-
Posts
2315 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by puchu
-
Do tego byłby jeszcze mój porządkowy... Ciekawie by było :D
-
Pas. Photobucket albo dogo odmawiają współpracy. Zdjęcia w necie, trzy razy próbowałam wkleić, a efekt jak wyżej. Może jutro pójdzie lepiej :/
-
[img]http://i178.photobucket.com/albums/w249/pusia84/aria/100_2817.jpg[/img] [img]http://i178.photobucket.com/albums/w249/pusia84/aria/100_2818.jpg[/img] [img]http://i178.photobucket.com/albums/w249/pusia84/aria/100_2820.jpg[/img] [img]http://i178.photobucket.com/albums/w249/pusia84/aria/100_2821.jpg[/img] [img]http://i178.photobucket.com/albums/w249/pusia84/aria/100_2822.jpg[/img] [color=paleturquoise]101010101010101010[/color]
-
Ostatnio nie miałam głowy do siedzenia na forum. Wyjazd na Kaziuki do Wilna i zeszłam się z byłym :) Udaje nam się tworzyć naprawdę fajny, poważniejszy związek. Jak wszystko pójdzie po naszej myśli, to w tym roku się wyprowadzę. Jeszcze mi się czasem nie chce w to wierzyć... Kundliszcze straciło trochę futra i wygląda jak źle zrobiony grzywek :evil_lol: Jak się zrobi trochę cieplej to będzie na łyso :evil_lol: Do agilitowania pogoda nie sprzyjała, ale i tak mamy postępy. Dużo nam, a raczej mnie, dało seminarium z Magdą Ziółkowską. Psisko w końcu robi slalom i nie panikuje aż tak na huśtawce. Został jeszcze mur, o który niestety się odbija. Mam nadzieję, że do września to opanuje, bo chciałabym wystartować w A1. Żałuję, że najpewniej nie będzie mnie na lipcowych zawodach. Z nowości zaczełyśmy przygodę z dogoterapią. 17 będzie egzamin i Ariuch oficjalnie będzie psem pokazowym w fundacji Razem Łatwiej :multi: Zdjęcia zimowe Ariuchowo-Bazylowe. [SIZE=1](Ktoś chętny, żeby mi w przyszłym roku pokazać jak robić Arii nie przepalone zdjęcia na śniegu?)[/SIZE] [IMG]http://i178.photobucket.com/albums/w249/pusia84/Aria/100_2811.jpg[/IMG] [IMG]http://i178.photobucket.com/albums/w249/pusia84/Aria/100_2812.jpg[/IMG] [IMG]http://i178.photobucket.com/albums/w249/pusia84/Aria/100_2813.jpg[/IMG] [IMG]http://i178.photobucket.com/albums/w249/pusia84/Aria/100_2814.jpg[/IMG] [IMG]http://i178.photobucket.com/albums/w249/pusia84/Aria/100_2816.jpg[/IMG]
-
Cały przyszły tydzień mam wolny, więc możemy się kiedy indziej umówić :)
-
Ano wróciłam i zaczynam już wgrywać zdjęcia na photobucketa :) To może spacer w poniedziałek? O ile nie będzie lało...
-
Kurcze, ale Shinulec wydoroślał. Z wyglądu oczywiście ;) Btw. mogłabyś w końcu zmienić nazwę galerii ;)
-
Sunia jest cudna. Była prezentem na 18 od klasy licealnej. Jakby co, mieszkają w okolicy Remiszewskiej.
-
Suka, sztuk jeden. Z budowy i futra poszła w husky, tylko umaszczenie ma bardziej jak czekoladowe laby, niebieskie oczy. Zazwyczaj pewnie chodzi z młodą, czarnowłosą dziewczyną. Na imię ma Alwa.
-
Gratuluję wytrzymania razem 3 lat i życzę następnych 15 (co najmniej) w zdrowiu :) Z ciekawości, nie spotykasz czasami na spacerach suki miks husky z labem?
-
Agilitowo-Frizbowo Domowa Galeria Szikry,Victora i Deliego :-D ZAPRASZAMY!
puchu replied to Mudik's topic in Foto Blogi
Gratulacje! :) -
Agility to świetny pomysł! Może się kiedyś na zawodach spotkamy? Mokka też ma problemy z kolanem, a biega z prawie szetlandem i szurniętym kelpikiem. Trzymam kciuki za podróż bez przygód tym razem.
-
Fajnie, ze zaczynacie się w końcu dogrywać :) Bo trzeba było wpisać "dog frisbee" :P Mnie się lepiej rzuca Hero nic Competitionem.
-
W końcu nie zdecydowałam się na puppy love. (pacyfki i krowy kiedy indziej), ale trafiłam na biedronki, które zawsze mi się podobały i mam rozterkę...
-
Pięknie się prezentuje w nowych szelkach :)
-
Najbardziej mnie zdziwiły i w sumie zraniły pretensje, o to, że tego psa złapałam. Psiak mógł pobiec w stronę trzech różnych dzielnic. Niedaleko pola i inne chaszcze. Obok dwa, albo trzy torowiska i ulica po której zazwyczaj jeżdżą jak wariaci. Żeby oni go chociaż od razu szukali. Chłopak się jeszcze upierał, że psa szukał. Doprawdy trudno było nas nie zauważyć...
-
Nie ma innej opcji :)
-
Kciuki oczywiście będą. A co się stało?
-
Uwielbiam twoje robale :loveu: Spraw sobie jeszcze modliszkę, a się kiedyś do Ciebie zakradnę :diabloti:
-
Nie chamstwo, a głupota. Ciśnienie mi się dzisiaj na spacerze podniosło. Wieczorem tj ok.18 miałam wyjść z Bazylem. Jako, że pogoda całkiem ładna, wzięłam i Arię. Na oba psiaki używam jednej przepinanej, długiej smyczy. Zazwyczaj Bazyl idzie na smyczy a Ariuch luzem. Dzisiaj coś mnie tknęło i Aria też była na smyczy. Dochodzimy do polanki za blokami, gdzie psiaki mogą pohasać. Jeszcze tylko przejść ulicę. I w tym momencie podbiega rudy spanielek. Oczywiście hormony szaleją (na osiedlu kilka suczek ma cieczkę) i próbuje się dobrać do Arii. Opędzić się od niego nie mogę, Bazyl zaczyna się to burzy, co próbować go przelecieć. Właściciela oczywiście ni widu, ni słychu. Złapałam spaniela, zapierałam na smycz i przeszłam się kawałek czy nikt go nie szuka. Żadnych nawoływań też nie ma (na osiedlu jest niesamowite echo, więc było by słychać). Psiaka też ze spacerów nie kojarzę. Dzwonię na SM. Przyjęli, po 20 minutach przyjechali. I też problem, bo panowie ani klatki nie mieli ani smyczy i wziąć go nie chcieli. Pytam się czy mam go w takim razie puścić. Też źle. W końcu stwierdzili, że powinnam poczekać na eco patrol. Ile? Ok. godziny. Panów wyśmiałam. W końcu stwierdzili, że go wezmą. Tylko bali się go wsadzić do samochodu, więc ja musiałam... Pojechali, a my poszliśmy dalej na spacer. Akurat była jeszcze znajoma ze swoim CTR (urocze stworzenie ). Ona kojarzyła psa. Podobno już kiedyś synowi właścicielki uciekł. Stawiałyśmy, że ten syn to góra w wieku licealnym, a może nawet podstawówka i nie wiedział jak sobie w zaistniałej sytuacji poradzić. Nic to. SM już pojechała. Po jakiś 20-30 minutach idzie kobieta i się pyta, czy nie widziałyśmy spaniela. Owszem, SM zabrała. Kobieta myślała, że to żart. Oburzona poszła, ale się jeszcze wróciła po numer straży. Chodzimy sobie dalej, mija kolejne 20 min i pojawia się młodzian 25, a nawet bliżej 30 lat. Też szuka spaniela, bo nie chciało mu się wierzyć, że SM go zabrała. Matka stała kawałek dalej, wrócił do niej. Po chwili znowu nas gonią, bo podobno SM nie przyjęła takiego zgłoszenia (niech ich szlag ). Całe szczęście zapamiętałam numery boczne wozu i psiak się znalazł. Na odchodnym kobieta rzuciła, że nie życzy mi takich przeżyć, an co jej odpowiedziałam,że ja swoich psów pilnuję. Jeszcze coś po marudziła i w końcu poszli. Owszem szkoda mi i psa i tej kobiety, ale co miałam robić? Psiak nie miał adresówki. Nie był to jeden z tamtejszych niegroźnych samowyprowadzaczy. Obok ulica i tory. Nikt go nie szukał. Stwierdziłam, że pewnie się zagalopował za cieczkami, a jak się właścicielowi dupy nie chce ruszać z mieszkania, to może się czegoś nauczy. Jak pies zginie, to od razu się go szuka, a nie po ponad pól godzinie spacerkiem. Przecież psiak mógł pobiec gdziekolwiek i na sporą odległość w tym czasie! I jeszcze pretensje, że SM wezwałam. Gdyby któryś z psów pod moją opieką zginą (tfu! tfu!), to byłabym wdzięczna, za telefon do SM, przynajmniej wiedziałabym gdzie szukać.
-
Chcesz się zamienić? :razz: Ciśnienie mi się dzisiaj na spacerze podniosło. Wieczorem tj ok.18 miałam wyjść z Bazylem. Jako, że pogoda całkiem ładna, wzięłam i Arię. Na oba psiaki używam jednej przepinanej, długiej smyczy. Zazwyczaj Bazyl idzie na smyczy a Ariuch luzem. Dzisiaj coś mnie tknęło i Aria też była na smyczy. Dochodzimy do polanki za blokami, gdzie psiaki mogą pohasać. Jeszcze tylko przejść ulicę. I w tym momencie podbiega rudy spanielek. Oczywiście hormony szaleją (na osiedlu kilka suczek ma cieczkę) i próbuje się dobrać do Arii. Opędzić się od niego nie mogę, Bazyl zaczyna się to burzy, co próbować go przelecieć. Właściciela oczywiście ni widu, ni słychu. Złapałam spaniela, zapierałam na smycz i przeszłam się kawałek czy nikt go nie szuka. Żadnych nawoływań też nie ma (na osiedlu jest niesamowite echo, więc było by słychać). Psiaka też ze spacerów nie kojarzę. Dzwonię na SM. Przyjęli, po 20 minutach przyjechali. I też problem, bo panowie ani klatki nie mieli ani smyczy i wziąć go nie chcieli. Pytam się czy mam go w takim razie puścić. Też źle. W końcu stwierdzili, że powinnam poczekać na eco patrol. Ile? Ok. godziny. Panów wyśmiałam. W końcu stwierdzili, że go wezmą. Tylko bali się go wsadzić do samochodu, więc ja musiałam... Pojechali, a my poszliśmy dalej na spacer. Akurat była jeszcze znajoma ze swoim CTR (urocze stworzenie :loveu:). Ona kojarzyła psa. Podobno już kiedyś synowi właścicielki uciekł. Stawiałyśmy, że ten syn to góra w wieku licealnym, a może nawet podstawówka i nie wiedział jak sobie w zaistniałej sytuacji poradzić. Nic to. SM już pojechała. Po jakiś 20-30 minutach idzie kobieta i się pyta, czy nie widziałyśmy spaniela. Owszem, SM zabrała. Kobieta myślała, że to żart. Oburzona poszła, ale się jeszcze wróciła po numer straży. Chodzimy sobie dalej, mija kolejne 20 min i pojawia się młodzian 25, a nawet bliżej 30 lat. Też szuka spaniela, bo nie chciało mu się wierzyć, że SM go zabrała. Matka stała kawałek dalej, wrócił do niej. Po chwili znowu nas gonią, bo podobno SM nie przyjęła takiego zgłoszenia (niech ich szlag :angryy:). Całe szczęście zapamiętałam numery boczne wozu i psiak się znalazł. Na odchodnym kobieta rzuciła, że nie życzy mi takich przeżyć, an co jej odpowiedziałam,że ja swoich psów pilnuję. Jeszcze coś po marudziła i w końcu poszli. Owszem szkoda mi i psa i tej kobiety, ale co miałam robić? Psiak nie miał adresówki. Nie był to jeden z tamtejszych niegroźnych samowyprowadzaczy. Obok ulica i tory. Nikt go nie szukał. Stwierdziłam, że pewnie się zagalopował za cieczkami, a jak się właścicielowi dupy nie chce ruszać z mieszkania, to może się czegoś nauczy. Jak pies zginie, to od razu się go szuka, a nie po ponad pól godzinie spacerkiem. Przecież psiak mógł pobiec gdziekolwiek i na sporą odległość w tym czasie! I jeszcze pretensje, że SM wezwałam. Gdyby któryś z psów pod moją opieką zginą (tfu! tfu!), to byłabym wdzięczna, za telefon do SM, przynajmniej wiedziałabym gdzie szukać. Jutro będzie filmik z walki psów: Aria vs. Bazyl :cool3:
-
Bzikowa, mogę ci podrzucić na trening trochę mediuma.
-
Agilitowo-Frizbowo Domowa Galeria Szikry,Victora i Deliego :-D ZAPRASZAMY!
puchu replied to Mudik's topic in Foto Blogi
Sikrunia zdegustowana, a chłopaki zachwyceni.