No my tez mielismy problem z sasiadka. Posesje dzieli ogrodzenie z siatki - fakt, nienajpiekniejszej, swoje lata ma, siatka teoretycznie nalezy do nas. Drzwi sasiadki wychodza na siatke, chcialaby nowa. Ma psa - sredni kundelek. Zaczela przyczepiac psa na lancuch tak, ze byl tuz przy siatce, jego miski staly dokladnie przy siatce.
Wiadomo co bylo - moj dozio i cala reszta z jednej strony ujadaja i drapia, jej z drugiej strony. Na uwage mojego TZ-ta, zeby przeczepila psa gdzie indziej, stwierdzila ze nie ma ochoty i tego nie zrobi, a jesli nasze psy przejda na jej strone, to wezwie policje, a w ogole to mamy zmienic siatke na nowa bo ta brzydka. Hmm, pogadalam sobie niecenzuralnie co o niej i takich ludziach mysle :oops: tak zeby slyszala :oops: . Pies znikl na jakis czas.
Potem widze ze znow to samo - pies tuz przy siatce. Podchodze blizej, pies jest przyczepiony do slupka ogrodzenia (mojego!!). Hmmm :D
Zadzwonilam do kolezanki - pracuje w SM, inna gmina, ale co tam. Przyjechala w mundurze i zaczelysmy bardzo glosna rozmowe (okna sasiadki wychodza tez na ta strone), o tym ze pies szarpiac lancuch moze uszkodzic MOJE ogrodzenie, ze za niszczenie mienia sasiada grozi kara, ze generalnie mozna to podciagnac pod znecanie sie nad psem - bo co prawda jedzenie i picie ma, ale zadnej oslony i goly beton, ze w sumie on moze przejsc na nasza strone a niekoniecznie moje na jej i jesli uszkodzi mojego psa to co wtedy. No i ze moje dziecko moze podejsc do ogrodzenia, dotknie sioatki, pies ugryzie no i co wtedy...
No i na drugi dzien pies byl odczepiony, pojawila sie buda dla niego i skonczylo sie czepianie :D
A ja na wszelki wypadek postawilam w odleglosci ok 0,5 metra taki plotekk wlasnej roboty, zeby moje psy nie mialy dojscia do siatki, bo sasiad drugi mowil ze jak wychodze to ona specjalnie denerwuje psa. Plotek jest wlasnej roboty, specjalnie sie nie udal, i w sumie jej wspolczuje bo siatka byla malo estetyczna, ale plotek to dobil. A ja generalnie chce zmienic ta siatke, tylko kasy brak, na razie ciulamy na to po trochu, bo chcielibysmy plot i zupelnie sie odgrodzic. Jakby po ludzku z nami porozmawiala, to bysmy odpowiedzieli ze planujemy to na przyszly rok, a tak wszyscy byli zlosliwi :oops: