabym się spodziewać, że ucieszy ją wieść o tym, że zamierzam nabyć szczenię rodowodowe usłyszałam, że to zdrada.... że kto jak kto, ale ja? jak mogę kupić szczenię, gdy "siedzę" w sznaucerowych adopcjach.... nieco zrezygnowana, zagadnęłam drugą stronę - czyli tą, która właśnie powinna zganić pomysł szczeniaka z hodowli a próbować nakłonić mnie do adopcji a tu... niespodzianka - pomysł ten został ze wszech miar pochwalony.... ten świat jest dziwny....
  22. [quote name='zerduszko'] Mnie do aparatu ciągnie jak mam new zwierza. Siem szykujcie, bo się dałam wkręcić znów :angryy: [/QUOTE] ha! [quote name='zerduszko']Ps. Proszę nie robić ze mnie rasistki ;)[/QUOTE] ze mnie też! khe...khe... tak na wszelki wypadek mówie :grins: [quote name='WATACHA']Dziwna sprawa piszę po piątej, a post wyskakuje po szóstej[/QUOTE] wiesz... przesunięcie czasu jakby było :megagrin: ps. piękny biało brązowy, dwumiesięczny zdrowy kot :)
  23. spokojna głowa, póki co zamilknięcie mi nie grozi ;) aaa... wasia, w galeriach posty się nie liczą :megagrin:
  24. [quote name='ariss']ja jak eria myślę, że plan z czarną brodą byłby najlepszy z tego wszystkiego;) ale czekam cierpliwie co z tych planów wyjdzie:)[/QUOTE] heh... tak mnie jakoś wzięło na chwilę słabości, skutkiem czego będzie chwila zwierzeń... ariss, eria - plan z czarną broda byłby najlepszy... ja też tak myślę ;) i taki właśnie był plan. Plan Pierwszy. Przy obmyślaniu tegoż planu dałam się ponieść fantazji, popłynęłam z marzeniami... Jalże by to było cudownie gdybym miała przy sobie czarne kudłate cudo, cudo, które mogłoby przy mnie dorosnąć, które mogłabym nauczyć wszystkiego. Tak jak Arona.... Pokazać świat, wychować na porządnego psa, dać mu moją opiekę, czas a przede wszystkim miłość na zawsze... Marzyłam o tym, że pewnego dnia pojawi się w moim życiu, a ta myśl czyniła mnie szczęśliwą :) Marzyłam o czarnym szczeniaku sznaucera... najchętniej - olbrzyma.... wiadome było, że jeśli szczenie to od hodowcy - i bynajmniej nie z tego powodu, że arystokratyczne pochodzenie ma dla mnie znaczenie, ale w myśl prostej zasady - ja od pseudo handlarzy nie kupię... adopcja? jak najbardziej! jednakowoż... zdaje sie, że niewiele szczeniąt tej rasy czeka na adopcje, a zatem - hodowca. W czerwcu odszedł Aron, potem przez długi czas nie wyobrażałam sobie "nowego"... zwłaszcza, że pojawił się także Fred... Lecz pewnego dnia, to co było marzeniem zaczęło się niejako zmieniać w rzeczywistość... pojawiła się szansa na realizację marzenia... W zaprzyjaźnionej hodowli maja przyjść na świat szczenięta... c.d.n
  25. [quote name='zerduszko']... domkowi? ;)[/QUOTE] [quote name='malawaszka']Toli? :lol:[/QUOTE] Jarosławowi ... :eviltong: a tak serio - domkowi, Toli, malawaszce ;)
×
×
  • Create New...