Jump to content
Dogomania

Zebra

Members
  • Posts

    1164
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Zebra

  1. Zebra

    Kalisz 10.06.2007

    a ja grzecznie poproszę o kerry blue terriery:lol:
  2. Gokaiba, - ooo bardzo przepraszam ,ale dlaczego tak uważasz?, ja myślę że bywających na forum interesują wszystkie kerry, no może niektóre mniej ( myślę tu o mojej czarnej suce:diabloti: ) i nie wygłupiać się tylko dawać zdjęcia. Rozumiem że jak będziesz miał relację to się podzielisz wiedzą:cool3: . Co do niemieckich psów, to kiedys z Czapla na wystwie miałyśmy okazję oglądać kilka kerry z Niemiec i myślę że miałyśmy podobne odczucia, te kerraki były takie bez wyrazu, ani ładne ani brzydkie:roll: . To bawcie się wszyscy dobrze, ja miałam jechać do Raciborza, pooglądac Saxankowa siostrę, ale jeszcze nie wiem jak bedzie z transportem, zazdroszczę Wam , że się zobaczycie i prosze zdjęcia robić i wstawiać.
  3. KERRY, a Ty co się tak ociągasz z tymi zdjęciami???????
  4. Gokaiba- i tak własnie powinno być, ja też mam swoją piękną i kochaną sucz wyłącznie dla siebie, owszem na wystawach czasem ją pokazuję, ale nie dla wygranych, tylko dla samej przyjemności pokazania pięknego psa ( a powiem że mam u nas w związku świetną ekipę na wyjazdy szczególnie zagraniczne i taka wyprawa to sama frajda), a przede wszystkim spotkania się z takimi samymi fanami rasy jak ja, oczywiście zdarzają się wyjątki jak wiadomo;) , ale to nie dla tych wystaw ją mam u siebie tylko dla samej przyjemności chodzenia z nią na spacery i życia pod jednym dachem z tak miłym, radosym a do tego pięknym stworzeniem, nie wspomnę już gonitwy na kolanach po całym domu, czy wielu miłych słów usłyszanych pod jej adresem od sąsiadów i ich dzieci, które zresztą uwielbia:lol: . Tak właśnie powinno być, nie powinniśmy myśleć tylko czy za duży czy za mały, czy za jasny czy za ciemny, owszem, czy rozsądnie prowadzony to już tak, ale to niestety często zależy od kultury osobistej człowieka i jego sposobu zachowania wobec zwierząt. A ja mam pytanko, jak ubieracie swoje kerraczki na spacerki po łąkach, w trawy i ziemię i zboże i gonitwy z kolegami po błotku, ostatnio rosjanka pokazała nam butki w jakich chodzą ich kerry i była szczerze oburzona , że nasze psy takich nie posiadają:evil_lol:
  5. KERRY, no bardzo prosimy:lol: , co do krycia dużym bądź małym psem, ...w Polsce mieszka suczka której ojcem jest ten sam piesek który jest ojcem twojej Upi, i szczerze mówiąc jest w dolnej granicy wzrostu, ale przy tym o świetnej zwartej budowie, natomiast jej brat który pozostał w hodowli, jest psem dużym powyżej 50 cm ( informacje oczywiście nie ujawiane dla wszystkich, ja wiem od mojej hodowczyni, która chciała nim kryć swoje suki, ale ze względu na to że jej suki równiez są duże, zrezygnowała). Napewno nie jest wskazane zminiaturyzowanie rasy, ale myślę, ze wszech obecna w wielu rasach gigantyzacja też nie daje nic dobrego. Gokaiba, a Twoja Dunia wcale na małą nie wyglada, tylko na taką w sam raz;) dziewczynkę. musze jeszcze dodać , ze mnie osobiście barrrrdzo podobaja się takie czarne końcówki u kerraka, taki wybarwiony z czarna głową i czarnymi końcami nóżek i czarna końcówką ogonka wyglada świetnie- jak dla mnie oczywiście.
  6. Chyba tak, to chyba ta suczka która "podobno" miała trafić w ręce pewnej młodej handlerki z Polski:cool3: . Ale Gokaiba, czy ta suczka wogóle była na wystawie? Napisałes tylko że Gabi najlepsza suka, ale nie napisałeś czy tamta wogóle była, to jest bardzo ładna suczka i wygranie z nią porównania to spory sukces, a na światówce była pięknie ostrzyżona chyba przez swoich hodowców. Co do wielkości, to ja się czasem zastanawiam, po co jest wzorzec, większość obecnej populacji kerry jest według wzorca przerośnięta, a nie zminiaturyzowana:mad: , to samo dotyczy koloru, jak można zarzucić psu że jest nierównomiernie wybarwiony, bo ma ciemniejsze łapki czy głowa, przecież tak właśnie kerry się wybarwia, a jeżeli nie ejst czarny to niejednolite wybarwienie nie jest wadą, ja myślę ze sędziowie czegoś muszą się doszukać poprostu:razz: .
  7. No i właśnie dlatego takie fajne są wystawy, bo można się z ludźmi sportkać i pogadać:lol:
  8. No tak, faktycznie on jest po tym samym ojcu co Saxanka , widziałm go w Opolu, fajny piesutek, ale ta fryzurka:placz: , nawet na Twoim zdjęciu widać jaka jest....... A ta suczka to nie wiesz jak się nazywa? szkoda, ale jeżeli dobra psychicznie to fajnie, może ta agresja u Graciosy wynika z posidania takiego a nie innego właściciela:evil_lol: . W Wałbrzychu to do końca nie wiem jak było, może coś uda Ci się kerry dowiedzieć, ja wiem tylko że siostra Qu zdobyła BOB-a i BIG-a, ( już widzę minę p.K. kiedy to nastąpiło)
  9. Wiesz Gokaiba, ja myślę ze nie da się skończyć od tak z agresją, trzeba ją napiętnować, ja mam właśnie świeżutkie wieści z Wałbrzycha, gdzie znany nam p.K. wystawiał swoją Graciosę i Larrego. W konkurencji Graciosy stanęła suczka z cZech, siostra mojej Qu, i powiem Wam, ze o mało nie doszło znowu do niemiłego zajścia z udziałem suki pana z Wrocławia, a mianowicie Graciosa wyciągnęła głowę z ringówki i ruszyła do ataku, ale na szczęście p.K. tym razem w porę się zorientował i złapał swoją sukę zanim zdążyła dopaść tej drugiej. Czy została zdyskwalifikowana to nie wiem, może ktos kto tam był nas objaśni.... Kerry chyba suczka z Twojej hodowli miała tam być wystawiana, spróbuj zasięgnąć języka jak zachował się tym razem sędzia, bo jetsem ciuekawa czy zachował przytomnośc umysłu czy też zignowrował całą sytuację:mad:
  10. Gokabia, ale się napisałeś, całe dwa zdania, a my od piątku czekamy:mad: no dawaj jakieś zdjątka i coś dorzuć jeszcze tej wiedzy.... Zarisha, piękna trzeba przyznać, a siostra tego LAMBIELA to na światówce chyba 3 w championach była. Kerry ten piesek to chyba jest po tym samym ojcu co Twój Ursus? Ale strzyżenie Twojej małżonki, no mnie naprawdę powala, wielllllki ukłon :thumbs: . nO dawaj tą stawkę... A w Wałbyrzychu ktoś moze był?
  11. Kerry, gratulacje, naprawdę fajny pies z niego wyrasta, a właściwie już wyrósł. to teraz poprosimy o staweczke.... No i z wielką niecierpliwością czekam na wieści z Interry z Moskwy:placz:
  12. Gokaiba, ja to nawet pójdę dalej w rozmyślaniach o normalności, bo te owczarki twojego sąsiada też wydają się być normalne, skoro nie atakuja natychmiast po wyjściu poza ogrodzenie:evil_lol: .
  13. A co do wysp, to znam jeszcze jeden zwyczaj, oprócz tego ustawiania nos w nos, przechodzenie obok siebie, naprawde blisko , tych dwóch ustawionych wcześniej psów i tam bardzo rzadko zdarza się żeby któryś pies wystartował do innego, a wyjście z ringówki to właściwie nie jest wogóle spotykane.
  14. Bardzo przepraszam , ale z mojej wypowiedzi napewno nie wynika że mylę te dwa pojęcia, ja wręcz pisze że właściciel Graciosy również ich nie myli poniewaz wiedział doskonale ze u sędziego z Irlandii moze właśnie za tą agresję wylecieć z suką z ringu i tam sobie na takie zachowanie nie pozwolił jak przy sedzinie z Rosjii. A regulaminu naprawdę nie trzeba mi przypominać, tylko sędziom którzy widac nie pamiętają co tam pisze, bo to sędziowie dopuszczają do takich sytuacji, a nie ja. W moim domu mieszkała jeszcze rok temu kochana Amulka, którą trochę wystawiałam w jej dłuuuugim życiu, temperament miała napewno terierkowy, ale niestety wykazywała też dużą ogresję do psów, co napewno było wynikiem moich błędów wychowawczych, czego się nie wypieram, ale nigdy nie zdarzyło mi się dopuścić do sytuacji ataku na ringu , a poza nim poprostu psa przepinałam na inną smycz i dalej kontrolowałam jej zachowanie. Ja naprawdę wiem jaki charakter powinien mieć kerry i kiedy to jest agresja , a kiedy wspaniały i oczekiwany przez nas właścicieli temperament i myślę ze większośc z nas to wie, a Ci którzy jeżdżą na wystawy też znają napewno regulamin wystaw, więc nie ma co go tu cytować, raczej należy napiętnować takie sytuacje i np składać prostest u organizatora wystawy, czego od razu się przyznaje nie uczyniłam i bardzo żałuję, ale zachowanie sędziny na ringu i Gospodarza ringu dokładnie wskazywało że zaistaniała sytuacja była dla obu pań całkiem normalna!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  15. a co do Trezera, to pamiętam jego i p.Anetę, jako młodą dziewczynę na klubówce w Gdyni bodajże, i poza tym , że zostałam wycałowana i zachwycałam się przez dobre kilka godzin, to agresji nie wykazywał, a Lucyś Czapli też chyba po nim jest, ale suki z taką ekspresją a jednocześnie zrównoważonej psychicznie to ja myślę ze możemy jednak długo wśród naszych psów szukać, może on tej agresji nie przekazywał na szczęście dla szczeniakó i ich przyszłych właścicieli.
  16. No cóż Gokaiba, co do tej agresjii na ringu to nie zawsze niestety jest ona naganna, i mało jest ważne czy pies jest poprostu nie do opanowania, czy celowo jest tak prowadzony właśnie na tym ringu i w tym dniu, bo np sędzia uważa że terrier powinien mieć TEMPERAMENT, przecież wszyscy wiemy, że takie opinie są wśród sedziów rozpowszechnione i wszystko ok jeżeli przy temperamencie pies nie atakuje innych psów, natomiast ja kilkakrotnie sama widziałm takie zachowania u psów ocenianych właśnie na ringu, a sedzia był bardzo zadowolony, bo tooooo właśnie jest dla niego terrier z temperamentem:mad: Sukę która rzuciła się na moją Qu na ringu w Opolu mogliśmy chyba wszyscy podziwiać na światówce, gdzie odstępy pomiędzy sukami w klasie champion były powiedzmy kilkudziesięcio centymetrowe, ale wtedy właściciel Graciosy nie ryzykował, że moze zostać usunięty z agresywną suką z ringu i potrafił zapanować nad nią, ale w Opolu sędziowała sędzina z Rosjii i tam ten "temperament" był jak najbardziej wskazany. Chociaż niektórzy z polskich sędziów niestety tez myle te dwa rodzaje zachowań.
  17. No tak, tamta wcześniejsza wystwa to też Poznań, i to było chyba w 2004 roku, tak jakoś mi się kojarzy, byłaś Ty i jakaś suczka ze Szwecji chyba, dokładnie nie pamiętam, napewno były dwie kerraczki na całej wystawie. Co do wyjścia z ręki, to ja myślę ze każdy z nas ma takie problemy czasem, tyle że u mnie np jest to w takich dziwnych przypadkach, kiedy np obok nas przechodzi jakiś mały ujadający piesek, wtedy z reguły obie idziemy na dwóch nogach, bo przednimi Qu próbuje dosięgnąć to coś ujadające, ale ponieważ ja już wiem jak się kończą takie zabawy to na widok ujadającego małego psa staram się odwołać i zapiąć moją sucz na smycz, no cóż, powiem ze z reguły się udaje, ale nie zawsze:angryy:
  18. Mamo, ci niektórzy to znaczna większośc tego forum:lol: , a Twoja suczka robi świetne wrazenie, jak dla mnie miła grzeczna, chyba że taka jest tylko na wystawach?, a poza śwaitówką to już tez ją widziałyśmy z Czaplą, w tym wspaniałym roku kiedy przyszło nam się poznac na wystawie w Poznaniu, Ty też wtedy ją wystawiałaś o ile dobrze pamiętam, ...
  19. A co do temperamentu i tych innych... ja tam chyba wolę psa z trochę mniejszym temperamentem, chociaż właściwie tak do końca to pewnie nie moge się wypowiadać, moja Qu to temperament ma iście królewski, znaczy tak jak młode królewiątka, spuszczona ze smyczy bryka jak wariatka, ale na smyczce i przy szefowej-jak najbardziej trzyma fason:razz: A moja Amulka to temperament miała średni, ale niestety niezmiernie lubiła rozruby, nawet do Niunka Czaplowego startowała, idiotka nie wiedziała ze może przegrać:angryy: , chociaż maluch też kiedyś wrył mu się pod zęby, ale to był przypadek przy gumowym kurczaku:razz: . Za to na ringu to pewnie wolałabym taką Qu bo ona to chociaż lubi się pokazywać, a Ama to miała serdecznie w d........Ideałem jak dla mnie jest Lucysia Czapli, w niej jest połączenie ogromnego temperamentu i dużej dozy hmmm. jak to nazwać... zrozumienia dla otoczenia powiedzmy, ale przyznaję, ze podoba mi się też starsza suczka Kerry, bo młodsza, o ile sie nie zmieniła to pewnie wariuje w domu jak dzika:evil_lol: , pewnie mogłaby podać sobie łąpkę z Saxanką. Ja to chyba kurde stara jestem, bo mi się dość sopkojne psy podobają, może czas na zmianę rasy...
  20. Hallo, koleżanko, a dlaczego Ty na naszym forum tak rzadko bywasz jeżeli masz kerry, już raz dwa -do raportu, co za kerry, skąd, i po kim, przedstawiać się ale już:crazyeye:
  21. No właśnie, idzie potem za rasą ta nieszczęsna opinia.... Wczoraj opowiadała mi koleżanka jak w Krośnie na wystawie włąśnie ten piękny Hardy rzucał się do psów, moi znajomi mieli kilka psów i na szczęście dla całej sytuacji ich psy nie wykazuja agresji, bo pewnie zostałby zjedzony przez ich briarda.... No i właśnie nie tylko na eksterier należy patrzeć przy doborze partnera, na mnie ogromne wrażenie zrobiła hodowla mojej małej, gdzie luzem biegało kilka dorosłych kerraków, a to co zobaczyłyśmy z Czaplą na ostatnim kryciu tylko utwierdziło nas w przekonaniu ze dokłądnie takiej psychiki u kerraka szukamy:lol: . Mimo ogrrrrrrromnego temperamentu psów nikt na nikogo nie warczał i nikt się nie rzucał, mimo że w zasięgu wzroku była wspaniała sunia do pokrycia i chętni oczywiście byli wszyscy:cool3: . Ja jednak myślę ze w dużej mierze jest to wina właściciela i albo ktoś sobie radzi z własnym psem albo powinien się zastanowić czy taka właśnie rasę chce hodować, albo jest jeszcze trzecie wytłumaczenie......
  22. Ja mam wieści z Krosna, było dwa kerraki: Milka naszego kolegi Włodka z Krosna i Hardy z hodowli Kerrydom ze Słowacji. Milka ocena doskonała i CWC Hardy ocena doskonała CWC, BOB, I BOG III grupy .
  23. Hmmm, a co ma znaczyć to : ':loveu: , czyżby było aż tak źle z tym podróżowaniem, :mad:
  24. Ja również przyłączam się do gratulacji dla Ursusa:multi: , fajny piesio z niego wyrasta:lol: , a tak swoją drogą to ślicznie mu sie ogonek wyprostował, ja kocham dłłługie piekne ogony i przyznam że ogon Ursusa robi świetne wrażenie. Co do kosztów... wbrew pozorom, jeżeli oczywiście posiada się jakichś rosyjskich znajomych, nie jest to aż taka kosztowna wyprawa więc myślę, że Czapla w tym miesiącu może troszkę skromniej będzie jadła, ale generalnie jakoś przeżyje ten wyjazd:evil_lol: . A wnuki są jak najbardziej oczekiwane :razz: , nie tylko u nas zresztą.......
  25. Bardzo dziękuję:multi:
×
×
  • Create New...